Gość: Nieżyczliwy
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.02, 23:29
Jedną z rzeczy która mnie najbardziej wnerwia są ludzie typu red. R. Steca.
Ludzie, którzy potrafią tylko krytykować, krytykować wszystko bez ładu i
składu. Zastanawiam się po co ten człowiek pisał ten artykuł. Podejrzewam, że
ma jakieś problemy osobiste i musi wyładować swoją frustrację. Albo, co
gorsza, ma już taki wredny charakter.
Właśnie przez takich „dziennikarzy” wylewających swą żółć na ligę polską na
jej meczach jest tak mało kibiców. Nie twierdzę, że nasz liga jest bardzo
mocna, jest po prostu przeciętna, na średnim europejskim poziomie, tak jak na
średnim poziomie jest nasz cały kraj czy też nasza reprezentacja w piłce
nożnej. Potwierdzają to zresztą rozmaite statystyki – jesteśmy na 20-stym
miejscu w Europie i mniej więcej 30-stym na świecie jeśli chodzi o ligi
piłkarskie. Obok lig takich jak duńska, szwedzka, austriacka czy chorwacka.
Daleko nam do lig hiszpańskiej, angielskiej ale także ligom z krajów
nadbałtyckich czy większości krajów byłej Jugosławii (nie mówiąc o
amatorskich ligach Luksemburga, Irlandii etc.) daleko do naszej. Wszyscy
pamiętają porażkę 1 do 6 Legii z Walencją, a jakoś mało kto pamięta remis 1
do 1 z późniejszym mistrzem Hiszpanii czy przede wszystkim o rozgromieniu 6:1
i 4:1 pierwszoligowej drużyny ze Szwecji (Elfsborg Boreas).
Bzdurą jest także, iż naszej ekstraklasy nie da się wypromować. Po pierwsze
wystarczy spojrzeć na Lecha Poznań, po drugie np. na to co obecnie dzieje się
w pierwszej lidze szwedzkiej (60 000 kibiców na trzech meczach) – lidze od
naszej na pewno nie lepszej a wydaje mi się, że słabszej – wystarczy spojrzeć
na wspomniane mecze Legii z Elfsborgiem.
Nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego Gazeta Wyborcza będąca gazetą na
dość wysokim poziomie do tak niskiego poziomu schodzi w dziale sportowym (tym
ogólnopolskim) zniżając się do retoryki Lepperowskiej?
Nieżyczliwy („redaktorowi” Stecowi)