Gość: bob38
IP: *.gazeta / 10.1.1.*
22.04.03, 08:11
Jest 15.00 zajmuję miejscę - sektor A.Czuję sie jak na Bułgarskiej.Niebiesko -
białe barwy są wszędzie.Myślę sobie jest dobrze.16.00 - zaczyna się
meczyk :serpentyny,doping zarówno ze strony miejscowych kibiców jak i naszych.
Generalnie okazało się ,że siedzimy ,,wymieszani'' z Amikowcami,ale co tam.
Nas interesuje doping naszej Drużyny.
po co to piszę? - no właśnie.Każdy chyba przyzna,że tylko Gajtek,Madej
zasłużyli na słowa dobrej gry: walczyli na całym boisku,próbowali grać jak na
zawodowców przystało.
Teraz dochodzę do sedna sprawy/sorry za długi wstęp:))?
Moim zdaniem ani zawodnicy Lecha nai kibole/myślę tutaj o części z nich/ nie
zachwali się jak profesjonaliści.Bluzgi w stylu :,,wieśniaki'',Kolejorz
jedzcie z k....mi"-co to jest?.Jaki przykład dajemy kibicom z mniejszych
miejscowości?,jak wychowujemy następne pokolenia kibiców Kolejorza?.
Oni muszą wiedzieć/młodzi Kibice/,że Lech to klub,za którym stoją kulturalni
Kibice.,,W górę serca nich zwycięża Lech!!!!'' - to jest idea kibicowania a
nie bluzgania na innych.