kaizen78
20.07.05, 12:30
W instrukcji użytkowania lokalu są następujące zapisy: "Ze względu na ochronę
praw autorskich architektów oraz zachowanie estetyki budynku nie należy
naruszać kolorystyki elewacji, loggi, balkonów, balustrad, drzwi wejściowych
do mieszkań (...) nie należy także przechowywać na balkonach przedmiotów
oszpecających budynek."
Pytanie: co należy rozumieć przez przedmioty oszpecające budynek? Czy jak
sobie przykładowo zasadzę winobluszcz na balkonie (sąsiedzi, nie bójcie się,
nie pozwolę mu wyjść na wasze balkony :-), to będzie oszpecenie? Rozumiem
zakaz przemalowywania, to jest oczywiste, natomiast dyskusyjna jest kwestia
tego oszpecania. Niewątpliwie, co do walorów estetycznych niektórych
eksponatów (jak np. brudne skarpety wywieszone na jednym z balkonów na froncie
kilka dni temu czy jakies szmaty na innym) wszyscy są zgodni (problem w tym,
że sam fakt, że ktoś coś uważa za szpetne niekoniecznie hamuje go przed
oszpecaniem, bo nie dla każdego estetyka jest istotna). Jest jednak wiele
pomysłów aranżacyjnych, które mogą być kontrowersyjne, i dla jednych będą
estetyczne i wysmakowane, dla innych koszmarne. KTO decyduje o tym, co jest a
co nie jest estetyczne? Architekci? ;-)))