vojciech
09.10.12, 20:47
Nareszcie pojawiło się demo chyba nie tylko przeze mnie długo oczekiwanej Forzy Horizon. Gry, w której możliwość jeżdżenia w otwartym świecie rodem z TDU i boskiego modelu jazdy z serii Forza miały zostać połączone tworząc epickie dzieło gry-sztuki. W tym samym momencie pojawił się kolejny trailer
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ehZHmDg1H4s potwierdzający wszystko to czego dotychczas oczekiwałem. Po jego obejrzeniu z niemałym podnieceniem usiadłem za padem i ...wtf?! Po wyłączeniu wszystkich asyst model jazdy przypomina klasycznego nfsa (dawno w reprezentantów tej serii nie grałem, więc mogę się mylić). Nie wiem o co chodzi... po co wciskać kit fanom serii liczący na coś więcej niż wciśnięcie gazu i obijanie się pomiędzy barierkami do mety? Czy na prawdę problemem było pozostawienie tego co wszyscy gracze w forzie pokochali i wprowadzić otwarty świat? Dajcie znać co Wy o tym myślicie i jakie są Wasze wrażenia.
Na zmianę oglądając trailer i grając naprawdę czuję się zagubiony. Jaki "model z forzy"?!