Gość: kubasa
IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl
26.05.02, 16:03
korea gra coraz słabiej. Gospodarz mistrzostw za szybko uzyskał formę i teraz
się kruszy. Francuzi, którzy przyjechali przedwczoraj, w drugiej połowie robili
z nimi co chcieli. Jeśli zespół, który jest ze sobą od paru miesięcy, przegrywa
z zaspanymi, nieprzygotowywanymi Francuzami to jest to dla niego duże
rozczarowanie.Dla porównania Polska dwa lata temu, grająca antyfutbol pechowo
przegrała na Saint-Denis z Francuzami będącymi w pełni sezonu, na 4 miesiące
przed wygraniem Euro 2000. jeśli w pierwszej połowie Korea grała dobrze, to w
drugiej wręcz beznadziejnie. Słabiutko w obronie, szczególnie przy stałych
fragmentach gry. Jak z nimi wygrać? W pierwszej połowie znienawidzić ich. Grac
jak zwierzęta. Kopać, faulować, bić się. "Bronić Częstochowy". Na prawej pomocy
niech gra Kucharski waleczniejszy niż Koźmiński.Po przerwie niech za niego
wejdzie Koza, a za Rząsę Żewłakow. Liczmy na dośrodkowania bliźniaka i prędkosć
Olisadebe. Ten mecz będzie wiele razy trudniejszy od meczu z Portugalią, ale go
wygramy. Engel musi jednak wywołać atmosferę nienawiści. Niech gazety pisszą o
nas, że gramy antyfutbol, niech nazywają nas zwierzętami, niech na nas gwiżdżą.
Awans będzie nasz.