Gość: lutzek
IP: *.crowley.pl
14.07.04, 03:18
Witajcie,
Czy doszły Was słuchy, co Kaczmarek wyrabiał w Lublinie podczas meczu Motoru z rzeszowską Stalą?
Jak nie, to tak w telegraficznym skrócie:
- zaprosiła go Stal jako obserwatora z ramienia GKSŻ,
- Kaczmarek, mimo że sędzia prowadzący zawody (Fyda) stwierdził, że tor jest OK, nakazał jego ubijanie, przez co zrobiono prawdziwy beton (a Lublin słynie z przyczepnego toru i zawsze jest to handicapem dla miejscowej drużyny),
- to Kaczmarek nakazywał, w którym momencie ma się odbywać równanie, a w którym polewanie toru (a nie sędzia zawodów!!!),
- Kaczmarek był w stałym telefonicznym kontakcie z Gdańskiem i ponoć w trakcie jednej z rozmów telefonicznych (są ponoć na to świadkowie) zabronił przyznania walkoweru drużynie GKM-u Grudziądz (a sędzia tamtego meczu nosił się z takim zamiarem, dlaczego? nie wiem niestety, ale były jakieś petardy, które spowodowały uraz oka u Pawlikowskiego lub Puszakowskiego, więc to może z tego powodu),
- w trakcie rozmowy z sędzią zawodów kierownik drużyny lubelskiej, który zgłaszał pod adresem sędziego, że puszcza zawodników Stali z lotnego startu, usłyszał w słuchawce ponoć coś takiego: "ja i tak będę po meczu zawieszony, a Stal musi wygrać ten mecz".
Lublin ponoć kroi coś obszernego na Kaczmarka, tak by skończyło się w końcu jego sobiepaństwo, bo przecież to nie pierwszy jego taki występek. A chciałbym przypomnieć, że Kaczmarek jest przecież Szefem Kolegium Sędziów. W kuluarach się mówi, że z Kaczmarka to niezła fisza i wszyscy boją się go ruszyć. Ciekawe co zrobi Motor, jakie ma na niego haki.
Jak coś wiecie to wrzućcie. Jak macie swoją opinię, to też wrzućcie.
pzdr.
lutzek