Dodaj do ulubionych

Oleksy i Wałęsa w TOK FM

24.01.22, 22:39
Nie mam nic do Oleksego, brak przekonujących dowodów jego agenturalności.

Co innego w kwestii uznania Wałęsy za wzór prezydenta.

Przed zaprzysiężeniem Kwaśniewskiego postawił w stan podwyższonej gotowości podległe mu Jednostki Nawiślańskie, przynajmniej wybrane warszawskie szpitale były przygotowane na przyjęcie rannych w walkach. Szpital MSW przy Wołoskiej był przygotowany na przyjęcie rannych i do chwili, kiedy Wałęsa wyjechał do Gdańska.

Wałęsa, promotor falandyzacji prawa i niespełniony dyktator podszyty tchórzem, nie był wzorem do naśladowania.


Taki to "metr z Sevres".
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 24.01.22, 23:26
      buldog2:
      > Wałęsa, promotor falandyzacji prawa i niespełniony dyktator podszyty tchórzem,
      > nie był wzorem do naśladowania.

          ,,Ale świętości nie szargać,
          bo trza, żeby święte były...''


      Po kolei niszczymy nasze legendy, zasługi, bohaterów, autorytety... Może nie zawsze takie święte i bohaterskie, ale zdolne wzbudzić entuzjazm ludzi na całym świecie. Pozostaje nam poczucie wtajemniczenia w Wyższą Prawdę, zgorzknienie i bezradność. Za to Kaczyński wie, że ludzie potrzebują bohaterów. Wybiera ich sobie fatalnie, jakichś terrorystów Piłsudskich, jakichś powojennych leśnych bandytów, albo własnego brata — ale to ludowi wystarczy w braku czegoś lepszego, skoro to lepsze my obalamy własnymi rękami.

      Być może masz rację w sprawie Wałęsy. Ale ta racja jest szara, jajogłowa i bezsilna. Tak, wiem, lepsza szara racja niż barwna ułuda. No, ale co teraz zrobimy z naszymi szarymi i nudnymi racjami, ,,żeby sadłem się nie dławić, lecz choć trochę świat poprawić''?

      - Stefan
      • buldog2 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 24.01.22, 23:33
        Mam jedną odpowiedź:
        żadnych skłamanych legend, żadnych kłamstw.

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,81586104,81586104,Spor_o_Walese_czesc_I.html
        • stefan4 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 00:18
          buldog2 :
          > Mam jedną odpowiedź:
          > żadnych skłamanych legend, żadnych kłamstw.

          Tak więc również żadnych przekłamań w drugą stronę. Wałęsa to problem znacznie bardziej złożony niż tylko ,,wielki Polak'' albo ,,wstrętny Bolek''. Przecież on przeszedł bardzo długą drogę. Facet bez formalnego wykształcenia, pochodzący z rodziny bez wykształcenia. To były inne czasy, nie tylko bezinternetowe, ale nawet beztelewizyjne i bezsamochodowe. Jeśli ktoś nie miał inteligenckich tradycji domowych, to jego świat był wielkości gminy. Wałęsa za młodu należał i do ZMS, i do ZMW, i do rzeczy jeszcze gorszych. Pierwsze refleksje nad społeczeństwem trafiły go dopiero w wieku bardzo dorosłym. Ale potem zmienił się całkiem sporo, nie?

          Niektórzy wynoszą z domu system wartości na tyle solidny, że nie muszą prawie niczego w nim zmieniać do końca życia. Inni nie mają takiego szczęścia i w pocie czoła szukają drzewa poznania dobra i zła, długo beskutecznie wyciągając rękę po swoje jabłko. Każda relacja, która przedstawia kogoś takiego w jakimś konkretnym punkcie czasowym i sprzedaje ten punkt jako całość obrazu, jest od razu skłamana.

          - Stefan
      • szwampuch58 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 24.01.22, 23:35
        "Polak Polakowi wilkiem"
        "Gdzie 2 Polakow tam 4 zdania"
        Cusik w tym jest Stefan,nikt mi nie powie ze czarne jest czarne a....
      • pies.na.czarnych Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 24.01.22, 23:50
        Polskie Piekiełko. Ogień pod kadzią ledwo się ćmi, smoły brak, ale co tam mamy jeszcze szambo, w którym będziemy się podtapiać. Milutko we własnym ciepełku.
        • buldog2 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 00:27
          Piekiełko? Lepiej powiedz, gdzie skłamałem.

          I jakie usprawiedliwienie jest dla pierwszej fali niszczenia prawa (otworzył puszkę z Pandorą, to ten bohater to powiedział czy może Lepper?), fałszywych kombinacji w wypadku drogowym, oszustwach podatkowych (za książkę) i całego mnóstwa podobnych osiągnięć.
          • buldog2 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 00:32
            Zresztą... Pisałem to już, ale powtórzę.

            Prezydenta nie należy oceniać po znajomości języków, elokwencji czy elastyczności. Pełna zgoda. Ale do oceny choćby "mierny" Wałęsie daleko.
            Dlaczego nie mówić o jego udziale w wyprowadzeniu wojsk sowieckich? Doskonale pamiętam wizytę w Moskwie, po której korespondent TVP krzyczącym głosem obwieszczał, że Moskwa nie będzie decydować o tym, czy jej wojska będą w Polsce, czy ich nie będzie. Po powrocie Wałęsy trwało kilkudniowe wzmożenie, po czym niespodziewanie dla świętujących przyszedł kac: Borys Jelcyn wyszedł z kolejnego (tym razem wspólnie z Wałęsą) ciągu i po kilku dniach Kreml oznajmił, że żadna decyzja o wycofaniu wojsk sowieckich nie zapadła. Trzeba było nieskończenie silniejszej presji zza Oceanu, żeby rosyjska administracja uznała potrzebę wyprowadzenia się z Polski. W tej grze, można powiedzieć, jedną nogą czy też stroną, były Stany, drugą Rosja. A on, by użyć jego własnych słów, był pomiędzy nimi...
            Jako ciekawostkę dodam, że wspomniany korespondent TVP nosił nazwisko Moskwa, co dodawało relacji jakiegoś nonsensownego smaczku.
            Podobnie wyglądał wkład Wałęsy do wprowadzenia nas do UE i NATO, czyli poza b. wątpliwym wizerunkowym ("zdrowie nasze w gardła wasze" to najdrobniejsza błahostka) żaden.
            Swoją reputację w Polsce i na świecie Wałęsa popsuł aż tak, że kiedy pod koniec urzędowania miał spotkać się z prezydentem Niemiec Richardem von Weizsäckerem, wybuchł spór o to, czy spotkanie powinno się odbyć, ze względu na kompromitację wykonaniu Lecha Wałęsy.
            Jego własny wkład o interes Polski można ocenić po staraniach, których rzeczywiście on sam był autorem, jak i wykonawcą. Myślę o załatwieniu zniesienia dla Polaków wiz do USA, o czym zresztą mówił jak o czymś już załatwionym. Dla przypomnienia dodajmy, że państwa bałtyckie o to samo starały ok. dwóch lat, tzn. już we wczesnych latach dziewięćdziesiątych wizy dla nich zostały zniesione i nie trzeba było do tego zgody Kongresu, wystarczyła decyzja administracji i taka sama decyzja administracji wystarczyłaby w przypadku Polski (mogę opowiedzieć szczegóły). Moim zdaniem, w ówczesnych warunkach załatwienie tej sprawy leżało w granicach możliwości Wałęsy. Spieprzył temat.
            W kioskach Ruchu z powodzeniem sprzedawano broszury z cytatami - wypowiedzianymi przezeń idiotyzmami, jak ten o nodze lewej i prawej, i o nim samym pomiędzy.
            Taki to był mąż stanu. Gó...arz.
            Brak wykształcenia i elementarnej kultury osobistej oraz realnych sukcesów, styl zachowania itd. w pewnym stopniu mógły obniżać jego ocenę (prezydent to jakiś przewodnik, emblemat państwa, wzór etc.), dla wystawienia wspomnianej wyżej oceny to mało. Przypomnimy inne sprawy, żeby nie rozwlekać wpisu, krótko w punktach.

            1. Falandyzacja prawa
            Przypomnę, że pomimo szalejącego złodziejstwa w trakcie ówczesnego uwłaszczania się rządzących, panowała przez nikogo niekwestionowana zgodność odnośnie przestrzegania praworządności, tzn. nikt nawet nie myślał o wypaczaniu prawa, by choćby tylko pozornie przestrzegać jego litery, natomiast do końca zaprzeczyć jego duchowi, intencjom Ustawodawcy. Dopóki nie zrobił tego niesławnej pamięci prof. Lech Falandysz (splunąć) i falandyzacja prawa w wykonaniu urzędu prezydenta RP nie stała się czymś zwyczajnym. Falandyzacja prawa sprawiła, że to co było nie do pomyślenia, stało się normą (w sensie etyki opisowej, wtedy), a dziś - kanonem etyki normatywnej PIS.

            2. Pogrzebanie autorytetu Solidarności
            Prócz ostentacyjnego pokazywania, że będąc na najwyższym urzędzie w Polsce można podeptać prawo, Wałęsa pogrzebał nieporównywalny z czymkolwiek później ethos i autorytet "Solidarności". Jej obecna odrażająca kondycja moralna i możliwość zmiany znaczeń słów, dokonane dekadę później przez PIS, w dużej mierze to jego zasługa. Demoralizacja, kontynuowana przez jego byłych współpracowników (Falandysz tego tryumfu nie dożył).

            3. Oficjalne niepłacenie podatków
            Ostentacyjne oficjalne niepłacenie podatków to jego kolejna "zasługa" i jaskrawy przykład dla innych. Przy czym Wałęsie nie brakowało niczego i żadne historyjki na ten temat (nie płaciłem, bo nie miałem na ZUS itp.) z góry skazane na odrzucenie ze wstrętem.

            4. Niewytłumaczalne ułaskawienia
            Ułaskawienia Słowika i podobne sprawki. Nie mamy dowodów sądowych na korupcję, ale brak jakichkolwiek innych racjonalnych tłumaczeń jego postępowania mówi samo za siebie. Uwiarygadnia późniejsze enuncjacje żadnego tam (chyba że kryminalnego) autorytetu (Masy czy jak mu), podobnie jak wcześniejsze "wygrane w totolotka". Jako przywódcę moralnie kasuje, mocniej niż "podatki".

            5. Obiad w Drawsku i podejścia do zamachu stanu
            Nie wiem, który z tych zarzutów najważniejszy, ale ten punkt wyróżniłbym boldem.
            Obiad w Drawsku, wszyscy pamiętamy, że jego skutkiem było złamanie Konstytucji. Przypomnimy, że uczestniczyła w nim generalicja i Episkopat) i in. przygotowaniami do zamachu stanu. Cytuję:
            Podczas posiłku generałowie - dowódcy okręgów wojskowych i rodzajów Sił Zbrojnych, zachęcani przez Prezydenta i szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Tadeusza Wileckiego, wypowiedzieli posłuszeństwo Piotrowi Kołodziejczykowi, ówczesnemu ministrowi obrony narodowej. Po generalskim "sądzie kapturowym" prezydent Wałęsa odwołał ministra ze stanowiska. Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki "przeciekowi" z Wojskowych Służb Informacyjnych i zakończyła się wielkim skandalem.
            Zdarzenie miało miejsce przed wstąpieniem Polski do NATO, gdy przeciwnicy naszego członkostwa w sojuszu północnoatlantyckim podawali w wątpliwość cywilną kontrolę nad armią. Dlatego sprawą zajęła się Sejmowa Komisja Obrony Narodowej, którą kierował wówczas Jerzy Szmajdziński. Posłowie nie zdecydowali się na powołanie specjalnej komisji o uprawnieniach śledczych, dlatego sprawa nigdy nie została do końca wyjaśniona.
            www.gs24.pl/archiwum/art/5357632,rocznica-obiadu-drawskiego-15-lat-temu-generalowie-wypowiedzieli-posluszenstwo-ministrowi,id,t.html
            Podkreślę, w obiedzie wzięła udział najwyższa kadra dowódcza WP oraz biskup polowy WP Sławoj Głódź. Generał (sic!) Sławoj Leszek Głódź. Hańba.
            Nie dość na tym. Pod koniec kadencji trwały przygotowania do klasycznego zamachu stanu. Stan podwyższonej gotowości Jednostek Nadwiślańskich oraz szpitali warszawskich, nie wiem, czy wszystkich, trwał do chwili wyjazdu Wałęsy z Warszawy do Gdańska. Ludzie w MSW mówili wtedy "jak zawsze, skrewił".

            6. Zmiana Konstytucji po odejściu Wałęsy
            Wałęsa otrzymał tak złą ocenę swojej prezydentury, doświadczenia z nim były tak fatalne, że aż zmieniono Konstytucję. Żeby nikt po nim nie mógł przyjść i wszystko powtórzyć. Bez komentarza poza krótką uwagą. W wykonaniu jego współpracowników (mogę wyliczyć kilku) dziś oglądamy powtórkę z "rozrywki", z oficjalnym nieliczeniem się z prawem i łamaniem Konstytucji.

            7. Kradzież własnych akt z UOP i wyrzucenie ze służby majora Adama Hodysza
            Tu nic nie trzeba dodawać, wyłącznie dla porządku, bo wiadomo, i ze względu na postawę i zasługi dla ruchu oporu, major Adam Hodysz jest bohaterem. Bez przymiotników.

            8. Wycofanie wojsk rosyjskich z Polski i redukcja długu
            Tu też zasługa Wałęsy taka sama, jak przy zniesieniu wiz do USA, co tryumfalnie obwieścił po którejś z podróży. Krótko po pijackiej wizycie i takim samym oświadczeniu Jelcyna Rosjanie wycofali zgodę na wycofanie wojsk z Polski. Sprawę załatwili Amerykanie, konkretnie Rosjanie wycofali się na żądanie prezydenta Clintona. Redukcji długów również nie zawdzięczamy Wałęsie, ale rewelacyjnej ewakuacji agentów USA w Iraku przez polski wywiad.

            9. List kaprala Wałęsy do generała Jaruzelskiego
            I jeszcze jeden bardziej wiernopoddańczy, z którego władze stanu wojennego nie były zadowolone.

            10. Poddańczy list prezydenta Wałęsy do szefa GKCzP Janajewa
            Wałęsa pisał go na kolanach. Godność państwa polskiego uratował premier Jan Krzysztof Bielecki.
            • dunajec1 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 01:59
              Ale w czasie strajkow inteligencja stala z boku, zalmowala sie doradztwem, nikt sie nie wychylal.
          • pies.na.czarnych Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 02:21
            > Piekiełko? Lepiej powiedz, gdzie skłamałem.

            "Polskie Piekiełko" oznacza coś innego niż kłamstwo.

            BTW:
            Nie byłem i nie jestem zwolennikiem Wałęsy. Jego prezydentura była żałosna i ośmieszała Polskę, ale sami go sobie wybraliście. Jednak uważam, że w pewnych sprawach należy wykorzystać "swój czas przeznaczony na milczenie".
            • adria231 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 04:54
              Wałęsa nigdy nie był "moim prezydentem". Wtedy, gdy należało wybrać między nim i Tymińskim,zrezygnowałam..
              Wysłuchałam wTOK FM o tamtych czasach ..... Nasunęła mi się refleksja: wówczas Polska niewątpliwie była krajem praworządnym...
              • buldog2 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 12:54
                Nie. Była krajem praworządnym bardziej, niż dziś. Krajem praworządnym była do czasu obiadu drawskiego, oskarżenia Oleksego, bezkarnej kradzieży akt z UOP, pomroczności jasnej na służbie pana, prezydenta (bo prezydent to pan, nie obywatel - nie zapominaj!), falandyzacji prawa.
              • stefan4 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 16:16
                adria231:
                > Nasunęła mi się refleksja: wówczas Polska niewątpliwie była krajem praworządnym...

                To trwało krótko. Zbyt krótko, żeby wyrosło młode pokolenie zanurzone w praworządności i demokracji, dla którego taki świat jest rzeczą zwyczajną. I zbyt krótko, żeby starsi przestawili się z szacunku dla bezkompromisowej walki z reżimem na szacunek dla kompromisów, bez których żadna demokracja nie moze istnieć.

                Szansa była, ale czy się jeszcze kiedyś powtórzy?

                - Stefan
                • szwampuch58 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 16:18
                  Kazde nie manipulowane wybory to szansa
                • buldog2 Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 19:38
                  Bardzo krótko i zniszczył to prezydent Wałęsa wspólnie z ePISkopatem. W wyborach 1995 na fałszerstwie w Lubelskiem przyłapano głosujący autobus objazdowy. Jednej z zakonnic wypadła nielegalna karta do głosowania, po czym wszystkie wyszły. Mówiło o tym Radio Zet, a pół godziny później podało, że nieporozumienie i wszystko wyjaśnione. Znaczy już wtedy były fałszerstwa ePISkopatu na rzecz aktualnego protegowanego.

                  Czekam aż przyjdzie karetka i powie o niepokalaności ePISkopatu i swojego proboszcza.
      • qwardian Re: Oleksy i Wałęsa w TOK FM 25.01.22, 13:21
        stefan4 napisał:

        > Po kolei niszczymy nasze legendy, zasługi, bohaterów, autorytety...

        Stepanie Ty jesteś moją legendą i autorytetem, pod warunkiem, że jesteś Myhnykiem, albo Banderą :)
    • stefan4 Wałęsa 25.01.22, 09:26
      buldog2
      > Taki to "metr z Sevres".

      Spodziewasz się, że polityk może być wzorcem? A jeśli nie jest, to staje się od razu szkodnikiem i zdrajcą?

      A ja pamiętam takie rozmowy gdzieś w Europie w latach 1990-tych:
          — Where are you from?
          — Poland.
          — Oh, Holland... Nice country.
          — No, from Poland, east of Germany.
          — Really?! Poland, of course, sorry. Poland, Lecz Łoliza! I wish we had a leader like him!


      W swoim czasie Wałęsa był lepiej rozpoznawalnym symbolem Polski niż baba z mieczem i ogonem, dwa krzyżyki z koroną, a nawet biały orzeł z żółtymi szponami. I niezależnie, czy chwilowa międzynarodowa sława Wałęsy była zasłużona czy nie, stanowił on cenny zasób kraju. Był ,bohaterem' (kompromisowo biorę to słowo w pół cudzysłowu) i twarzą skutecznej pokojowej rewolucji przeciwko dyktaturze. Był politykiem, który zasypał ,,walkę klas'' i doprowadził do ich współpracy. Był selfmejdmenem, który urósł z biednego kaszubskiego chłopa do najwyższej godności państwowej. Trudno o bardziej romantyczną postać na przełomie wieków XX i XXI.

      Tylko my wiedzieliśmy, że mówi niegramatycznie i źle artykułuje nosówki. Mogliśmy zrobić z tego atak, lub śmiesznostkę — wybraliśmy atak. To teraz czas na podsumowanie owoców zwycięstwa: jaką korzyść odnieśliśmy z wdeptania Lecha Wałęsy w ziemię?

      - Stefan
      • horpyna4 Re: Wałęsa 25.01.22, 10:16
        Wałęsa nigdy nie był z mojej bajki, ale potrafię docenić jego zalety. Nawiasem mówiąc, popełnił mniej błędów, niż się wcześniej obawiałam; największym było wpuszczenie do polityki pewnych ambitnych bliźniaków.
      • buldog2 Re: Wałęsa 25.01.22, 13:02
        Nieprawda. Lista wyżej to nie spis błędów gramatycznych i innych w wykonaniu Wałęsy - tym zajmował się Urban, publikował broszurki z idiotyzmami prezydenta.
        Wyżej jest lista wybranych czynów niegodnych aż tak, że kasują Wałęsę nie tylko jako prezydenta, ale i człowieka.
        Oczywiście dla lewicowego profesora metrem z Sevres pozostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka