Dodaj do ulubionych

Graj utracony: First Person Porn

    • super-nyga Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 19:06
      konrado0905 - "Tak samo jest przy 3/4 filmów (nie porno) 1/2 książek, ale zawsze trafiają się perełki pokroju Slumdog (film), Kod Leonarda Da Vinci (książka). W branży gier też się trafiają. Heavy Rain będzie tego najlepszym przykładem. Gdyby świat był idealny to był by nudny"

      Ojj widze, ze juz coniektorzy zaczynaja wrozyc z fusowwink
      Nie ma co, AlanWake miazdzy fabularnie HR xD wink
    • okoolarnik Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 21:12
      Gry nie będą wcale bardziej uduchowione i bogatsze dopóki autorzy tak bardzo będą skupiać sie na formie.
      W końcu od dawna wiadomo że im mniej formy tym łatwiej koncentrować sie na treści. Swego czasu gry były uboższe w formie, ale oferowały ciekawsze scenariusze, teraz jesteśmy na etapie pogoni za doskonałą formą ale wierzę że w pewnym momencie nasycimy się na tyle że znowu będzie można zacząć myśleć o treści.

      Swoją drogą zabawne: autor krytykuje płytkość gier i ich nadętą formę jednocześnie też pisze tekst bardzo zgrabny, choć płytki i traktujący o takich oczywistościach.
    • white-eerie Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 21:13
      Zapominacie o kilku sprawach:

      1) Fabuła jest tylko jednym z elementów świata przedstawionego. Poza nią potrzebni są bohaterowie, przestrzeń/świat fizyczny, czas, narracja i tak dalej. W wypadku gier dość łatwe jest przedstawienie tych elementów świata przedstawionego - przestrzeń w grach z serii The Elder Scrolls miażdży, a brakuje w nich dobrych postaci. W Fable możemy poczuć upływ czasu, ale znowu warstwa fabularna jest nieco kiepska, nie wspominając o plastikowych postaciach (ale chodzi mi o pierwszą część, w dwójkę nie grałem). Mało jaka gra miała tak świetne postaci jak Fahrenheit (IMO jedna z lepszych gier w historii), ale fabuła zaczynała zgrzytać w pewnym momencie (kto grał, wie kiedy). Heavenly Sword - Boże, jakże cudowna narracja.

      Chodzi mi o to, że wszyscy, którzy "szukają czegoś więcej" w grach, skupiają się na fabule, zapominając o innych częściach składowych świata przedstawionego, bez których gra traktowana w kategoriach niemalże literackich, istnieć nie może. I są takie perełki, wspomniane już Heavenly Sword, Fahrenheit, Mass Effect, obydwa KotORy, Jade Empire, Fallouty, Arcanum, Call of Duty (znowu, kapitalna, filmowa narracja - I want more of this!), które po prostu wgniatają w ziemię, połykają bez pogryzienia, powodują opad szczęki i modły to wszystkich bogów świata starożytnego o więcej. Ale nie, taka przyjemność musi być dawkowana, nie możemy jej dostać za dużo, bo umrzemy z nadmiaru. Dlatego też potrzeba nam trochę przeciętności i zwykłości, cobyśmy nie powariowali.

      Poza tym wyczekuję gry, która pozwoliłaby mi przeżyć prawdziwe katharsis, jak tragedie Sofoklesa i Ajschylosa. Czekam na grę, która wzniesie się na wyżyny piękna i głębi, która dosięgnie niedoścignionych wzorców antycznych. Ech, tylko czy się doczekam?
    • okoolarnik Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 21:30
      A, jeszcze a propos pornosów[swoją drogą: co za efekciarskie porównanie], Zizek[taki słoweński filozof] twierdzi że autorzy pornosów nie mogą być aż tak głupi. Z pewnością więc w pornosach istnieje jakiś rodzaj cenzury, przez te kretyńskie scenariusze, płytkie postacie itd nie możemy się emocjonalnie zaangażować, w filmie porno możemy więc oglądać wszystko ze szczegółami, pod warunkiem że zachowamy do obserwowanej akcji odpowiedni dystans emocjonalny.
    • artpoz Re: Graj utracony: First Person Porn 30.04.09, 23:00
      Przypomina się słynny cytat Johna Carmacka: "Story in a game is like a story in a porn movie. It's expected to be there, but it's not that important."
    • janci0 Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 01:50
      Z jednym zdaniem mógłbym dyskutować - "Pornos w habitach to ciągle pornos, a nie intelektualna wypowiedź na temat kondycji życia konsekrowanego" - dla mnie niezwykle trafna uwaga smile
    • janci0 Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 01:54
      Jeżeli chodzi o samo "story" w grach, to mam okazję właśnie przechodzić (po raz pierwszy) FF X (minęło 80h gry). Przy grze bardziej trzymają mnie nowe wyzwania i statystyki, bo sama fabuła - zieeeewww. Niby fajna, ale jest prostacka i infantylna (też są "zwroty", ale nie oszukujmy się...)
    • konrado0905 Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 12:50
      @super-nyga: Mogę rzucić istniejącym już tytułem np. MGS, MGS3
    • vojtas_jedyny Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 14:08
      Zygmuncie,
      Odżegnując się od, jak to nazwałeś, rzeźbionych po garażach przygodówek, wykazujesz się skrajną ignorancją. To właśnie przygodówki są gatunkiem, gdzie fabuła jest absolutnie najważniejsza, pierwszoplanowa i fundamentalna. Pomijając je, pomijasz wielki aspekt fabularny w elektronicznej rozrywce. Mało tego: pisząc o przedpotopowej grafice kompletnie nie masz pojęcia, co się w owej przygodowej niszy dzieje. To Cię jdnak wcale nie upoważnia do podtrzymywania stereotypów. A najgorsze jest to, że uderzasz tym w niezwykle zasłużoną, a ostatnimi czasy, odradzającą się, rodzinę gier komputerowych.
    • izyggi Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 22:21
      @ vojtas_jedyny
      No sorry, ale na to nie mogę nie odpowiedzieć. Proszę mnie po jednym zdaniu nie posądzać o ignorancję w jakimś gatunku. To raz. Dwa, Riven jest dla mnie najlepszą grę ever, do której mało co podskakuję. Trzy, przez wiele lata uważałem przygodówki za najbardziej godny obserwowania kierunek rozwoju gier. Kosztowała mnie ta obserwacja mnóstwo godzin spędzonych przy pececie przy produkcjach naprawdę drugoligowych. Nie wystarczy napisać na okładce, że jakaś fabuła jest ważna, aby stała się ta fabuła dobra. Nie wystarczy chcieć zrobić coś super, żeby zrobić coś naprawdę wyjątkowego. Jeśli uważasz, że w swojej ignorancji przegapiłem ostatnio jakąś przygodówkę, której fabuła rzuca na kolana - proszę o tytuły. Tylko błagam: niech to nie będzie coś, gdzie trzeba połączyć ząb mamuta z dętką rowerową i klejem do protez, żeby się wystrzelić z procy.
      Z.

      PS. To nie jest stereotyp, że przygodówki stoją na niższym poziomie technicznym, niż pierwszoligowe produkcje. Nie przypominam sobie żadnej hulającej na Unreal Engine III. Ale znowu: proszę o tytuły.
    • reflect Re: Graj utracony: First Person Porn 01.05.09, 23:49
      Fajny poczatek artykulu (chociaz, wiedza na temat przemyslu porno mierna - polecam troche nadrobic temat bo stwierdzenie, ze wiemy co sie stanie w nowych produkcjach, oraz jak sie "akcja" rozwinie raczej nie ma przekladu nad rzeczywisty stan... ale to site dla mlodziezy wiec nie bede sie rozwijal). Co zas sie tyczy gier to podajesz za przyklad bardzo arkadowe pozycje ktore musze sie zgodzic, nie pozwalaja zmieniac fabuly zbyt czesto. Nadal ograniczeniem jest technologia oraz potencjalny odbiorca - malolat. Moze jak jedno i drugie sie zmieni (a bardziej to drugie) to faktycznie ktos zgarnie wisienke na torcie... ktora tylko czeka zeby dac sie zjesc. Czego "starym koneserom" zycze z calego serca!

      pozdrawiam
    • vojtas_jedyny Re: Graj utracony: First Person Porn 02.05.09, 01:31
      Ależ proszę bardzo: Memento Mori i Ceville. Z nieco starszych pozycji - eXperience 112 i In Memoriam. To prawda, że trudno dziś oczekiwać gier przełomowych na miarę Gabriela Knighta, Monkey Island czy Grim Fandango, ale i tak wiele przygodówek pod względem fabularnym kasuje 90% mainstreamowych uberprodukcji na dziesiątki mln $. Chciałbym jeszcze zauważyć, że zbliżają się żniwa: oprócz wymienionego już Heavy Rain (choć to akurat adventure action - w tej kolejności), Whispered World, Gray Matter, Still Life 2 i kolejne odcinki serialu Wallace & Grommit. Reasumując: szukasz dobrej fabuły tam gdzie najciemniej i wysnuwasz wniosek, że w ogóle tragedia i mogiła. Jednym słowem: pocieszne.

      A co do poziomu technicznego - pomiędzy dłubaniem w garażu, a Unreal Engine III jest jeszcze coś pomiędzy - ale to, zdaje się, nie brzmi tak efektownie. Niby retoryka, ale jakże ważna.
    • izyggi Re: Graj utracony: First Person Porn 02.05.09, 15:31
      Memento Mori i Ceville nie znam, ale wątpię, żeby interfejs point&click plus plecak z grabiami w środku to był kierunek, który zapewni grom miejsce w panteonie kultury. Experience 112 zasługuje na każdą nagrodę za interfejs, ale fabuła nie wyrasta ponad "placówka badawcza, w której coś poszło nie tak". Ten sam zarzut mam do Penumbry. Tension - szkoda gadać. Na ambitnych planach się skończyło. Z produkcji przygodówkowych ostatniego czasu najcieplej myślę o Overclocked i Darkness Within. A w ogólę to myślę, że moją pocieszność dzieli wielu graczy, którzy woleliby mieć razem i biegłość techniczną np. Prince of Persia i fabułę na poziomie Still Life, a nie albo jedno albo drugie. A jest bodaj jedna taka gra, czyli Fahrenheit - mało jak na branżę, która chwali się, że przegoniła wartością przemysł muzyczny i filmowy. Ale żeby nie było negatywnie, to następny tekst napiszę o tym, jakich gier bym chciał, a nie jakie mi nie pasują. Pozdro.
      Z.
    • vojtas_jedyny Re: Graj utracony: First Person Porn 02.05.09, 21:10
      Wymyślić ciekawą fabułę nie jest łatwo, więc DUZI wolą inwestować w tekstury i polygony. Koniec końców fabuła pozostaje domeną RPG-ów i przygodówek - reszta gatunków dorabia historyjkę niejako "przy okazji". Być może sytuacja nieco się zmieni, gdy Heavy Rain już się ukaże. Ale to nadal jest tylko mgliste "może" - rynek się umasowił, najbardziej wymagające są tylko grupki graczy, zamknięte w kilku niszach. Gry się dziś tłucze dla mas w większym stopniu niż kiedyś - a masy pragną krótkiej, niezobowiązującej rozrywki - najczęściej mniej lub bardziej zręcznościowej. W tę grupę celują konsole, na które ponad 80% produkcji wymaga dobrego refleksu i jest dość krótka. Jeśli szukasz wrażeń książkowych, sięgnij po książkę, bo gra jej nie zastąpi. Jedno i drugie wspaniale się uzupełnia, ale idzie inną drogą. Gry to nie tylko fabuła, ale to przede wszystkim przeżywanie przygód w tej fabule zapisanych, co z kolei wiąże się z aktywnością gracza. Dokładnie tę filozofię wyznaje Cage - tyle że większość deweloperów krępują realia rynku, tudzież księgowi, którzy nie chcą/nie mogą ryzykować. Porównywanie historii z mediów drastycznie innych jest IMO bezcelowe - gry mają swoją własną wewnętrzną definicję wartości, która kompletnie nie przystaje do tej książkowej. Oczywiście jedni będą bliżej lub dalej, ale obecnie mainstream będzie głównie dalej. Nadzieja w niszach i indich.
    • fn2000 Re: Graj utracony: First Person Porn 04.05.09, 13:42
      Co za bzdurny tekst.

      Kolejny pseudo-ekspert napisal proroczy tekst nt. rozwoju branzy--wymienil kilka oklepanych medialnie tytulow, niczym mcguyver sklecil z drucika, gumy do zucia i podpaski wnikliwa analize gatunku, ktorej nastepnie sie sam przestraszyl.

      Szkoda pisac...mnie tylko martwi to, ze to dzieci czytaja...
    • pips3 Re: Graj utracony: First Person Porn 05.05.09, 01:14
      Heavy Rain powstaje, w ogóle co to za głupi tekst że nie powstaje oO? Jak już to Alan Wake sobie nie powstaje.
    • shastorm Re: Graj utracony: First Person Porn 05.05.09, 12:09
      Ech (dość często mi się zdarza jednak na tym forum wzdychać).

      Jednak widać, że grami ekscytuje już sporo pokoleń graczy. Te najmłodsze czy to wiekiem czy dojrzałością emocjonalną, które po za podnieceniem wynikającym z pikatnych powiązań poczynionych przez Autora nie potrafi pójść dalej w rozmyślaniach rozpoznać w komentarzach.
      Co mnie martwi ale mojego pokolenia graczy jakoś mniej w komentarzach, może dlatego, że jakoś odechciewa im się dać głos jak widzą niektóre teksty?

      Przyznam się, że tekst mi się spodobał, wydał mi się adekwatny i szczery. I napisany tak jak lubię... Zresztą kiedyś w wypracowaniu na temat literatury ku pokrzepieniu serc pozwoliłem sobie je przyrównać do zużytej prezerwatywy, spełniła swoje zadanie ale należy wyrzucić do kosza... Dzisiaj wydaje się nam nieciekawa i nieużyteczna... Na szczęście moja polonistka nie była niektórymi z was i zdałem do następnej klasy big_grin

      No miałkia jest ta nasza rozrywka... Lubię ją ale nie zawsze napawa ona mnie dumą big_grin
      I tak na szczęście trafi się gra dla której warto nie pójść do sypialni w odpowiedzi na wołanie lubej smile

      tak czy siak w tej całej kłótni jak to jest z tymi naszymi grami jednak jestem po tej samej stronie co Autor. Zresztą czy to źle? I pornole i gry to rzeczy, które wszyscy mamy na półce choć jak mamy gości to wolimy na stoliku położyć jakiegoś Joyce'a big_grin
    • rockboy84 Re: Graj utracony: First Person Porn 05.05.09, 16:48
      "Gry to szambo popkultury..." - cóż za intrygujące stwierdzenie padające z ust gracza.
    • die_hard_trilogy Re: Graj utracony: First Person Porn 05.05.09, 17:42
      Tekst jest niestety bardzo słaby. Gry są prawdziwą sztuką, ale kto powiedział, że muszą być arcydziełami literackimi? A oprawa dźwiękowa, design grafiki, projekt gameplay'a? Przerażające jest to, że wielu osobom sztuka kojarzy się tylko z tym, czego uczyli się w szkole. Jakkolwiek dla niektórych może się to, co powiem wydawać dziwne, sztuką jest np. design grafiki w grze Wipeout HD. Jest nią też oprawa dźwiękowa Dead Space, czy też projekt rozgrywki np. w grze Flower. Fabuła w grach nie jest ich najważniejszym czynnikiem. Było też wiele świetnych gier, w których wogóle nie było fabuły. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że patrząc na współczesną literaturę oraz filmy można spokojnie stwierdzić, że jakieś 95% tych "dzieł" reprezentuje zadziwiająco niski poziom. Tak więc, czy jednak z grami jest tak źle? Gry wideo są sztuką, której tworzywem są elementy takie jak: techniczna doskonałość grafiki i dźwięku, projekt rozgrywki, design grafiki i dźwięku czy wreszcie fabuła i sposób jej prezentacji. Przy czym w zależności od przyjętego gatunku i konwencji proporcje tych elementów mogą się zmieniać i nigdy nie wyklucza to tej możliwości, że dana produkcja zyska miano arcydzieła. Podsumowując, banalna fabuła w sporej części gier w żadnym razie nie czyni z gier "najniższej formy rozrywki". Chciałbym tutaj zacytować fragment artykułu z najnowszego PSX Extreme pod tytułem "Fabuła ponad wszystko - o tym jak krytykując gry przypozować na inteligenta" autorstwa Free!Q: "Korzystając z możliwości apeluję w tym miejscu do redaktorów pism growych w Polsce o nie publikowanie już nigdy więcej obrażających inteligencję czytelników wypocin w stylu: "fabuła w grach to shit, obejrzyjcie sobie film X i przeczytajcie powieść Y". Nawołuję do położenia tamy zalewowi nastolatków i niedojrzałych studentasów, którzy przeczytawszy parę książek pojedli wszystkie rozumy i kreują się na władców stworzenia. Wymagajmy od gier dojrzałości, ale róbmy to w sposób sensowny. Jeśli chcemy, by podążyły na Parnas, promujmy mądrych ludzi, nie cwaniaczków chcących się wybić na prostackiej krytyce". Panie Miłoszewski, nie podoba mi się to, co robi Pan w Newsweek'u. To nie jest pismo dla graczy, a Pan ciągle narzekając w tamtejszych artykułach, jakie to gry (oraz ich fabuła, oczywiście) są złe zniechęca wielu potencjalnych graczy do zainteresowania się tematem. Jest to dobry przykład szkodliwej krytyki, odbijającej się na popularności danego medium. Postępując w ten sposób zmniejszamy szansę na powstanie growych arcydzieł, będących odpowiednikami uznanych dzieł literatury, malarstwa itd.
      PS. Bioshock zyskał miano gry kultowej ze znacznie większej ilości powodów, niż tylko występujący w jego fabule zwrot akcji. Na tym przykładzie dobrze widać błąd w Pana rozumowaniu.
    • truten_org Re: Graj utracony: First Person Porn 05.05.09, 23:49
      Drogi Zygmuncie,

      zgadzam się z wieloma tezami w twoim tekście, ale pomijasz całe gałęzie gier, które nie koncentrują się na przemocy. Gry sportowe, logiczne, symulatory, strategie (pseudo)ekonomiczne, przygodówki, jeszcze kilka pewnie można znaleźć.
      Po drugie. Zdaje się, że oprócz pisania w Newsweeku popełniłeś również całkiem dobrze przyjętą powieść, opowiadania jakieś. Przyznaję się bez bicia, że nie czytałem. Może zamiast narzekać napisałbyś zgrabny scenariusz do gry i podrzucił jakiemuś producentowi smile
    • darioziel Re: Graj utracony: First Person Porn 06.05.09, 06:17
      A "Zmierzch" Meyer i jego kolejne tomy to oczywiście dzieła wybitne popkultury wink
    • kron1901 Re: Graj utracony: First Person Porn 06.05.09, 11:34
      Mówiąc o gniotach popkultury wcale nie musimy sięgać do gier komputerowych. Gry za mało realne? A przepraszam szachy rozstawiane na stole to czym są? Patrzysz przez kilkadziesiąt minut na te same wyrzeźbione figury, zastanawiając się czy pion ma iść o 1 czy o 2 pola do przodu. Nuuuuda, ile można w to grać? smile Co więcej - szachy to totalna pornografia. Banda drewnianych kołków poluje na Hetmana-Królową, totalna perwersja, na dodatek chcą osaczyć gościa który kieruje królestwem - militarna rzeź i fetysz. Znam więcej wirtualnych nonsensów w prawdziwym życiu. Bo ile lat można co dzień wychodzić z domu i iść do tej samej pracy? Czy to ktoś normalny kilka tysięcy lat temu by o tym pomyślał? Katowanie się na stołku, kiedy za oknem piękna pogoda, nuuuuda. Dajcie mi Wy Pany jakieś antidotum, wymyślcie jakąś zmianę, bo już mi się odechciewa.
    • igis92 Re: Graj utracony: First Person Porn 06.05.09, 22:23
      Porównanie ciekawe, szkoda, że całą sswoją opinię autor podtrzymuje na tandetnych gradłach nowej generacji. Niestety wielu graczy nagle zapomniało (chyba zwłaszcza tych, co przesiadło się z PC), że konosle nie zaczęły się od Playstation 3 i Xboxa 360. Adic83 - w zupełności się z Tobą zgadzam.
      Serio, autorowi radzę kupić parę starszych konsol i ew. Nintendo DS.
    • die_hard_trilogy Re: Graj utracony: First Person Porn 07.05.09, 15:52
      igis92 nie zapominajmy tylko, że nawet słaba fabuła w grze nie czyni z niej "szamba popkultury". jak już o tym pisałem, patrzenie na gry jakby składały się tylko z fabuły oraz "całej reszty" jest moim zdaniem błędem. np. "przeambicjonowana" fabuła w grze FPS może ją zwyczajnie zepsuć. gry mają być zabawą, powinny też prezentować wartości artystyczne, ale kto powiedział, że tą sztuką ma być akurat literatura?
    • froz Re: Graj utracony: First Person Porn 07.05.09, 16:20
      Dokładnie. Czy komuś przyszłoby do głowy krytykować malarstwo za to, że interesuje się tylko obrazem, a nie ma fabuły? Z tego można by wysnuć tylko jeden wniosek: komiks > malarstwo smile. Już sobie wyobrażam artykuł, w którym ekspert odsądza obrazy od czci wyliczając, ile mają zwrotów akcji big_grin.

      A muzyka? Czyżby liczyła się tylko muzyka programowa, czyli jakby fabularna?

      Dlaczego tak bardzo na siłę wtłaczać gry do szufladki, do której zupełnie nie pasują?


      No i na koniec - uważam, że trzeba nie mieć za grosz etyki dziennikarskiej, żeby swój tekst opatrzyć takim obrazkiem i dać mu taki tytuł. To już inaczej nie sposób zachęcić czytelników? Tylko banalnym obrazkiem gołej baby? Bo to podnosi "klikalność" o kilkaset procent? Naprawdę żałosne, tym bardziej, że tekst wygląda na poważny.

      Polygamio, zawsze Was miałem za takich starszych kuzynów Gamecornera. Jasne, że niepokornych itp., ale jednak trzymających klasę (fakt, że nie czytuję Was za często). Ten tekst klasy moim zdaniem nie trzyma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka