leszeksmieszek
27.04.17, 19:02
Przedstawiciel nadzwyczajnej kasty okazał się ordynarnym łapownikiem i miłośnikiem ryb w galarecie. Ciekawe czy lubi też karpia po żydowsku?
wpolityce.pl/polityka/337483-ryby-w-galarecie-i-darmowe-samochody-tak-sprzedal-sie-sedzia-z-koscierzyny-ktory-niegdys-byl-poblazliwy-dla-przyszlego-szefa-amber-gold
Brał łapówki bo choć egzystował na prowincji to mu pensji nie starczało na życie.