andaba
08.09.26, 07:58
Z reguły olewam, ale dziś mnie wkurzyli, wprawdzie mam wyciszony telefon, ale podłaczony do zegarka, który mi zabrzęczał.
Mało nerwowa jestem, ale czytanie o zmasowanych atakach o 4,30 spowodowało że zaczęłam słuchać, czy coś na nas nie leci. Jak zasnęłam, to odwołali atak i znowu mnie obudzili, przy kolejnych to już byłam na nogach, więc tylko stwierdziłam, że cztery SMS-y w jedną noc (niech będzie że poranek) to trochę za dużo, czemu to ma służyć? Jak rakieta yebnie to yebnie, dowiemy się.