nikiforck
13.04.07, 08:57
Składamy oficjalny protest dotyczący tragicznego, wręcz skandalicznego
przygotowania torów curlingowych na lodowisku w Białymstoku podczas
eliminacji MP Mixtów w curlingu w dniach 29.03-01.04.2007r.
Przygotowanie lodu na w/w rozgrywkach było nieprofesjonalne i w niczym nie
przypominało lodu do gry w curling.
Nie wiemy kto był odpowiedzialny za przygotowanie tafli lodowiska, ale jak
się okazuje zorganizowanie torów na odpowiednim poziomie na dzień po
zakończonych zawodach w short tracku, jakie miały miejsce w Białymstoku było
nie wystarczające ze strony organizatora.
Podstawowe zarzuty co do jakości udostępnionych torów to :
– tory były znacząco pofalowane
– tor B z każdej strony wykazywał spadek to na lewą to na prawą stronę
z antyrotacją
– notoryczne wypadanie bloków, co było bezpośrednią przyczyną kontuzji
jednego z naszych zawodników , dla innych momentem dekoncentracji (skupieni
na tym żeby nie upaść , a nie jak dobrze zagrać)
– brak równego poziomu lodu
– tory miały nierówności, na których kamienie podskakiwały i zmieniały
tor ślizgu
– tor D /dwukrotnie przerabiany/ w ostatecznej najgorszej wersji miał
bardzo charakterystyczną rynnę na środku i tylko tą rynną toczyła się gra.
– wyjątkowo “tępy”lód
Wszystkie wyżej wymienione braki i usterki skutecznie uniemożliwiały
wykonywanie przewidywalnych i powtarzalnych zagrań.
Zarówno strona techniczna jak i organizacyjna tych eliminacji
pozostawia sobie dużo do życzenia. Treningi w dniu poprzedzającym zawody
opóźnione godzinę, skrócone z 40 do 30 minut, czynne tylko dwa tory z
wypadającymi hakami, na których zastaliśmy dopiero co wprowadzone na
lód “gorące”kamienie.
Jednym słowem trening nie spełnił swojej roli.
Niestety sytuacja taka jest obserwowana na większości imprez
organizowanych przez PZC. Mimo wcześniej składanych oficjalnych protestów i
uwag podczas zawodów PZC nie wyciągnęło żadnych wniosków i nie poczuwa się do
odpowiedzialności wobec klubów. Na nic się zdaje nasza praca, włożone
pieniądze i gra na zagranicznych turniejach, na nic techniczne zagrywki i gra
w prawdziwy curling, jeśli nie możemy tego zaprezentować i przełożyć na
spotkaniach organizowanych przez PZC. Niestety jakość lodu, dopychanie
kamieni i wszystko na zawodach organizowanych w Polsce to jedna wielka
amatorszczyzna.
Podobna sytuacja związana ze skandalicznym przygotowaniem lodu miała miejsce
w Sanoku i Toruniu.
Mieliśmy nadzieję, że tak ogromna inwestycją, którą szczyci się
Związek – jak zakup Ice Kinga, pomoże w profesjonalnym podejściu do sprawy i
wreszcie lód będzie na poziomie przynajmniej europejskim. Jak się okazuje był
to bezsensowny wydatek, bo mimo kursów i szkoleń kilku osób dotyczących
przygotowania lodu, za które również zapłacił związek (kursy WCF),
organizator zwodów nie zdołał zapewnić odpowiednich warunków.
Niestety zawody w Białymstoku to była walka z lodem, a nie z
przeciwnikiem.
Zastanawiamy się nad rezygnacją z przynależności do PZC i odpowiednim
rozliczeniem związku z nałożonych nań zadań oraz wywiązywania się obowiązków
oraz zgłoszeniem uchybień do instytucji kontrolnych.
Uznajemy w pełni wyniki, które zapadły na eliminacjach w Białymstoku,
gdyż lód był dla każdego taki sam. Składamy jednak ten protest, aby na
przyszłość dołożono należytych starań.
W przeciwnym przypadku gdy, sposób przygotowania spotkań o randze eliminacji
lub mistrzostw będzie taki jak dotychczas,z pewnością zwrócimy się o
interwencję do czynników odgórnych .
Żądamy wyciągnięcia wniosków i domagamy się konsekwencji co do osób
odpowiedzialnych za zaistniały stan rzeczy. Taka sytuacja nie może się
powtórzyć.
Brak odpowiednio przygotowanych obiektów do rozgrywania spotkań
eliminacyjnych, mistrzowskich, a nawet turniejowych skutecznie przyczynia się
do “słabości” polskiego curlingu i powoduje brak rozwoju w tym sporcie jak
również zaprzepaszczenie talentów.
Powyższe pismo przekazujemy oficjalnie na ręce Pana Prezesa, jednak
zamieszczamy je również na ogólnodostępnym Forum Gazeta.pl
Prezes CK NIKIFOR
wraz z drużynami Krynica Zdrój