Dodaj do ulubionych

Sezamie,otwórz się

04.03.11, 06:48
Raz w tygodniu,w czwartek ide w takie miejsce gdzie dostarczany jest cały samochod dostawczy skarbów niepojętych,moge przebierać i grymasić ,dopaśc niedostępne dla mnie skarby znanych firm a wszystko za grosze
to mnie tak kreci jak najprzedniejszy hazard
nazywaja to secondhandem,vintage,czy jak tam a po naszemu szmaciolandia,odzież używana,końcówki serii
szukam rzeczy nowych z metkami sklepowymi
jakie ja skarby upolowalam nawet firmowe torebki znanych projektantów
Sa dwa rodzaje kobiet--takie które nigdy tam nie zagladaja bo wstyd--takie co w tym siedza i maja frajdę
kioedys należalam do pierwszej grupy ale cwana koleżanka przeprowadzila mi inicjacje i połknęłam bakcyla
to w naszej ojczyżnie nowa forma zaopatrywania sie w odzież i bardzo pożyteczna finansowo nie mowie juz o zaopatrzeniu w odziez biednieszych rodzin
a jakie ekologiczne--powtórne zagospodarowanie wytworów ludzkich rąk
ponć sa kraje w których jest moda na tylko tak pozyskiwana odzież
a moda vintage w Angli--oglądam pokazy z zapartym tchem
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 12:42
      No nie wiem czy w Polsce istnieja prawdziwe secondhandy nawet jezeli tak sie nazywaja. U nas to chyba sprowadza sie tylko do lumpeksow, czyli sklepow z uzywana odzieza. Normalny secondhand ma na zbyciu towar roznego typu od akcesoriow elektrycznych po wozki widlowe. W zasadzie w kazdym mozna kupic uzywane gry komputerowe, stara lampe, stolik albo gramofon phillipsa.
      • voxave Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 12:52
        Już sie tak zaczyna jak na zachodzie bo jak inaczej miałoby byc--szkoda dobre rzeczy wyrzucać innemu za mniejsze pien iadze może słuzyć
        mi osobiscie podoba sie idea pewnych powstałych grup spolecznych które nie kupuja drogich nowych rzeczy ubraniowych czy gospodarstwa domowego ale za niewielkie pieniadze urzadzaja mieszkania i ubieraja sie--widziałam taki film o społecznościach w USA
        Bardzo lubie pietyzm z jakim odnosza sie Anglicy do posiadanych starych mebli tkanin i innego wyposażaenia domu--renowacja i dalsze użytkowanie
        te domy i ich wystrój maja klimat i ja to uwielbiam
        • klosowski333 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 13:01
          Bylem wczoraj u kolegi, ktory remontuje swoje mieszkanie. W pewnym momencie oznajmil, ze wywala TO na smietnik wskazujac na fantastyczne, ogromne idealne pod komputer i dwa monitory czarne biurko. W dobrym stanie. Gdybym mial miejsce w domu na jeszcze jedno stanowisko komputerowe to wzialbym bez wahania, bo mi sie ten kolos zawsze strasznie podobal.
          Gdyby byly u nas normalne secondhandy to kazdy wzialby to z pocalowaniem reki, a kolega jeszcze dodatkowo pare groszy by zarobil.
          • voxave Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 13:07
            Mnie na takie marnowanie mebli serce boli--ja mam po rodzinie takie meble które on o wyrzucili--nic nadzwyczajnego ale to oryginały przedwojenne
            mam muślinową recznie haftowana kapę na łożko biala --tescoiwa chciala wyrzucic---ale ja naprawilam i jest oryginalna firanka a ma ponad 100 lat
            bardzo chcialabym aby byly u nas wyprzedaże tzw.sprzedaż garażowa gzdie można sie pozbyc wszelkich rzeczy niepotrzebnych na takich wyprzedażach w Kanadzie piekne przedmioty mozna kupić i stare o oryginalnych wzorach tkaniny
            • klosowski333 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 13:20
              Jest gielda staroci na Kole. Zawsze mozna tam znalezc cos fajnego, choc czesc towarow zapewne pochodzi z kradziezy. Mnie najbardziej zastanawia historia menor o wyraznie przedwojennym pochodzeniu.
              • voxave Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 13:27
                Menora -siedmioramienny świecznik symbol Izraela--przedmioty zmieniaja wlaścieli nie zawsze za ich zgoda można bylo zapytac oferenta skąd je ma ale czy powie prawde
                • matylda1001 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 17:10
                  voxave napisała:

                  > Menora -siedmioramienny świecznik symbol Izraela--przedmioty zmieniaja wlaścieli nie zawsze za ich zgoda można bylo zapytac oferenta skąd je ma ale czy powie prawdę<

                  Taki oferent to zazwyczaj handlarz starociami, a skąd pochodzi (w Polsce) przedwojenna menora nie trudno zgadnąć.
                  Jeśli chodzi o sklepy ze szmatami to są to po prostu "grzebalnie" :) Można sobie pogrzebać dla rozrywki, czemu nie? Na zasadzie: "kalesony bez gwarancji, ale za to prosto z Francji", ale biedni ludzie dla rozrywki tam nie chodzą. Cóż z tego, że mogą sobie tam kupić znoszony ciuch za złotówkę, skoro grzebalnie (w parze z Chończykami) zrujnowały polski przemysł odzieżowy? Że nowe, polskie droższe? owszem, ale ludzie mieli pracę, w fabrykach materiałów i dzianin, w szwalniach, w fabrykach guzików, suwaków i innych dodatków, w fabrykach maszyn do szycia (plus przeróżni kooperanci). Pracowali, zarobili, mieli na nowe ubrania i nie kwitło dziadostwo. Ja tam wolałabym jedno nowe ubranie, zamiast pięciu używanych, tańsze, skromniejsze, ale bez świadomości, ze ktoś już to nosił, może nawet w tym umarł....brr...
                  • karbat Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 17:38
                    voxave napisała:
                    > za niewielkie pieniadze urzadzaja mieszkania i ubieraja sie--widziałam taki film o >społecznościach w USA
                    >Bardzo lubie pietyzm z jakim odnosza sie Anglicy do posiadanych starych mebli tkanin i >innego wyposażaenia domu--renowacja i dalsze użytkowaniete domy i ich wystrój maja >klimat i ja to uwielbiam

                    bieda jest w stanie znalesc , znajduje sobie zawsze uzasadnienie ... mowiac , majaczyc cos o trendach , praktycznosci , modzie itp.

                    Bylo ludzi stac , kupowali , wyrzucali , nie stac ich z biedy... musza sie zadowolic rzeczami uzywanymi , dobudowujac sobie teorie , w USA , Anglii ... trendy jak w Afryce ....

                    bieda nie kupuje , bo nie ma za co ... wiec sie nie produkuje ... tym samym poszerzajac kregi biedy . Poki co spirala biedy sie dopiero rozkreca .... i bedzie sie rozkrecac , bieda ma przyszlosc .

                    • yag-nik Nie zgadzam się 04.03.11, 19:16
                      Stać mnie na to aby zaopatrywać się tylko i wyłącznie w nowych sklepach ale tego nie robię.
                      Uwielbiam komisy, sklepy z używaną odzieżą, wszelkiego rodzaju stragany i targi z używanymi rzeczami, meblami, biżuterią itd.
                      A teraz Ci powiem dlaczego.
                      Po pierwsze jest to super frajda, szukanie, znajdywanie, polowanie na coś :-)
                      Po drugie drażni mnie niedbałe wykonanie nowych rzeczy, w sklepach z używanymi ciuchami można trafić naprawdę porządnie uszyte egzmeplarze. Nie dalej jak rok temu będąc w odwiedzinach w uk trafiłam zupełnie przypadkiem na bluzkę, cieniutko tkana, pięknie uszyta, guziki z masy perłowej, nie była specjalnie tania, nie wiem z jakiego jest roku ale wydaje mi się że to jakieś lata 50te, ciężko mi precyzyjnie określić ale robi wrażenie.
                      Po trzecie do sklepów z używaną odzieżą wcale nie zagląda "biedota" a najczęściej młodsze pokolenie które chce kupić coś czego nie trafi w sieciówkach.
                      • voxave Re: Nie zgadzam się 04.03.11, 23:55
                        Yaghnik--mojaś ty dziewczyno--lubie cie bo w tym jesteś taka jak ja
                    • massaranduba Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 19:35

                      > Bylo ludzi stac , kupowali , wyrzucali , nie stac ich z biedy... musza sie za
                      > dowolic rzeczami uzywanymi , dobudowujac sobie teorie , w USA , Anglii ... tre
                      > ndy jak w Afryce ....

                      A co powiesz o antykach? ;-)
                      • matylda1001 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 19:51
                        massaranduba napisała:

                        > A co powiesz o antykach? ;-)<

                        A co maja wspólnego antyki ze starzyzną?
                        • massaranduba Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 20:03
                          matylda1001 napisała:

                          > massaranduba napisała:
                          >
                          > > A co powiesz o antykach? ;-)<
                          >
                          > A co maja wspólnego antyki ze starzyzną?

                          Antyki to tez starzyzna:-) Widac na nich znaki czasu,sa jak wiekowi ludzie o pomarszczonej skorze,ale o dziwo to tylko dodaje im urody.Poddane renowacji odzyskuja dawny blask .
                          Mysle,ze voxave doskonale mnie rozumie:-)

                          • matylda1001 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 20:17
                            massaranduba napisała:

                            > Antyki to tez starzyzna:-) <

                            Tak, ale specyficzna. Lubię antyki, nie tylko w muzeach, doceniam ich wartość (nie tylko materialną), może nawet chciałabym mieć? ...ale chyba jest różnica między fotelem Ludwika XIV a jego garderobą? A już porównywać do starych gaci po Niemcu to nawet nie wypada.

                            >Mysle,ze voxave doskonale mnie rozumie:-)<

                            hm.... zapewne, chociaż? po grzebalniach nie biegam, ale nie wydaje mi się, żeby tam sprzedawali antyki?
                            • massaranduba Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 20:27


                              Lubię antyki, nie tylko w muzeach, doceniam ich wartość (
                              > nie tylko materialną), może nawet chciałabym mieć?

                              Naprawde?Ale przeciez ktos ich dotykal,siedzial,lezal na nich itd...Czyzby jednak snobizm?

                              A już porównywać do starych gaci po
                              > Niemcu to nawet nie wypada.

                              Jak przymierzasz NOWE ciuchy w sklepowej przymierzalni,to musisz miec swiadomosc,ze przed Toba moglo to robic kilka innych osob...Brrr


                              • matylda1001 Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 21:17
                                massaranduba napisała:

                                > Naprawde?Ale przeciez ktos ich dotykal,siedzial,lezal na nich itd...Czyzby jednak snobizm?<

                                A dajże spokój:) Mam mieszkanie w bloku, duże wprawdzie, ale antyki tu nie pasują. Tak czy inaczej stary kredens to mebel, a bluzka to rzecz osobista.

                                > Jak przymierzasz NOWE ciuchy w sklepowej przymierzalni,to musisz miec swiadomosc,ze przed Toba moglo to robic kilka innych osob...Brrr <

                                Mam tę świadomość, ale na to nic już nie poradzę. Powiedzmy, że lubię jak sklep, w którym kupuje ubrania pachnie a nie śmierdzi.
                            • Gość: karbat Re: Sezamie,otwórz się IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.11, 20:32
                              platajac sie po antykwariatach z tzw. antykami po Krakowie , jest tego troche ... widze ,rupiecie , stare dziadostwo. Cos ladnego , ciekawego , starego rozchodzi sie pod lada .

                              osobiscie brzydza mnie uzywane ubrania ... w sklepach z uzywana odzieza ... po umrzykach , nic nie poradze . teorie do kupna uzywnej odziezy mozna dobudowywac sobie w nieskonczonosc .... rozne .
                              • yag-nik hahaha 04.03.11, 20:46
                                Kupuj, kupuj.
                                Nowa odzież może nie po "umrzykach" ale za to jaka smacznie toksyczna :-S
                                Ale to nic, w końcu nowa jest po stokroć lepsza aniżeli używana!

                                Od początku... od samej bawełny i pestycydów których używa się do jej
                                opryskiwania, poprzez barwienie gotowych już tkanin a kończąc na "impregnowaniu" gotowych ubrań w chinach niedozwolonymi w UE środkami które trafiają jako bezwonny gaz wraz z kontenerami odzieży.

                                www.youtube.com/watch?v=C1DIF-ZsyW8&feature=player_embedded
                                Głupota ludzka nie zna granic a może to nie głupota tylko mała świadomość...?
                                • matylda1001 Re: hahaha 04.03.11, 21:22
                                  yag-nik napisała:

                                  > Od początku... od samej bawełny i pestycydów których używa się do jej
                                  opryskiwania, poprzez barwienie gotowych już tkanin a kończąc na "impregnowaniu
                                  " gotowych ubrań w chinach niedozwolonymi w UE środkami które trafiają jako bez wonny gaz wraz z kontenerami odzieży.<

                                  :) Mam rozumieć, że w tych grzebalniach wygrzebujecie odzież z czasów "przedpestycydowych"??
                                  • yag-nik Re: hahaha 04.03.11, 22:19
                                    > :) Mam rozumieć, że w tych grzebalniach wygrzebujecie odzież z czasów "przedpe
                                    > stycydowych"??

                                    Nie. Próbuję tylko pokazać forumowiczowi wpisującemu się powyżej że nowa odzież nie jest wcale gorsza od tej używanej.
                                    • yag-nik odwrotnie 04.03.11, 22:21
                                      sorry za błędy
                                • karbat Re: hahaha 04.03.11, 21:27
                                  yag-nik napisała:

                                  > Kupuj, kupuj.
                                  > Nowa odzież może nie po "umrzykach" ale za to jaka smacznie toksyczna :-S
                                  > Ale to nic, w końcu nowa jest po stokroć lepsza aniżeli używana!
                                  >
                                  > Od początku... od samej bawełny i pestycydów których używa się do jej
                                  > opryskiwania, poprzez barwienie gotowych już tkanin a kończąc na "impregnowaniu
                                  > " gotowych ubrań w chinach niedozwolonymi w UE środkami które trafiają jako bez
                                  > wonny gaz wraz z kontenerami odzieży.

                                  jakos trzeba obrzydzic europejczykom tania odziez uzywana Chin , wypierz ja dwa razy i juz masz jak uzywana .

                                  pisze odziez " po umrzykach " gdyz wiele jej trafia na polski rynek .. niestety .

                                  Rozumiem kurteczki , portki dla malych dzieci , ok . , to ma sens .
                                  Ale , ale bluzki , sweterki itp dla doroslych nie mowiac o bieliznie .... wielka musi byc bieda ludzi , ktorzy to kupuja . niestety .
                                  • yag-nik Re: hahaha 04.03.11, 22:17
                                    > jakos trzeba obrzydzic europejczykom tania odziez uzywana Chin , wypierz ja dw
                                    > a razy i juz masz jak uzywana .

                                    Doprawdy? :-)
                                    A dzież tak "trwałych" marek jak Nike czy Gap?
                                    Dwa razy upierzesz i jest jak używana?
                                    Przetrzyj oczy Karbat bo plecie bzdury! :-)

                                    > Rozumiem kurteczki , portki dla malych dzieci , ok . , to ma sens .
                                    > Ale , ale bluzki , sweterki itp dla doroslych nie mowiac o bieliznie .... wiel
                                    > ka musi byc bieda ludzi , ktorzy to kupuja . niestety .

                                    Te Twoje schematy które może trzymały się kupy ale jakieś 30 ci lat temu teraz to tylko Twoje własne przeświadczenie i nic więcej.
    • qqazz Re: Sezamie,otwórz się 04.03.11, 21:54
      Też lubię lumpeksy, łatwiej tam znaleźć cos ciekawego i dobrego jakosciowo niz w niejednym salonie dla półpismiennych lumpenburżujów, w UK mi się podobało, tam dosłownie mozna kupić za kilka pensów fajny sprzęt czy porzadny ciuch.


      pozdrawiam
      • voxave Re: Sezamie,otwórz się 05.03.11, 06:59
        Trzeba sobie uświadomić, ze odzież w naszych sklepach jest paskudna ,szyta na gust parafianki --bardzo kiepskiej jakości szyta gzdies w garażąch
        nikt mnie nie zmusi abym w czyms takim chodzila,a juz szczególnie ,że to sa duże serie i cale miasto chodzi tak samo ubrane to by mnie zabila apopleksja
        drogie butiki i firmowe ubrania nie dla mnie na to mnie nie stac
        pozostaja mi inne możliwości i takie mam odwiedajac sklepy z odzieżą używana
        w tym w którym ja sie zaopatruje nie ma szmat w potocznym znaczeniu--sa często z metka ze sklepu np. z Anglii
        chińskiej tandety nie kupuje że względu na fatalna jakośc a szanuje swoje pieniadze
        mam w tym dwie przyjemności--nowa atrakcyjna szmatka i adrenalina jak sfinalizuje udany tani zakup
        • Gość: karbat Re: Sezamie,otwórz się IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.11, 11:42
          voxave napisała:
          > drogie butiki i firmowe ubrania nie dla mnie na to mnie nie stac
          > pozostaja mi inne możliwości i takie mam odwiedajac sklepy z odzieżą używana
          > w tym w którym ja sie zaopatruje nie ma szmat w potocznym znaczeniu--sa często
          > z metka ze sklepu np. z Anglii

          OSTROZNIE z ta wiara w metki , do czego sie przyczepia metki ( tez do uzywanych ciuchow )
          i co sie systematycznie przemetkowywuje . na tony , na setki , tysiace ton szmat .

          > chińskiej tandety nie kupuje że względu na fatalna jakośc a szanuje swoje pieniadze

          wszystko co jest w Europie jest szyte w Azji w Chinach .. WSZYSTKO w ca . 90% tach !. poczynajac od butow , poprzez kurtki , swetry, po skarpetki i majtki !
          To co nie jest z Chin ( sladowe ilosci ) , na to raczej nie stac przecietnego europejczyka .

          Sa szmaty z Chin , Indii ... by ci szczeka opadla pod jakimi naszywkami , metkami ,..
          a teraz wymien sobie wszystkie ... znane marki tzw. europejskie , nawet te najslynniejsze !!!

          > mam w tym dwie przyjemności--nowa atrakcyjna szmatka i adrenalina jak sfinalizu
          > je udany tani zakup

          kobiecy instynkt szmaciano- lowczy ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka