Dodaj do ulubionych

Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to!

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 19.01.06, 21:21
Denerwują mnie ludzie powtarzający, że telefon służy do telefonowania, jak
sama nazwa wskazuje. Część z nich pewnie nawet nie potrafi smsa.
W takim razie wnioskuję, że preferujecie aparaty tak do 30 zł góra?

Druga, rzecz jaka mnie mnie drażni to gadanie, że aparaty foto w telefonach
są gó.. warte. Wiadomo, że nie są one porównywalne z normalnym aparatem
cyfrowym, ale nie służą do utrwalania pięknych krajobrazów ani pamiątkowych
fotografi!!! A jakiś pajac się mądrzy, że przecież ten aprat jest słabszy niż
cyfrówka, w ogole śmieszą mnie takie porównania...

Chyba dzisiejszy telefon komórkowy powienien się jakoś inaczej nazywac, bo
ludzie sobie kojarzą, że jak telefon to TYLKO do telefonowania.
Dzisiejesze aparaty mają raczej MIĘDZY INNYMI funkcję telefonowania.

pozdro
Obserwuj wątek
    • blq Nic dodać, nic ująć. 19.01.06, 22:32
      Świetny tekst i bardzo potrzebny. Niestety - głową muru nie przebijesz.

      Powody istnienia tego stereotypu (tyleż silnego co denerwującego) są liczne.
      Zarówno endogeniczne (tkwiące bezpośrednio w ludziach) jak i egzogeniczne
      (bardziej wynikające "z systemu": braku edukacji, polityki niektórych
      producentów i operatorów).

      Niestety spora część społeczeństwa przywykła traktować telefon komórkowy jako
      "mobilny stacjonarny", czyli to, czym był gdzieś tak przez pierwsze 5 lat
      swojego istnienia (a może i mniej). Już w połowie lat 90-tych telefony komórkowe
      (jeszcze analogowe) posiadały radio. Potem doszły mp3 playery (niezapomniany
      siemens sl45), aparaty cyfrowe, funkcje palmofonów - telefony z porządnym OS.

      Do niektórych to nie dociera. Tradycjonaliści, minimaliści, częściowo zbyt
      "stare" roczniki, często ludzie mało inteligentni (oczywiście nie zawsze: drugi
      biegun to "humaniści" gardzący nowoczesną technologią oraz hołdujący
      snobistycznemu "understatement"). Powodów lansowania tezy "byle bez bajerów"
      jest chyba tak dużo, jak ludzi.

      Oczywiście to się zmieni. Telefon "bez bajerów" będzie takim samym
      "wynalazkiem", jak mieszkanie bez WC lub (przynajmniej) samochód bez wspomagania
      kierownicy, katalizatora i ABS.

      Krzykacze tego nie zmienią. Karawana jedzie dalej.

      PS. Żeby było jasne: nie twierdze, że wszystkie telefony muszą być "wypasione",
      i że nie ma miejsca na niszowe, "minimalistyczne" telefony. Nie walczę z każdym,
      kto chce mieć prosty telefon. Walczę tylko z tymi, którzy wyśmiewają takie
      wielozadaniowe urządzenia. Walczą z nimi... boją się ich? Negują sens istnienia.
      Sens rozwoju...
      • k.szymon a jednak. 20.01.06, 00:51
        i nigdy nie slyszales zlości klienta nzwijmy go - biznesowego, ktory bierze do
        reki telefon mówiąc "i co to jest?? maleńkie takie, kolorowe, mruga i mamrocze
        zamist dzwonic?!?" czy on, że pozwolę sobie zacytować, "neguje sens istnienia" ?
        czy jest po prostu wściekly, że jego lężącą w dłoni, prosta w obsłudze 6310
        zamienili mu na np smiesznego erocssonka, powiedzmy 508?

        jestem ja najbardziej za postępem w tej dziedzinie, za telefonami z aparatami,
        arkuszami kalkulacyjnymi i wyswietlaczem o 16 milionach kolorow. ale w tym
        wszystkim zapomniano troche o ludziach, którzy faktycznie korzystają z tego
        urządzenia jako z.... trrrrr.... napiecie rosnie... TELEFONU!! to moze byc
        szokujące, ale naprawde jest taka grupa ludzi, i to calkiem spora. w tej chwili
        masowo przerzucają się na 6230, bo nic innego nie wygląda jak telefon. jest to
        co prawda takze komicznie mały aparacik, ale jest najmniejszym złem.

        nie każdy samochód musi miec odtwarzacz dvd i ekraniki w zagłówkach czy gniazdo
        230V w bagażniku (w VW jest taka opcja..). czy musi?
        • blq biznesmeni. 20.01.06, 01:56
          Oczywiście masz rację. Klient biznesowy jest dziś klientem wściekłym. Tylko że
          ja ich wcale nie żałuję. Gdyż ich tradycjonalizm obraca się przeciwko nim. Ah te
          dawne czasy, gdy tylko oni mieli komórki, a design komórek robiony był właśnie
          pod ludzi biznesu. Brzydkie, wielkie i "konwencjonalne" aż do bólu.

          Biznesmen i moherowy beret. Te same rozterki niedostosowania, na nieco innym
          poziomie, rzecz jasna!

          PS. Czemu ich nie żałuję? A bo może troche pokory nabiorą! Jak szlachta w XIX
          wieku. Czytaliście "Lalkę"?
          • jester23 Re: biznesmeni. 22.01.06, 00:23
            blq napisał:

            > Ah te dawne czasy, gdy tylko oni mieli komórki, a design komórek robiony był
            > właśnie pod ludzi biznesu. Brzydkie, wielkie i "konwencjonalne" aż do bólu.

            Więc twierdzisz, że pierwsze komórki były wielkie i nie miały radia ani playera
            mp3 tylko dlatego, żeby maksymalnie dowalić ich użytkownikom?
            Szczerze mówiąc to jedna z debilniejszych teorii spiskowych, z jaką się spotkałem.

            J
            • k.szymon Re: biznesmeni. 22.01.06, 00:28
              czasem jestem pełen podziwu dla ludzkich umiejetności. to naprawde niesamowite
              jak zaskakujące wnioski niektórzy potrafią z tego czy owego wyciąnąć. dla mnie
              bomba.
            • blq Re: biznesmeni. 22.01.06, 01:18
              > Więc twierdzisz, że pierwsze komórki były wielkie i nie miały radia ani playera
              > mp3 tylko dlatego, żeby maksymalnie dowalić ich użytkownikom?

              To już bardzo daleko posunięta nadinterpretacja.

              Rówież jestem pełen "podziwu".
      • 4litery Re: Nic dodać, nic ująć. 20.01.06, 13:34
        Widzisz, ale chodzi o to, że ja od jakiegos roku usilnie staram sie znaleźć
        następcę mojego siemensa c25 i nie mogę, bo:

        - male guziczki blisko siebie w wiekszosci komórek to norma
        - g*wniane plastikowe obudowy wyslizgujace sie z reki. Fakt, tu mowie o tych
        najtanszych, made in hungary, ale niewazne czy nokia czy siemens - to samo :(
        - baterie trzymajace 3 dni to norma, moj stary telefon trzyma tydzeń. Fakt ze
        byla wymieniana, ale przecież do nówki telefonu nie będę kupował od razu baterii
        - jako osoba znajaca sie w temacie, moze wiesz do czego przydac sie moze w
        komorce java, bo widze ze tylko do gier
        - o przydatnosci aparatu sie nie wypowiadam
        - i dlaczego do jasnej *** w salonach są tylko najnowsze modele. Pół roku temu
        chciałem kupić siemensa S55, patrzyli na mnie, jak na Marsjanina.

        Używanego nie chcę, bo nawet jak trafię oryginalny, to w ciągu tygodnia (taką
        dają gwarancję) chyba go dobrze nie przetestuję. A pastę do polerowania
        wyświetlaczy, folię na wyświetlacz można kupić na allegro. Pewnie stąd tyle
        "nówek z folią na wyświetlaczu, używanych przez kobietę, rezerwowych, a w ogóle
        to leżał cały czas w szufladzie" :-)

        • blq kurde... 20.01.06, 20:05
          czy w księgarni szukasz książek wydanych 40 lat temu?
          czy w salonie samochodowym szukasz modeli sprzed 15 lat?

          4 letnia komórka, jaką jest s55, to dziś staroć większa niż 40 letnia książka i
          15 letni samochód. nie oczekuj, że znajdziesz nieużywany w salonie. przecież to
          irracjonalne.

          co do Twoich "wad" nowych telefonów, to z powodzeniem można znaleść i dobrze
          wykonany, i z dużymi przyciskami, i z dobrą baterią. a java przydaje się np do
          tego, że są plany miast i bardzo dobre mapy samochodowe! :)
          • k.szymon Re: kurde... 22.01.06, 00:31
            dobrze wykonany, z dużymi przyciskami i dobrą baterią? ja jestem bardzo, ale to
            bardzo ciekaw co autor mial na myśli.

            może chociaz jeden przykład?
            • blq Re: kurde... 22.01.06, 01:22
              Raczej tylko wsrod telefonów łamanych. Motorola v360 - i dobrze wykonana, i
              dobra bateria (jakieś 5,6 dni), i duże przyciski.

              Nec tak samo. v616 z baterią 1800mAh :)

              Oczywiscie trudno będzie znaleść ideał, ale odejmując jeden z warunków - to już
              bardzo dużo telefonów jest.

          • k.szymon Re: kurde... 22.01.06, 00:34
            ale z tym, ze dzis nie kupisz samochodu sprzed x lat to masz racje. z tym, ze
            mowimy tutaj tylko i wylacznie o salonach i punktach sprzedazy OPERATORÓW
            komorkowych, a nie producentow sprzetu. jesli kolega chce starszy telefon jakim
            jest s55, to bardzo prosze wybrać się do salonu sprzedaży siemensa i go sobie
            tam kupic. nie sądzę, aby były z tym wieksze problemy. nokia też ciągle
            sprzedaje modele sprzed paru ładnych lat. ale podkreslam - w salonach nokii, nie
            operatorow sieci komorkowych. oni sprzedaja usługi, a sprzet przy okazji. ma Cie
            tylko zachecic, do kupienia ich USŁUGI. nie mylmy tych dwóch rzeczy.
              • hippeastrum Re: kurde... 22.01.06, 23:00
                blq napisał:

                > chyba mylisz księgarnię z antykwariatem lub biblioteką. cóż, nie jest to jedyna
                > rzecz, którą mylisz.

                Tak jak Ty swój podpis z nie wypełnioną sygnaturką.
      • Gość: s Błędne porównanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 21:42
        > Oczywiście to się zmieni. Telefon "bez bajerów" będzie takim samym
        > "wynalazkiem", jak mieszkanie bez WC lub (przynajmniej) samochód bez
        wspomagani
        > a
        > kierownicy, katalizatora i ABS.

        Bez sensu. Toaleta służy podniesieniu komfortu mieszkania. Wspomaganie i ABS
        służą podniesieniu komfortu i bezpieczeństwa jazdy. Marny aparat czy mp3 nie
        służą podniesieniu komfortu dzwonienia czy wysyłania smsów. A w gruncie rzeczy
        go zmniejszają, bo zwiększają zużycie energii i masę telefonu.
      • jurek7 Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 20.01.06, 12:04
        yavorius napisał:

        > Świetny wątek, gratuluję :)
        >
        > Mówienie, że telefon służy tylko do dzwonienia, to tak jakby ktoś twierdził,
        że
        >
        > samochód służy tylko do jeżdżenia, i kupił sobie Malucha (no bo przecież
        > jeździ)...

        Czyli a contrario: zachwalanie wielofunkcyjności aparatów komórkowych
        sprowadzałoby się do kupna samochodu posiadającego wypasioną mikrofalówkę,
        pralkę i lodówkę dla celów jazdy po mieście.
      • hippeastrum Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 08:55
        Chyba nie rozumiesz istoty - w gruncie rzeczy chodzi o to, że użytkownicy mający określone (acz wysokie) wymagania wobec komórek, nie mają żadnego wyboru w zakresie kupna telefonu z lub bez aparatu - tych drugich po prostu ... nie ma. I w tym właśnie jest rzecz. Optimum było to, co miało miejsce w przypadku S55 - gdy nie potrzebowałem 'aparatu', mogłem otrzymać sprzęt bez tego bezużytecznego dla mnie 'wisiorka' z pożal się Boże optyką, matrycą, ustawieniami i fleszem. I choć Siemens w przypadku S65 taką możliwość przewidział (SP65), jako użytkownik końcowy już takiej możliwości wyboru nie miałem, bowiem producent celowo ograniczał reklamę i marketing tego modelu, o którym wiedzieli nieliczni.
      • jurek7 Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 20.01.06, 12:06
        Podejście ludzi, którzy uważają, że telefon komórkowy służy do dzwonienia jest
        całkiem słuszne i rozsądne.
        Denerwujące musi być chyba głównie dla producentów komórek oraz wszystkich
        odpowiedzialnych za zwiększanie ich sprzedaży i generalnie nakręcanie
        konsumpcji.

        Dobrze to kiedyś ujął Terry Pratchett. Nie pamiętam dosłownie cytatu, ale
        opisując działanie biznesu (oczywiście w ramach Świata Dysku) stwierdził, że
        istota problemu sprowadza się do tego, żeby klient myślał że kupuje rzecz mu
        najbardziej niezbędną, której to rzeczy tak naprawdę wcale nie potrzebuje.
      • hippeastrum Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 20.01.06, 17:47
        > Pewnie jestem mało postępowa.

        Nie, nie jesteś. Jesteś po prostu rozsądna. Ja w swoim S65 mam na stałe zasłonięty obiektyw, a gdy chcę zrobić zdjęcie, sięgam po przyzwoitą cyfrówkę. I właściwie żałuję, że nasi operatorzy nie zauważają istnienia modelu SP65, w którym nie ma aparatu, ale jest (tak jak w S65) terminarz. I gdybym tylko miał taką możliwość (w chwili odbioru telefonu), natychmiast zamiast S65 wziąłbym SP65. Ale tego wyboru mi nie dano i w efekcie mam w telefonie bezużyteczny, kiepski (fotograficznie, bo to musi każdy fotograf - nawet amator - przyznać) gadżet.

