Dodaj do ulubionych

Zytę to trudno zadowolić....

07.09.06, 10:23
sąd orzekła że nie współpracowała, ale jej mało - chyba powinni ją ogłosić
świętą... ona faktycznie nadaje się do pisiorowatych, tak samo zachłanna i
bezczelnie zarozumiała

nie byłem nigdy na rozprawie w sądzie, ale podejrzewam, że na tym polega rola
sądu - orzeczeni i w uzasadnieniu wyjaśnienie, dlaczego powzięto taką decyzję

gdyby sąd był od decydowania czare-białe, to nie byłby potrzebny, sąd ocenia
na podstawie tego co ma (dokumentów i zeznań)

a jako 'katoliczka' to chyba Gilowska powinna takie pojęcie sądzenia znać, bo
chyba jet opisane w biblii...


~~~~~~ V PRL PISIOROWATYCH KU PAMIĘCI ~~~~~~
I nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne! - klasyk
pisiorowatego kaczyzmu Jarosław K.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Zytę to trudno zadowolić.... 07.09.06, 10:28
      Co chcesz od Zyty - powiedział sąd, że jest niedyskretną plotkarą, to się
      zdenerwowała :)
      • Gość: :)) i nawet nie było to odkrywcze, bo wszyscy widzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:13
        jak zawsze lubi kłapać gębą... :))
    • squirrel9 Re: Zytę to trudno zadowolić.... 07.09.06, 11:43
      Nieprawda, sąd ogłosił,że nie skłamała twierdząc,że nie była tajnym
      współpracownikiem. Jednak w sentencji wyroku ogłosił,ze według materiałów
      musiała wiedzieć z kim ma do czynienia i być świadomą ale nie udowodniono jej
      tego. To podłe. Jakby ktoś zwalniając podejrzanego o przestępstwo usłyszał,ze
      wszystkie poszlaki wskazują na to,ze on je popełnił ale muszą ogłosić jego
      niewinność bo niczego mu nie udowodniono. To jest taka "niewinność" bo
      nieudowodniono mu winy.
      • yoma Re: Zytę to trudno zadowolić.... 07.09.06, 14:10
        Jeśli już, to w uzasadnieniu. W sentencji było, że nie skłamała.

        A co - wolisz, żeby sąd powiedział "kłapała pani dziobem do psiapsióły wiedząc,
        że agencja ucho słucha, i dlatego jest pani winna kłamstwa lustracyjnego"?
        • squirrel9 Re: Zytę to trudno zadowolić.... 07.09.06, 14:23
          Niestety właśnie to sędzina powiedziała (nawiasem mówiąć cały czas
          powtarzała "Giloska"), że kłapała dziobem. Zupełnie niepotrzebnie bo to nic
          nie miało do rzeczy, chyba tylko to by Gilowską upokorzyć a to podłe.
          • Gość: re ale o co ci chodzi squirrel?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 00:01
            co chcesz żeby sąd kłąmał?

            zastanów się chwilę

            jest wyrok

            jest uzasadnienie do wyroku

            uzasadnienie opisuje dlaczego taki wyrok wydano i opiera się na dokumentach i
            zeznaniach - co innego mogła sedzina powiedzieć???

            TAKIE SĄ FAKTY

            i ciekaw jestem jak to wyglada w innych przypadkach w sądzie - pewnie tak samo,
            przejdź się na rozprawę i potem nam napisz
            • squirrel9 Re: ale o co ci chodzi squirrel?? 08.09.06, 00:30
              Nie mnie ale Zycie. Jej chodzi o to,że nie udowodniono jej współpracy a
              uzasadnienie wyroku brzmiało jak oskarżenie. Prawdziwe były "dokumenty" SB-eka,
              prawdziwy był SB-ek tylko nie znaleziono dowodów na to,że Zyta świadomie
              współpracowała (chciałabym wiedzieć co było w tych "dokumentach").
              Gdyby cię niesłusznie oskarżono o rozbój a wyglądałoby na to,że jest
              poszkodowany, jest nóż i są domniemania,że to ty zrobiłeś tylko nie znaleziono
              wystarczających dowodów. Z takim uzasadnieniem w przypadku niewinności na pewno
              byś się nie zgodził.
              • Gość: re ale może uzasadnienia właśnie mają to do siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 00:49
                że nie są jednoznaczne - czarne/białe, bo chyba taki jest urok osądzania

                zgadzać się i może nie musiałbym, tylko popatrz na to nie ze strony oskarżonego,
                ale sądu - właśnie są dowody, zeznania i albo jest coś jednoznaczne, albo nie...

                tu z pewnością jednoznaczne nie było

                a tak ogólnie to powinna podziękować swoim kolegom z PiS i prawicy - lustracja i
                atmosfera wokół lustracji to ich zasługa

                wielu cwanaików na prawicy potępia w czambuł 'podejrzanych' o współpracę, ale
                jak to dotyka ich, to zaczyna się wielki wrzask - przypominam lojalkę Kaczyńskiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka