Szczerze mówiąc miałem wielkie nadzieje co do pierwszego Overlorda, fabuła od córki Pratchetta, niebezpodstawne związki z ukochanym Dungeon Keeperem, no i świetne prezentacje na screenach. Ale jakoś sama formuła zabawy jakoś nie przekonała mnie do końca, fabuła też jakaś miętka (:p), teraz już wiem, że nie mam co oczekiwać dwójki, bo ta formuła zwyczajnie nie zadziałała dla mnie