isq_wolfowitz
20.04.05, 07:39
Witam!
Do napisania tego tematu zainspirował mnie wczorajszy wywiad z Jackiem w
regionalej Gazecie Wyborczej. Przyznam się, że do tej pory kłopoty
popularnego "Krzyżaka" były dla mnie abstrakcją - nie miałem wielkiego
pojęcia o tym, że został oszukany przez nieuczciwego mechanika.
Było mi za to przykro, gdy obserwowałem jazdę tego zawodnika w Toruniu,
zastanawiałem się jak to możliwe, by tak waleczny żużlowiec jechał tak
kiepsko.
Skoro tak się sprawy mają i Jacek nie ma już pieniędzy na silniki, a te które
posiada nadają się chyba tylko dla szkółki, to może jako kibice pomożemy mu
jakoś odbić się od dna?
Minęło już kilka sezonów, od kiedy Jacek Krzyżaniak przyszedł do Bydgoszczy,
zostawił na torze sporo zdrowia, okupił starty dla Polonii poważną kontuzją -
nie zostawiajmy go samemu sobie!
Z tego co się orientuję jest kiepsko ze sponsorami, a może przerpowadzimy
jakąś zbiórkę pieniędzy, założymy jakieś konto - oczywiście wszystko w
porozumieniu z zawodnikiem/klubem?
Żal mi bardzo Jacka Krzyżaniaka, czuję, że jak my mu nie pomożemy to skończy
swoją karierę. Jeździ dla nas, a został praktycznie sam jak palec...
Może ktoś ma jeszcze inny pomysł?
A póki co - trzymaj się Jacek - żaden prawdziwy kibic w Bydgoszczy nie
odwróci się do Ciebie w takiej sytuacji plecami!
P.S. Jakbym miał swój biznes ( czy nawet biznesik ) to pomógłbym sam od
razu... Niestety tak nie jest, jedyne co na razie mogę to zaapelować do
wszystkich o każdą pomoc ( nawet wsparcie duchowe, nie gwizdanie na meczach ).
Nie jestem żadną rodziną, z samym Jackiem rozmawiałem jeden jedyny raz, ale
od 1990 jestem jego kibicem, co może być dziwne z racji tego, że
reprezentował wtedy Apator.