Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pierwsze zwycięstwo nowego Dream Teamu

    IP: *.piekary.net / 192.168.16.* / *.piekary.net 21.08.03, 11:06
    Ta teraz im idzie dobrze...
    Muszą pamiętać tylkoo jednej sprawie, żeby nie wpaść w
    samozachwyt, bo jak historia pokazuje.. potem przegrywają
    mecze...

    NBA rulllez
    Obserwuj wątek
      • Gość: Manute Bol Tytani zza oceanu IP: 217.96.11.* 21.08.03, 11:33
        Nie wiem, czy wszyscy zdaja sobie sprawe dlaczego koszykarze NBA
        duzo slabiej graja poza sezonemi, sa wolniejsi, mniej wytrzymali.

        Otoz jest tak, poniewaz mimo ze sa maszynami do dawania show to
        lekarze druzyn po zakonczeniu sezonu odstawiaja im wszystkie
        sterydy, EPO i tego podobne (nIeLeGaLnE ?) substancje. Robia to
        w trosce o organizmy zawodnikow (zeby jeszcze troche
        podzialaly), ktore musza miec co najmniej 3-4 miesiace
        odpoczynku po cyklach typu: kreatyna, glutamina, HMB, odzywki
        bialkowe, EPO i jak za wolno idzie masa - metanabol (albo cos
        wymyslniejszego). I to wszystko naraz, w DUZYCH dawkach (co
        trenera obchodzi watroba czy nerki zawodnika - serduszko troche
        bardziej ale tylko przez okres kariery zawodowej "terminatora")
        i przez cale pol roku, bez przerw.
        CZEGO SIE NIE ROBI ZE SWOIMI BEBECHAMI ZA TE MILIONY $$$
        Ale jak to wyglada z telewizji !!!! (bez sarkazmu)
        • Gość: kobe Re: Tytani zza oceanu IP: *.spray.net.pl 21.08.03, 12:27
          moze sa wolniejsi niz zwykle ale nadal szybsi od reszty.wiec
          jaki wniosek...?:) szkoda ze w Polsce farmakologia jest tak
          droga...:) moze gdyby bylo inaczej Estonie bysmy troche
          zabiegali a tak poza malymi wyjatkami sport w naszym wykonaniu
          to czysty przypadek


          Gość portalu: Manute Bol napisał(a):

          > Nie wiem, czy wszyscy zdaja sobie sprawe dlaczego koszykarze
          NBA
          > duzo slabiej graja poza sezonemi, sa wolniejsi, mniej
          wytrzymali.
          >
          > Otoz jest tak, poniewaz mimo ze sa maszynami do dawania show
          to
          > lekarze druzyn po zakonczeniu sezonu odstawiaja im wszystkie
          > sterydy, EPO i tego podobne (nIeLeGaLnE ?) substancje. Robia
          to
          > w trosce o organizmy zawodnikow (zeby jeszcze troche
          > podzialaly), ktore musza miec co najmniej 3-4 miesiace
          > odpoczynku po cyklach typu: kreatyna, glutamina, HMB, odzywki
          > bialkowe, EPO i jak za wolno idzie masa - metanabol (albo cos
          > wymyslniejszego). I to wszystko naraz, w DUZYCH dawkach (co
          > trenera obchodzi watroba czy nerki zawodnika - serduszko
          troche
          > bardziej ale tylko przez okres kariery zawodowej
          "terminatora")
          > i przez cale pol roku, bez przerw.
          > CZEGO SIE NIE ROBI ZE SWOIMI BEBECHAMI ZA TE MILIONY $$$
          > Ale jak to wyglada z telewizji !!!! (bez sarkazmu)
          • Gość: Manute Bol Re: Tytani zza oceanu IP: 217.96.11.* 21.08.03, 12:41
            Gość portalu: kobe napisał(a):

            "moze sa wolniejsi niz zwykle ale nadal szybsi od reszty.wiec
            jaki wniosek...?:) szkoda ze w Polsce farmakologia jest tak
            droga...:) moze gdyby bylo inaczej Estonie bysmy troche
            zabiegali a tak poza malymi wyjatkami sport w naszym wykonaniu
            to czysty przypadek"
            Poza tym że szprycuja sie i pozniej zyja z ciagla obawa ze zaraz
            dostana zawalu serca, to sa to najlepsi z najlepszych i maja
            naturalne predyspozycje (czarny=szybki,wytrzymaly,skoczny,silny).
            Co do Estonii to niezly pomysl, ale nie wypali. W pilce noznej
            sa duzo bardziej restrykcyjne kontrole antydopingowe.

            Cholera co to znaczy "duzo bardziej", w NBA nie ma ich w ogole.
            A jak jakis harcerz opublikuje, ze ktos bierze sterydy to
            zawodnik dostaje od klubu zakaz gry w 5 meczach i 50 tys. $. :D
            • Gość: kobe Re: Tytani zza oceanu IP: *.spray.net.pl 21.08.03, 12:58
              Gość portalu: Manute Bol napisał(a):

              > Gość portalu: kobe napisał(a):
              >
              > "moze sa wolniejsi niz zwykle ale nadal szybsi od reszty.wiec
              > jaki wniosek...?:) szkoda ze w Polsce farmakologia jest tak
              > droga...:) moze gdyby bylo inaczej Estonie bysmy troche
              > zabiegali a tak poza malymi wyjatkami sport w naszym
              wykonaniu
              > to czysty przypadek"
              > Poza tym że szprycuja sie i pozniej zyja z ciagla obawa ze
              zaraz
              > dostana zawalu serca, to sa to najlepsi z najlepszych i maja
              > naturalne predyspozycje (czarny=
              szybki,wytrzymaly,skoczny,silny).
              > Co do Estonii to niezly pomysl, ale nie wypali. W pilce noznej
              > sa duzo bardziej restrykcyjne kontrole antydopingowe.
              >
              > Cholera co to znaczy "duzo bardziej", w NBA nie ma ich w
              ogole.
              > A jak jakis harcerz opublikuje, ze ktos bierze sterydy to
              > zawodnik dostaje od klubu zakaz gry w 5 meczach i 50 tys. $.
              :D

              ja nadal bym sie upieral by naszym pilkarzom wypisac odpowiednie
              recepty...:))). przyklad juventusu swiadczy o tym ze mozna przed
              kontrola uciec. dzis caly sport siedzi w tym bagnie a my
              podniecamy sie tym ze armstrong wygrywa tour de france czy lub
              m. green pobil kiedys rekord na setke. uwazam ze maja poprostu
              znakomitych lekarzy i troche talentu wiec warto nad nimi
              parcowac bo wraz z sukcesem pojawia sie duze pieniadze do
              podzialu.
        • Gość: Wilt Re: Tytani zza oceanu IP: *.crowley.pl 22.08.03, 13:00
          Niestety, masz sporo racji, że w NBA - jak i w innych ligach zawodowych USA -
          panuje doping; i jak dla mnie jest to minus na jej wizerunku dużo poważniejszy
          niż tatuaże i gansta rap, które w ogóle mnie nie obchodzą, czy nawet sprawy
          kryminalne, które dotyczą tylko pojedynczych graczy. Ale jest to doping wg
          standardów nieuznawanych przez NBA: bo tam dozwolonych jest wiele substancji
          gdzie indziej zakazanych, czego ofiarą stał sie ostatnio w Polsce
          zdyskwalifikowany Alex Austin. Wińmy więc raczej całą NBA, a nie poszczególnych
          zawodników, którzy biorą to, na co pozwala im liga.
          A tych, którzy przekraczają przepisy i NBA, nie sądzę, żeby było więcej, niż
          przekraczających w Europie przepisy FIBA.

          Pzdr
          • Gość: Manute Bol Re: Tytani zza oceanu IP: 217.96.11.* 22.08.03, 13:38
            Wiesz, NBA to jest liga "koszykowki". W nawiasie bo tu wazne
            jest to co najlepiej wyglada w telewizji: SHOW, porywajace akcje
            co sekunde, granie na 100% przez cale 48 minut (nawet jak sie
            okladaja na boisku to kamera pokaze to z najlepszego miejsca, da
            5 replei i zrobi z tego akcje tygodnia).
            Trzeba zaplacic cene (co prawda wysoko bo zdrowie) za najlepsze
            zarobki na swiecie. Zadna liga ani organizacja nie ma tylu
            zawodnikow z tak olbrzymimi kontraktami. Ale zeby tyle zarabiali
            to musza w telewizji pokazywac to, czego oczekuja kibice,
            sponsorzy, marketingowcy, menadzerowie, prawnicy, ekonomisci.
            Oni na tym tez zarabiaja ryzykujac duzo mniej (poza kibicami:)
            Wiec niech nikt nie mowi ze sportowiec ma fajnie, a student
            ekonomii czy prawa ma mu tylko zazdroscic.
            • Gość: Wilt Re: Tytani zza oceanu IP: *.crowley.pl 22.08.03, 13:56
              Gość portalu: Manute Bol napisał(a):

              > Wiesz, NBA to jest liga "koszykowki". W nawiasie bo tu wazne
              > jest to co najlepiej wyglada w telewizji: SHOW, porywajace akcje
              > co sekunde, granie na 100% przez cale 48 minut (nawet jak sie
              > okladaja na boisku to kamera pokaze to z najlepszego miejsca, da
              > 5 replei i zrobi z tego akcje tygodnia).
              > Trzeba zaplacic cene (co prawda wysoko bo zdrowie) za najlepsze
              > zarobki na swiecie. Zadna liga ani organizacja nie ma tylu
              > zawodnikow z tak olbrzymimi kontraktami. Ale zeby tyle zarabiali
              > to musza w telewizji pokazywac to, czego oczekuja kibice,
              > sponsorzy, marketingowcy, menadzerowie, prawnicy, ekonomisci.
              > Oni na tym tez zarabiaja ryzykujac duzo mniej (poza kibicami:)
              > Wiec niech nikt nie mowi ze sportowiec ma fajnie, a student
              > ekonomii czy prawa ma mu tylko zazdroscic.

              Sądzę, że to, co napisałeś, w większym lub mniejszym stopniu dałoby się odnieść
              do absolutnie każdej dziedziny współczesnego zawodowego sportu. Czy to
              wystarczający powód, żeby w ogóle porzucić sport? Chyba nie. Nic nie może mieć
              samych pozytywów, NBA też nie: ale dla mnie i dla wielu innych to, że jest
              najlepszą ligą basketu na świecie wystarcza, żeby się nią interesować.

              Pzdr
      • Gość: Kwach EPO mozna wykryć w rok po uzywaniu, więc bredzisz IP: 217.153.119.* 21.08.03, 14:55
        • alex.4 Re: EPO mozna wykryć w rok po uzywaniu, więc bred 22.08.03, 11:11
          Nie przyszło ci do głowy, ze koszykarze USA sa roztrenowani, maja własnie
          przerwę w sezonie i dlatego prezentuja się troche gorzej. Tym czasem dla reszty
          reprezentacji mistrzostwa są szczytowym momentem sezonu. Oni są przygotowani
          nwłąśnie ta ten moment.
          Pozdr
          • Gość: Manute Bol Re: EPO mozna wykryć w rok po uzywaniu, więc bred IP: 217.96.11.* 22.08.03, 11:36
            Gram zawodowo w koszykowske i wiem jak to wyglada ...
            Jakbys stanal kiedys na boisku NBA to by ci kopara opadla jak
            szybko oni pokonuja metry w mgnieniu oka. To nie jest sprawa
            wytrenowania. Zaden czlowiek bez wspomagania nie jest w stanie
            robic takich rzeczy jak oni. Podobnie jak Marco Pantani rok/2
            lata temu (nie wiem czy widziales akcje, jak gosc na wzniesieniu
            30 stopni wyprzedza peleton i odskakuje im na 100 metrow jak
            rakieta).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka