hrasier_2
23.01.25, 10:34
78-letni pan Zbigniew musiał oddać swoją córkę do domu opieki, który w Rudzie Śląskiej prowadzą siostry zakonne. Razem z 74-letnią żoną Barbarą opiekowali się swoim dzieckiem przez 51-lat. Gdy się urodziła, okazało się, że ma padaczkę. Potem doszła jeszcze wiadomość, że to padaczka lekooporna.
– Przez te wszystkie lata córka przeszła przez kilkanaście szpitali – opowiada pan Zbigniew. Lekarze robili, ile mogli, ale ataki cały czas się powtarzały. Najgorsze zawsze były noce. – Miewała wtedy po pięć, sześć ataków. Ręce opadały. Córkę trzeba było karmić, myć, stale się nią zajmować. Nigdy się nie usamodzielni, zawsze będzie potrzebowała opieki – mówi pan Zbigniew. Tyle lat opieki nad nią. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://bomega.pl/pan-zbigniew-z-zona-nie-mieli-juz-sil-i-oddali-corke-do-dps-u-pol-wieku-sie-meczylismy/&ved=2ahUKEwic8fKzwYuLAxXlIBAIHbC1OYoQFnoECC8QAQ&usg=AOvVaw0s9DBtmYyvO309K3R8l_iv .