Dodaj do ulubionych

Masakra w Winnenden a gry

12.03.09, 13:07
"Bierze nóż, ten koleś bierze nóż, wychodzi nocą szukać dnia, bierze łom, ten koleś bierze łom (...)" To wszystko przez Illusion, bo niby na kim się inspirował Rockstar w swoich grach edukacyjnych? Zakazać sprzedaży płyt, przecież każde dziecko po usłyszeniu zapragnie być tym kolesiem z piosenki. Albo gorzej, obejrzy Kolesia Git i się z nim utożsami, pomyśli sobie "skoro nikt z mojej klasy nikogo nie zabił to ja p... zasady i nie będę frajer, idę po shothuna". A, nie zapominajcie, reklama Danio też jest skrzywiona, przecież każdy z nas po niej miał ochotę zgwałcić wszystkie kobiety na ulicy. Po reklamie Snickersa każdy chłopak zaczął skakać po blokach bo przecież zamieni się w mecha i nic mu nie będzie. Idzie do sklepu, widzi Milkę a potem na wsi prawdziwą krowę - no to co, wypala jej logo firmy bo przecież krowy tak wyglądają, opakowanie czekolady nie może kłamać. A M jak Miłość ? Przecież to czyste fantasy nie dla nieletnich, tam każdy już 100 razy umierał i pojawiał się z nikąd w najmniej odpowiedniej chwili - przecież ludzie nie potrafią się teleportować a jak któraś z pociech pomyżli, że i ona otrzyma nadajnik od Zordona jak tylko pokaże swoje wybitne uzdolnienie pokonując chmarę kitowców, jak nazywa paru nielubianych znajomych z podwórka. Chowajmy nasze dzieci w inkubatorach.
Obserwuj wątek
    • skylitek Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:15
      Jakoś wszyscy pomijają fakt, że do masakry doszło w Niemczech gdzie jak w mało którym kraju przestrzega się ograniczeń wiekowych. Są też chyba ograniczenia w sprzedawaniu niektórych tytułów albo motywy typu zielona krew.
    • skylitek Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:25
      Aha i jeszcze jedno, ktokolwiek miał broń palną (prawdziwą) w ręku wie, że to nie jest w kij dmuchał rozwalić 15 ludzi. Pomijając blokadę psychologiczną trzeba posiadać pewne umiejętności i obycie z bronią których nie da nauczyć się z Counter Strike'a.
    • pablohp Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:27
      @skylitek To się nazywa odwracania kota ogonem.

      Szkoła nie zawiniła, szkolny psycholog/pedagog/wychowawca/dyrektor są bez skazy, rodzice nie są winni, otoczenie również. Nikt nic nie widział, nie było żadnych złych sygnałów.

      Stała się tragedia i trzeba winnego znaleźć. I gdy pojawia się pytanie: "kto zawinił?"
      Pojawia się oczywista oddpowiedź: GRY !!

      To, że 17latek ma gry które nie są dla niego przeznaczone jest winą przede wszystkich jego rodziców, którzy nie dbają o dziecko.
    • wasylhh Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:32
      No i dzieki takim debilom ja niemoge kupic legalnie gry ktora jest wydana w Niemczech i ma ograniczenie 18+, nie kupie jej bo poprostu ich tu niema!!! Trzeba sie dobrze naszukac lub sprowadzac np. z Polski. Juz sam Niemiecki PSS mowi sam za siebie. Niewiem czy wiecie, ale jest tam ograniczenie 12+.
    • the_emjoot Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:32
      Osz kurde, gram w brutalne gry, uwielbiam krwawe horrory, na polce stoi mein kampf i koran, a na polce CD z ciezka muzyka (m.in. Slipknot, co spiewa people = shit"

      Jaki profil psychologiczny mi dajecie? smile
    • wasylhh Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:36
      Dodam jeszcze tylko, ze kolega skylitek sie myli. Niema gier z motywami zielonej krwi, gry ktore sa dosc okrutne, lub gdzie leje sie duzo krwi poprostu nie trafiaja na rynek. Taka rzecz byla np. ostatnio z Dead Space, gre mozna kupic w jakis prywatnych sklepach, ale np. wydanie francuskie, lub Fallout 3 ktory trafil do Austrii i "prywaciaze" go sobie tutaj sprowadczili. Wyjatkiem jest Killzone 2, ktory pojawil sie w Niemczech bez ograniczen, czyli tak jak w polsce 18+. Pytasz skad to wiem...? Miedszkam w Niemczech juz kuuupe lat i jestem graczem.
    • xello Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:38
      @pablohp:
      "To, że 17latek ma gry które nie są dla niego przeznaczone jest winą przede wszystkich jego rodziców, którzy nie dbają o dziecko." - sugerujesz w ten sposób, że gry mogły mieć jakikolwiek wpływ na to wydarzenie, co z pewnością jest bzdurą. Dzieciaki oglądają filmy dla dorosłych i grają w gry dla dorosłych - to normalne, nie warto z tym walczyć.

      Obecnie nawet w Polsce myślę że około 100% mężczyzn w wieku 15 - 30 lat grało w brutalne gry komputerowe i oglądało brutalne filmy. Jaki procent jest mordercami? Jeśli nie jest to nawet 25% (a zapewnie jest to coś koło 0,0001%) to nie warto wogóle brać takiego związku pod uwagę, bo statystyczna korelacja praktycznie nie istnieje.

      Warto by było raczej sprawdzić, jaki procent morderców nie grał w gry komputerowe - jeśli duży (a mogę się założyć, że tak jest) to raczej należało by nałożyć nakaz grania w Postala wśród 10ciolatków, mogłoby to ustrzec od tragedii wink
    • the_emjoot Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 13:44
      Nie ma gier z motywami zielonej krwi

      ---

      Mortal Kombat w Niemczech mial bodajze zielona krew.
    • macieja00000 Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:21
      Ponieważ filmy się ogląda, a grą się żyje.
      Zresztą każdy wie, że gry są złe. Jedynie dobre to gry logiczne(chociaż nie wszystkie). Reszta to zło i szatan. Spalić i zakazać.
    • mordecay Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:26
      Nie ma gier z motywami zielonej krwi

      ---

      Mortal Kombat w Niemczech mial bodajze zielona krew.

      ---

      to był carmageddon w Australii... smile kraju, który podobnie jak Niemcy słynie z bardzo restrykcyjnego podejścia do przemocy w grach.
    • argeth Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:33
      Zeieloną krew miał House of Dead na DC oraz pare innych (Doom?)
    • xbox-maniak Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:38
      A z Quake4 podobno wycieli cały level. Współczuję niemieckim graczom, przez takich psychopatów ogranicza się prawa normalnych ludzi.
    • kjurowiec Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:38
      Tu taki poważny temat a wy o zielonej krwi mówice panowie. Wstyd smile
    • xello Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:40
      "Współczuję niemieckim graczom, przez takich psychopatów ogranicza się prawa normalnych ludzi." - to trochę inaczej - wycinali krew itp na długo przed pierwszymi "incydentami" tego typu - może to o to chodzi? tongue_out
    • kjurowiec Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 14:45
      Racja.Pewnie gosćiu nigdy nie widział czerwonej krwii!!Oto wytłumaczenie.
    • yanogore Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 15:10
      Niemcy to maja przeje..ne, cenzura gier, filmow itd. ciekawy jestem jak wyglada conan we wersji germanskiej... kolega mial niemieckie darknes i tam zamiast pily byl kij do golfa a zamiast wyrywania serca byl pokazany cien zjadany przez naszego pupila... to jest chore...
    • argeth Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 15:47
      (SPOILER, OSTRZEGAŁEM)Q4 niech zgadnę - level, w którym przemieniano w kosmitę? wink
      I tak najfajniejszy jest ten dzieciak, przyćmiewa
      nawet naszego wojownika krzesłowego www.youtube.com/watch?v=kBVmfIUR1DA
    • orchidust Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 18:15
      Właśnie gram w pierwszą część settlersa. Czy to spowoduje że przed blokiem wybuduję chatę drwala? chyba nie, wiec niech policja zajmie się przeciwdziałaniu takich tragedii a nie szuka winnych w kosmosie.
    • nexen Re: Masakra w Winnenden a gry 12.03.09, 20:04
      Mamy teraz taki fajny trend. Że jeśli jedna osoba na milion może być terrorystą to znaczy że całą populacje należy szpiegować. Jeśli jedna osoba na 10 milionów gra w brutalne gry - a potem idzie kogoś zabić... To znaczy że trzeba zakazać brutalnych gier. Można sprzedać samochód który jeździ 200km/h czy nawet 400km/h - ale nie można przekraczać 120km/h. Parapodatki takie jak ZUS musisz płacić nawet wtedy kiedy masz straty... I tak dalej, dalej... Gdzie jest logika? Szanowni panowie! Zastanawiam się kiedy nas wszystkich wykastrują - bo wszyscy posiadamy narzędzie gwałtu, a przecież gwałcicieli jest więcej niż psychopatycznych masowych morderców...
    • snow_man_s Re: Masakra w Winnenden a gry 13.03.09, 13:47
      @skylitek: co do tego obycia z bronią palną. Zgadzam się. Dodatkowo czytałem, że ten koleś strzelał z broni ojca, który to zresztą często zabierał go na strzelnice. Wystrzelił 100 pocisków. Cytując AP "His father [..] kept the weapons locked away except for the pistol, which was kept in the bedroom."
      I co tu mają gry wspólnego? Litości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka