Dodaj do ulubionych

Blizzard - fenomen marketingowy?

05.03.11, 10:35
Niedawno ukazal się wpis na GC odnośnie Blizzarda - gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,9200559,20_urodziny_Blizzarda.html#opinions

Pada oczywiście stwierdzenie ; "(...) mnóstwo świetnych gier. Hmm, świetnych? Najlepszych.".

Jest to mantra powtarzana w każdym newsie o Blizzardzie [w różnej formie] i przyznam, że doprowadza mnie to do szału. B. jedzie na swojej sławie i słynnym powiedzonku "when it's done". Czyli wypuszczają swój tytuł, gdy będzie już perfekcyjny.

A co znaczą te wszystkie ich patche w dużych ilościach [nie liczymy dodatkowe zawartości WOW] poprawiające błędy? tongue_out To raz.

Dwa - to czy te gry są rewelacyjne, czy nie to kwestia gustu. Osobiście w żadną z ich gier nie grałem dłużej, nie są dla mnie po prostu [za wyjątkiem pamiętnych Wikingów big_grin]. I nie lubię, gdy mi się wmawia na każdym kroku, iż są.

Blizzard zyskał taką renomę po wypuszczeniu, jeśli się nie mylę, po raz pierwszy wewnętrznej wyszukiwarki gier, czyli Blizzard.net. Zdobylo dużą popularność, bo bylo to cos nowego. Spoko. Ale od tamtego momentu zaczął się szal macicy ;P

Oprócz tego nie robią chyba nic nowego - najlepszym przykładem jest WOW opierający się na solidnych fundamentach pozostałych MMO [polecam odpowiedni artykul, juz mi wypadlo gdzie i u kogo]; W3 miał te elementy RPG, tak, ale do historii to nie przeszło. Najlepszym przykładem jest SCII i Diablo III właśnie.

50 zlotych za dziesięcioletnie gry? "Wino nie sprzedaje się za 6 zł? Podnieśmy cenę do 20 i sytuacja się poprawi". Bo będzie uchodzić za towar luksusowy. Gówno w srebrnej owijce to może za dużo powiedziane [bo ich gry są dobre, ale no wlaśnie - tylko dobre], ale mimo wszystko swietnie oddaje realia.
Obserwuj wątek
    • arcydemon asd 05.03.11, 14:22
      Nie wiem kto ci wmawia że blizzard jest najlepszy, nie wiem po co płodzisz ten tekst, ale wyczuwam wydźwięk złośliwości oraz pogardy dla ludzi którzy się tą firmą jarają.

      Ja osobiście bardzo lubie blizzard, idą w dobrym oldschoolowym kierunku z małymi zmianami, nie gram namiętnie w ich gry codziennie.... w wowa również... ale doceniam kunszt.

      W przeciwieństwie do takiego BioWare które kiedyś było moją ulubioną firmą, a teraz robi innowacje na miare Dragon Age 2 co już nie wygląda jak rpg a jak slasher. Dlatego dziękuje blizzardowi za to że jak sięgam po ich produkt to wiem czego się spodziewać.

      Jak komuś nie pasuje pewna stałość i małe zmiany to niech się zaopatrzy w konsole i kontrolery ruchowe, przecież tego chcecie, radykalnych zmian prawda ?
      • matio.k Re: asd 05.03.11, 15:32
        arcydemon napisał:

        > Nie wiem kto ci wmawia że blizzard jest najlepszy, nie wiem po co płodzisz ten
        > tekst, ale wyczuwam wydźwięk złośliwości oraz pogardy dla ludzi którzy się tą f
        > irmą jarają.
        >
        > Ja osobiście bardzo lubie blizzard, idą w dobrym oldschoolowym kierunku z małym
        > i zmianami, nie gram namiętnie w ich gry codziennie.... w wowa również... ale d
        > oceniam kunszt.
        >
        > W przeciwieństwie do takiego BioWare które kiedyś było moją ulubioną firmą, a t
        > eraz robi innowacje na miare Dragon Age 2 co już nie wygląda jak rpg a jak slas
        > her. Dlatego dziękuje blizzardowi za to że jak sięgam po ich produkt to wiem cz
        > ego się spodziewać.
        >
        > Jak komuś nie pasuje pewna stałość i małe zmiany to niech się zaopatrzy w konso
        > le i kontrolery ruchowe, przecież tego chcecie, radykalnych zmian prawda ?

        Nie jestem z natury złośliwy, nie zamierzam nikogo obrażać, tym bardziej przez sieć. Tekst spłodziłem z tego samego powodu co ludzie udzielajacy się w komentach - mam swoje [niekiedy odmienne] zdanie i chcę je wyrazić.

        Eksperymentowanie jest dobre - czasem nie wychodzi, ale wiatr zmian sprawia, iż z 2D przeszliśmy na 3D etc. Więc polityki Blizzarda nie popieram.

        piwo

        W sumie dużo złośliwości w tym Twoim poscie.
    • arcydemon dsa 05.03.11, 16:20
      Słuchaj, ja nie rozumiem jaki fenomen tkwi w operze czy przedstawieniach teatralnych i nie wnikam dlaczego ludziom się podoba, tym bardziej nie wchodzę na forum i nie płodzę tekstów w stylu "nie rozumiem tego fenomenu", mam prawo (jak i ty) nie rozumieć. Idąc Twoim tokiem rozumowania teatry powinny zostać spalone a opery zburzone, w końcu to nie sprzyja rozwojowi, siła w filmach 3d i lady gadze !!

      Dlatego zagraj w coś, odpocznij, kup sobie czteropak dobrego piwka a to czego nie rozumiesz niech odpływa w dal.... dziś sobota wkońcu...
      • matio.k Re: dsa 05.03.11, 17:16
        Powiem to w sposób miły, by nie wykorzystywać faktu, iż dzieli nas sieć - łyknij se no piwa chłopie, bo nerwowy strasznie jesteś
    • arcydemon sad 05.03.11, 21:58
      No i to by było na tyle jeśli chodzi o Twoje argumenty.

      Pozdr.
    • theev Re: Blizzard - fenomen marketingowy? 07.03.11, 02:34
      Marudzenie na Blizzarda to jak narzekanie na Ferrari, że ich samochody są drogie, i nie robią co roku nowego modelu.
      Gry Blizzarda SĄ dobre i z tym niestety nie można dyskutować. Tobie może się nie podobają, Twoja sprawa, ale jest cała masa ludzi którzy myślą inaczej. Owszem, chłopaki nie śpieszą się z wydawaniem, ale mi to akurat nie przeszkadza, bo wiem, że jak gra już wyjdzie to będzie to produkt bardzo dobrej jakości. Popatrz na żywotność starcrafta 1. Ludzie ponad 10 lat w niego grali! Ile gier trzyma ludzi przez tak długi czas? Starcraft 2 zapewne podzieli jego los. Diablo? Słabe? W dwójkę ludzie do tej pory grają. A jak wyjdzie 3'ka to będzie podobnie. A może WoW jest według Ciebie słaby? A te 11 milionów które ciągle w niego gra się myli? Gra ma kilka lat a nie dość, że liczba graczy nie spada,a rośnie, pokaż mi inny taki przykład? Sam straciłem na WoW'a ponad rok życia i uważam, że jest genialna, tyle że jest jak nałóg i musiałem przestać. Twórcy innych gier MMO mogą co najwyżej w Blizzardzie zamiatać korytarze.

      Co do patchy to zauważ taki szczegól, że w 95% są to patche BALANSUJĄCE rozgrywkę, a nie poprawiające błedy. A za to się akurat powinno chwalić. Pokaż mi grę Blizzarda w której był jakiś rażący błąd czy cokolwiek co w jakikolwiek sposób utrudniało/uniemożliwiało grę co musieli naprawić patchem? Nie sądzę żebyś znalazł.

      I skoro gry blizzarda są "tylko" dobre to pokaż mi te inny wspaniałe hity w które ludzie zagrywają się latami?
      I nie, nie jestem żadnym fanboyem, ale doceniam ich za pracę którą wkładają, konsekwencję, trzymanie swojego poziomu i nie pójście w ślady innych twórców - "wydawajmy co roku to samo z innym numerkiem i ludzie i tak łykną" / "utnijmy pół gry i wydajmy jako DLC za kasę" / "olać te błędy, gra nie działa ale ludzie kupią a potem się jakiegoś patcha rzuci". I przede wszystkim ich gier nie kończy się w 5h jak więszkość teraz. Starcrafta 2 kupiłem za 170zł. Niby dużo, ale jak podzielić to przez wszystkie godziny, które można przy nim spędzić i się spędzi przez następne miesiące to ta cena wydaje się wrecz śmiesznie niska.
    • mr.lipton Re: Blizzard - fenomen marketingowy? 07.03.11, 11:03
      ja najbardziej cenię ich za brak innowacji właśnie. Po co mi takie pseudo rtsy jak CoH itp, owszem innowacyjne itp ale mi ten model rozgrywki nie odpowiada i gdyby nie blizz od dawna nie miałbym możliwości pogrania w miarę nowe rtsy (no w miarę bo parę lat odstępu między jednym a drugim mają wink) i kolejna kwestia te patche. gram w wot teraz i szlak mnie trafia widząc problemy z balansem które jawnie widać i nie trzeba to tego się zagłębiać nie wiem jak w grę żeby to wyłapać, podczas gdy w takim SC2, na etapie bety były podobne kwiatki, ale było to ciągle łatane w efekcie czego w chwili wyjścia gra była dla przeciętnego usera zbalansowana i dopiero ktoś kto gra w to na prawdę dobrze mógł pokusić się o wykorzystanie tych drobnych niedociągnięć w temacie.
      • nacho66 Re: Blizzard - fenomen marketingowy? 10.03.11, 16:15
        CoH to pseudo rts? A co to jest rts i dlaczego odejscie od blizzardowej definicji rtsa jest zaraz 'pseudo'? Warcraft III wprowadzil nowosci w postaci elementow rpg (bohater) ale tego nie okreslasz jako 'pseudo'

