Dodaj do ulubionych

Seryjni mordercy gier

    • kominek Re: Seryjni mordercy gier 30.03.09, 23:07
      eszuran,
      Po pierwsze - nie dostaję tu wierszówki. Mam kontrakt gwiazdorski na stałą kwotę 15 tys. zł/mc.
      ludźmi, którzy zaglądają innym do kieszeni.
      Po drugie - nie napisałem, że Endwar i HAWX to złe gry.
      Po trzecie - widać po komentarzu, że nawet nie przeczytałeś tekstu, tylko wpadłeś tu, żeby mieć pretekst do spamowania swoim blogiem.
      Udało ci się. Biegnij na następne forum.
      • Gość: jambaj Re: Seryjni mordercy gier IP: *.chello.pl 30.03.09, 23:28
        heh, kominkowi konstruktywna krytyka widać też się nie podoba big_grin ale cóż- można to zrozumieć wink
    • Gość: jambaj Re: Seryjni mordercy gier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 23:37
      A i kto wpadnie do Mnie na nockę// ;> Czeeekam kiss.
    • mr.lipton Re: Seryjni mordercy gier 30.03.09, 23:43
      A ja się pytam gdzie jest Radek Zaleski? obraźliwe teksty mają być usuwane tak? A TEKST KOMINKA jest obraźliwy dla Sida Meier'sa! Czyli wypadało by go usunąć. Tak samo jak tutaj: "ludźmi, którzy zaglądają innym do kieszeni." mam wrażenie że kominek kimś gardził czy coś tylko przeczytać nie zdążyłem bo ktoś to wyciął. To fajne macie zasady Panie Radku. Jak ktoś napisze komentarz z paroma tekstami to idzie on do wywałki, ale jak takie same "buractwa" napisze kominek to jest luzik. Tekst zostawiamy jak jest.
      tia.
      Do tej pory moje zarzuty zawsze były z przymrużeniem oka, ale to teraz to totalna żenada... uncertain
    • kominek Re: Seryjni mordercy gier 31.03.09, 00:12
      mr,lipton
      Nikt nic nie wyciął z fragmentu "ludźmi, którzy zaglądają innym do kieszeni".
      To mój stary numer.
      Byłem ciekaw, czy kultturysta sam dopisze do tego swoją historię byle tylko doczepić się do mniesmile
      Niestety ubiegłeś go.

      A co do "tekst kominka jest obraźliwy dla Sida!" - no po prostu leżę i kwiczęsmile
      Cudo.
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 01:36
      o matko, Kominek. Brak mi słów. Takiej tandetnej publikacji dano nie czytałem.

      A teraz z serii Kastor przedstawia : Tandeta i tandetniejsze:
      "Hmm, dziś wam przedstawię krótką historię tytułów, które jeszcze przed paroma laty zajmowały pierwsze miejsca na podium dziś ledwo wleką się w koncówce stawki. Ich kondycja przypomina mi o tym, że dobre czasy dla gier skończyły się mniej więcej tak, jak dobra passa dla naszych piłkarzy w ubiegłym stuleciu.

      Na pierwszy ogień pójdzie Colin. Niegdyś cudowny 2.0, kierowca, ktorego podziwiałem, gdy twarz moja jeszce nie pokryta była siecią zmarszczek. Zawsze opadała mi szczena od jego wyczynów. Dziś pozostały mi tylko zmarszczki z tego powodu. I uczucie niesmaki. Niegdyś wielki, dziś tandeta. Seria ścigałek sygnowach nazwiskiem tego wielkie, świeć Panie nad jego duszą Rajdowca dotknął regres. Co prawda moje piękne oczęta nie mogły napawać się cudownym widokiem tej gry, ale z relacji cioci wujka brata kuzyna kolegi mojej ciotecznej siostry wiem że to tandeta.
      Albo kotor... Dla mnie walka na miecze skończyła się już wtedy, gdy leżałem nieprzytomny na statku kosmicznym, gdzieś w 2000 którymś roku. Bo tak. I bo błędy były. Nie, nie przeszedłem gry, bo uważam że to tandeta.
      Metal Gear Solid 4. Dobrze że Hideo nie zafundował zacnym blaszakom kolejnej odsłony tego cyfrowego klopsa. Patrząc na średnią ocen w rankingu mojej babci seria ta musiała wreszcie upaść i się zakończyć. Die Snake!"

    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 01:50
      @cnek

      "Twórcy gothica robią teraz Risen"

      No wiesz, ja to wiem, Ty to wiesz, na pewnym serwisie lecą wywiady z twórcami i informacje o grze, w czasopismach miałeś zapowiedzi. Ale pan Ko"Hitmana odkryłem przed rokiem"minek. Widać nie zdążył tego sprawdzić, gdy dość rzetelnie przygotowywał się do publikacji. Kominek zarzuca branży gier że się stacza.
      A Gamecorner? Publikując takie wypociny. Chłopie, proszę idź odkryć jeszcze parę tytułów, zapoznaj się z jakimiś publikacjami (już nie mówię o czymś poważnym, zacznij powoli od ulotek, materiałów reklamowych, minirecenzji, może potem kup czasopismo). Mówisz tyle o konsolach, ale chyba w domu żadnej nie miałeś. Albo miałeś jakiś wadliwy egzemplarz, skoro miałeś lagi w singlu. Albo odkryłeś onLive przed jego twórcami. Zajmij się czymś pożytecznym, nie wiem: praniem, sprzątaniem, idź smażyć frytki do McDonalds, ale pisanie o grach sobie odpuść, bo się tylko ośmieszasz.
    • Gość: eL Re: Seryjni mordercy gier IP: 212.76.37.* 31.03.09, 01:58
      >"no po prostu leżę i kwiczęsmile"

      bo Kominek to świnia jest jak przecież powszechnie wiadomo :]

      >@Kastor
      nie rozumiem tej ironii odnośnie Colina. Jedynka była objawieniem, acz raczkującym. Dwójka umocniła swoją pozycję na rynku będąc najlepszą ścigałką w owych czasach. niestety - na tym się skończyło. Fatalna część trzecia, wciąż nie wnosząca nic czwórka, nawet Colin 2005 był tylko kserówką części poprzednich z LEKKO podrasowaną grafiką. Ile można łykać tego samego odgrzewanego kotleta? Może ty lubisz co rok kupować tę samą grę z inną cyferką w nazwie, mi to już nie wystarcza.
      Jednak na szczęście niektórzy opamiętują się w porę i zamiast kolejnego Colina 07, 08 czy 09, w którym dalej śmigamy po tych samych nudnych trasach na tym samym modelu jazdy, wydają takiego Dirt'a, który odchodzi od poprzednich części typem rozgrywki i wprowadza nowe elementy w ilościach na tyle dużych, że nie jest po prostu kolejnym powieleniem sprzed roku w ciut ładniejszej odsłonie. Inna sprawa że pewnie Dirt 2 będzie już mniej rewolucyjny dla serii, acz z informacji wynika że Codemasters nauczyli się kilku rzeczy i wyciagneli wnioski i źle nie będzie.
      no ludzie.
      jak niektórych z was czytam to mi sie przypomina cytat z pewnego filmu.
      "Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Tak więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy."

      więc braaaawo, no braawo ! smile i oklęski.
      Sid przewrca sie w grobie. ze śmiechu. chyba ze sie jeszcze jednak nie zastrzelił. wtedy trzeba go dobić bo nie lubię jak coś się męczy i wykrwawia przed pewną smiercią.
      CHRUM.
    • Gość: eL Re: Seryjni mordercy gier IP: 212.76.37.* 31.03.09, 02:03
      PS. a kogo obchodzi Risen? Mowa jest o SERIACH a nie o nowych produkcjach studia, które owe serie tworzyło.
      I jaki Risen ma związek z tym, że Gothic z każdą częścią jest coraz gorszy? jako TYTUŁ. Nikogo w tym momencie nie obchodzi kto go robi.
      Czy ty oglądając serial sprawdzasz że "ooo ten odcinek reżyserował kto inny - NIE BEDE TEGO OGLĄDAŁ ! Bo reżyser co nakręcił pierwszy sezon teraz kręci inny serial i jego obejrze."
      nie. reżyserzy odcinków zmieniają się co chwila a ty nawet o tym nie wiesz.
      tak tak wiem wiem - nie oglądasz seriali, wolisz smażyć frytki niż to robić.
      teraz to ja leże i kwicze smile
    • Gość: kfiik Re: Seryjni mordercy gier IP: *.chello.pl 31.03.09, 02:17
      ale się komin oburzył na eszurana
      a pamejudd ma iestety rację.

      Kominek = chłopaczyna psychicznie zdaje się niestabilna lecząca kompleksy na blogu. W dodatku gwiazdorzy i teraz znafcą gier jest. Weź kominku ty się nadajesz na joemonster max
    • Gość: olikjnhbg Re: Seryjni mordercy gier IP: *.chello.pl 31.03.09, 02:22
      na końcu tego "tekstu" mamy ...i wreszcie GTA.

      Wreszcie? O Gta autorzyna pisze w połowie tego paraartykułu. Przynajmniej kontroluj ten bełkot kominiarzu, który przelewasz nieudolnie na papier
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 02:34
      Tytułami abstrahuję, formą nawiązuję. Brakuje mi w tekstach kominka podparcia. Uważam, że nie jest on na tyle poważną postacią w branży aby argumentować w sposób:

      "Albo taki "Splinter Cell". Czy najnowszy "Double Agent" jest słaby? Nie jest. Rzekłbym, że to najlepsza część całej serii, mimo że w tej grze ciągle robimy to samo."

      Teraz nie wiem, czy ta gra jest najlepsza "bo tak", czy dlatego, że cały czas robimy w niej to samo. Inna sprawa, że z Samem Fisherem i jego najnowszą odsłoną jest sprawa troszkę bardziej skomplikowana i mroczna, niż przedstawił to Kominek. Właściwie, skoro twierdzi on, że robił cały czas w tej grze "to samo"... cóż, ja w nią grałem i uważam, że twórcy próbowali odejść od "robienia cały czas tego samego". W każdym razie argument "bo tak" kominka znaczy dla mnie, nie oszukujmy się, trochę mniej niż "bo tak" czołówki najbardziej wpływowych osób tej branży. Inna sprawa, że nie spotkałem się w ich tekstach z takim argumentem.

      Gry to ciekawe zagadnienie, można na ich temat pisać felietony, zadawać pytania specjalistom, badać wpływ gier na psychikę. Gry to dekada w moim życiu, czas którego nie żałuję. Również gry, od których twórcy bezczelnie odcinali kupony: Final Fantasy, Metal Gear Solid, Star wars (odcinanie sporej ilości kuponów od jednej licencji), Prince of Persia, Neverwinter Nights (dodadki), The Sims(wiecej dodatków). Więcej nie pomnę bom zmęczony. Ale sporo tego było.
      W pewnym momencie granica miedzy dodatkiem a sequelem tak się zlała, że ciężko było odróżnić. Sporo już na ten temat było artykułów (chyba nawet w naszych największych czasopismach). Gdyby kominek zastosował prawo dozwolonego cytatu w swoich "tekstach" - nie miałbym nic za złe.

      Jak już wspomniałem gry są dla mnie ważną częścią życia i źle się czuję czytając na, nie powiem, ulubionym "serwisie" takie teksty, po których przeczytaniu mam poważne wątpliwości co do kompetencji autora. Albo poziom piśmiennictwa jest w branży taki słaby, albo... nie wiem, gdy gdzieś publikują moje teksty wyglądają lepiej, niż.. "to"
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 02:43

      O, komuś sodówka uderzyła do głowy.

      Kurcze, Kominek, przypominasz mi swoim poziomem i podejściem pewną osobę z show biznesu. Tylko jeszcze różowego konia se kup... za swój kontrakt gwiazdorski.

      Rety... a ja piszę o grach za darmo. Czasem anonimowo. Jejku, frajer jestem.
    • Gość: Zax Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 03:03
      @eL

      Ty jesteś jakimś adwokatem Kominka? Może jego "mroczną stroną"? Patrząc po Twoich wypowiedziach widzę raczej młodocianego borykającego się z dysleksją.
    • Gość: eL Re: Seryjni mordercy gier IP: 212.76.37.* 31.03.09, 03:05
      >@Kastor
      "Brakuje mi w tekstach kominka podparcia."

      kurde, bo to w sumie przecież nie jest recenzja Splinter Cell'a więc mimo wszystko trudno żeby do każdego tytułu było przytaczane czemu jest taki a nie inny W ODCZUCIU AUTORA. nie zapominaj też, że to subiektywny tekst.
      i przez to dla Komina w SC najlepszy jest Double Agent, dla mnie to popłuczyny po genialnym Chaos Theory. Mijamy się w tym względzie o lata świetlne ale sens ogółu łatwo pojąć jak się nie jest zaślepionym daną marką.
      Czytając ten tekst nie oczekujesz przecież, że dowiesz sie czy któryś konkretny splinter jest dobrą grą i dlaczego, chodzi raczej o ukazanie powtarzalności i skostniałości całych serii. Bo przecież Civ IV czy te wszystkie Koliny złą grą w sumie nie są. Ale tu jest to nieistotne. Istotne jest, że przez tyle 'odcinków' po prostu oddzierano kupony od tytułu, jadąc na wyświechtanym schemacie i nie wprowadzając nowości.
      i tak - simsy to świetny przykład. Ludzie to lubią ludzie w to grają ludzie to masowo kupują. jedni je kochają inni nienawidzą. tak jak jedni kochają double agent a inni nie. ale w kółko jest to samo, każdy dodatek to tylko troche tego samego ale więcej. a każda kolejna częśc to znów 'goła' podstawka bez możliwości oferowanych przez część poprzednią + 5 dodatków. i znow musisz czekac i kupować co poł roku 'animals' zeby mieć psa' czy cos w ten desen.
      i jednym sie to podoba a drugim nie.
      mi się nie podoba.
      W takim metal gear to troche inna sprawa bo tam masz nacisk na FABUŁĘ. i jeśli jest dobra - to czemu nie - mogę i 5 gier mieć z podobnym systemem rozgrywki jeśli historia będzie ZA KAŻDYM RAZEM wciagająca i zaskakująca.
      to coś jak nowe przygody do wiedźmina.
      każda inna, każda jak dobra książka, mimo iż wciąż na tych samych białych kartkach.
      ALE w końcu jednak i tego mimo wszystko ma się przesyt. i wtedy wychodzi Wiedźmin Dwa, bo sama nowa historia już nie starcza. i trzeba więcej aby zaspokoić wybrednych graczy. A to nowy system walki, a to ulepszona grafika, a to siamto.
      Więc powtarzać można. oby z umiarem, umiejętnie i DO CZASU.
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 03:07
      @wolisz smażyć frytki niż to robić.
      teraz to ja leże i kwicze smile

      Smażę, ponoć żadna praca nie hańbi.
    • Gość: eL Re: Seryjni mordercy gier IP: 212.76.37.* 31.03.09, 03:13
      @Zax
      "Ty jesteś jakimś adwokatem Kominka? "

      nie, dlaczego. Czy jak ktoś rozumie co jest napisane lub czasami zgadza się z autorem to od razu musi być jego adwokatem?
      poza tym lubię sobie popisać. sttrrrrrraszne.

      "Patrząc po Twoich wypowiedziach widzę raczej młodocianego borykającego się z dysleksją."

      dysleksją? podaj argumenty. chyba nie widziałeś jak piszą dyslektycy :] nie, też nie. acz pewnie zdarza mi się popełnić czasami jakiegoś orta, lub w pośpiechu przestawić litery. choć to nie przez dysleksję, a bardziej przez napatrzenie się na 'wypociny' matołków, którzy poprawnie pisać nie potrafią, człowiek się opatrzy w sieci na błędy i niektóre rzeczy mu zostają.
      nie od dziś wiadomo, że internet uwstecznia.

      ale brawo brawo, na podstawie jednego czy dwóch byków szufladkujesz mnie jako młodocianego dyslektyka.
      Jak nie masz co napisać to zabłyśnij pojazdem po innych :] bossssko :]
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 03:17
      @urde, bo to w sumie przecież nie jest recenzja Splinter Cell'a

      Nie jest, to prawda. Ale co to wogóle jest? Felieton? Czemu mają te publikacje służyć? Szerzeniu nienawiści do graczy? Do Gamecornera?

      Z tekstu Kominka nic nie udało mi się wynieść. Kominek przy okazji tekstu mógł opisać tyle różnych rzeczy:

      - nawiązać do procesu produkcji gier
      - odpisać tendencje rynkowe
      - powołać się na badania opinii społecznej/ konsumentów

      gdybym znalazł tam coś takiego, byłbym niemal poruszony. Ale nie jestem. I po komentarzach widać, że mało kto jest poruszony. Więc pytanie po co Kominek tu pisze? Odpowiedź nasuwa się sama: Dla 15 tys/mc, żeby wyrazić swoją opinię. A dla kogo pisze? Na to pytanie nie znam odpowiedzi.
    • Gość: eL Re: Seryjni mordercy gier IP: 212.76.37.* 31.03.09, 03:30
      @Kastor
      "Ale co to wogóle jest? Felieton?"

      nie wiem. nie znam sie na fachowych określeniach takich tekstów.
      dla mnie to po prostu .. tekst. ot, do poczytania i zgodzenia sie z nim albo nie smile
      i skąd szerzenie nienawiści do graczy.. to prędzej 'gracze' w komentarzach pokazują, że są mega odporni na punkty widzenia inne niż ich własne.

      >"Z tekstu Kominka nic nie udało mi się wynieść."

      mi też :] ale też nie w takim celu go czytałem żeby cokolwiek wynosić. jeszcze tego brakowało ..
      to portal o grach a nie wykład na psychologii.

      >"A dla kogo pisze? Na to pytanie nie znam odpowiedzi. "

      wiesz, na tej zasadzie, jak np. przeczytasz książkę, która Ci sie nie spodoba, to mozesz powiedziec ze jakiś debil ją napisał i to zupełnie niepotrzebnie, chyba tylko po to żeby zobaczyć swoje nazwisko na półce w empiku.
      czemu wy tak emocjonalnie do tego podchodzicie, Bogu drogi, to tylko tekst, dystansu trochę..
      jak np. ci sie recenzja gry nie spodoba bo masz inne zdanie to co .. to nic. komuś sie nie podobała gra a Tobie sie podobała. i tyle.
      i nie piszesz, ze jest amatorem tylko dlatego ze ma inny gust.

      generalnie takie teksty powinny skłaniać do dyskusji, tylko coś tu jest nie tak bo dyskusja powinna być o grach a nie autorze tekstu, który jakby podpisał się inną ksywą to w ogóle nie byłoby tematu.
    • mr.lipton Re: Seryjni mordercy gier 31.03.09, 06:52
      Kominek jeżeli tekst o strzelaniu sobie w głowę, czyli twierdzenie że ktoś powinien się odstrzelić (pomijam już fakt jak bardzo jest to prostacki tekst) nie jest wdg ciebie obraźliwy, to jesteś większym "buraczkiem" niż myślałem. (wdg twoich krtyteriów to nie jest też obraźliwe, przypominam:
      "Natomiast zauważ, że w komentarzu, który zacytowałeś znalazło się poniżej określenie "baranki".
      Rozumiem, że niektórzy mogą być przewrażliwieni na swoim punkcie, ale po to użyłem zdrobniałej formy, aby nikt nie brał tego nazbyt poważnie, tylko się uśmiechnął.")
      gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,6330399,PRZELOMOWE_GRY.html

      PS kominek weź ty prostaczku się zastrzel gdzieś nad urwiskiem żeby z moich podatków na twój pogrzeb nie poszło bo pieniędzy szkoda, a pisanie o to ty sobie daruj.
      PS 2 przypominam że na tych zasadach co wdg ciebie kontynuowano serię UFO kontynuowana jest seria Quake i to całkiem udanie. A może ty jeszcze nie "odkryłeś" QW"ET lub QL o "znawco"?
    • Gość: marek Re: Seryjni mordercy gier IP: *.chello.pl 31.03.09, 07:16
      A po co te nerwy? Ja przeczytałem, zaśmiałem się i pokręciłem głową z politowaniem. Im więcej będzie komentarzy, tym częściej będziemy widzieli "artykÓły" Pana Kominka. Myślcie ludzie, sami napędzacie to wszystko.
    • Gość: Infra Re: Seryjni mordercy gier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.09, 08:40
      ogolnie sie zgadzam z artykulem ale autor zbyt duzo jadu wylewa jak na moj gust. przyklad - pojechanie po Shifcie, niepoprawnym optymista nie jestem ale wiem, ze gierke robi zespol od GTR i naprawde sa solidne podstawy do sadzenia, ze gierka bedzie conajmniej w polowie tak dobra jak GRID (na pewno nie tak dobra bo GRID jest obecnie nieosiagalny na polu miodu scigalkowego - wiem co mowie, zaczynalem od wyscigow na ZX Spectrum i Pole Position tudzez serii Microprose na PC wink)
      To samo tyczy sie DIRT2, nie sadze, zeby Codies spartolilo ten temat.
      Srednio sie zgadzam z GTA, San Andreas bylo najlepsza czescia, megagrywalna i wielka - GTA4 to i owszem, odgrzewany, okrojony kotlek w ladnej graficzce. Przeszedlem ja i Lost&Damned ale bez zasysu jak w SA. Carl Johnson rlz.
      Najmocniej sie zgadzam z seria Residenta, 5 to chlamiszcze nad chlamiszczami indifferent RE sie zatrzymal na 2.
    • Gość: organoleptyczna Re: Seryjni mordercy gier IP: *.unused.derbynet.waw.pl 31.03.09, 09:42
      A ja z niecierpliwością czekam na kolejną część gry The Simssmile
    • Gość: Kastor Re: Seryjni mordercy gier IP: *.limes.com.pl 31.03.09, 09:48
      @Infraogolnie sie zgadzam z artykulem ale autor zbyt duzo jadu wylewa jak na moj gust. przyklad - pojechanie po Shifcie, niepoprawnym optymista nie jestem ale wiem, ze gierke robi zespol od GTR i naprawde sa solidne podstawy do sadzenia, ze gierka bedzie conajmniej w połowie tak dobra jak GRID

      Ale Piecyka nie obchodzi kto robi gry, albo jeszcze tego nie odkrył.
    • wypisany Re: Seryjni mordercy gier 31.03.09, 09:53
      Ogólna idea artykułu jest OK. Z pewnością znalazłoby się więcej takich tytułów i na pewno każdy ma swoją listę inną niż wszyscy (może poza gniotami uniwersalnymi, jak Tomb Raider), ale o to tu chodzi. Artykuł jest przedstawieniem subiektywnej opinii Kominka i domyślam się, co go bawi w krytycznych komentarzach. Powiem szczerze, że tym "rozbawieniem" zyskałeś u mnie, Panie Kominek.

      Tylko stanę w obronie mojego ukochanego HoMM V. "Dzikie Hordy" wyniosły serię wysoko ponad przeciętność i zdeklasowały "trójkę". O wiele lepiej wyważone zamki i alternatywne ulepszenia spowodowały, że nie mogę się doczekać, aż usiądę z kimś do "gorących pośladków".
    • eszuran Re: Seryjni mordercy gier 31.03.09, 10:00
      Kominku, czepiam się ja ciebie z jednego li tylko powodu: twoje teksty na GC to nędza, która wygląda jak wynurzenia licealisty, a nie poważna publikacja. Nie spamuję swoim blogiem - po prostu go przy okazji reklamuję. Widzisz, trochę trudniej zaskarbić sobie czytelników, jeśli jako wątek przewodni prowadzonej strony wybiera się temat ambitniejszy niż "JA, JA i jeszcze trochę o MNIE". Ale wróćmy do twojego tekstu, bo to o nim mowa; zresztą twoje przytyki do mojej osoby nie mogłyby mi bardziej zwisać i powiewać.

      Otóż poza brakiem wewnętrznej logiki i dość nieudolnym (moim zdaniem) sklejeniem tematu na zasadzie "nie wiem co napisać, więc napiszę o wszystkim", brakuje mu sensownego zakończenia, podsumowania. Ot - spisałeś jakąś luźną myśl, która naszła cię przy jedzeniu zupy. Takie mam wrażenie. Nieważne, czy tak było naprawdę - poziom tekstu na to wskazuje. W liceum dostałbyś za niego góra czwórę z minusem. Kompozycja leży. Osobiście nie lubię też twojego stylu, w którym często zmieniasz osoby i liczby (np. raz piszesz "uważa się", za chwilę "jak widzimy", potem "moim zdaniem").

      Twoje teksty są napisane na kolanie. Dlatego je krytykuję. Nie dlatego, żeby zareklamować bloga. To robię niezależnie od wszystkiego. Sam zobacz:
      -----------
      kultturystyka.blox.pl - widzisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka