18.07.04, 20:33
W dniu 18.07.2004 miałem przyjemnośc podróżowania autobusem linni 705 z pętli
Żerań do Białobrzegów .Podróż rozpocząłem o godzinie 11:15 .Do autobusu
wsiedli tylko najsilniejsi i szybcy .Ok 15 min przed odjazdem autobus już był
pełny .Drzwi się nie domykały .Na przystanku pozostało około 30 osób które
nie miały już się jak wepchać .W autobusie był taki ścisk że ludziom zaczeły
puszczać nerwy .Dwie kobiety potarmosiły się między sobą .
Ludzie prawdopodobnie miejscowi nie mogli wsiąść po trasie do autobusu bo
pomimo zatrzymania sie autobusu na przystanku drzwi się nie otwierały bedąc
zablokowanymi przez pasażerów .W trakcie jazdy zemdlała jedna dziewczyna .
Podróż nasza była dłuższa bardzo długa bo jescze musieliśmy przejechać przy
giełdzie na Żeraniu .
Całe zajście opisuje tylko po to aby uzmysłowić osobie odpowiedzialnej za
tabor MZA .Tego wszystkiego można było uniknąć dając dłuższy autobus
np ikarus przegubowy .Zwiększając liczbe atobusów .Troche pomyśleć że jak
jest upał + wakacje = wszyscy jafdą nad wode .
A tak to zamiast oszczędnośći .
1.Ok 3/4 osób nie skasowała biletów .
2.Wsiadło mniej pasarzerów .
3.Spoceni ludzie pobrudzili szyby .
4.w autobusie było słychać przekleństwa skierowane do dyrekcji MZA .


Obserwuj wątek
    • jerzy-j Re: Do ZTM 19.07.04, 01:48
      Wysłałeś to do ztm, czy jak ? Jeśli dopiero zamierzasz, to popraw literówki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka