Dodaj do ulubionych

Zygmunt Bauman o sobie

IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 07:40
Re: Kim jest Zygmunt Bauman?
Autor: Gość: Socjolog IP: *.its.unimelb.edu.au
Data: 26-06-2003 07:37 zygmunt_bauman napisał:
Moje pisma i odczyty sa wysokiej klasy z punktu widzenia socjologii i
psychologii amerykanskiej jak i polskiej (patrz referencje w dzielach
Globulsona, Kosinskiego i Trudau).
S: Nie wiem, czy to pisze prawdziwy Z. Bauman, czy tez jest to zart (p. np.
odwolanie sie do Kosinskiego). Nie mniej faktem jest, iz Z. Bauman NIC nowego
nie wniosl do nauki: nie prowadzil zadnych badan podobnych do tych co
prowadzili np. Florian Znaniecki (emigracja) albo Bronislaw Malinowski (Zycie
Sexualne Dzikich), nie stworzyl tez P. Bauman zadnej nowej szkoly, a jego
tezy na temat np. postmodernizmu sa nienaukowe, bo nie sa weryfikowalne...
To, ze znalezli sie klakierzy, tez i w Australii, o niczym nie swiadczy, bo
wiecej klakierow niz P. Bauman mial swego czasu Niejaki Trofim Lysenko... :(

ZB: Prosze rowniez zauwazyc, ze tezy pojawiajace sie w panskim pytaniu sa
metne. Zawsze bylem i bede naukowcem szukajacym wlasnych rozwiazan i idei.
Szczekanie na moj temat jako kogos kopiujacego zdobycze innych jest
niepowatpiewalnie kierowane obluda a moze rowniez zazdroscia.
C: Metne? Pytanie moje zostalo postawione jasno: co robil Pan Zygmunt Bauman
w kontrwywiadzie wojskowym PRL za czasow Stalina? Sa powazne poszlaki, iz był
on pracownikiem Informacji Wojskowej (Kontrwywiad - róg ul. Chałubińskiego i
Oczki) i osobiście brał udział w torturowaniu oskarżonych w tzw. procesie
marynarzy. Znaczy to, ze jest on podejrzany o zbrodnie stalinowskie,
naruszenie podstawowych praw czlowieka, i jako taki powinien byc przynajmniej
przesluchany przez odpowiednie organy w Zjednoczonym Krolestwie albo w Polsce!
I jeszcze jedno: Pan Z. Bauman NIE byl nigdy prawdziwym naukowcem, a jeno
pracownikiem naukowym, autorem (kompilatorem) podrecznikow i zbiorow esejow,
ale NIGDY NIE prowadzil zadnych badan naukowych sensu stricte, tj. badan
polegajacych na postawieniu tezy jej udowodnieniu lub obaleniu metoda
indukcji badz dedukcji. Nie mam wiec czego mu zazdroscic, bowiem NIE jest on
(Z. Bauman) naukowcem, a jedynie (najwyzej) sredniej klasy eseista... :(

ZB: Jesli chodzi o moje losy w czasach stalinizmu jest to prywatna historia z
ktora wolalbym sie nie dzielic. Szczegolnie z Panem (Pania).
S: NIE! To NIE jest Pana "prywatna historia", bowiem pracowal Pan w
organizacji przestepczej, podobnej do Gestapo czy NKWD - był Pan za czasow
stalinizmu pracownikiem Informacji Wojskowej (Kontrwywiad - róg ul.
Chałubińskiego i Oczki) i osobiście brał Pan udział w torturowaniu
oskarżonych w tzw. procesie marynarzy. Wczesniej czy pozniej (Polska niebawem
w UE), bedzie sie Pan musial podzielic swoimi wspomieniami, podobnie jak to
musial zrobic niedawno temu np. Gen. Pinochet.
No coz, jak to mowia w Polsce "na zlodzieju czapka gore"... :( Zaiste, nie
mam czego Panu zazdroscic...
Socjolog z Melbourne, Australia
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6639344&a=6639344&v=2&strona=0


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka