Gość: guerra IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.05.02, 11:09 zaskoczony jetem, że tak niespodziewanie sie pojawił. Choć o tym można by pewnie książkę napisać.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: vivacee ale o co chodzi? IP: *.cgs.poznan.pl 11.05.02, 11:14 jestem od 23 w firmie, troche odcięty od świata... pzdr vivacee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alchem Re: ale o co chodzi? IP: *.wmid.amu.edu.pl 11.05.02, 13:29 wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=830092&dzial=pop0104020300 pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza Re: Wielka czarna pyra IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 13:41 dla mnie czarna pyra. Jak widzę w historii Lecha Poznań nie ma innych ciekawych wydarzeń, tylko relacjonowanie na całą stronę bandyckich wyczynów chuliganów Lecha i Legii sprzed 20 lat. I jeszcze ten ton sensacji o jeżdżących karetkach, kolesiach bandażujących głowy swoim kolegom i wracających "się tłuc", wywiady świadczące o tym,że na pewno były ofiary śmiertelne tylko sprawę tuszowano, najeździe niczym potop szwedzki itp. I ten początek:Legendarny mecz, każdy kto na nim był ma się czym pochwalić , bo można tam było starcić życie. Kogoś nieźle pogięło. Jak pragnę zdrowia. Pierwsza strona dodatku lokalnego w barwach Kolejorza, plebiscyt 80 lecia itp, a w środku wielki artykuł z pewną dozą euforii,że kiedyś to dopiero było- chuliganka na całego. Jest się czym pochwalić. Mam nadzieję,że redakcja sportowa GW zostanie wzięta pod uwagę przy przyszłotygodniowych nominacjach do pyr tygodnia. Conajmniej dwie czarne : za pomysł i nietakt. Dla mnie gloryfikacja (umiarkowana to fakt,ale jednak) bandytyzmu a i slowa potępienia jakoś nie dojrzałem.Trudno było wymyślić bardziej nietaktowne i nietrafione wspomnienie na 80 rocznicę istnienia klubu.Mamy całe rzesze wspaniałych wychowanków, trenerów, wychowawców, jak wskazują wyniki plebiscytu jednak coraz mniej znanych młodszym kibicom. Zamiast temu poświęcać miejsce to walą na całą stronę taki tekst...Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacniew Re: Wielka czarna pyra IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 20:54 Zgadzam się w całej rozciągłości! Już raz prasa (GP) przyczyniła się do sprokurowania ekscesów na Bułgarskiej podczas meczu z Legią po czym mieliśmy zamknięty stadion... Wspominać można historyczne chwile, nie należy pomijać także tych nieprzyjemnych, ale ton artykułu zdecydowanie niezrozumiały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ky-mani Re: Wielka czarna pyra IP: *.tpnet.pl / *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 23:59 dla wyjssnienia: autorem tego tekstu nie jest bynajmniej sympatyk Lecha, wrecz odwrotnie... mysle ze to duzo tlumaczy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja Re: Wielka czarna pyra 19.05.02, 18:10 Pan Misza zapewne nie jest stalym Czytelnikiem Gazety Wyborczej, nad czym bolejemy tylko tak mozna bowiem wytlumaczyc nie zauwazenia pewnego drobiazgu, jakim jest publikowanie w tejze Gazecie przez niemalze pol roku textow dotyczacych bardziej i mniej chwalebnej historii Lecha (co - nawiasem mowiac - bedzie kontynuowane do konca roku) czego Pan Misza sie domaga po drugie - nie zgadzamy sie z opinia, jakoby text o Czestochowie byl gloryfikacja zajsc chuliganskich; wrecz zastanawiamy sie, skad mogl sie wziac rownie absurdalny wniosek chyba, ze ktos zaklada, iz samo napisanie o tym jest takowa gloryfikacja wydarzenia w Czestochowie, ktore nalezy ze wszech miar potepic, sa elementem historii Lecha czy nam sie to podoba, czy nie stad takze i im poswiecilismy jeden z odcinkow dotyczacych historii i przypominamy, ze 80. rocznica powstania klubu minela w marcu wtedy naszym prezentem byl zorganizowany wraz z klubem mecz w stylu retro po analizie wielu postow znajdujacych sie na tym forum doszlismy do wniosku, ze Pan Misza nie pala wielka namietnoscia do naszej redakcji ma do tego prawo prosimy jednakze o wiecej obiektywizmu w krytyce, abysmy mogli i z niej wyciagnac budujace wnioski pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
misza01 Re: Wielka czarna pyra 20.05.02, 11:30 redakcja napisał(a): > Pan Misza zapewne nie jest stalym Czytelnikiem Gazety Wyborczej, nad czym bolej > emy > tylko tak mozna bowiem wytlumaczyc nie zauwazenia pewnego drobiazgu, > jakim jest publikowanie w tejze Gazecie przez niemalze pol roku textow dotyczac > ych bardziej i mniej > chwalebnej historii Lecha (co - nawiasem mowiac - bedzie kontynuowane do konca > roku) > czego Pan Misza sie domaga Pan Misza prosi zatem o walnięcie na całą stronę tekstu o zasługach niejakiego Fryzjera dla utrzymania Lecha w II lidze oraz awansu rezerw w tym roku do III- to też jest historia Lecha (utrzymanie w lidze) albo za chwilę będzie. Na pewno artykuł ten przysporzy nam wielu nowych symapatyków > > po drugie - nie zgadzamy sie z opinia, jakoby text o Czestochowie byl gloryfika > cja zajsc chuliganskich; > wrecz zastanawiamy sie, skad mogl sie wziac rownie absurdalny wniosek > chyba, ze ktos zaklada, iz samo napisanie o tym jest takowa gloryfikacja > > wydarzenia w Czestochowie, ktore nalezy ze wszech miar potepic, sa elementem hi > storii Lecha > czy nam sie to podoba, czy nie > stad takze i im poswiecilismy jeden z odcinkow dotyczacych historii Pan Misza pyta gdzie to potępienie? Czy w jakikolwiek sposób autor odniósł się do tych wydarzeń? Pan Misza pyta komu ma słuzyć, w momencie kiedy Lech stoczył heroiczną walkę o przywrócenie wizerunku klubu, stadionu itp, w momencie kiedy cała Polska czeka z zapartym tchem na powrót awantur na Bułgarskiej , przypominanie w dniu meczu, który ma uświetniać 80 rocznicę założenia klubu, chuligańskich burd. Praktycznie nie napisaliście słowa o meczu finalowym!!!Dla Szanownej Redakcji najważniejsze bylo to,że 20 tys ludzi się tłukło na ulivcach. czepiam się również formy- miniopowiadanie sensacyjne zaczynające się od stwierdzenia,że kto był na meczu ma prawo być dumny. Pan Misza pyta kto mógł napoisać tak kretyńskie zdanie? Z czego być dumny? Że uczestniczył w bandyckich ekscesach? Pan Misza przypomina,że elementem historii Lecha są wysokie porażki, chwile goryczy związane ze spadkami do niższych lig itp, ale nie są historią Lecha Poznań bandyckie bijatyki na ulicach. Może to historia jakichś grup hools, bo Lech Poznań nigdy w swej historii nie firmował swoją nazwą bandytyzmu. > > i przypominamy, ze 80. rocznica powstania klubu minela w marcu > wtedy naszym prezentem byl zorganizowany wraz z klubem mecz w stylu retro > > po analizie wielu postow znajdujacych sie na tym forum doszlismy do wniosku, ze > Pan Misza nie pala > wielka namietnoscia do naszej redakcji > ma do tego prawo > prosimy jednakze o wiecej obiektywizmu w krytyce, abysmy mogli i z niej wyciagn > ac budujace wnioski Pan Misza pzrypomina Szanownej Redakcji nie tak dawne apele najwyższych władz piłkarskich w Polsce, aby nie opisywać szczegółowo i nie nadawać rozgłosu zamieszkom, bandyckim wybrykom, i innym tego typu wydarzeniom na stadionach piłkarskich, bo takiemu półgłówkowi tylko o to chodzi,żeby o tym przeczytać w gazecie i zobaczyć swoja bandycką mordę w telewizji > > pozdrawiamy Ja również pozdrawiam i zyczę więcej samokrytyki oraz ciekawszych tematów, bo tych z pewnością nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
romanstefan Re: Wielka czarna pyra 20.05.02, 12:18 Jak rozumiem, Misza chcialby w gazetach widziec wylacznie materialy chwalace jego ukochany klub. Jego zyczeniem jest takze, by prasa konsekwentnie szerokim lukiem omijala tematy wstydliwe, drazniace i pokazujace klub w nie tylko rozowych barwach. Niestety kolego tak moga pisac tylko gazety ZALEZNE od twojego klubu. Nie tylko prawem, ale wrecz obowiazkiem prasy NIEZALEZNEJ jest pokazywanie rzeczy takich jakie byly, a nie takich, jakich bysmy sobie zyczyli, zeby byly. A material o Czestochowie byl bardzo ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
feelgood Re: Wielka czarna pyra 20.05.02, 14:02 romanstefan napisał(a): > Jak rozumiem, Misza chcialby w gazetach widziec wylacznie materialy chwalace > jego ukochany klub. Jego zyczeniem jest takze, by prasa konsekwentnie szerokim > lukiem omijala tematy wstydliwe, drazniace i pokazujace klub w nie tylko > rozowych barwach. > Niestety kolego tak moga pisac tylko gazety ZALEZNE od twojego klubu. Nie tylko > > prawem, ale wrecz obowiazkiem prasy NIEZALEZNEJ jest pokazywanie rzeczy takich > jakie byly, a nie takich, jakich bysmy sobie zyczyli, zeby byly. > A material o Czestochowie byl bardzo ciekawy. Dobry panie, coś takiego jak niezależna prasa nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
romanstefan Re: Wielka czarna pyra 20.05.02, 14:44 Nie ma prasy niezaleznej finansowo. Zapewniam cie jednak, ze jest prasa niezalezna intelektualnie. I o takiej wlasnie pisalem, niedowiarku. Odpowiedz Link Zgłoś
feelgood Re: Wielka czarna pyra 20.05.02, 15:00 Tylko prasa niezależna finansowo byłaby niezależna "intelektualnie" (cokolwiek miało by to oznaczać). Tyle o rzeczach oczywistych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat2807 Re: artykuł o Częstochowie... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 14:39 Artykul ten podkresla fakt, niektore media, mimo deklaracji promowania Kolejorza, nadal na pierwszym miejscu stawiaja sensacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaifert Re: artykuł o Częstochowie... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 11.05.02, 15:53 ciekawe jakby sie teraz skonczyl taki final w przypadku podobnej ilosci kibicow obydwu zaprzyjaznionych druzyn? Odpowiedz Link Zgłoś
cromm Re: artykuł o Częstochowie... 12.05.02, 21:10 eeee przesadzacie......artykulik jest ciekawy......ech szkoda,że tego nie mogłem oglądać....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KaczoR Re: artykuł o Częstochowie... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 20.05.02, 22:39 GW zawsze byla antyLECH.... ... misza swietnie ujal fakt, ze wydarzenia te nie sa historia samego klubu, i ze LECH nigdy swoim znakiem czy nazwa tego nie firmowal. To powinno redakcji wystarczyc do zrozumienia intencji. Zacznijcie Panowie Redaktorzy zajmowac sie historia klubu, chyba ze w Waszym interesie lezy szkodzenie klubowi. A tak ogolnie artykul ciekawy, gdyby nie to podpiecie pod historie klubu. Jeden z forumowiczow w tym temacie zarzucil miszy, ze chcialby widziec same glorie. Otoz mylisz sie. Chodzi tylko o nie podpinanie pod sam klub tych burd i innych ekscesow, ktore przez klub nie byly przeciez inicjowane. I tylko tyle. Tego co sie dzialo nikt nie chce tuszowac.... .... Jestem ciekaw dlaczego wyczulem atmosferke checi prowokacji do takich zachowan?? Ludzie bawmy sie i kreujmy nowy styl kibicowania... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misza01 Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 11:51 dzięki za trafną interpretację mojej wypowiedzi (czego Szanownej Redakcji się nie udało), ale troszeczkę przesadziłeś w stwierdzeniu,że Wyborcza jest "anty Lech", bo tego nie da się powiedzieć o żadnych poznańskich mediach. raczej zaryzykowałbym stwierdzenie,że większość jest "pro Lech" nawet z pewna dozą przesady, również Wyborcza Nie twierdzę,że artykuł jest przeciwko Lechowi. uważam po prostu,że przypominanie bandyckich burd sprzed ponad 20 lat to bezsens. Fakt,że autor w żaden sposób nie odniósł się krytycznie do opisywanych wydarzeń, a sposób przedstawienia wydarzeń przypomina raczej tanią sensację w stylu kroniki kryminalnej, to brak wyobraźni.Po pierwsze dlatego,że zaprzecza się zasadzie aby takie wydarzenia nie były przedstawiane jako ważniejsze od meczu (samemu meczowi poświęcono ledwie kilka zdań), bo o to przecież bandytom chodzi- pisać dużo, głośno, pokazywać w TV, a samo wydarzenie sportowe, które dla takiego chuligana jest marginalne, ma być marginalne również dla czytelników, widzów. Natomiast poprzez stwierdzenie, że "to też historia Lecha" po prostu się kompromitujecie. W ten sposób dajecie wyraz temu, czemu my, kibice Lecha Poznań zaprzeczamy od trzech lat- że burdy i chuliganka są nieodłącznym elementem widowiska sportowego. No bo skoro są historią Lecha Poznań- klubu sportowego? Umiejętność przyznania się do nienajlepszego pomysłu też świadczy o klasie. Lech Poznań ma niezwyklwe bogatą historię- są momenty chlubne- sukcesy, wspaniałe zwycięstwa, wielcy piłkarze, niezapomniane mecze. Są też wydarzenia mniej chlubne- spadki do niższych lig, wysokie porażki, kompromitujące mecze, o których chcialoby się najszybciej zapomnieć. Czy się nam to podoba czy nie są one elementem historii klubu. Nie podpinajcie jednak pod historię Lecha Poznań bandytyzmu i chuliganki. bez tego historia Lecha jest wystarczająco bogata Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 15:19 ostatnia wypowiedz bardzo nas zastanowila nie rozumiemy bowiem czemu zaprzeczaja kibice Lecha przez ostatnie trzy lata? jakim faktom? wydarzeniom sprzed 20 lat? czym innym jest spokoj, porzadek i bezpieczenstwo na trybunach w ostatnich latach (wylaczajac drobne incydenty), a co innego zdarzenia sprzed 20 lat chocby Misza nie wiadomo jak bardzo zaprzeczal w ostatnich trzech latach, nie zaprzeczy temu, co kiedys sie dzialo to wlasnie na tle tak tragicznych wydarzen, jak te z Czestochowy z 1980 czy tez niepokojacych jak z lat 1992-1997 widac wyraznie zmiany, jakie zaszly w mentalnosci kibicow Lecha pisanie o tamtych zdarzeniach nie ma na celu pielegnowanie ich kultu lecz nakreslenie tego wlasnie tla, na ktorym zaszly zmiany dzieki ktorym mozemy obok czesto oklepanych, zlosliwych wpisow wobec mediow (wszak dziennikarze sa winni wszystkiemu - to jasne) przeczytac takze niezwykle interesujace i dosc przelomowe wpisy nawolujace do kulturalnego dopingu i to jest kapitalne! Misza i inni kibice czy sympatycy Lecha musza jednak zoruzmiec ze nie zmieni sie zadnego faktu poprzez jego niezauwazenie z jednym z Misza trudno sie nie zgodzic do textu o Czestochowie przydalby sie odpowiedni komentarz uznalismy jednak, ze cykl przypominajacy historie Lecha nie wymaga takowego wtretu ze wystarczy samo przypomnienie faktow bo one sa az nadto dobitnym ostrzezeniem i komentarza nie wymagaja byc moze a sadzac po reakcji Czytelnikow niemalze na pewno bylo to zalozenie bledne od braku komentarza to gloryfikacji podobnych zajsc jest jednakowoz bardzo daleka droga i zarzucanie nam takowej gloryfikacji jest oburzajacym naduzyciem dziekujemy jednak za reakcje i opinie postaramy sie wyciagnac z nich wnioski i nie pozostawiac niedomowien co do naszego stanowiska w rozmaitych kwestiach i jeszcze jedno a propos niezaleznosci mediow wielu z nas pracuje w Wyborczej od bardzo dawna i nie przypominamy sobie JAKIEJKOLWIEK proby ukrocenia naszej niezaleznosci poniewaz jedynym kryterium doboru tematycznego textow w tej Gazecie jest ich ciekawosc zarzucanie nam braku niezaleznosci rowniez jest naduzyciem i to bardzo przykrym oraz nie majacym nic wspolnego z rzeczywistoscia Odpowiedz Link Zgłoś
misza01 Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 16:10 redakcja napisał(a): > > ostatnia wypowiedz bardzo nas zastanowila > nie rozumiemy bowiem czemu zaprzeczaja kibice Lecha przez ostatnie trzy lata? j > akim faktom? > wydarzeniom sprzed 20 lat? Nie ,zaprzeczaja temu co stało się pewnym stereotypem - że chuligańskie i bandyckie wybryki są nieodłącznym elementem meczu piłkarskiego, skoro traktujecie to co działo się na ulicach Częstochowy jako element historii Lecha Poznań jako klubu sportowego, chociaż ten zawsze i przy każdej okazji odcinał się (jak każy inny klub w Polsce) od tego typu zachowań. Nie można, jest to po prostu nie fair wobec klubu i kibiców, wrzucać do jednego worka pod nazwą "historia Lecha Poznań "wydarzeń sportowych i bandyckich burd.Mam prawo uważać,że to nietakt- taki tekst dla mnie osobiście nie ma związku z klubem sportowym, z piłką nożną. Mógłby się znaleźć w kronikach kryminalnych,ale nie w serii artykułów, które uświetniają 80 lecie istnienia klubu, z którym jestem związany od 6 roku życia, na dobre i na złe. > > czym innym jest spokoj, porzadek i bezpieczenstwo na trybunach w ostatnich lata > ch (wylaczajac > drobne incydenty), a co innego zdarzenia sprzed 20 lat > > chocby Misza nie wiadomo jak bardzo zaprzeczal w ostatnich trzech latach, nie z > aprzeczy temu, co > kiedys sie dzialo > nie zamierzam niczemu zaprzeczać. zastanawiam się po co? W jakim celu? Jeśli pokazanie zmian mentalności kibiców,że bylo tak źle a jest tak dobrze, to nie mialo prawa się to odbyć bez odpowiedniego komentarza. > to wlasnie na tle tak tragicznych wydarzen, jak te z Czestochowy z 1980 > czy tez niepokojacych jak z lat 1992-1997 > widac wyraznie zmiany, jakie zaszly w mentalnosci kibicow Lecha jesteście pewni że zaszły? Wielu na pewno zmieniło sposób myślenia, ale pamiętajcie,że spokój na trybunach został osiągnięty metodami niekonwencjonalnymi (sa skuteczne i to najważniejsze), ale złośliwi twierdzą,że klub płaci haracz tym ,którzy kiedyś byli prowodyrami takich wydarzeń jakie opisaliście, a dziś są "ochroniarzami".na meczach jest ciągle wielu idiotów, którym mocno brakuje bluzgania, zadym, awantur, bijatyk z policją, tylko się boją, wielu młodym ludziom wychowanym na grach komputerowych takie wydarzenia niestety imponują i dla nich to woda na młyn ... > > pisanie o tamtych zdarzeniach nie ma na celu pielegnowanie ich kultu > lecz nakreslenie tego wlasnie tla, na ktorym zaszly zmiany > dzieki ktorym mozemy obok czesto oklepanych, zlosliwych wpisow wobec mediow (ws > zak > dziennikarze sa winni wszystkiemu - to jasne) przeczytac takze niezwykle intere > sujace i dosc > przelomowe wpisy nawolujace do kulturalnego dopingu > i to jest kapitalne! > > Misza i inni kibice czy sympatycy Lecha musza jednak zoruzmiec > ze nie zmieni sie zadnego faktu poprzez jego niezauwazenie > > z jednym z Misza trudno sie nie zgodzic > do textu o Czestochowie przydalby sie odpowiedni komentarz > uznalismy jednak, ze cykl przypominajacy historie Lecha nie wymaga takowego wtr > etu > ze wystarczy samo przypomnienie faktow > bo one sa az nadto dobitnym ostrzezeniem i komentarza nie wymagaja > byc moze > a sadzac po reakcji Czytelnikow > niemalze na pewno > bylo to zalozenie bledne > > od braku komentarza to gloryfikacji podobnych zajsc jest jednakowoz bardzo dale > ka droga > i zarzucanie nam takowej gloryfikacji jest oburzajacym naduzyciem tak jak od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok (banał, ale jakże prawdziwy), nie dziwcie się,że tu również wbrew pozorom granica nie jest tak wyraźna. Brak jasnego odniesienia się autora do tychże wydarzeń, być może porównania tego co dzialo się wtedy z tym co działo się dziś- sprawiło,ze ta granica stała się niezauważalna.jak może być interpretowany taki tekst, w którym nawiązuje się do finału PP , a całą stronę zajmuje opisanie bandyckich ekscesów .To nie wiersz i tu nie powinno być żadnych wątpliwości co do intencji autora, pobudek jakimi się kierował przy takim a nie innym ukazaniu tych wydarzeń.Sami napisaliście,że "jak ktoś był na tym meczu ma się czym pochwalić, bo można tam bylo stracić życie" .Jak to zinterpretować, jak to rozumieć?Czym ma się chwalić rzekomy uczestnik tychże wydarzeń?Pamiętajcie Panowie,że wielu, bardzo wielu ludzi do dziś nie wierzy w to,że stadion Lecha jest bezpieczny,że tu można przyjśc i nie dostać sztachetą w główkę. Niewielu byc może zdaje sobie sprawę jak wielka jest rzesza osób, które na zestawienie "Lech Poznań- bezpieczny stadion" reagują ironicznym uśmieszkiem politowania. Mimo wszystko...> > dziekujemy jednak za reakcje i opinie > postaramy sie wyciagnac z nich wnioski i nie pozostawiac niedomowien co do nasz > ego stanowiska > w rozmaitych kwestiach Mój atak na ten tekst nie wynikał z żadnej niechęci do Gazety (co znaczy moja niechęc wobec imperium Michnika!), wprost przeciwnie, jak każdy kibic Lecha doceniam to jak ważne było w 2000 roku skosolidowanie wszystkich środowisk- działaczy, kibiców, polityków i dziennikarzy dla ratowania Lecha i być może dziennikarze, którzy przestali wyciągać brudy, szukać afer na siłę itp przyczynili się w największym stopniu do tego,że dziś ammy Lecha w I lidze. Ktos musiał to wszystko nagłośnić, opisać, pokazać. Lubię się czepiać, bo taki mój złośliwy charakter i prawo czytelnika. Uważam ,że to nie był dobry pomysł i dałem temu wyraz na forum > > i jeszcze jedno > a propos niezaleznosci mediow > > wielu z nas pracuje w Wyborczej od bardzo dawna > i nie przypominamy sobie JAKIEJKOLWIEK proby ukrocenia naszej niezaleznosci > poniewaz jedynym kryterium doboru tematycznego textow w tej Gazecie jest ich ci > ekawosc > > zarzucanie nam braku niezaleznosci rowniez jest naduzyciem > i to bardzo przykrym > oraz nie majacym nic wspolnego z rzeczywistoscia A każdy policjant, celnik i lekarz też twierdzi,że on nigdy od nikogo, że to niedopuszczalne nadużycie,że jeden może kiedyś gdzieś i zaraz całe środowisko..... Tak, a świstak siedzi i zawija w te sreberka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pluto Re: artykuł o Częstochowie... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.05.02, 16:34 A ŚWISTAK SIEDZI BO ..... SREBERKA BYŁY KRADZIONE ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