        RTS to real-time strategy i jest nia zarowno dune, c&c, warcraft, starcraft, coh i ruse. A ze tobie cos nie odpowiada tylko dlatego, ze odchodzi od mechaniki rodem z lat 90tych, to nie znaczy ze to jest pseudo. Telewizory HD tez sa 'pseudo' telewizorami?
    • olek_570 Re: Blizzard - fenomen marketingowy? 07.03.11, 14:24
      A ja dla odmiany zgodzę się z matiko.k. Gry Blizzarda nigdy mnie jakoś szczególnie nie jarały. Grałem w nie, oczywiście (a konkretnie w W3, bo Starcraft ani Diablo mnie nie zainteresowały na dłużej. Tym bardziej wow), ale nie zajmują w mojej pamięci miejsca "the best ever" ani nawet nie mieszczą się w pierwszej 50tce.
      Jeśli musiałbym w jakiś sposób zdefiniować styl całej firmy, to byłoby to "doskonała, rzemieślnicza robota". Doskonała, ale mimo wszystko rzemieślnicza. Jeśli ktoś oczekuje właśnie tego od gry, np. jest fanem serii, to nic dziwnego że np. SC2 lub D3 są dla niego darem niebios. Ale idąc tym tropem odmówiłbym Blizzardowi miana najlepszej ekipy od gier (odrazu zastrzegam, że moim zdaniem zadna obecna ekipa na ten tytuł nie zasługuje). Nie podoba mi się również polityka Biowere, którzy to lansują styl gier idiot-friendly.
      Ktoś użył porównania: Blizzard jest jak Ferrari. Ok, ale kto powiedział, że Ferrari robi najlepsze samochody na świecie? Co rozumiemy rpzez najlepsze? Jakie ustalamy kryteria klasyfikacji? Ferrari na wakacje nie pojedziesz. W korkach też się fajnie nie stoi takim autem, bo jest mimo wszystko niewygodne. Z drugiej strony zwykły Passat lepiej się nada na wycieczke rodzinną i dojazd do roboty, prawda? Więc może to on jest najlepszym samochodem?
      Ferrari jet takie dobre m.in. dlatego, że wszyscy tak mówią. A ile tych osób jeździ na odzień ich samochodami? Ilu z Was kiedykolwiek siedziało w tak drogim samochodzie? Bo ja nigdy ;]
      • arcydemon temat 07.03.11, 14:44
        Znaczy się jakby ci ktoś oferował Ferrari i Passata to wybrałbyś tego drugiego ?
        • olek_570 Re: temat 07.03.11, 16:46
          To znaczy, że gdyby wartość Ferrari i Passata byłaby ->taka sama<-, a mi potrzebny byłby samochód do wszystkiego, to wybrałbym Passata.
          • mr.lipton Re: temat 07.03.11, 17:39
            dobrze to teraz pytanie skąd się wzięły marki takie jak ferrari i blizzard? idąc waszym tokiem rozumowania masa ludzi została poddana prze odziały tajemniczych ninja z krainy deszczowców praniu mózgu bo skoro produkty są słabe to nic innego nie zostaje suspicious
            • olek_570 Re: temat 07.03.11, 18:07
              Widzę, że porównanie do samochodów przyniosło więcej zamieszania niż pożytku ;].

              Mój pogląd wychodzi z założenia, że wszystko jest kwestią gustu, a największą zasługą Blizzarda jest to, że 'dopieszczają' swoje tytuły (chociaż, moim zdaniem, nieproporcjonalnie mało do poświęconego czasu ;]) pozbawiając je wad.

              A co do grania w Starcrafta przez neta przez kolejne 10 lat, to się nie dziwie. To jest swoisty sport (jak wiadomo w Korei sport narodowy). Piłka nożna też się za bardzo nie zmieniła przez ostatnie 100 lat, a i tak jest szalenie popularna.
              To da mi ktoś to ferrari czy nie? gamecorner.pl/i/emoticons/big_grin.gif
        • nacho66 Re: temat 10.03.11, 16:22
          A jesli Ferrari mi sie nie podoba, to mam wziac mimo wszystko tylko dlatego, ze to 'ferrari'? Chyba ze po to aby sprzedac od razu i kupic cos innego.

          W Warcrafta gralem zaciekle i z przyjemnoscia, w Diablo troche mniej ale rowniez mile wspominam. Starcraft nigdy mi sie nie podobal a rozgrywek typu mmo nie lubie. Ja tam do Blizzarda nic nie mam... inny jest jednak za to moj stosunek do Activision, ktory owe gry blizzarda od jakiegos czasy wydaje... cena starcrafta 2 byla i nadal jest jak z kosmosu, kompletnie nieadekwatna do rynku PC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka