Gość: pol
IP: *.proxy.aol.com
09.12.02, 19:17
mimo, ze go za bardzo nie lubie, boniek ma jednak racje
twierdzac, ze wybor selekcjonera to nie recepta na sukcesy
polskiego futbolu. gdyby nasi pilkarze byli tacy swietni, to nie
czytalibysmy w Gazecie ekstatycznych doniesien wtedy, gdy ktoras
z naszych gwiazd zalapie sie w pierwszym skladzie zagranicznego
klubu (zwlaszcza jakiegos potentata z ligi cypryjskiej). gdyby
nasi pilkarze byli swietni, moglibysmy zatrudnic jako trenera
goryla, ktory losowalby z pudelka kamyczki symbolizujace
zawodnikow. a ci zawodnicy wychodziliby na boisko, i nawet bez
opracowanej taktyki na dany mecz, przynajmniej nie
kompromitowali nas swoja gra.
wreszcie jest kwestia mentalnosci naszych pilkarzy. juz czytajac
wywiady z wypierdkami z 2-3 ligi, widac ze niemal kazdy polski
kopacz ma przeswiadczenie bycia futbolowym bogiem. wieczne
niesnaski z prasa, wieczne klotnie z trenerami (wyjazd zagranice
tego nie odmnienia), i wreszcie wieczne grzanie lawy rezerwowych
(oczywiscie siedzac na niej bez koszulki)