ewa009
13.03.09, 22:58
Mam trudną sprawę i nie wiem na co możemy liczyć i czego się
spodziewać.Historia zaczyna się od śmierci Wujka brata mojej Mamy, Wujek był
osobą samotną mieszkał w domu rodzinnym wybudowanym przez ich rodziców.Pan z
biura nieruchomość poinformował moją Mamę, dziwiąc się,że istnieje o umowie
przedwstępnej sprzedaży domu. Pominę tu całe tło i zaskoczenie. Po pogrzebie
przy porządkowaniu różnych dokumentów znalazłam dokumenty z postępowania
spadkowego po moim Dziadku z 1997r , Mama nic o tym nie wiedziała, we wniosku
Wujek podał, że ze związku Babci i Dziadka poza nim innych dzieci nie było.
Postanowiłyśmy "wyprostować" sprawy, wniosłyśmy wnioski o spadek po Wujku i
osobny po Dziadku. W miedzy czasie Państwo, którzy chcą kupić dom wnieśli
także o stwierdzenie nabycia spadku z udziałem mojej Mamy. Teraz po
uprawomocnieniu i przyjęciu spadku po Wujku wyznaczyli termin u notariusza.
Mama nie chce sprzedawać domu tylko zatrzymać go sprawa po Dziadku jeszcze się
nie odbyła. Mam takie pytanie czy jeżeli wykażemy oszustwo to sąd może moją
Mame zmusić do sprzedaży?? My chcemy odstąpić od umowy oddać pieniądze ale czy
to musi być podwojona kwota? zadatek nie był zwyczajowym 10% zadatkiem
bardziej kwotą symboliczną biorąc pod uwagę cenę domu. Symboliczną ale nie
małą. Bardzo proszę o wypowiedzi, które wskażą mi drogę jaką powinna obrać
moja Mama i jakie Ona ma szanse, bo cała sprawa bardzo szarpie jej zdrowie,
choć odkrycie oszustwa najbardziej ją zabolało.