asdzxcvfsrggxdfsd 30.09.24, 10:28 Obce życie jest też na wyciągnięcie ręki. Urodziliśmy się w danym momencie, najpierw drzemy ryja, sikamy w pieluch itp radosny okres. Potem zaczynamy poznawać przedmioty w posiadaniu rodziny od dawna... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asdzxcvfsrggxdfsd Re: MPP 8 30.09.24, 10:53 no i w podróż zabieramy też własne kosmetyki! Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: MPP 8 30.09.24, 11:03 I na zakończenie, jakby kto chciał podać do herbatki niekupny pasztet to oczywiście do dziś niezbędnik w każdej kuchni: Odpowiedz Link
hrasier_2 Re: MPP 8 30.09.24, 12:35 I Franię miałem i te maszynkę do mięsa. I jeszcze stolnica się gdzieś uchowała. Ale to na ranczo. Fajne historie i wspomnienia. Dzięki. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: MPP 8 30.09.24, 12:41 Frania czy coś w ten deseń nadal stoi u mojej mamy. Póki co jako pojemnik na brudne ciuchy, bo mają jakiegoś automata. Ale jak ten padnie to od razu się nie wyskoczy na nówkę... A co we Frani miało się popsuć od nieużywania? Solidny silnik? Tam nic więcej nie było :) A maszynkę mamy nadal w domu i stolnicę tęż - no jak zrobić bez niej pierogi?! Odpowiedz Link
hrasier_2 Re: MPP 8 30.09.24, 13:08 Ja mam ale dużą deskę to robienia. Nie ma miejsca na stolnicę. Teraz to maszynki elektryczne. W sumie kupuję gotowce. Ale na pewno nie to samo jak lepienie pierogów. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: MPP 8 30.09.24, 13:15 No u nas stolnica to sobie leży opakowana w folię między szafą a ścianą. Ale na wigilię to dzieci żądają robienia własnoręcznych pierogów i nie ma przebacz :) Odpowiedz Link