jacniew Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 17:25 misza słusznie zauważył, że TON artykułu był nie taki jak powinien. Dla młodych czytelników mógłby być przyczynkiem do prób nawiązania do tradycji "częstochowskiej". Brak jasnego potępienia ekscesów jako elementu nie przynoszącego chluby historii Lecha mógł spowodować mylne odczytanie tejże publikacji i w tym miejscu zgadzam się z miszą. Już raz przerabialiśmy negatywny wpływ publikacji prasowych na zachowanie kibiców (sorry chuliganów) na meczu z Legią kilka lat temu, kiedy wiele do zarzucenia można było mieć do Gazety Poznańskiej. Niech Redakcja wyobrazi sobie co by mogło nastąpić gdyby tekst o meczu w Częstochowie pojawił się na dzień przed meczem z Legią na Bułgarskiej. Mieli byście czyste sumienie jeśli mecz ten zakończył by się jak ten sprzed kilku lat? Nie można było by nic zarzucić waszej publikacji? Jestem jak najbardziej za przedstawianiem także tych negatywnych epizodów w historii Lecha. Prawda historyczna musi być jawna we wszystkich jej aspektach (mówię to jako historyk) Lecz ton artykułu odbiegał od rzeczowej analizy historycznej tego co się stało w Częstochowie w stronę publikacji charakterystycznych dla prasy brukowej... Odpowiedz Link Zgłoś
feelgood Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 17:50 jacniew napisał(a): > misza słusznie zauważył, że TON artykułu był nie taki jak powinien. Dla młodych > > Jestem jak najbardziej za przedstawianiem także tych negatywnych epizodów w > historii Lecha. Prawda historyczna musi być jawna we wszystkich jej aspektach > (mówię to jako historyk) Lecz ton artykułu odbiegał od rzeczowej analizy > historycznej tego co się stało w Częstochowie w stronę publikacji > charakterystycznych dla prasy brukowej... Oj to, to. Pozdrowienia od (prawie) historyka Odpowiedz Link Zgłoś
feelgood Re: artykuł o Częstochowie... 21.05.02, 17:46 > > i jeszcze jedno > a propos niezaleznosci mediow > > wielu z nas pracuje w Wyborczej od bardzo dawna > i nie przypominamy sobie JAKIEJKOLWIEK proby ukrocenia naszej niezaleznosci > poniewaz jedynym kryterium doboru tematycznego textow w tej Gazecie jest ich ci > ekawosc > Urocze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivacee rzeczywiście urocze... IP: *.cgs.poznan.pl 21.05.02, 18:46 z czystego lenistwa nie chce mi się przytaczać przykładów "obiektywizmu" tzw. "głosu Jedwabnego"... pzdr vivacee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivacee ciekawe kto kryje się za nickiem "redakcja"... IP: *.cgs.poznan.pl 21.05.02, 18:33 czy może też całe kolegium redaktorskie usiadło i każdy podrzucał po jednej literce? jak się dyskutuje, to miło wiedzieć z kim sie to robi... pzdr vivacee Adam Horbowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redakcja Re: ciekawe kto kryje się za nickiem IP: *.pozn.gazeta.pl 21.05.02, 20:19 poniewaz Adam Horbowski jako pierwszy uzyl tu swego imienia i nazwiska a nie �niezaleznego� nicku odpowiemy tym samym dyskutant z ramienia Gazety i oskarzony o zaleznosc od sam juz nie wiem kogo Radoslaw Nawrot szef dzialu sportu pozdrawiam wszystkich malkontentow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivacee a dlaczego Twoja redakcja nie podświetla się... IP: *.cgs.poznan.pl 21.05.02, 21:02 na czerwono? nie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cromm Re: a dlaczego Twoja redakcja nie podświetla się... 21.05.02, 21:31 bo on jest incognito - powinieneś wiedzieć......... Odpowiedz Link Zgłoś