haen1950
19.03.09, 08:59
Kiedy się obserwuje wysiłki otoczenia Tuska i ludzi Pawlaka żeby
uratować koalicję, to widać kretyństwo niejakiego Kłopotka. To jego
teorie i dywagacje uwaliły obraz PSL jako stronnictwa o
ogolnopolskim charakterze i proeuropejskiego. Stronnictwa awansu
cywilizacyjnego prowincji i wyraziciela ich aspiracji.
Mniejsza o to. Widać też wyraźnie, że zasadniczą osią konfliktu jest
złamanie przez Pawlaka ustaleń, jakie sobie poczynili z Tuskiem
zawierając koalicję. Przyczyny są dwie - umawiali się na dolce vita
a nie na kryzys, ulegli też podszeptom swoich baronów. Bardziej
Pawlak niż Tusk.
Tusk wziął osobiście do siebie świństwa, jakie PSL zaczał podkładać
rządowi. Zaważył zamiar uwalenia pomostówek przez włączenie do nich
nauczycieli, to kompletnie wypaczało reformę. Przestali w ogóle ze
sobą rozmawiać. Potem było coraz gorzej i gorzej, Olsztyn i kpiny z
Tuska i platformy to było dobicie jego ego.
Pawlak nie pójdzie przeprosić Tuska za swoje świństwa, Tusk uważa
umowę koalicyjną za zerwaną. Kłopotek i Pitera triumfują,
doprowadzili do skłócenia szefów i mogą na siebie wzajem pyskować
ile wlezie w mediach.