        • blq sp65. Strasznie Popaprany... 20.01.06, 20:00
          Sorry, ale SP65 to najbardziej debilny na świecie telefon z kartą pamięci. Niech
          mi ktoś wyjaśni, po co karta pamięci w telefonie, który nie ma ani aparatu
          cyfrowego, ani mp3?

          to już zakrawa na pastisz, i bardzo się ciesze, że nie muszę widywać na
          witrynach opów tego "potworka".
            • hippeastrum Re: tak ? to co powiesz na to... 21.01.06, 22:57
              Powiem tak:

              w opisie czytam, że:
              " Kamera wbudowana w ten telefon obsługuje zoom optyczny 3-krotny oraz zoom cyfrowy 5-krotny. Telefon jest wyposażony w autofocus oraz lampę błyskową. Samsung SCH-V770 pozwala także na montaż dodatkowych obiektywów szerokokątnych oraz telekonwerterów."

              Po pierwsze przewaga zoom'u cyfrowego nad optycznym dyskwalifikuje ten ... aparat, jako sprzęt fotograficzny. Dodawanie do telefonu (dokręcanie?) dodatkowych obiektywów zakrawa na kpinę z idei poreczności sprzętu (jakiegokolwiek, w tym przypadku telefonicznego). Autofocus niekiedy się sprawdza, ale nie zawsze. Lampa błyskowa oznacza szybsze wyczerpanie baterii, niżby tego sobie właściciel telefonu życzył. Ten telefon oferuje jednak za mało funkcji regulacyjnych typowych dla aparatu fotograficznego - pamiętaj, że oprócz automatów aparat powinien mieć pełne manuale dla przysłony (głębia ostrości), migawki, balansu bieli, czułości etc. - o kadrowaniu też możesz zapomnieć. I uwaga zasadnicza: jesli do telefonu dołączę cztery kółka, to już będzie samochód nowej marki, np. SE?

              Po przeczytaniu waszych peanów na temat tzw. aparatów fotograficznych w telefonach zapytałem znajomego fotografa oraz właściciela foto-labu, ile zdjęć z komórek robią. Odpowiedź w obu przypadkach była jednakowa: baaardzooo mało, a ich jakość zawsze jest pożałowania godna. Wnioski są więc jednoznaczne. Ciekaw jesem reakcji na Wasze rewelacje uzestników forum 'Fotografia'.
              • blq ... to co powiesz na to... 22.01.06, 01:28
                Póki co tylko 3-4 modele telefonów ma znośne aparaty fotograficzne: nokie serii
                N, samsung d600, SE k750i. Łącznie użytkowników tych komórek jest w Polsce
                pare(naście) tysięcy. Pozostałe 20mln ma albo rzęchy sprzed wielu lat, albo
                telefony średniej klasy również nie posiadające aparatu, lub mające go w dość
                ograniczonej postaci.

                www.mobile-review.com/review/image/sonyeric/w900/photos/k750/DSC00209.JPG
                masz tu fotkę z SE k750i. Ja nie twierdze, że to jest mistrzostwo świata. Ale
                pokaż fotografom. Nie sądze by pojechali po całości. Dla mnie takie fotki
                wystarczą. A za pare lat będzie o wiele lepiej.
                • hippeastrum Re: ... to co powiesz na to... 22.01.06, 08:45
                  Powiem na to, że do pstrykania na imieninach u ciotki wystarczy, ale fotografia to nie jest. Nawet nie przyjrzałeś się, jakie szumy są na tym zdjęciu, o braku półtonów nie wspomnę.

                  Podsumowując: ograniczenia wielkości (matryca, optyka, w konsekwencji czułość etc.) skutkują brakami w jakości zdjęć. I nawet mikroskopijnej jakości flesz telefonu tego nie uratuje. Do prawdziwej fotografii toto się po prostu nie nadaje. Zastanów się zresztą, dlaczego przywoływany przez Ciebie Sony (-Ericsson) - Samsung zresztą też - rozwija rozmaite linie aparatów cyfrowych, zamiast skupić się wyłącznie nad 'rozwojowymi i rewelacyjnymi aparatami' w telefonach. Poprzednio podsuwałeś mi dwa Samsungi - czy zwróciłeś uwagę, że telefony te nie są oferowane w Europie, gdzie zawsze istniała tradycja 'normalnej fotografii', a w każdym razie fotografii o ustawianych parametrach, w przeciwieństwie do Ameryki i Dalekiego Wschodu, gdzie dużą popularnością cieszą się jednorazowe 'pstrykacze' klasy Idiotencamera? - to daje do myślenia. Po prostu tego typu gadżety kierowane są do kręgu użytkowników, których ambicją jest chwalenie się posiadaniem 'wypasionego' telefonu, z którego możliwości i tak później nie korzystają. Ot co! Gadżet pozostaje tylko gadżetem. I prawda jest taka, że dla większości użytkowników komórek 'aparat' w telefonie co prawda jest, ale po prostu nie istnieje, a do jego kupna zmusza ich nakręcanie przez producentów koniunktury przez zawężanie oferty telefonów tylko do wersji z tzw. aparatami fotograficznymi. Ale cóż, skoro na szpanowaniu można zarobić, tym gorzej dla większości użytkowników. I właśnie dlatego pisałem, że zamiast S65 wolałbym SP65. A karta multimedialna przy wykorzystaniu IR i (lub) BT w takim telefonie przydaje się choćby do podręcznego przeniesienia danych i w tym przypadku wcale nie jest fanaberią.

                  Aha, kiedy pojawia się japońsko-szwedzkie telefono-samochody z silnikiem o mocy 75-100 KM?

                  • Gość: idefix Re: ... to co powiesz na to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 09:22
                    juz sie kolego pogubiles w tym wszytskim calkowicie. czpiles sie aparatu
                    telefonie a w watku nie tylko o aparat chodzi. usilnie starasz sie porownywac
                    profesionalny aparat za 10 tys zloty z aparatemw komorce i prowokujesz nas
                    swoimi uwagami. kazdy oprocz ciebie chyba wie ze takih porownan nie ma narazie
                    co robic. widac to, bo z braku argumentow zaczales gadac o silnikach,
                    samochodach i lotach w kosmos. to nie blq podal ci linki do telefonow z 5 i 7
                    mpx matryca a kolega samson. jesli tak bardzo przeszkadza ci technika to moze
                    przestan jej uzywac lub kup sobie taki telefon jak ten
                    www.fkn.pl/telefony/telefon/id__651/ i dzwon lub nim rzucaj jesli cie
                    ktos zaatakuje na ulicy. twoj watek na forum Fotografia pt "Komiczna dyskusja o
                    fotografiach w komórkach" jakos ptwierdza tylko to o czym my tu piszemy.
                    wyglupiles sie kolego i lepiej daj sobie na luz i nie mecz juz.
                      • blq Re: ... to co powiesz na to... 22.01.06, 12:45
                        Wiesz chlopie, jak by dobrze poszukac to znajdziesz tysiące "fotografów",
                        ktorych oburza sam fakt istnienia fotografii cyfrowej. To jak wsrod melomanów -
                        dla jednych wystarczy profesjonalny sprzet audio za 10,000 a inni muszą mieć
                        jakieś drewniane dziwactwa za 200,000zł. Każdy lansuje się jak może, a
                        najwiekszym lansem jest u was (specjalistow) negowanie wszystkiego co masowe.

                        Przeszkadza Wam po prostu sam fakt istnienia aparatu w komórce, choć doskonale
                        zdajecie sobie sprawe, że za 20-30 lat aparaty w komórkach (a raczej tym, czym
                        się staną) daleko przescigną dzisiejsze aparaty cyfrowe za 20,000zł.

                        Wszystko jest do przejscia - optyka, matryce, itd itp wystarczą tylko nowe
                        materiały, lub wręcz nowe idee tworzenia zdjęcia (słyszałeś o bakteriach
                        światłoczułych?)
                • wykrywacz.klamcow Re: ... to co powiesz na to... 22.01.06, 13:10
                  > www.mobile-review.com/review/image/sonyeric/w900/photos/k750/DSC00209.JPG
                  > masz tu fotkę z SE k750i. Ja nie twierdze, że to jest mistrzostwo świata. Ale
                  > pokaż fotografom. Nie sądze by pojechali po całości.

                  Po calosci nie... kolory sa :"P
                  Nie ma za to:
                  - ostrosci
                  - szczegolow (mamy plamy: plama czerwonego, plama szarego... i tylko tyle.
                  - rozdzielczosci (na lukach masz przepiekne rzedy pikseli)
                  - czystosci (zapewne jest to zdjecie na czulosci okolo 100 ISO, przy takiej czulosci i takiej ilosci
                  szumow....)

                  Zgodze sie ze jest to nieco wiecej niz to co do tej pory mozna bylo zobaczyc na zdjeciach z komorek.
                  Ale to nie znaczy ze jest to juz jakosc akceptowalna.
                  • user0001 Re: ... to co powiesz na to... 22.01.06, 14:06
                    blq, weź poprawkę na wcześniejsze dyskusje z wykrywaczem :-)

                    On skrytykuje wszystko poniżej jakości jaką naprawdę świadomy i zdolny fotograf
                    może wyciągnąć ze slajdów Velvia :-P

                    Swoją drogą, ten obrazek fatalnie dobrałeś, taka kompozycja to przykład
                    fotografi studyjnej, do takich prac niektórzy nadal używają aparatów
                    analogowych. Cyfrówki które montuje się w komórkach nadają się do zdjęć w szatni
                    lub u cioci na imieninach. Zdjęcia "ambitne" z aparatu w komórce to proszenie
                    się o salwy śmiechu takich jak wredniak czy wykrywacz.
    • Gość: lelo Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:21
      bardzo dobry temat, gratuluje. Sam spotkalem sie kilka razy z taka opinia na
      temat mojego d500. neguja mp3player, aparat, nawet lampe blyskowa ktora sluzy
      jako latarka. pytam, to wedlug ciebie lepiej jest obwiesic sie na szyi
      aparatami, mp3 playeram i latarkami ? do tego w kieszen wsadzic nokie 5110 ?
      oczywiscie odpowiadaja ze nie , ale takie np. d500 lub k700 tez nie warto miec.
      gdzie tu logika powiedzcie mi ?
      analogicznie sprawa ma sie z laptopami... chyba kazdy woli miec w laptopie
      wbudowane BT,Irda, Wi-Fi, IEEE, mikrofon lub kamere niz dolaczac kazda z tych
      zeczy z osobna za pomoca kart i wtyczek...
    • Gość: idefix Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 00:54
      heh.pl/prasowe1560.html

      nie wyobrazam sobie ze za gdy nastapi era telefonow internetowych, nie bedzie w
      nich nic oprocz mozliwosci dzwonienia. choc staram sie,to nie moge sobie tego
      wyobrazic by nie bylo w tych urzadzeniach kamery, zapalniczki, pakietu
      biurowego, playera filmu, muzyki i transmisji tv, dowodu, platnosci,
      przeglararki internetowej, gier i mozliwosci dzwonienia. w ta strone to idzie,
      kto tego nie widzi jest slepy albo glupi.
      • blq Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 01:32
        po prostu pojawienie się telefonu komórkowego przyspieszyło i usprawniło
        pojawienie się osobistych mobilnych komputerów. z funkcją dzwonienia, smsowania,
        odtwarzania muzyki (jak na komputer przystało), itd itp.

        gdyby nie telefon komórkowy musielibysmy na te urządzenia czekać pewnie z 10
        lat. a tak? wdarły się "tylnymi drzwiami". i bardzo się cieszę z tego powodu!
        • hippeastrum Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 09:03
          blq napisał:

          > gdyby nie telefon komórkowy musielibysmy na te urządzenia czekać pewnie z 10
          > lat. a tak? wdarły się "tylnymi drzwiami". i bardzo się cieszę z tego powodu!

          Zgoda, ale to wcale nie oznacza, że te elementy muszą stać się wyposażeniem komórek. To co napisałeś oznacza, iż postęp w informatyce oznaczałby, iż swego czasu komputery ZX Spectrum powinny być sprzedawane z ladownikiem księżycowym Eagle, gdyż własnie te misje wymusiły powstanie nowych komputerów o porównywalnej do Spectrum mocy obliczeniowej.

    • user0001 Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 09:51
      Nie rozumiesz ludzi którzy używają telefonu jedynie do telefonowania i nie
      musisz ich rozumieć... Skąd jednak tyle w Tobie agresji?

      Nie potrzebuje odtwarzacza mp3 w telefonie, tak samo jak nie potrzebowałem
      walkmana, discmana, czy ipoda. Nie chcę zagłuszać ulicznego hałasu dźwiękami
      pchanymi do uszu przez słuchawki. Gdy jadę rowerem chcę słyszeć co dzieje się za
      mną. Nie chcę niszczyć sobie słuchu, jest mi potrzebny by zdiagnozować awarie
      sprzętu.

      Nie chcę aparatu fotograficznego w telefonie, wolę aby w miejsce optyki i
      sensora umieszczono większą baterię. Do fotografii służy lustrzanka.

      A telefon? Telefon służy mi do rozmawiania, kiedyś wysyłałem smsy, ale odkąd 1
      SMS kosztuje tyle co 30 sekundowa rozmowa, wolę zadzwonić. Dobrze jeśli ma Javę
      i GPRS (klient ssh aby na urlopie nie szukać kawiarenki internetowej do szybkiej
      poprawki w serwerowni). Poza tym chcę, aby pamięć była dynamicznie przydzielana
      (mogę przechowywać tyle kontaktów, smsów, notatek i terminów ile zmieści się na
      karcie pamięci, bez ograniczeń na którą kolwiek z grup). BT to też nie głupi
      pomysł, zwłaszcza ma się ze sobą laptopa.

      Byłem na dworzu, ponad 20 stopni mrozu, zadzwonił szef, wyjąłem z kieszeni
      komórkę. Niestety mając na sobie ciężkie zimowe rękawice nie mogłem trafić w
      przycisk z zieloną słuchawką. Nie chcę więcej miniaturowych telefonów, wolę
      wygodę użytkowania.
      • hippeastrum Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 11:44
        user0001 napisał:

        > Nie chcę aparatu fotograficznego w telefonie, wolę aby w miejsce optyki i
        > sensora umieszczono większą baterię. Do fotografii służy lustrzanka.
        >
        > A telefon? Telefon służy mi do rozmawiania, kiedyś wysyłałem smsy, ale odkąd 1
        > SMS kosztuje tyle co 30 sekundowa rozmowa, wolę zadzwonić. Dobrze jeśli ma Javę
        > i GPRS (klient ssh aby na urlopie nie szukać kawiarenki internetowej do szybkie
        > j
        > poprawki w serwerowni). Poza tym chcę, aby pamięć była dynamicznie przydzielana
        > (mogę przechowywać tyle kontaktów, smsów, notatek i terminów ile zmieści się na
        > karcie pamięci, bez ograniczeń na którą kolwiek z grup). BT to też nie głupi
        > pomysł, zwłaszcza ma się ze sobą laptopa.

        I o to chodzi, ale moi krytycy wolą mieć zbajerowany telefon, z którego i tak
        tylko gadają. Tylko dlaczego przez to użytkownik mający zwykłe
        komunikacyjno-biznesowe potrzeby zmuszony jest do kupowania tego całego
        pseudomultimedialnego balastu? W swoim zapale oni już tego nie zauważają,
        podobnie jak po pewnym czasie tych bajerów w swoich cudownych komórkach.

        Trzymaj się ciepło i zdroworozsądkowo.
    • wykrywacz.klamcow Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 22.01.06, 13:54
      A mnie denerwuja ludzie, ktorzy uwazaja ze preferowane przez nich rozwiazania sa jedynie sluszne i
      wszystkich ktorzy uwazaja inaczej traktuja jak glupcow.


      Jesli masz ochote uzywac telefonu do wszystkiego - nikt Ci tego nie broni. Nie bron jednak rowniez
      luziom ktorzy uzywaja telefonu wylacznie do dzwonienia wykorzystywania aparatu wedle ich woli.

      IMO paradoksalnie, wsadzenie wiekszej ilosci funkcji w jedna obudowe sprawia jedynie, ze z urzadzenia
      korzysta sie coraz mniej wygodnie, i coraz mniejsze mozliwosci ono posiada.

      Np. internet:
      Od baaardzo dawna korzystam z polaczen z internetem poprzez telefon (na dlugo zanim pojawilo sie
      cos takiego jak GPRS, nie mowiac o EDGE).
      Tyle ze uzywam do tego laptopa albo palmtopa.
      Ma wiekszy ekran, otwiera strony szyfrowane SSL-em i radzi sobie z appletami Javo'wskimi bankow
      internetowych. WAP zawsze byl namiastka, a telefony ktore oferuja przegladanie internetu to tez
      porazka - chocby ze wzgledu na wielkosc ekranu. Na palmtopie/laptopie jest to po prostu
      wygodniejsze...

      Podobnie w palmtopie mam terminarz, kalendarz, ksiazke adresowa + wiele innych aplikacji ktorych na
      telefonie po prostu nie ma mozliwosci zainstalowac. Korzysta mi sie z tego o klase lepiej - na tyle
      wygodniej, ze z ksiazki adresowej telefonu korzystam skrajnie rzadko (jesli gdzies nie zabieram
      palmtopa) a z kalendarza/terminarza - nigdy. Po prostu sa zbyt uciazliwe w korzystaniu z nich.

      mp3?
      Nie badzmy smieszni. w iPodzie mam mozliwosc nagrania zbioru kilkudziesieciu plyt - do wyboru do
      koloru. Za razem moge skompresowac je do formatu AAC, ktory jest jakosciowo lepszy od mp3.
      W tym momencie telefon z bzyczkiem do grania mp-trojek, nawet jesli wsadze do niego np. gigowa
      karte, jest po prostu zalosny ze swymi mozliwosciami...

      Aparat?
      To juz kompletny smiech na sali. Byle cyfrowka wielkosci nie wiekszej od telefonu zapewni mi jakosc o
      pare klas lepsza.

      Nawigacja?
      Przy miniaturowych ekranach telefonow to smiech a nie nawigacja. Stosunkowo najwiekszy wyswietlacz
      ma P910i (testowalem go w zeszlym tygodniu). Tyle ze wykorzystania go do nawigacji sobie nie
      wyobrazam - maly ekran, przeszkadzajaca klapka (tak, wiem ze mozna ja odmontowac, to wiele nie
      zmienia), samo urzadzenie bardzo wolne w porownaniu z palmtopem.


      Oczywiscie - jak kogos nie stac na porzadny aparat fotograficzny (nawet miniaturowy), na porzadny
      odtwarzacz mp3/AAC, na porzadny zestaw do nawigacji - to taki telefon dajacy mu namiastki tychze
      urzadzen pewnie bedzie dla niego super rozwiazaniem.
      Nie zmienia to faktu ze sa to tylko namiastki.

      Co kto lubi - jeden chce zeby urzadzenia ktorych uzywa dawalymu odpowiednia jakosc pracy, inny chce
      tanim kosztem miec wszystko wiec korzysta z namiastek.

      Osobiscie kupilbym chetnie nieduzy telefon (z klawiatury i tak nie korzystam, bo telefony wybieram z
      palmtopa (szybciej i wygodniej), SMSy tez pisze na palmtopie (znowu - szybciej i wygodniej)), taki ktory
      by mial czarno-bialy ekran (zeby bateria dzialala dluzej - kolorowy ekran mam w palmtopie), do tego
      BT, GPRS i EDGE.
      Reszta gadzetow nie jest mi potrzebna - to do czego sluza mam rozwiazane o niebo lepiej, wiec nie
      mam zamiaru sie cofac.
      • blq oj głupoty piszecie, aż (nie)miło! 22.01.06, 21:58
        Porównywałem brzmienie z iPoda, do mojego k750i - no nie wiem, kto tu jest
        śmieszny (bzyczek? z choinki sie urwałeś...?). Oczywiście moja komórka AAC też
        odczytuje, więc ten argument nie jest nawet śmieszny - po prostu jest błędny.

        i nie gigabajtowa karta, tylko 4-gigabajtowa, jak ktoś potrzebuje.

        A najbardziej (to tak z innej beczki) rozbawił mnie argument hippeastrum
        (cytuję) "(...) zapytałem znajomego fotografa oraz właściciela
        foto-labu, ile zdjęć z komórek robią. Odpowiedź w obu przypadkach była
        jednakowa: baaardzooo mało," - moje pytanie brzmi: koleś dostaje do wydruku
        fotkę zapisaną na memorystick duo, format pliku jest taki: "DSC00077.JPG" - skąd
        ma niby wiedzieć, czy to z telefonu, czy z aparatu?

        Pytanie retoryczne.

        Reasumując: tak, macie racje, nawet najlepsze telefony komórkowe robią dużo
        gorsze fotki niż aparaty za 1000zł czy więcej. Ale są to foto na poziomie
        aparatu za 300zł. Do tego iPod, urządzenie GORSZE w kwestii mp3 od mojego
        telefonu, a kosztujące 500zł. Do tego wyśmienity telefon. Telefon gratis, bo
        iPod i aparat już nam dają te 800zł.
        • hippeastrum Re: oj głupoty piszecie, aż (nie)miło! 22.01.06, 22:52
          blq napisał:

          > A najbardziej (to tak z innej beczki) rozbawił mnie argument hippeastrum
          > (cytuję) "(...) zapytałem znajomego fotografa oraz właściciela
          > foto-labu, ile zdjęć z komórek robią. Odpowiedź w obu przypadkach była
          > jednakowa: baaardzooo mało," - moje pytanie brzmi: koleś dostaje do wydruku
          > fotkę zapisaną na memorystick duo, format pliku jest taki: "DSC00077.JPG" - ską
          > d
          > ma niby wiedzieć, czy to z telefonu, czy z aparatu?

          No to Ci poważnie odpowiem na Twoje śmieszne pytanie: znajomy jest wysokiej klasy fotografikiem i uczciwie podchodzi do klienta mówiąc mu: Przepraszam, ale z jakością tych zdjęć nie dało się wiele zrobić. A klient mu na to: Dziwne, przecież moja komórka wygrywa we wszystkich testach i rankingach.
          I co, znajomy ma na siebie brać odpowiedzialność za fotograficznie badziewiasty, ale wygrywający w rankingach telefon?

          > Pytanie retoryczne.

          Uprzedziłeś mnie - rzeczywiście pytanie retoryczne.

          > Do tego wyśmienity telefon. Telefon gratis, bo
          > iPod i aparat już nam dają te 800zł.

          Nie rozśmieszj nas - telefon gratis? - nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak ciężkie pieniądze za niego dajesz operatorowi, który tylko w tym Ci pomaga, że ten zakup Tobie kredytuje (i bynajmniej nie bezinteresownie!). Przepraszam, ale nie tylko na fotografii, ale i na telefonach komórkowych oraz finansowych zasadach funkcjonowania operatorów i ich sieci znasz się jak kura na pieprzu. Ale jeśli nadal chcesz go łykać, ostro popijaj wodą. Jak już ugasisz paragnienie, zastanów się nad tym, co Ci tu parę osób napisało, bo rzeczowe argumenty omijałeś sprawnie niczym sternik rafy koralowe.


          • blq tym razem to naprawde się nie chce komentować... 22.01.06, 23:36
            ... no ale ok, niech będzie. ostatni raz.

            > sy fotografikiem i uczciwie podchodzi do klienta mówiąc mu: Przepraszam, ale z
            > jakością tych zdjęć nie dało się wiele zrobić. A klient mu na to: Dziwne, przec
            > ież moja komórka wygrywa we wszystkich testach i rankingach.

            Nie bądź śmieszny, już bardziej się nie da. Zdjęcie mogłoby być z aparatu za
            200zł i byłoby gorszej jakości. No ale to jest OSOBNY aparat, i tylko o to
            chodzi. Moze byc gowniany, byleby był osobny. Prawda, że tylko o to chodzi?

            > Nie rozśmieszj nas - telefon gratis? - nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak cięż
            > kie pieniądze za niego dajesz operatorowi, który tylko w tym Ci pomaga,

            Naprawde, z kimś tak mało "kumatym" nie da się rozmawiać! A czy ja piszę o
            "telefonie za złotówkę"? nie, ja piszę że za swoj k750i dałem własnie 800zł NA
            ALLEGRO, i mam playera lepszego od przereklamowanego iPoda, aparat jak aparaty
            za 300zł, a wszystko razem za 800 - czyli funkcje telefonu (nb bardzo dobrego, w
            ktorym bateria trzyma 6-10 dni) mam GRATIS.

            > A nie zastanawiałeś się czasem, czy właśnie do wyśmienitego telefonu nie
            > dostałeś gratis szmelcowatych dodatków?

            Bez komentarza.
        • hippeastrum Re: oj głupoty piszecie, aż (nie)miło! 22.01.06, 23:08
          blq napisał:

          > Do tego wyśmienity telefon. Telefon gratis, bo
          > iPod i aparat już nam dają te 800zł.

          A nie zastanawiałeś się czasem, czy właśnie do wyśmienitego telefonu nie dostałeś gratis szmelcowatych dodatków?

          Finalnie i ostatecznie,
          Hippeastrum

          >
          >
          >
        • Gość: dziad blq jak zawsze wypisuje bzdury IP: *.static.sdsl-line.inode.at 22.01.06, 23:56
          > Porównywałem brzmienie z iPoda, do mojego k750i - no nie wiem, kto tu jest
          > śmieszny (bzyczek? z choinki sie urwałeś...?). Oczywiście moja komórka AAC też
          > odczytuje, więc ten argument nie jest nawet śmieszny - po prostu jest błędny.
          >
          > i nie gigabajtowa karta, tylko 4-gigabajtowa, jak ktoś potrzebuje.
          >
          No, tylko ile zapłaciz obecnie za tą 4 gigową kartę...

          > Reasumując: tak, macie racje, nawet najlepsze telefony komórkowe robią dużo
          > gorsze fotki niż aparaty za 1000zł czy więcej. Ale są to foto na poziomie
          > aparatu za 300zł.

          Bzdury, bzdury, bzdury do kwadratu. Weź sobie np takiego Canona powershot A400,
          obecnie pewnie da się go gdzieś dostać za 400 zl, bardzo chwalonego w kategorii
          tanich kompaktów i zrób sobie nim zdjęcie. A potem porównaj i nie wypisuj bzdur
          że tym swoim plastikowym gówienkiem zrobisz zdjęcie choćby w połowie
          porównywalne. No cóż, pisze co prawda o 400 a nie 300 zł, ale za 300 nie
          dostaniesz obecnie nowej cyfrówki (piszemy oczywiście o markowych produktach),
          ale nawet za te 300 kupisz używaną która i tak robi zdjęcia znacznie lepszej
          jakości.
          • blq No i napisał Austriak co wiedział. 23.01.06, 00:10
            Nic odkrywczego nie napisał.

            Powiedz... czemu tu nie wchodzisz, by komuś pomóc i doradzic, tylko by sie mnie
            przyczepić (tak raz na miesiąc?). Nie lubisz nikomu pomagać, a może nei masz
            kompetencji?

            Chcesz odreagować ciężką pracę w Austrii? To sobie idz... wiesz gdzie. Tam gdzie
            koledzy chodzą. To lepsze miejsce, niż to forum.
            • Gość: dziad Re: No i napisał Austriak co wiedział. IP: *.static.sdsl-line.inode.at 23.01.06, 00:35
              blq napisał:

              > Nic odkrywczego nie napisał.
              >
              > Powiedz... czemu tu nie wchodzisz, by komuś pomóc i doradzic, tylko by sie
              mnie
              > przyczepić (tak raz na miesiąc?). Nie lubisz nikomu pomagać, a może nei masz
              > kompetencji?
              >
              > Chcesz odreagować ciężką pracę w Austrii? To sobie idz... wiesz gdzie. Tam
              gdzi
              > e
              > koledzy chodzą. To lepsze miejsce, niż to forum.

              No tak, jak przyszło do rozmowy na argumenty zamiast wpisywania ulotkowych i
              reklamowych informacji to zaczynają się wycieczki osobiste... Cóż, nie masz
              racji i tyle, tylko po prostu trudno ci się do tego przyznać. Okazało się że
              misterne porównanie twojego plastikowego gówienka do nawet najtańszej markowej
              cyfrówki nie wychodzi tak różowo jakbyś chciał.
              • blq Re: No i napisał Austriak co wiedział. 23.01.06, 01:15
                nie mam zamiaru bronić cyfrówki w moim telefonie. mi taka wystarcza i tyle. i
                nie potrzebuje dodatkowego urządzenia do noszenia w kieszeni, po to wlasnie
                wymyslono aparat cyfrowy w komórce. to ma byc jego przewaga - nie jakość. jakość
                powinna być po prostu poprawna. dla mnie jest, nie dla wszystkich musi.

                natomiast mp3 w moim telefonie jest duzo lepsze od badziewnego iPoda, karta 4GB
                wychodzi o wiele taniej niż wielki iPod z 4GB twardym dyskiem, całość wielka i
                nieporęczna. natomiast ipod shuffle, sam prawie wielkości k750, kosztujący
                więcej niż pół ceny tego telefonu, gorsze brzmienie muzyki i ogólnie TANDETA.

                o ile era aparatów cyfrowych (osobnych) będzie jeszcze długo trwać, o tyle
                osobne playery mp3 są już raczej przeżytkiem.

                PS. a na wycieczki osobiste to raczej Ty sie wybierasz od czssu do czasu,
                prawda? pamietam Twoje poprzednie posty pod moim adresem....
      • Gość: mKl Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.01.06, 22:30
        > mp3?
        > Nie badzmy smieszni. w iPodzie mam mozliwosc nagrania zbioru kilkudziesieciu
        > plyt - do wyboru do
        > koloru

        Tak, tylko po co nosić ze sobą telefon i jeszcze iPODa? A wychodzic gdzieś z
        domu nawet na cały dzień przesłuchasz te kilkadziesiąt płyt??
        Co innego jakiś dłyższy wyjazd, wtedy tak.


        > Aparat?
        > To juz kompletny smiech na sali. Byle cyfrowka wielkosci nie wiekszej od
        telefo
        > nu


        Przecież nie będę chodził wszędzie z cyfrówką. A będąc na jakieś imprezie
        zdjęcia z telefonu wystarczą, chociażby, żeby się potem z nich pośmiać, a nie
        koniecznie trzeba je oprawiać w ramę i podziwać piękno i jakość fotografi.
        Dobra tego przykładu możesz nie zrozumieć, bo może należysz do rocznika, który
        już nie imprezuje... Ale niekiedy można coś fajnego cpyknąć na ulicy.


        • dorotea73 oj, chłopcy.... 23.01.06, 09:08
          Czytam sobie tą Waszą kłotnię i myślę: prawdziwi mężczyźni.... Panowie,
          odrobina tolerancji! Każdy człowiek jest inny, każdy telefon ma swoje plusy i
          minusy...I najważniejsze- żeby odpowiedni telefon trafił na odpowiedniego
          ludzia:) Pozdrawiam Was wszystkich:)
        • Gość: Cheeba Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.toya.net.pl 23.01.06, 19:58
          I tu sie zgadzam w 100%
          Aparat w telefonie nie ma zastapic cyfrowki!!(nie teraz w kazdym razie) przeciez
          to nie mialoby sensu. Czasem jednak idziemy ulica czy jestesmy walsnie na
          imprezie i wtedy CYK mamy to zachowane (z czasem w coraz lepszej jakosci)
          Osobiscie sam szukalem aparatu bez zbednych bajerow ale to tylko z powodu
          zywotnosci naterii... zrezygnowalem jak zobazcylem jakie sa ceny nowych 6310i
          totalne nieporozumienie!!!
          Obecnie uzywam 6230i i powidzmy ze jestem calkiem zadowolony, do mp3mam playera
          ale tylko dlatego ze kupilem go duzo wczesniej
          Dyskusja przerodzila sie w klutnie prawie a juz argumenty niektorych ze zdjecia
          z telefonu sa beznadziejne i nie umywaja sie do zdjec z cyfrowek za 1000 uwazam
          za dziecinne i za wyraz "motania sie"
          Ktos tam napisal ze do tego to on uzywa laptopa do tego to palmtopa a do tamtego
          to ma cyfrowke(rozumiem ze bez plecaka z domu nie wychodzisz?!)...zekomo na
          palmtopie to sie tak szybko wszystko robi(dokladnei chodzi o wybieranie
          numerow), a w fonie to przepraszam ile to trwa????????????? 2sek? to sporo
          rozumiem... ale tylko wtedy gdy to nowy numer tak to 1sek... to dluuugo prawda:P
          ok na razie tyle
          Pozdrawiam
      • mat.monika Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! 23.01.06, 21:07
        mam SEk300i uwielbiam robić fotki i"kręcić filmy".Nie używam opcji
        internetowych bo za drogo.Nie lubię z niego dzwonić bo jak wszystkie komórki i
        bezprzewodowce ma nieanatomiczny kształt,ale dzięki temu swobodnie mieści się w
        kieszeni.Uważam,że w sprzedaży powinny być także telefony dostosowane wyłącznie
        do...telefonowania z wygodną klawiaturą dostępną dla dużych dłoni,czytelną dla
        osób po 50-tce,z wyrażnymi wyświetlaczami i literami pisanymi grubą czcionką
        jak w noki 3510i.Producenci i dystrybutorzy powinni zadbać również o potrzeby
        osób po30 roku życia.Są zabawki dla dzieci ale niech też będą produkty użytkowe
        dla dorosłych
    • Gość: moke Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 11:57
      Wiekszosc wynalazkow z ostatnich lat jest niestety zupelnie bezuzyteczna.
      Zaczynajac od podstawowych rzeczy:
      * polifonia: gowniane dzwonki, ktorych nie slychac i badziewne melodyjki,
      ktorymi moga podniecac sie dzieciaki (i przy okazji sciagac je za kupe kasy)
      * kolorowy wyswietlacz: beznadziejny w porownaniu ze zwyklym starym
      cieklokrystalicznym, bo nic nie widac bez podswietlenia (chyba dopiero teraz
      powstaje nowsza, czytelna generacja)
      * mp3/radio - fajnie, ale po co? Ludzi, ktorym musi ciagle cos brzeczec w uchu
      nie jest tak duzo.
      * "tzw. aparat fotograficzny" - szkoda slow.

      Jedynie rozwiazania zwiekszajace predkosc transmisji danych maja jakis sens.
      Dlatego uwazam za smieszne podniecanie sie funkcjami, ktore sa albo
      bezuzyteczne, albo wrecz utrudniaja korzystanie z telefonu. Tak to jest, jak
      producent probuje na sile wymyslic jakas "nowosc", zeby mogl powstac kolejny
      model aparatu.
    • Gość: kopytko Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.net.autocom.pl 23.01.06, 21:30
      niech każdy więc kupuje telefony z tym co mu pasuje i po problemie. A swoją
      drogą pewnie za klika lat moda na pewne gadżety przeminie, pewne użyteczne
      zostaną. Za użyteczne uważam np. radio, mp3 player (no cóz, niektórzy
      dojeżdżają do pracy 45 min. i nie mają ochoty wysłuchiwać w autobusie np. pani
      Krysi opowiadającej sąsiadce ostatni odcinek Klanu itp.). jak tylko stanieją
      odpowiednio duże karty pamięci, poprawi sie jakość odwzorowania dźwięku, te
      rozwiązania się upowszechnią.
      śmiercią naturalną umrą np. te pseudoaparaty, po prostu cyfrówki z prawdziwą
      optyką stanieją na tyle że każdy będzie mógł sobie kupić za 200-300 zl aparat
      dzisiejszej dobrej klasy.
      ps do blq - w odbitkowni moga odczytać z czego było robione zdjęcie. dane te są
      w informacji exif. Każdy jpg zdjęcie to ma.
      • blq thx 23.01.06, 22:16
        > ps do blq - w odbitkowni moga odczytać z czego było robione zdjęcie. dane te są
        >
        > w informacji exif. Każdy jpg zdjęcie to ma.

        A za tę informację serdecznie dziękuję! Tak rzadko czegoś ciekawego się na tym
        forum dowiem!

        inna sprawa, czy chłopaki z fotolabu potrafią to odczytać? i odpowiednio
        zinterpretować? hm, pewnie tak...
        • Gość: kopytko Re: thx IP: *.net.autocom.pl 23.01.06, 22:59
          otwierasz plik *.jpg np. w Photoshopie czy czymś podobnym, dajesz pokaż
          informacje exif i wszystko masz wypisane jak w pliczku tekstowym. Inna sprawa
          że tych z tych kiepskich zdjęc z telefonów raczej odbitek zrobić się nie da. Za
          mała rozdzielczość (a może sioę mylę - niech prawdziwi fotografowie poprawią).
          do odbitki nawet 9*13 powinno być na moje obliczenia na piechotę sporo powyżej
          1 mega pixela. A nawet jak jest to jakość odbitki będzie fatalna. Kiepski
          obiektyw...
        • Gość: 1 Re: thx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 23:24
          W exifie masz wszystko, lacznie z nazwa aparatu, czasem naswietlania, przeslona
          i cala reszta. Niektore aparaty zapisuja tam nawet swoje polozenie podczas
          robienia zdjecia, zeby pozniej programy odpowiednio je automatycznie obrocily.
          I nie kazdy jpg to ma, ale wiekszosc robionych cyfrowkami o ile informacja ta
          nie zostala usunieta podczas wstepnej obrobki.
            • Gość: 1 Re: thx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 00:11
              Przykladowe exif info wyglada tak:

              "ImageDescription -
              Make - SONY
              Model - DSC-P73
              Orientation - Top left
              XResolution - 72
              YResolution - 72
              ResolutionUnit - Inch
              DateTime - 2005:12:10 16:54:48
              YCbCrPositioning - Co-Sited
              ExifOffset - 256
              ExposureTime - 1/40 seconds
              FNumber - 2.80
              ExposureProgram - Normal program
              ISOSpeedRatings - 100
              ExifVersion - 0220
              DateTimeOriginal - 2005:12:10 16:54:48
              DateTimeDigitized - 2005:12:10 16:54:48
              ComponentsConfiguration - YCbCr
              CompressedBitsPerPixel - 8 (bits/pixel)
              ExposureBiasValue - 0.00
              MaxApertureValue - F 2.83
              MeteringMode - Multi-segment
              LightSource - Auto
              Flash - Flash fired, auto mode, return light detected, red-eye reduction mode
              FocalLength - 6.00 mm
              FlashPixVersion - 0100
              ColorSpace - sRGB
              ExifImageWidth - 2304
              ExifImageHeight - 1728
              InteroperabilityOffset - 2276
              FileSource - DSC - Digital still camera
              SceneType - A directly photographed image
              CustomRendered - Normal process
              ExposureMode - Auto
              WhiteBalance - Auto
              SceneCaptureType - Standard
              Contrast - Normal
              Saturation - Normal
              Sharpness - Normal

              Maker Note (Vendor): - "

          • Gość: kopytko Re: thx IP: *.net.autocom.pl 24.01.06, 18:14
            > I nie kazdy jpg to ma, ale wiekszosc robionych cyfrowkami o ile informacja ta
            > nie zostala usunieta podczas wstepnej obrobki.
            właśnie o to mi chodziło każde zdjęcie cyfrowe w jpg ma informację exif. Którą
            można jakby coś usunąć. Zmienić chyba też. Ale jak zdjęcie będzie kiepskie bo
            telkefoniczne, i tak nikt nie uwierzy że było robione lustrzanką Canona :)
      • Gość: ja Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.01.06, 23:56
        > śmiercią naturalną umrą np. te pseudoaparaty, po prostu cyfrówki z prawdziwą
        > optyką stanieją na tyle że każdy będzie mógł sobie kupić za 200-300 zl aparat
        > dzisiejszej dobrej klasy.

        Wcale nie! Po pierwsze za pare lat aparaty w telefonach będą o wiele lepsze. Po
        drugie to nie jest kwestia tego, że kogoś nie stać na cyfrówkę. JA mam pożądną
        cyfrókę, a w telefonie mam aparat. Telefon mam przy sobie zawsze, a cyfrówkę
        wiadomo.
      • Gość: mat.monika Re: Telefon służy do dzwonienia - wkurza mnie to! IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 24.01.06, 00:27
        foto w telefonie to nie kwestia ceny ale wygody.Noszę telefon i w każdej chwili
        mogę zrobić zdjęcie lub filmik łapiąc jakąś piękną chwilę i podzielić sie nią z
        przyjaciółmi. Nosić i telefon i aparat i odtwarzacz i radio??:( Jak miło mieć
        to wszystko w jednym małym aparacie.Dlatego mam nadzieję na dalsze
        unowocześnianie aparatów w tym kierunku z równoczesnym uwzględnianiem potrzb
        tych co chcą tylko dzwonić. Owszem kamera też jest potrzebna kiedy zależy nam
        na utrwaleniu zdarzeń przewidzianych np.fajna impreza, super wycieczka itp.,ale
        na codzień w tej roli świetnie się sprawdza telefon.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka