zalotnica-niebieska
29.12.05, 09:27
pierwszy komputer kupiłam u prywatnego 'składacza' - co prawda facet jest
dobry, ale komp po kilku miesiącach pdła. Wymienił zasilacz, po pół roku to
samo - tym razem zasilacz wybuchł, komp był na gwarancji, powymieniał co sie
zepsuło i znów ok pół roku... W sumie wymieniłam 4 zasilacze. Pomijam fakt,
że notorycznie zaczął się wyłączać (i nie można go było odpalić),
kiedy 'naprawiacz' go brał do siebie - działał, kiedy wracał, znów się
wyłączał. Zmieniłam kompa. Tym razem kupiłam w sklepie, 'cudo' 2,66GHz, 256
MB (?) RAM itd. Pół roku temu...I co? Kiedy dzieciakowi zainst kierownicę,
zaczął się wyłączać w trakcie gry. Obojetnie jakiej, nawet bez kierownicy.
Szlag mnie trafia, bo co prawda na gwarancji jest, ale już mi powiedziano, ze
zanim firma naprawi (jeżeli w ogóle się tym zajmie!) to potrwa od 1 m-ca do
(UWAGA!) pół roku!!!! Nie zamierzam się z nim rozstawac, bo jest mi potrzebny
na codzień. Dodam, że mam dobry antywirus, regularnie robię defragmentację
itd Żadnych świństw nie ściągnęłam.Podejrzewam zasilacz... albo chłodzenie na
procesorze, bo po kilku minutach niemożnosci, w końcu daje sie włączyć i
działa, dopóki znów ktoś nie chce na nim zagrać...
Jeżeli ktoś sie spotkał już z taką przypadłością, to prosze o pomoc. Nie chcę
co prawda sama grzebać, żeby nie przepadła mi gwarancja, ale moze wystarczy
coś w ustawieniach zmienić?