Dodaj do ulubionych

Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowania.

30.11.06, 15:16
Nie mówię o systemie operacyjnym ten można kupić legalnie i jest to
stosunkowo łatwo zweryfikować. Jednakże każdy najdrobniejszy pliczek
skopiowany nawet w najlepszej wierze z jakiegoś portalu internetowego może
się okazac czyjąś własnością intelektualną. Najprostsze programiki do
odtwarzania mp3 tez mogą, mimo deklaracji w portalu z którego je kopiujecie,
nie byc legalne. Ze już nie wspomnę o całej rzeszy programów "rozsiadajacych
się" samoczynnie na waszych maszynach. Jesli nie są to programy szpiegowskie
lub wirusy to wymykają sie prawu karnemu i mogą byc uznane za pirackie.
Ustawodawstwo jest w tej mierze bardzo dziurawe. Posiadanie komputera wolnego
od pirackiego oprogramowania jest trudniejsze niż sie wydaje.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Straszysz 30.11.06, 15:43
      Zasada domniemania niewinności ulega rozciągnięciu i na każdy plik udostepniany
      w internecie. Domniemywasz, że jest legalny, jezeli nie jest napisane, że jest
      nielegalny, albo autor strony nie zgadza się na kopiowanie.
      • Gość: miks Re: Straszysz IP: *.aster.pl 01.12.06, 10:12
        seth.destructor napisał:

        > Zasada domniemania niewinności ulega rozciągnięciu i na każdy plik
        > udostepniany w internecie. Domniemywasz, że jest legalny, jezeli nie jest
        > napisane, że jest nielegalny, albo autor strony nie zgadza się na kopiowanie.
        Nieprawda. Twórca (autor) nie ma żadnego obowiązku opatrywać każdego swojego
        utworu takim zastrzeżeniem, a i tak z mocy ustawy o prawie autorskim będzie on
        ochroniony. Zdjęcie czy tekst z Internetu można sobie skopiować na twardy dysk
        do własnego użytku, ale nie wolno ich publikować gdzie indziej np. na jakiejś
        (na przykład swojej) stronie www. Oprogramowanie jest traktowane w sposób
        szczególny i tu obowiązują jeszcze większe restrykcje. Nie można się
        zasłaniać "własnym użytkiem". Ściągać można tylko te programy, które faktycznie
        są bezpłatne.
    • Gość: upierdliwa Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan IP: *.bochnia.pl 01.12.06, 16:39
      podstawowe oprogramowanie powinno byc wlasnie towarem podstawowym, czyli takim,
      na ktorego stac przecietnego Polaka. tymczasem ceny sugeruja, iz jest to towar
      bardzo luksusowy. to absurd - gdyby ceny oryginalnych programow byly rzedu
      kilkudziesieciu, a nie kilkuset zlotych, to zdecydowana wiekszosc obecnych
      "nielegalnych" uzytkownikow wolalaby sobie kupic oryginalne programy, a ich
      sprzedaz wzroslaby tak, ze producent zarobilby znacznie wiecej, niz teraz, kiedy
      z powodu wywindowanych ponad stan cen ludzie po prostu kopiuja nielegalne wersje.
      cos takiego, jak Windows, od dawna jest standardem, a nie luksusem. a ilu
      przecietnych studentow stac na oryginalnego Windowsa? chora sytuacja i tyle.
      • Gość: LINUX polecam >>linuxa<<< jest za darmo IP: *.gdynia.mm.pl 01.12.06, 16:43
        i jest lepszy od Windows, a teraz praktycznie wszystko jest na Linuxa dostępne

        a co do windows, to radzę używać także darmowych Open Office, też lepsze od
        programów Microsoftu

        ogólnie to dobrze byłoby dowalić Microsoftowi i nic nie kupować

        dziś już nie ma problemów z dobrymi programami, które są bezpłatne
        • nessie-jp Re: polecam >>linuxa<<< jest 01.12.06, 18:25
          No i co z tego, że Linux jest za darmo? Działa Płatnik pod Linuksem? Jakoś mi
          się nie wydaje. A nie wiem czy wiesz, ale ZUS życzy sobie używania tego
          oprogramowania w firmach. Jeżeli składasz deklaracje dla +5 osób, to masz
          obowiązek przesyłać je elektronicznie z Płatnika.

          Za coś takiego, to Prokom powinien sponsorować system Microsoft Windows dla
          wszystkich firm. :(

          Już pominę, że do zabawy Linux może się i nadaje, serwer może i można na nim
          postawić, ale póki co większość oprogramowania stosowanego w szeroko pojętym
          smallbiznesie "chodzi" tylko pod Windows. I nie poradzisz - jak klient chce
          opracowania w Excelu, to musisz kupić Excela. Nie twoja wina, że klient jest
          głupi i tylko ten jeden program zna. Stosowanie innego systemu operacyjnego niż
          twoja baza klientów to samobójstwo - zawsze coś pójdzie nie tak, jak nie z
          kodowaniem, to z konwersją.

          Co gorsza, moje podstawowe narzędzie pracy też pod Linuksem nie działa. I co ja
          mam zrobić? Zgrzytam zębami i kupuję to gie Microsoftu.

          I to w dodatku płacąc za takie pierdoły, jak odtwarzacze mediów, filmów i muzyki
          (na co mi to?), Internet Explorer (nie chcę, nie używam, ale płacić muszę),
          motywy tematyczno-dźwiękowe do ozdoby pulpitu (to produkt dla przedszkolaka, czy
          dla firm?) i superanckie oprogramowanie typu Paint oraz najnowocześniejsze gry
          typu Saper.

          Ustawodawca, który pierwszy da solidnego kopa w tyłek Microsoftowi i zmusi go do
          zaoferowania wersji okrojonej tego cyrku na kółkach zwanego systemem
          operacyjnym, przejdzie do historii.
          • Gość: re wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemniej IP: *.gdynia.mm.pl 02.12.06, 08:59
            niestety jesteś NIEDOUCZONY pod linuxem chodzą wszystkie najważniejsze
            odpowiedniki programó windowsa

            Płątnik - widać ktoś w rządzie dostaje niezłą łapówkę, by zmuszać wszystkich do
            posiadania oprogramowania jednej firmy :))

            skoro piszesz o Excell - to widać jak kompletnie nie masz pojęcia co się dzieje
            dokoła - pisałem o Open Office (także pod Windows) jest za darmo i ma wszystko i
            jeszcze więcej od tego co ma MS

            nie dość - możesz sobie zachowywac pliki w formatach także tych, które są
            odczytywane przez MS czyli choćby .doc

            do tego zwracam uwagę, że darmowe programy są dla osób prywatnych, jako firma
            musisz za wszystko płacić (choć mniej niż MS)

            za IE nie płacisz, bo jest bezpłatny, ale nie razdę używać, bo jest dziurawy

            powtażam alternatywa istnieje, tylko trzeba ruszyć głową, a co do płatnika, to
            protestować - Prokom wyrażał chęć zrobienia odpowiednika pod Linux

            przypominam także, że na Zachodzie wiele osób i firm ma Linuxa, parę lat temu
            jeden z landów w Niemczech, chyba Bayern, przeszedł całkowicie na Linuxa
            (administracja)
            • nessie-jp Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 02.12.06, 13:20
              > niestety jesteś NIEDOUCZONY pod linuxem chodzą wszystkie najważniejsze
              > odpowiedniki programó windowsa

              Człowieku, czy ty czytasz, co ja napisałam? Piszę, że bawienie się w konwersje
              między systemami w sytuacji, gdy wszyscy twoi klienci używają INNEGO systemu
              operacyjnego i INNEGO oprogramowania, to strzelanie sobie biznesowego samobója.
              Rozumiesz?

              Co mnie obchodzi Open Office, jak nawet dwie różne wersje językowe Excela
              potrafią się wyłożyć na makrach? Zagwarantujesz mi, że wszystkie bardzo złożone
              makra Excelowskie będą działały po wielokrotnej konwersji na i z Open Offica?

              Już samo to, że Płatnik nie działa, uniemożliwia prowadzenie działalności w
              oparciu o Linuxa.

              > nie dość - możesz sobie zachowywac pliki w formatach także tych, które są
              > odczytywane przez MS czyli choćby .doc

              Mogę sobie zachowywać i RTF, co z tego?

              > za IE nie płacisz, bo jest bezpłatny, ale nie razdę używać, bo jest dziurawy

              Jaaasne, gdyby Microsoft robił system złożony tylko z systemu plików i powłoki
              graficznej, to nie mógłby on być tańszy od systemu, w którym cała para idzie w
              opracowywanie pierdół typu IE, gierki, playerki, muzyczki i bzdyczki.

              > jeden z landów w Niemczech, chyba Bayern, przeszedł całkowicie na Linuxa
              > (administracja)

              Niestety nie żyjemy w Niemczech. 99% polskich firm korzysta z MS i trudno im się
              dziwić (patrz sprawa Płatnika). To po raz. Po dwa, wcale nie wszystkie programy
              mają swoje odpowiedniki w Linuksie. Przykład - TRADOS. Z tego co wiem, nie ma
              tego oprogramowania pod Linuksa. Nie wiem, na ile dobrze chodzi pod Linuksem
              oprogramowanie Adobe, HP, EDS, Accenture, czy innych firm spoza segmentu biurowego.

              Widzisz, problem w tym, że gdy pracujesz w sekretariacie, mogą ci wystarczyć
              odpowiedniki "najważniejszych" programów MS. Ale nie każdy pracuje w sekretariacie.

              A skoro już i tak muszę płacić za MS ze względu na Płatnika, a za oprogramowanie
              do pracy - bo jest płatne, a nie Open Source
              • Gość: re niestety jesteś ograniczony i nie czytasz innych IP: *.gdynia.mm.pl 03.12.06, 09:08
                po pierwsze dyskusji o firmie nie ma, bo dla firm nie ma darmowych oprogramowań,
                a dyskusja dotyczy osób prywatnych - niezbyt potrafisz czytać posty

                po drugie - jak dla ciebie zachowanie pliku w formacie .doc czy .rtf stanowi
                problem - to tylko znaczy, że w ogóle nie masz pojęcia co robisz na komputerze i
                w którym momencie masz cokolwiek zadecydować, tudzież co to jest format .doc,
                .rtf czy jakikolwiek inny

                • Gość: Marek A Ty potrafisz co innego niz inwektywami rzucac? IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.06, 03:44
                  Jak to "nie ma darmowych oprogramowań dla firm"? To na czym chodza serwery i bazy danych w wiekszosci firm internetowych?

                  Co do OpenOffice: Owszem, 2.0 potrafi tyle, ze jezeli masz, powiedzmy, dokumentacje napisac, to wystarcza (bedzie pod M$ Office bez problemu czytelna). Ale rozne wersje jezykowe, wielokrotna konwersja - nie wiem. Mozliwe ze radzi sobie lepiej niz M$ Office (nie bylby to pierwszy linuksowy program chodzacy lepiej niz oryginał) - ale badzmy szczerzy:
                  Uzywaja tego głównie przekonani linuksowcy, i jak sie ich zapyta, to wszystko jest swietnie i chodzi super. A zeby wiedziec jak na prawde chodzi, trzeba samemu wypróbowac.
                    • krzysztofsf Re: nie wiem na czym, pewnie na płatnych programa 04.12.06, 13:54
                      Gość portalu: re napisał(a):

                      > Linux dla przykładu, tak jak 99.99% programów antywirusowych, firewalli itp dla
                      > firm jest PŁATNY

                      Nie jest platny.
                      Platne jest wsparcie.
                      Chyba, ze SAM wybiezesz dystrybucje , ktora kasuje za licencje od stanowiska - to pisz wtedy "jest platna wersja SUSE"

                      Dla swietego spokoju mozna w firmie kupis gazetjke za 30 zl , zaksiegowac koszt i instalowac na wszystkich komputerach.
                      • Gość: Peter Pan Re: nie wiem na czym, pewnie na płatnych programa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 21:13
                        > Nie jest platny.
                        > Platne jest wsparcie.
                        > Chyba, ze SAM wybiezesz dystrybucje , ktora kasuje za licencje od stanowiska -
                        > to pisz wtedy "jest platna wersja SUSE"

                        skoro jestes taki madry, to powinienes wiedziec czym sie rozni bezplatna wersja
                        linuxa od platnej.

                        Poza tym, czy pod linuxem dzialaja wszystkie urzadzenia? kazde urzadzenie ma
                        zawsze pod windowsa sterowniki, a z linuxowymi to roznie bywa.
                        Po drugie chyba nie kazdy ma taka wiedze zeby zaintalowac cos pod linuxem i
                        grzebac w ustawieniach.
                        A jesli nie pogrzebie, to linux wcale nie jest taki bezpieczny. trzeba i to
                        mocno sie napracowac zeby dobrze skonfigurowac linuxa, a wielu ludzi na pewno
                        bedzie mialo z tym problemy.
                        Nastepna sprawa przemawiajaca na korzyc windowsa -> GRY. przeciez to one
                        napedzaja rynek komputerowy. a ile ich dziala na linuxie? czy kazdy zjadacz
                        chleba poradzi sobie z instalacja?

                        do poki linux nie pokona tych wszystkich barier, to nie bedzie w stanie pokonac
                        windowsa.
                        nie ma nad czym dyskutowac, czy lepszy jest ten czy ten system operacyjny.

                        PS.
                        a jakiego systemu uzywaja w szkolach do nauki? od samego poczatku przyzyczajaja
                        ludzi do wygody ;)
                        i skad ci ludzie potem maja wiedziec ze istnieje takie cos jak Linux ??
                        • Gość: Reader ale tu nie chodzi o pokonanie IP: *.tbcn.telia.com 04.12.06, 21:37
                          windowsa przeciez. tylko o posiadanie alternatywy. windows jest tez niezly ma
                          swoje zalety, ma i wady. jak kazdy system. rowniez linuks. bsd. solaris.

                          jednego tylko nie zniose (ale to nie do ciebie uwaga) mowienia, ze linuks jest
                          trudny bo... jest trudny. nie. linuks jest trudny bo wynika to z niewiedzy i
                          ignorancji a takze przyzwyczajen. to jak mowienie ze filmy zanussiego czy
                          bergmana sa trudne a serial m jak milosc jest latwy. kwestia edukacji,
                          przyzwyczajen i inteligencji oraz wszesniejszych doswiadczen.

                          poza tym to tylko system - warstwa sluzaca do uruchamiania aplikacji i narzedzi
                          do pracy i rozrywki. a nie religia.

                          a jesli chodzi o gry to osobiscie wole konsole - zanim windows mi sie uruchomi
                          i umozliwi wyklikanie gry to na gamecube zdaze z synem przejsc 2 poziomy shreka

                          ;-)
                          • Gość: Dżdżysty Dżon Re: ale tu nie chodzi o pokonanie IP: 62.29.133.* 05.12.06, 09:43
                            Gość portalu: Reader napisał(a):
                            >
                            > a jesli chodzi o gry to osobiscie wole konsole - zanim windows mi sie
                            uruchomi
                            > i umozliwi wyklikanie gry to na gamecube zdaze z synem przejsc 2 poziomy
                            shreka
                            >
                            No tak, jeśli chodzi o gry - oglądałem ostatnio "w akcji" xBOX To najnowsza
                            konsola microsoftu [dle niewtajemniczonych]. I ona [na HDTV] wyglądała bosko -
                            nie widziałem jeszcze takiej grafiki w komputerze.
                            Ale ładowanie między poziomami [gra chyba "Moto GP" - jakieś wyścigi
                            motocyklowe] trwało tak długo, że jednak nie wydałbym prawie 1,5k zł na to cudo.

                            Bo jeśli chodzi o linuksa i jego zastosowanie w _bezproblemowym_ życiu - na
                            moim modemie od neostrady jak byk stoi "nie jest możliwe zainstalowanie
                            neostrady TP pod sytemem operacyjnym linuks" [lekka parafraza]
                          • Gość: Pewex Re: ale tu nie chodzi o pokonanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 10:46
                            nie no bez kitu jest trudny bo jest trudny...pierwsza lepsza sytuacja, instalacja programów, nie ma instalatorów w 90%, z tych 10%, 9% nie ma graficznego, od samochodu nie oczekuje wiecznego grzebania w silniku, ani nawet wiadomości jak działa rozrząd, tankuje chce aby jeździł ! od systemu chce kliknąć w program ma się zainstalować i ma działać, chce wiedzieć gdzie go instaluje, jeżeli nawet trafię na rpm to chce aby sam pobierał zależności z netu a nie że mi wyskakuje ze brakuje mu jakiejś lib_so1-2-rp.coś tam i szukaj wiatru w polu, 3 godziny później się dowiem że gdzieś w takiej bazie bibliotek, ściągam oczywiście źródło, i dalej męczarnia kolejne 2 godziny gdzie to cudo włożyć, nie tego oczekuje od systemu, ktoś pytał o Adobe i całą resztą, nie działa a te swoej odpowiedniki możecie sobie....jest Maya dla 3D, Flash w wersji beta, ale to takie pierwiosnki, a z dystrybucji linuxa na którą bym się zdecydował jest tylko SLED, bo wsparcie, bo ładny i ten jest naprawdę łatwy, a w przypadku problemów jest wsparcie, i stoi za tym nie potężnka banda geeków w okularkach a potężny Novell.
                            • Gość: Paweł Z. Re: ale tu nie chodzi o pokonanie IP: *.dint.wroc.pl 05.12.06, 11:22
                              Red Hat też ma niby wsparcie.
                              Ale co z tego?
                              Jak ktoś powiedział, ważna jest łatwość użytkowania. Wiem, że dla linuxowych
                              magików użytkowanie linuxa jest łatwe. Ale nie dla większości normalnych
                              użytkowników. Ostatnio instalowałem sobie jakiegoś linuxa z płytki, którą
                              dostałem z gazetką, bo chciałem zobaczyć, jak na dzisiaj wygląda ta kwestia.
                              Gdy okazało się, że żeby podłączyć kartę sieciową, muszę zrekompilować jądro,
                              to ogarnął mnie pusty śmiech.
                              Jeśli chodzi o zastosowania typu biuro i small office, to wobec MS Windows nie
                              ma żadnej alternatywy z opisanych wcześniej powodów: łatwość użycia,
                              kompatybilność oprogramowania biurowego z aplikacjami partnerów biznesowych,
                              łatwy dostęp do szkoleń i podręczników.
                              Jeśli chodzi o zastosowania typu korporacyjnego, to w niektórych miejscach
                              stosowanie Linuxa ma sens - w takich miejscach jak np. serwery baz danych czy
                              serwery aplikacji. Ale z oczywistych powodów każda poważniejsza instytucja
                              powinna zafundować sobie dystrybucję, dla której istnieje wsparcie.
                              • olpc Re: ale tu nie chodzi o pokonanie 05.12.06, 12:54
                                Przed instalacją trzeba było skorzystać z adekwatnej płyty bootowalnej, a
                                dopiero w przypadku wykrycia urządzeń instalować jej pełną dystrybucję.
                                Niedoceniasz lub niedostrzegasz jednej rzeczy. Linuksa instaluje się raz. Jeśli
                                są problemy, to właśnie z instalacją tego, co potrzeba. Potem do końca świata i
                                o jeden dzień dłużej korzystanie z systemu jest proste i przyjemne. Daje
                                olbrzymią oszczędność czasu w porównaniu z użytkowaniem Windowsów, przy których
                                ciągle trzeba coś robić, a to troszczyć się o oprogramowanie antywirusowe, żeby
                                działało, bez pewności, że na pewno wykryło wszystko, co trzeba, a to zmagać się
                                z problemami po dłuższym korzystaniu np. z serwera wydruku, a to problemy
                                wynikające z tego, że ktoś coś sobie doinstalował albo ktoś 'nieprawidłowo' :P
                                wyłączył komputer i inne pierdoły. Jeśli stać kogoś na taką wieczną zabawę, to
                                tym bardziej stać taką osobę na porządne zainstalowanie np. Linuksa.
                                • Gość: Paweł Z. Re: ale tu nie chodzi o pokonanie IP: *.dint.wroc.pl 05.12.06, 14:30
                                  Ja sobie zrobiłem dyskietki bootowalne.
                                  Chodzi mi o to, że instalator nie wykrył mi karty sieciowej i musiałem
                                  instalować ją ręcznie, rekompilując jądro. Czy przeciętni użytkownicy mają
                                  sobie rekompilować jądro systemu, jeśli w ich komputerze znajdują się
                                  urządzenia niewykrywalne przez program instalacyjny? Będą w stanie to zrobić?
                                  Aby na pewno?
                                  Z MS Windows nie ma większych problemów - pod warunkiem, że działalność
                                  użytkownika nie polega na wiecznym odinstalowywaniu i doinstalowywaniu gierek i
                                  innych aplikacji, bo wtedy trzeba co jakiś czas zainstalować sobie system.
                                  Microsoft to duża i bogata firma, która robi całkiem niezłe oprogramowanie,
                                  dobrze supportowane, "user friendly" itd. itp. Dlatego dla przeciętnego
                                  użytkownika nie ma alternatywy.
                                  • olpc Re: ale tu nie chodzi o pokonanie 05.12.06, 14:47
                                    Napisałem w jaki sposób postępować, aby nie mieć problemów z wykrywaniem sprzętu
                                    podczas instalacji i nie mieć potrzeby rekompilacji czegokolwiek.
                                    Z MS Windows są duże problemy jeśli jest w sieci, a najczęściej jest, bo świat
                                    idzie do przodu i bez obecności w sieci trudno pracować. Jeśli rezygnujemy z
                                    gierek, to tym bardziej Linux staje się alternatywą.
                                    Microsoft niestety opiera swoje oprogramowane na cudzych wzorcach, o czym piszę
                                    gdzieś poniżej i te wzorce pozostają dla Microsoft niedoścignione.
                                    • zbig72 Linux JEST trudny 05.12.06, 14:57
                                      oczywiście jak ktoś jest informatykiem to da sobie radę ale ja oczekuję zeby
                                      komp byl tak samo prosty w obsłudze jak TV czy samochód - jak ktos wczesniej
                                      napisał wlewam benzyne i jade i nie obchodzi mnie jak działa wstrysk paliwa czy
                                      ABS byłe działało

                                      tak samo ma być z kompem - chcę coś zainstalować to wrzucam płytkę i wszystko
                                      samo się sciąga i konfiguruje, co najwyżej czasem kliknę OK

                                      ciekawe ile osóbogladałoby telewizję gdyby przed obejżeniem kazdego prograu
                                      trzebaby było grzebac w kineskopie, coś lutować itp.

                                      ludziom którzy tak jak ja uzywają kompa jako
                                      - maszyny do pisania
                                      - przeglądarki internetowej
                                      - telewizorka do gier
                                      - przechowalni zdjęć i muzyki
                                      (a takich jest 90%) Windows w zupełności wystarcza...
                                      • olpc Re: Linux BYŁ trudny 05.12.06, 15:20
                                        Teraz "Linux" trudny nie jest. To, że np. publiczna telewizja iTVP nadaje w
                                        świat audycje w formatach dźwięku i obrazu, które są czyjąś prywatną własnością
                                        jest żenującym faktem. Ale nie można mówić, że winą Linuksa jest to, że iTVP
                                        popiera prywatną firmę. To jeden z wielu przykładów. Chodzi mi o to, że gdyby
                                        stacje benzynowe, o których piszesz, oferowały tylko benzynę, to producenta
                                        najlepszych samochodów z silnikiem na ropę krytykowałbyś tak, jak teraz Linuksa.
                                        Taka krytyka nie miałaby sensu, bo krytykowałbyś nie tego, kto jest winien
                                        sytuacji, że nie możesz swobodnie jeździć Dieslem.
                                        Dlatego jeśli wrzucisz płytkę dedykowaną dla Windowsa, to ona z definicji nie
                                        pojedzie.
                                        Dopóki nie będziesz używać prywatnych standardów, Linux spełni Twoje
                                        multimedialne i inne wymagania lepiej od Windowsa.
                                        • Gość: Paweł Z. Re: Linux BYŁ trudny IP: *.dint.wroc.pl 05.12.06, 15:52
                                          Linux jest bez porównania trudniejszy niż Windows. Może się o tym przekonać
                                          każdy, kto nie znając Linux, spróbuje zainstalować sobie komplet: system
                                          operacyjny plus oprogramowanie biurowe. Tymczasem tego typu czynności w
                                          nowszych wersjach MS Windows są dokonywane automatycznie przez programy
                                          instalacyjne. Nie jestem wielkim fanem MS Windows, bo w pewnych zastosowaniach
                                          okienka są drogie i nieefektywne, ale dla komputera klasy desktop w firmie nie
                                          ma alternatywy.
                                          A co do otoczenia biznesowego, to należy się do niego dostosować. Nie ma rady.
                                          Chociaż nie zawsze jest to łatwe. Skoro otoczenie biznesowe wymaga od nas MS
                                          Windows, to trzeba się poddać lub walczyć. Ale jeśli wybiera się walkę, to
                                          trudno powiedzieć, że to wina otoczenia biznesowego. Świat jest taki, jaki
                                          jest. To tak, jakby mówić, że słońce jest złe, bo można od niego dostać oparzeń
                                          słonecznych.
                                          • olpc Re: Linux BYŁ trudny 05.12.06, 21:31
                                            Słońce świeci jednakowo dla wszystkich, mam na myśli to, że nikt nie ma na to
                                            świecenie patentu, więc jest to złe porównanie.
                                            Współczesne Linuksy na desktopy można zainstalować wraz z oprogramowaniem
                                            biurowym znacznie mniejszą ilością kliknięć w porównaniu do produktów windowsowych.
                                            • Gość: Paweł Z. Re: Linux BYŁ trudny IP: *.dint.wroc.pl 06.12.06, 12:11
                                              To jest dobre porównanie. Istnienie prawa patentowego i ochrony patentowej
                                              niektórych technologii informatycznych to fakty. MS ma prawa, z których
                                              korzysta dla swoich partykularnych interesów i nie można odmówić mu takiego
                                              prawa.
                                              A z instalowaniem Linuksów z oprogramowaniem biurowym naprawdę się mylisz. Mi
                                              niedawno proces ten zajął kilka ładnych godzin. Wystarczy kilka
                                              niestandardowych urządzeń, konieczność zastosowania rozwiązań w rodzaju NAT czy
                                              choćby uruchomienia serwera proxy w sieci domowej i cały proces instalacji robi
                                              się naprawdę skomplikowany. OK, jestem lama. Tylko, że będąc totalnym linuxowym
                                              lamerem mogę zainstalować MS Windows i MS Office w godzinę, a na odwrót to nie
                                              działa, tzn. windowsowy lamer nie będzie z pewnością w stanie dać sobie radę z
                                              instalacją Linuksów oraz Open Office. Naprawdę nie dostrzegasz tej zasadniczej
                                              różnicy?
                        • olpc Re: nie wiem na czym, pewnie na płatnych programa 05.12.06, 12:43
                          Gdy zmieniasz wersje Windowsa, wtedy brakuje sterownikow do starszych urzadzen i
                          musisz kupic nowy sprzet. W Linuksie takie rzeczy sie nie zdarzaja. Jesli
                          istnieja sterowniki, to istnieja zawsze.
                          Jesli chodzi o szkoly ... większość z nich nie po raz pierwszy wykazuje się
                          brakiem perspektywicznego myślenia i idzie na łatwiznę.
                    • Gość: K Re: nie wiem na czym, pewnie na płatnych programa IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.06, 19:49
                      Gość portalu: re napisał(a):

                      > Linux dla przykładu, tak jak 99.99% programów antywirusowych, firewalli itp dla
                      > firm jest PŁATNY
                      >
                      > a to czy ty i twoja firma płaci czy nie, to już chyba inna sprawa, nie uważasz?
                      >
                      > dyskusja o programie (np.OO), z osobą, która go nie zna jest bezsensowana
                      >
                      > wersje językowe? czego? chyba się kompletnie nie rozumiemy

                      O czym ty piszesz, a czy Debian jest płatny?
                      O z samej zasady jest wolny, co innego chore prawo w Polsce, ale można obejść problem i kupić czasopismo z systemem na fakture i po kłopocie.
                      Open Office w wersji 2.0 jest całkiem fajny, oczywiście istnieją problemy, które można rozwiązać i nie zostaje się na lodzie z pirackim MS Office za grubą kupę kasy.
                      Co do MS Office (XP, 2003), IE6 i wielu innych komercyjnych programów można śmiało korzystać pod Linuksem. Ktoś wspomniał o Tradosie, że się nie da i to nie jest prawda, bo trzeba się trochę pomęczyć i pójdzie, a z Płatnikiem nie wiem, bo nie testowałem, ale nie wykluczam, że bedzie działał sprawnie. Czasem występują błędy, są różne problemy, ale jak się już uda odpalić to zaskakuje dużo większa wydajność niż w Windows. Tylko po co komercyjne, bo prawie wszystkich tych programów są odpowiedniki działające w Linuksie i nie trzeba mieć zastanawiać wtedy, czy wszystko jest legalne, a w Windowsie no cóż, chyba jest niemożliwe być do końca legalnym, bo wystarczy niechcący zainstalować kodeki Divix i już zaczyna być to sprawą sporną, czy jak ktoś ukradł, czy mnie też wolno korzystać z tego.
                • bronek77 Dla firm jest dużo softu darmowego 05.12.06, 10:15
                  I na linuxa, i na windowsa.
                  Ale najpierw płatnik - kupa ludzi korzysta z Janosika (klon Płatnika na Linuxa),
                  są też pomyślne próby uruchamiania go na Wine (emulator Windowsa pod Linuxem).
                  Excel i makra - do arkuszy z danymi, które przesyła się klientowi nie trzeba
                  makr. Ale - Microsoft 'zaleca' ich używanie, robi kupę komponentów na tym
                  opartych właśnie po to, żeby pliki były ciężko przenaszalne. W każdym razie da
                  się tu dużo zrobić. Znam firmy, co przeszły na OpenOffice - z klientami dane
                  plików tekstowych tylko w RTF (każdy word to otworzy), tabele, które nie wiadomo
                  dlaczego były w excelu - w plikach CSV, sam excel - proste dane, bez makr -
                  format Excel'owy zapisywany przez OO. I luz - klienci nie protestowali, a nawet
                  paru się spodobało - zaczęła się rozmowa o tym, dlaczego taki format, że jest
                  coś takiego jak OpenOffice i że jest za darmo (i ludzie z tego korzystają). SUper.
                  a oto wybrane oprogramowanie dla firm , które jest darmowe:
                  - Darmowe systemy FK (linux i windows)
                  - Darmowe systemy workflow
                  - Darmowe serwery bazodanowe (odpowiednik Accessa jest w OpenOfficie - do
                  robienia aplikacji)
                  - Darmowe systemy magazynowe
                  - Darmowe systemy do zarządzania czasem, zasobami
                  - oczywiście arkusze kalkulacyjne, procesory tekstu, programy do prezentacji,
                  do tworzenia grafiki (wszystko, co jest w MS Office)
                  - Jest parę darmowych CADów, odpowiedniki MathLaba. Niestety - AutoCAD jest
                  pod Windowsa tylko i tylko płatny.
                  - Darmowe rozwiązania VPN.
                  i wiele innych. Z instalacją części z nich (systemy Workflow) poradzi sobie
                  tylko informatyk/programista, albo ktoś bardzo zdolny. Ale - tak samo jest z
                  komercyjnymi rozwiązaniami tego typu. Można wziąć soft za darmo i zapłacić
                  tylko za instalację i późniejszą opiekę. I tak trzeba mieć jakiś support
                  informatyczny - nawet, jak wszystkie produkty masz komercyjne.
                  W każdym razie - jakakolwiek firma, która nie posługuje się AutoCAD'em, ani
                  innymi BARDZO specjalistycznymi narzędziami jest w stanie mieć tylko i wyłącznie
                  darmowe oprogramowanie, i wcale z tego powodu nie mieć gorszego komfortu pracy
                  (Wręcz przeciwnie - będzie miała soft, którego odpowiedniki kosztują paręset
                  tysięcy, nigdy by na taki soft sobie nie pozwoliła).
                  Darmowe oprogramowanie dla firm ISTNIEJE, bzdury piszesz mówiąc, że nie ma
                  takiego.
                  • Gość: p2p Re: Dla firm jest dużo softu darmowego IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 11:39
                    > Excel i makra - do arkuszy z danymi, które przesyła się klientowi nie trzeba
                    > makr.

                    Co to znaczy "nie trzeba makr"? Arkusze to nie tylko statyczne cyferki, ktore od
                    biedy mozna zapisac w csv czy zwyklym pliku tekstowym. Jest masa sytuacji, kiedy
                    przesyla sie arkusz, ktory mozna modyfikowac, a ktory korzysta z
                    niestandardowych funkcji napisanych w vba bo wbudowane nie wystarczaja.

                    > Ale - Microsoft 'zaleca' ich używanie, robi kupę komponentów na tym
                    > opartych właśnie po to, żeby pliki były ciężko przenaszalne.

                    Bzdura. Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze OO tez ma wbudowane mozliwosci
                    pisania skryptow/programow dla swoich dokumentow.

                    > a oto wybrane oprogramowanie dla firm , które jest darmowe:

                    Chyba zapomniales podac linkow albo chociazby nazw ...


                    • kajetanb52 Re: Dla firm jest dużo softu darmowego 05.12.06, 17:52
                      To mityczne darmowe oprogramowanie dla firm pod Linuxa to w 99,99% jest tzw.
                      advocacyware. Najczęściej nie wyszło poza fazę pre-alpha release 0.01 i powstało
                      tylko po to żeby w takich słodkich flameach jak ten móc rzucić hasłem że na
                      Linuxa też jest porgram do... Po czem się okazuje że program nie jest nawet
                      gówna wart :) A właśnie powstało coś sensownego do CAD na linuxa ?? :) Czy dalej
                      wprawki studencików, na których nawet nie da się zapałek zaprojektować ?
            • Gość: g4 Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:19
              > skoro piszesz o Excell - to widać jak kompletnie nie masz pojęcia co się
              > dzieje dokoła - pisałem o Open Office (także pod Windows) jest za darmo i ma
              > wszystko i jeszcze więcej od tego co ma MS

              Ty chyba nigdy profesjonalnie nie korzystales z Office skoro wypisujesz takie
              bzdury. Pierwszy lepszy przyklad - brak (albo sladowa) obsluga VBA w
              OpenOffice. Wiekszosc powaznych aplikacji i dodatkow dla Worda czy Excela po
              prostu w OO nie bedzie dzialala ...
              • lambert77 Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 04.12.06, 14:22
                wtrące się :) jeszcze potrafię zrozumieć używanie Office w robocie :) wiadomo
                koszty nie grają roli wszystko da się zaksięgować. Ale w domu??? Mam w chacie
                Office XP i naprawdę za każdym razem zastanawiam się po cholerę ja go
                instalowałem chyba z rozpędu bo zawsze miałem jakąś wersję a open mi się nie
                podobał :) tylko że teraz widzę, że dla liczenia domowego budżetu i edycji
                plików worda mogę sobie spojnie zainstalować open i będe zadowolony.
              • olpc Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 04.12.06, 17:10
                Zadna osoba posiadajaca wyksztalcenie techniczne nie nazwie powazna aplikacja
                oprogramowana, ktore stosuje prywatne normy ustanowione poza organizacjami
                zatwierdzajacymi standardy technczne.
                Poza tym, panowie z amerykanskiej firmy na "N" prawdopodobnie przekonaliby na
                przykladach wiekszosc osob co do poprawnej obslugi VBA.
                Po trzecie korzystanie z VBA to wbijanie noza w plecy wlasnej firmy, do czego
                kazda firma prywatna ma prawo, ale juz w przypadku firm dofinansowywanych z
                budzetu panstwa i administracja finansowana z podatkow takie prawo jest co
                najmniej watpliwe.
              • olpc Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 04.12.06, 17:16
                To nieporozumienie. Sterowniki sprzetowe wytwarza dostawca sprzetu. Ludzie
                piszacy system operacyjny nic do nich nie maja.
                Ponadto bardzo tanich urzadzen, do ktorych moze brakowac sterownikow uniksowych,
                nie oplaca sie kupowac w firmach ze wzgledu na koszt eksploatacji. W domu co
                innego, ale watek dotyczy raczej firm?
              • Gość: Reader Cos jak to - IP: *.ericsson.net 04.12.06, 17:17
                wget software.canon-europe.com/files/soft22415/software/iP1500Linux.tar.gz
                tar -xzf iP*.gz
                sudo alien -k bjfil*i386.rpm
                sudo dpkg -i bj*.deb

                i drukarka powinna dzialac (nie mam tego modelu, nie sprawdze)

                Lub np. skorzystanie ze sterownikow turboprint? (platnych)


                • Gość: TG Re: Cos jak to - IP: *.edata.net.pl 04.12.06, 20:31
                  "wget software.canon-europe.com/files/soft22415/software/iP1500Linux.tar.gz
                  tar -xzf iP*.gz
                  sudo alien -k bjfil*i386.rpm
                  sudo dpkg -i bj*.deb"

                  Jakie to proste :) I jakie szybkie I jakie dzezi, tryndi i w ogole super - nie
                  tam jakiej proste klinkniecie w ikonke. A jaki szybciutki ten Linuks, no po
                  prostu super.

                  Chyba bym sie pochlastal jakbym mial w pracy Linuksa...
                  • Gość: Reader A jaki IP: *.tbcn.telia.com 04.12.06, 20:35
                    strasznie prosty i zrozumialy jest regedit?

                    poczytaj posty ile rozwiazn jest z nim zwiazanych...
                    nie ma jak ciagi: 44955-ad334-fd-33344-d334 i ich klucze.

                    :-)

                    btw. te rzeczy tez sie klika. to byl na szybko przyklad pokazany ;-)
                  • Gość: eMTe Re: Cos jak to - IP: 195.136.140.* 04.12.06, 22:16
                    wget software.canon-europe.com/files/soft22415/software/iP1500Linux.tar.gz
                    hahahaha...

                    tar -xzf iP*.gz
                    HAHAHAHA!!!

                    sudo alien -k bjfil*i386.rpm
                    AAAAAHHAHAHAHAHAHA!!!!!

                    sudo dpkg -i bj*.deb
                    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHAAAAAAHAAAAAAHAAAAAHAAAHAAAHAHAHAHAHAHHAA!!!!!

                    Na taką gadkę to można panienkę wyrwać, a nie drukarkę zamontować. Mam linuksa i mam winde, prowadze niewielkie wydawnictwo, w swej pracy do składu czasopisma używam Corela. I co? Znajdę odpowiednik dla Linuxa? Rozumiem, że jest jakaś tam darmowa aplikacja, która prawie robi to samo (tylko trzeba coś tam zmienic w plikach konfiguracyjnych powłoki żeby się uruchomiała - typowa gadka linuksiarzy). Ale ja musze mieć Corela, bo drukarnie przyjmują pliki Corelowskie i to też w określonej wersji. "Zasada jednego programu" - czyli jeden program zmusza cię do posiadania Windy - na przykład taki "Płatnik". A jak już masz winde, to tylko głupek używałby linuxa żeby w taki pokrętny sposób instalować drukarkę. Mówisz, że linux to jest kwestia nauki, to trzeba jeszcze na tą naukę mieć czas - najlepiej być studentem, bo później to już wogóle nie ma czasu. Linux to system dla pasjonatów, ludzie którzy chcą robić biznes z reguły nie mają czasu na zagłębianie się w tajniki poznawania takiego "non-user-friendly" systemu.
                    • olpc Re: Cos jak to - 05.12.06, 00:27
                      Inkscape, Gimp, Xara Xtreme
                      Współpracujesz z jakąś bardzo dziwną drukarnią. Drukarnie na cały świecie
                      spokojnie pracują na postscripcie.
                    • Gość: Reader Rozumiem, IP: *.ericsson.net 05.12.06, 06:55
                      ze do Ciebie to nie dociera ale sprobuje duzymi literami:

                      LINUKS JAKO ALTERNATYWA DLA TYCH KTORZY CHCA JA MIEC.

                      A nie dla wszystkich. Po prostu mozna. Tak jak mi znajomosc Corela jest do
                      niczego nie potrzebna tak moze i tobie nie jest potrzebny Linuks. A moj przyklad
                      byl odpowiedza ZE JEDNAK MOZNA zainstalowac drukarke. Troche logiki. W Corelu tez
                      jej sie wymaga czy wszystko wizardami robisz?
                • Gość: df Re: Cos jak to - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 15:03
                  otóż zapewniam Cię , że nie zadziała. A tak w ogóle to bardzo lubię powiedzenie -"powinno działać". W linuksie wiele rzeczy powinno działać, ale niestety nie działa, bo każdy linuks może być inaczej skonfigurowany. Turboprint odpada, kosztuje prawie tyle co drukarka. Baaaardzo fajny jest linuks na desktopie, bardzo... po prostu sama przyjemność, sama praktyczność. Tylko, że nie każdego bawi mozliwość dowolnego kofigurowania wyglądu KDE, bo tak na prawdę nie po to kuluje sie komputer, żeby sobie na nim wygląd pulpitu zmieniać. Sporo drukarek można odpalić na sterownikach od innych, ale nie tego canona, a poza tym twoje rady mogą sie tyczyć chyba tylko debiana i pochodnych - a w innych dystrybucjach na pewno nie zadziałają.
              • Gość: smutas Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.12.06, 17:19
                Canon IP1500 ? w czym problem? u mnie chodzi jak burza, jest dostepny
                komercyjny sterownik pozwalajacy wykozystac w pelni ten sprzet a jak nie chcesz
                placic to drukowanie 300dpi masz za 'free'. Ale tez w jakis tam sposob zgadzam
                sie z toba - tendencje komercyjne goruja, wiec wiekszosc producentow olewa
                posiadaczy innych systemow. Jako ciekawoske moge dodac, ze firma Sony
                uczestniczy w ruchu wolnego oprogramowania bo ma w tym interes w postaci
                nieplacenia cla/podadkow w UE od PS3 bo to juz nie konsola do gier ale pelny
                komputer z Linuksem na pokladzie!!!! ale z drugiej strony nie ma linuksowych
                sterownikow do kart WiFi/GPRS produkowanych przez Sony :-(((
                powiedzmy sobie w ten sposob: Tylko urojone problemy sa nie do przeskoczenia...
                S.
                • Gość: eee Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn IP: *.devs.futuro.pl 05.12.06, 08:55
                  Jak to nie ma linuksowych sterowników do kart GPRS? Używam kartę GPRS/EDGE Sony Ericsson GC85 pod Linuksem. Do tego mam ją w stacjonarnym komputerze w adapterze PCI-PCMCIA.

                  Poza tym używam w domu trzech komputerów, na jednym mam Linux Mandriva Free 2006, na drugim Mac OS X a na trzecim Windows XP. Na wszystkich systemach używam tego samego lub podobnego oprogramowania. Nie dość, że nie mam żadnych problemów z konwersją plików, czy korzystaniem z kolorowej drukarki laserowej, to stwierdzam, że właściwie typ systemu operacyjnego nie ma dla mnie znaczenia - ważne jest pozostałe oprogramowanie, z którego korzystasz i to, czy jest ono funkcjonalne w Twoich zastosowaniach.
              • Gość: sfetr Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 06:28
                > mądralo, spróbuj uruchomić na linuksie drukarkę canona ip1500 - bardzo popularn
                > a i prosta drukarka, albo tuner do tvsat, albo tuner tv. Kup do tych prób dużo
                > papieru toaletowego bo prędzej się obs...asz po same uszy niż ci się uda, ale n
                > a wszelki wypadek powodzenia

                Drukarki te spokojnie można uruchomić na japońskich sterownikach - wystarczy
                chwilę poszukać w sieci - bez problemów uruchomiłem swój sprzęt. Podobnie ma się
                rzecz co do tunera - to jest też do zrobienia.

                Dyskusja o wyższości któregokolwiek systemu jest bezsensowna - korzystam z obu,
                bo po prostu muszę. Wszystkiego można się nauczyć, jak się człowiekowi chce.

                Pozdrawiam,
                sfetr
              • borkos16 Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 05.12.06, 09:59
                od 1998 roku uzywalem tunera tv pod linuxem - od 2003 tunet tv-sat i tez na
                linuksie - wzgledy praktyczne o tym zdecydowaly.
                Ogladam tv, pracuje z oppenoffice,sprawdzam poczte czasami nagrywam plyte i
                jeszcze film mi sie nagrywa na dysk wszystko w tym samym czasie - sprobuj zrobic
                to pod windowsem - pliki grafow toz to porazka - raz dziala raz nie - wiec nie
                pisz takich bzdur bo brak ci wiedzy i doswiadczenia.
                Z lenistawa pracowalem pod windowsem a do przesiadki na linuksa zmusila mnie
                stabilnosc systemu i mozliwosc wykonywania kilku operacji jednoczesnie - nagraj
                dykietke pod windowsem podczas ogldania tv sat ;-) bedziesz wiedzial o czym pisze
                Pod linuksa do tvsat polecam VDR - o takiej stabilnosci mozesz tylko pomarzyc ;-P

            • Gość: Break39 Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 22:51
              Czasem OpenOffice nie wystarczy jeżeli kontrahent potrzebuje pliki w excelu.
              Używam i OO i MS, pracuję i na windows i linuksie, i znam bolączki z tego
              wynikające. Np. OpenOffice potrafi zapisywać do excela, lecz nie raz dość
              skomplikowane arkusze zapisane w ten sposób próbowałem otworzyć w excelu i ręce
              opadały (musiałem kontynuować pracę na innym komputerze).
              Podobnie jest z linuxem. Mogę całą litanię trudności przytaczać. Nie są to
              problemy nie do rozwiązania, ale utrudniają życie. Bywa i tak, że finalny
              produkt i tak musze otwierać pod windowsem.
              Nie wierzcie, że darmowe jest lepsze od płatnego.
              Niemniej jeśli ktoś potrzebuje systemu i programów do prostych zastosowań
              biurowych to darmowe odpowiedniki są jak najbardzie wskazane.
              Jeżeli jednak wie się jak wykorzystać te cuda informatyki, to free jest nie
              wystarczające i powoduje problemy.
              • olpc Re: wiem bo to jest wałkowane od paru lat - niemn 05.12.06, 00:38
                Prosty przykład. Lista superkomputerów. Przeczytaj ją, a następnie napisz
                jeszcze raz, że darmowe oprogramowanie nie jest lepsze.
                Zrozum, że jeśli w dowolnej dziedzinie techniki, pozwoli się na
                nieprzestrzeganie międzynarodowych standardów technicznych, to wynikają z tego
                problemy, o których piszesz. Darmowe oprogramowanie nie musi być lepsze,
                wiadomo, jednak otwarte oprogramowanie takich problemów nie stwarza, lecz je
                likwiduje. Nawet tylko z tego jednego powodu, jest ono lepsze.
          • no_login Re: polecam >>linuxa<<< jest 04.12.06, 11:59
            No własnie... czy tego nie da się podciągnąć
            pod ustawę o zamówieniach publicznych?
            Czy Mirosyf wygrał jakiś prztarg
            że zdecydowana większość programów
            pisanych dla instytucji rządowych/samorzadowych...
            jest pisana pod Wingozę?
            • Gość: Paweł Z. Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.dint.wroc.pl 05.12.06, 11:31
              Ustawa o zamówieniach publicznych nic do tego nie ma.
              W specyfikacji zamówienia można zapisać warunek, że oprogramowanie musi dać się
              uruchamiać na platformach różnych systemów operacyjnych (co wykasza rozwiązania
              oparte o sztuczki Microsoftu), ale nie ma obowiązku umieszczania tego rodzaju
              zapisów.
              A oprogramowanie oparte o te sztuczki robi się z jednego powodu: narzędzia
              deweloperskie Microsoftu są rewelacyjne. Analogiczne narzędzia np. pod
              technologie javowe są znacznie bardziej siermiężne (co nie znaczy, że są złe,
              bo prostu są gorsze).
              • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 12:32
                Taki warunek niczego nie wykasza. Powinien byc zapis o otwartosci specyfikacji
                interfejsow, takie specyfikacje, które podobno Komisja Europejska niedawno
                dostala od M$, tylko jakoś żaden programista ich jeszcze nie dostał.
                • Gość: Paweł Z. Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.dint.wroc.pl 05.12.06, 14:24
                  Wykasza, wykasza.
                  Nie można napisać profesjonalnej aplikacji w technologii .NET, która by
                  działała na wielu platformach. Tak, tak, jest Mono, wiem. Ale kto supportuje
                  oprogramowanie napisane dla .NET w środowisku Mono? Przecież nie Novell!
                  Otwartość specyfikacji interfejsów nie załatwia do końca sprawy, ponieważ
                  niekompatybilność oprogramowania nie bierze się tylko z niekompatybilności
                  interfejsów. Niekompatybilność oprogramowania wynika przede wszystkim z różnic
                  w bibliotekach systemowych, specyficznych sposobów odwoływania się do sprzętu
                  zależnych od platformy systemu operacyjnego.
          • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 04.12.06, 16:47
            Moze raz na zawsze na tym forum zakonczmy chocaz jeden temat. Owszem program
            Płatnik działa pod Linuksem i prawdopodobnie pod większością uniksów. Dwa
            sposoby instalacji poniżej.
            www.janosik.net/wine.html
              • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 14:57
                Po to, aby móc korzystać ze stabilnej platformy i mieć święty spokój. Po to, aby
                móc korzystać z nieprzebranej mnogości bardzo dobrej jakości oprogramowania
                dodatkowego. Po to, aby nie zaprzątać sobie głowy opłatami licencyjnymi na każde
                stanowisko pracy. Po to, aby zachować przenośność dokumentów dla wnuków,
                potencjalnych spadkobierców firmy.
                Pani Kazia, jeśli nie ma do czynienia zawodowo lub hobbystycznie z informatyką,
                nie zainstaluje Płatnika niezależnie od systemu operacyjnego. Co więcej, p.
                Kazia nie powinna brać się za instalację czegokolwiek.
                • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 16:55
                  > Po to, aby móc korzystać ze stabilnej platformy i mieć święty spokój.

                  Z racji swojego zawodu znam naprawde bardzo duzo firm, w ktorych maja spokoj,
                  stabilny system i o dziwo chodzi to na Win.

                  > Po to, aby móc korzystać z nieprzebranej mnogości bardzo dobrej jakości
                  > oprogramowania dodatkowego.

                  W firmie nie ma czasu na "korzystanie z nieprzebranej mnogosc bardzo dobrej
                  jakosci oprogramowania dodatkowego". W firmie sie pracuje i uzywa konkretnego
                  oprogramowania do konkretnych celow.

                  > Po to, aby nie zaprzątać sobie głowy opłatami licencyjnymi na każde
                  > stanowisko pracy.

                  A po co na kazde? Mozna kupic licencje zbiorcze na wiele programow.

                  > Po to, aby zachować przenośność dokumentów dla wnuków, potencjalnych
                  > spadkobierców firmy.

                  Jakos nie slyszalem zeby IBM trzymal tasmy perforowane z zapisem swoich
                  programow sprzed kilkudziesiecu lat a jednak daja sobie rade na rynku ...

                  > Pani Kazia, jeśli nie ma do czynienia zawodowo lub hobbystycznie z
                  > informatyką, nie zainstaluje Płatnika niezależnie od systemu operacyjnego.

                  I tu sie mylisz .. mam wrazenie, ze albo nie znasz realiow w firmach albo np nie
                  probowales zainstalowac Platnika w wersji Win. Nawet dla pani Kazi nie bedzie to
                  az taki problem jak pokazana instalacja Platnika pod wine.
                  • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 21:56
                    Tak, na pewno mają spokój, bo administrator co pewien czas bierze komputer i
                    instaluje wszystko od nowa :P.
                    Gdy pisałem o korzystaniu źle się wyraziłem. Poninienem napisać "aby móc
                    skorzystać", a dalej "z konkretnego oprogramowania do konkretnych celów" mogąc
                    je sobie idealnie dopasować do własnych potrzeb.
                    Licencje można kupić, dlatego pisałem gdzieś powyżej albo poniżej o tych firmach
                    i innych takich dofinansowywanych z budżetu państwa.
                    Jeżeli w firmie w skład zakresu obowiązków księgowej wchodzi instalacja
                    oprogramowania, to nie ma nawet czego komentować.
                    Co do IBM. Nie pisałem o przechowywaniu kodu oprogramowania, tylko możliwości
                    przetwarzania danych wytwarzanych przez oprogramowanie.
                    Nieważne. Mi nie chodzi o to, jak nazywa się system, którego ktoś używa. Mi
                    chodzi o to, aby dane wytwarzane przez jakikolwiek system mogły być swobodnie
                    przetwarzane w ramach innego systemu. To jest największą winą M$. Pozniej
                    dochodzi to takich historii jak z iTVP.
                    • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 23:26
                      > Mi nie chodzi o to, jak nazywa się system, którego ktoś używa.
                      > Mi chodzi o to, aby dane wytwarzane przez jakikolwiek system mogły być
                      > swobodnie przetwarzane w ramach innego systemu. To jest największą winą M$.

                      No ale o jakim konkretnym formacie teraz piszesz, ktorego nie da sie
                      przekonwertowac do innego?
              • Gość: smutas Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.12.06, 21:58
                p2p, poniekad masz racje. Mowie poniekad bo to sie odnosi do firmy "Pani Kazia
                corp. przerobki i alternacja garderoby oraz PITy". Wiekszosc firm to niestety
                nie firmy jednoosobowe. Powiedzmy srednio-mala firma: 20 do 40 stanowisk, czyli
                10000 do 20000 zl za same licencje za Windows. Dojda do tego koszty
                oprogramowania biurowego itp,itd... Smiem twierdzic, ze rachunek bedzie na
                korzysc jakiegos wolnego oprogramowania z roczna wyplata dla informatyka. I
                prosze nie mow o wsparciu technicznym MS, bo to telefoniczne nie rozwiaze
                problemow jezeli np. mowimy o paniach Kaziach ksiegowych. Oone beda mialy takie
                same wielkie kopoty ze zrozumieniem tej pomocy co z instalacja Platnika pod
                Linuksem.
                • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 23:33
                  No dobrze - to czemu te dziesiatki tysiecy malych firm dalej uzywaja Win i placa
                  za licencje? Jezeli firma ma w perspektywie zatrudnienie informatyka na stale to
                  woli wydac pieniadze na mniej klopotliwy system i zatrudnic firme z zewnatrz do
                  obslugi w razie awarii. Poza tym mentalnosc w takich firmach jest taka, ze
                  bardzo dlugo linux nie bedzie tam istnial ...
                  • Gość: smutas Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.12.06, 17:35
                    I tu sie z toboa zgodze - w wiekszosci wypadkow to problem mentalnosciowy. Jak
                    dla mnie to nie ma zadnej roznicy by zatrudnic zewnetrzna firme do dbania o
                    Windows czy Unix. Koszta bylyby podobne, jedyna roznica w tym, ze z Unixami
                    bedzie pozniej mniej problemow a Informatyk windowsowy bedzie mial szanse
                    pokazania jak bardzo jest potrzebny np. usuwajac wirusy i poprawiajac system po
                    kazdej aktualizacji...
                    P.S. Linux to tez Unix :-)
        • kajetanb52 Re: polecam >>linuxa<<< jest 04.12.06, 11:45
          Linux i cały ruch "wolnego oprogramowania" jest zabawą dla ludzi, którzy mają za
          dużo wolnego czasu albo czasu swego nie cenią. Ja nie mam czasu na kernelowanie
          kompili, nie mam czasu również na użeranie się z systemem przy próbie
          zainstalowania jakiegokolwiek mniej standartowego urządzenia. A jeżeli już jakiś
          problem wyniknie to wolę zadzwonić do pomocy technicznej, a nie słuchać od
          jakiegoś Linuxowego geeka że jestem debilem i mam RTFM, a w ogole to mi
          aptowanie geta pomoże. Wole zapłacić M$ te kilka tysiaków, po czem wrzucić je
          sobie w koszta, niż instalować coś darmowego co nie działa jak powinno.
          • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 04.12.06, 17:03
            Oczywista nieprawda. Szczegolnie administratorzy zaczeli rozwijac roznego typu
            oprogramowanie, patrz rodzina BSD, ale takze dystrybucje linuksowe, bo ciagle
            tracili czas i nie mogli dojsc do ladu z pomoca techniczna, ktora de facto w
            niczym istotnym nie pomagala. A czas plynal, plynal, plynal i problemy lezaly
            nierozwiazane.
            Skoro wspomniales Apta. Twoj ulubiony system operacyjny nie posiada nawet w
            przyblizeniu tak skutecznego i zautomatyzowanego systemu aktualizacji.
            Napisales bardzo nieobiektywny komentarz. Ciekawe dlaczego. Podaj ten numer do
            pomocy technicznej, o ktorej wspominasz. Niech inni tez skorzystaja. Moze maja
            wielomiesieczne lub wieloletnie problemy, a remedium jest na wyciagniecie reki
            po sluchawke telefonu.
            • kajetanb52 Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 11:04
              Ależ oczywiście że komentarz jest nieobiektywny. Pisałem na podstawie własnych
              doświadczeń, trudno żeby były obiektywne. Co do programów pisanych przez adminów
              to co mi po ich narzędziach ? Jestem zwykłym userem a nie jakimś geekem. Dla
              mnie ma działać, działać prosto i nie stwarzać problemów. Za to jestem gotów
              płacić bo czas to pieniądz. A co do aptowania geta to wiesz, jest takie coś jak
              Windows Update, no ale to trzeba mieć orginalego windowsa.
              • Gość: Ktoś Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.tktelekom.pl 05.12.06, 11:33
                Nawet niewiesz co mówisz Windows Update jest tylko poto aby załatac dziury które
                Microsoft dał w prezencie użyszkodnikom Apt-get jest narzędziem bardzo
                rozbudowanym który pozwala na aktualizacje oraz instalacje oprogramowania
                darmowego i bardziej rozbudowanego niż windowsowe odpowiedniki
                Jeżeli na studiach informatyka opiera sie na obsłudze Microsoft office oraz jak
                stworzyc katalog i zapisać plik to niestety póżniej mamy takich przedstawicieli
                którzy newiedzą co robią z własnym komputerem i do czego on służy
                  • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 14:38
                    Nie jest zaletą oprogramowania jego darmowość. Zaletą jest jeśli oprogramowanie
                    jest otwarte. Przykładów jest bardzo dużo, a na to forum aż zbyt dużo. O Apcie
                    była już mowa, może znasz Apache, Samba, Hula, Asterisk, Typo i Joomla, Jabber?
                    Wszystkie bardzo użyteczne i bardzo znane. Sieć jest także pełna informacji na
                    temat bardziej rozbudowanego, wysoce specjalistycznego oprogramowania, znacznie
                    lepszego i znacznie droższego od Corela :P.
                    • kajetanb52 Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 16:36
                      To w końcu darmowość jest zaletą czy nie? Nie jestem informatykiem, w dupie mam
                      otwartość kodu, nie będę w nim grzebał. Z tej listy co podałeś to rzeczywiście,
                      same produkty dla końcowego usera. Mam postawić sobie Apacha albo Sambę i się
                      onanizować że mi dobrze działa na Linuxie ? Może na poczatek coś prostego? Jakiś
                      linuxowy odpowiednik Płatnika ? Albo sensowny system księgowy ?
                      • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 22:11
                        www.opensource-dvd.de/ - dużo przykładów.
                        Darmowość nie jest główną zaletą. Najważniejsze są stabilność (chciałbyś, aby w
                        szpitalu Twoje życie zależało od maszyny sterowanej przez Windows? Wątpię) oraz
                        bezpieczeństwo (chciałbyś, żeby Twoje dane wyciekały po sieci z firmy? Wątpię).
                        Twoje pytanie o Płatnika jest dziwne. Najpierw zamówiłeś coś tylko dla Windows,
                        w dodatku chronionego umową handlową, a teraz pytasz o odpowiednik. Byłyby takie
                        już dawno, gdyby nie groźby i straszenie procesami ludzi chcących je napisać.
                        Systemów księgowych sensownych i na uniksy jest wiele. Jak wiele? Poszukaj sobie
                        w sieci, bo widzę, że i tak chcesz pozostać przy Windowsie, więc prezentowanie
                        tych programow nie ma tutaj sensu.
              • olpc Re: polecam >>linuxa<<< jest 05.12.06, 13:17
                Nie mam oryginalnego Windowsa, bo od dawna nie uzywam tego systemu operacyjnego,
                na szczęście nie muszę. Ludzie, naprawdę, zrozumcie, że Windows jest dla Was,
                waszych portfeli i Waszych firm niebezpieczny. Ostatni przykład, ten najnowszy
                Vista. Nie tylko, że jest to odbicie rozwiązań z systemu OS X, z tym, że taka
                wersja dla ubogich, lecz niedawne badania np. firmy Sophos pokazały kiepską
                jakość. Przetestowano odporność na stare wirusy m.in. Netsky-P, Stratio-Zip oraz
                MyDoom-O, no i one nadal zagrażają temu najwspanialszemu, według reklam,
                systemowi operacyjnemu. W dodatku nie każde oprogramowanie antyfirusowe poprawne
                pracuje pod Vitsą. Czekają Was nowe niekończące się problemy.
        • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 05.12.06, 16:59
          Większość piszących tu osób na temat Linuksa wypisuje bzdury:
          1) Jest trudny. Jak się chciało Gentoo, to może było i trudno, ale większość tak
          zwanych user-friendly dystrybucji jest łatwiejsza w instalacji i obsłudze niż
          Windows. Moje Ubuntu instalowało się ok. 15 minut, znalazło cały sprzęt -
          odpadło więc instalowanie sterowników: do karty graficznej, muzycznej,
          drukarki.... Użycie Automatixa spowodowało, że mogę na swoim komputerze
          odtworzyć wszystkie formaty plików multimedialnych. I nie musiałem używać tej
          strasznej konsoli ;-) Co więcej, po instalacji dostaję masę softu, który jest
          potrzebny w domu. W tym czasie "goły" Windows może by się zainstalował. Kilka
          następnych godzin trzeba byłoby poświęcić na jego konfigurację, zabezpieczanie,
          instalowanie dodatkowego oprogramowania... A potem przychodzi policja i zabiera
          komputer, bo Windowsa miało się od kolegi. Oczywiście, Linuks też potrafi miec
          problemy z nietypowym sprzętem, ale cóż z tego, jak gdyby Windows takich
          problemów nie miał.
          2) Linuks jest bardziej komfortowy w użyciu niż Windows. Zwisy jakiegoś programu
          się czasem zdarzają, ale nie wykłada się cały system. Pracuje równie szybko, jak
          Windows, jeśli nie szybciej. Nie ma robactwa, nie przyjemnych wirusów. Odpada
          zmora reinstalacji, która trapi wielu nieostrożnych użytkowników. Instalacja
          oprogramowania jest prostsza, też wystarczy kilka klików.
          3) Nie płacę ok. 600 zł za Windows + MicrosoftOffice + kolejne kilkaset złotych
          (nie wiem ile) za programy antywirusowe, etc. Ubuntu przychodzi za darmo pocztą.
          4)Jest prawdą, że dla pewnych użyć jest wygodniejszy Windwows (idiotyzm ZUS-u z
          płatnikiem, AutoCad), ale w domu większość z nas nie używa tego oprogramowania.
          Na biurko Linux jest doskonały. Jest problem z grami. Nie gram i nie zamierzam
          nikogo przekonywać, że pod Linuksem je też można odpalić. Bo można, ale
          rozumiem, że niektórzy wolą się nie męczyć.
          Być może użytkownicy Linuksa są "nawiedzeni", ale za nim stoi idea "wolnego
          oprogramowania", etc., więc ideowość jest tu na miejscu. Za Windowsem stoją
          tylko pieniądze, więc broniący Microsoftu jak ojczyzny muszą mieć jakieś
          kompleksy skoro robią to z takim oddaniem...
          • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 17:33
            > Być może użytkownicy Linuksa są "nawiedzeni", ale za nim stoi idea "wolnego
            > oprogramowania", etc., więc ideowość jest tu na miejscu. Za Windowsem stoją
            > tylko pieniądze, więc broniący Microsoftu jak ojczyzny muszą mieć jakieś
            > kompleksy skoro robią to z takim oddaniem...

            Piszesz takie farmazony, ze az sie zal robi. Za Win stoi wygoda, przyzwyczajenie
            i latwosc. Ot co ... panie ideologisto. Pokaz mi programiste, ktory placi za gaz
            czy prad przy pomocy "idei wolnego oprogramowania".
            • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 05.12.06, 18:20
              Słońce Ty moje, jakie farmazony? Gdybyś czytał ze zrozumieniem, zorientowałbyś
              się, że za Linuksem również stoi wygoda, przyzwyczajenie (mam nawyki linuksowe,
              ale nie przesadzajmy, większość użytkowników nie wykonuje tak skomplikowanych
              operacji, że przyzwyczajenie byłoby przeszkodą), a także łatwość.

              Jak rozumiem pytasz się, z czego żyją osoby rozwijające Linuksa? To proste,
              niektórzy dokładają swoją cegiełkę z pasji, wykonując inne zawody, innym za to
              płacą (takie firmy jak Canonical - Ubuntu, Novell - OpenSUSE, itd. Nie
              wspominając o innych projektach "open source", wspiranych przez komercyjne firmy).

              Tak na marginesie, nie ma w języku polskim słowa "ideologista". Jest słowo
              "ideolog", ale w tym kontekście jest nie na miejscu. Jest zwrot "człowiek
              ideowy", ale domyślam się, że jakiekolwiek idee, czy wartości inne niż pieniądz
              nie istnieją...
              • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 21:23
                > Słońce Ty moje, jakie farmazony? Gdybyś czytał ze zrozumieniem, zorientowałbyś
                > się, że za Linuksem również stoi wygoda, przyzwyczajenie (mam nawyki
                > linuksowe, ale nie przesadzajmy, większość użytkowników nie wykonuje tak
                > skomplikowanych operacji, że przyzwyczajenie byłoby przeszkodą), a także
                > łatwość.

                Tylko, ze ja mowie o ludziach w firmach, ktorzy w wiecej niz 90% przypadkow
                pracuja na Win. To chyba oczywiste, ze oni sa przyzwyczajeni do tego systemu a
                nie do Linuxa. Wiec to, ze jestes przyzwyczajony skoro na nim pracujesz jest
                oczywiste ale nie ma zwiazku z tematem. Tym bardziej pisanie, ze jesli ktos
                broni narzedzia, ktore dla niego jest wygodniejsze musi miec od razu kompleksy
                ... o ile to narzedzie nie jest darmowe.

                > Jest zwrot "człowiek ideowy", ale domyślam się, że jakiekolwiek idee, czy
                > wartości inne niż pieniądz nie istnieją...

                To jest tak jak z lekarzami. Wiekszosc z nich pewnie pracuje dla idei co nie
                przeszkadza im za to pobierac pensji. Ty jak sie domyslam placisz za wszystko
                waluta z napisem "idea" ...
                • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 05.12.06, 22:52
                  Dziwny sposób argumentacji. Odpowiadasz na moją wypowiedź i masz pretensje o to,
                  że ja w mojej wypowiedzi nie mówiłem o tym, o czym Ty wspomniałeś w swojej
                  odpowiedzi. Otóż, odnosiłem się do użytkowników komputera w ogóle, stwierdzając,
                  ze rzeczywiście z zastosowaniem Linuksa w firmach mogą być problemy (choć
                  uważam, że do przeszkoczenia).

                  Po drugie, ja nie tyle, co bronię narzędzia, lecz także pewnej idei, która za
                  nim stoi. Nie rozumiem tylko, jak można po prostu z takim zaangażowaniem bronić
                  tylko narzędzia, jak to jest w przypadku Windowsa.

                  Po trzecie, nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi co do ideowości. Napisałem
                  przecież, że masa ludzi pracujących dla "open source" bierze za to pieniądze.
                  Coż w tym strasznego? Część z nich robi to z pasji. Czy to takie dziwne? Nigdy
                  nie robiłeś czegoś z pasji? Dla jakiejś ideii? Nie trzeba od razu zostawać
                  pustelnikiem. Smutne musisz wieść życie...
                  • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 23:51
                    > Po drugie, ja nie tyle, co bronię narzędzia, lecz także pewnej idei, która za
                    > nim stoi. Nie rozumiem tylko, jak można po prostu z takim zaangażowaniem
                    > bronić tylko narzędzia, jak to jest w przypadku Windowsa.

                    Bo blednie zakladasz, ze jesli ktos nie jest zwolennikiem wolnego oprogramowania
                    to od razu musi pracowac w MS. Jest cala grupa swiadomych uzytkownikow, ktorzy
                    po prostu na komputerze pracuja. Potrzebuja takich a nie innych narzedzi i nie
                    obchodzi ich czy one beda darmowe czy platne.

                    > Po trzecie, nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi co do ideowości. Napisałem
                    > przecież, że masa ludzi pracujących dla "open source" bierze za to pieniądze.

                    Ale jednoczesnie branie pieniedzy przez MS za swoj system juz jest be?

                    > Nigdy nie robiłeś czegoś z pasji? Dla jakiejś ideii? Nie trzeba od razu
                    > zostawać pustelnikiem. Smutne musisz wieść życie...

                    Jesli masz takie samo pojecie o tym jakie wiode zycie jak o temacie, o ktorym
                    piszemy to obawiam sie, ze dyskusja jest bezcelowa.
                    • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 06.12.06, 00:23
                      Nie czytasz tego, co napisałem. A napisałem w pierwszym poście, że w wielu
                      przypadkach Windows jest wygodniejszy, bo są dla niego lepsze narzędzia. Na
                      przykład architekt nie znajdzie dla siebie czegoś takiego dobrego jak AutoCad.
                      Śmiem jednak twierdzić, że większość użytkowników nie jest "świadoma" i mogłaby
                      się dobrze obejść bez Windowsa. A gdyby przyszło im jeszcze płacić, pewnie
                      poszłoby to jeszcze łatwiej.

                      Nie rozumiesz ideii "wolnego oprogramowania", tu nie chodzi o pieniądze, lecz o
                      swobodny dostęp do oprogramowania, jego modyfikowania, czy rozpowszechniania. Za
                      Microsoftem stoja patenty, które to uniemożliwiają. Taka jest różnica. Radzę,
                      poczytaj sobie o FLOSS (Free/Libre Open Source Software), czy licencji GNU GPL,
                      a potem się wypowiadaj. Bo głupstwa piszesz, albo raczej banały bolesne.
                      • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 06.12.06, 01:13
                        Tak jak wspomnialem wczesniej - wobec takich argumentow dalsza dyskusja jest
                        bezcelowa. Co do jednego natomiast sie zgodze, jak napisales: "Być może
                        użytkownicy Linuksa są "nawiedzeni". Proponowalbym wiecej dystansu do tego co
                        sie samemu glosi. Bez tego latwo popasc w bezkrytyczny fanatyzm, ktorym tak
                        ochoczo czestuja innych niektorzy uzytkownicy linuxa.
                        • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 06.12.06, 09:26
                          Zgadzam się z Tobą, a co więcej, uważam, że ta dyskusja była bezcelowa od samego
                          początku. Z kimś, kto posługuje się przedziwną nowomową ("ideologista"), sądzi,
                          że wszyscy developerzy Linuksa pracują za darmo i jedyną różnicę, jaką potrafi
                          dostrzec między Windowsem a Linuksem jest to, że się za ten ostatni nie płaci
                          (za niektóre dystrybucje Linuksa się płaci), trudno jest dyskutować. I tu nawet
                          nie chodzi o poziom "nawiedzenia", tylko o ignorancję. A ignorant, który zawsze
                          musi mieć rację to mieszanka wybuchowa, szcześliwie wcześniej się obrazi... :-)
                          • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 06.12.06, 14:37
                            Ja takze nie mam w zwyczaju dyskutowac z kims, kto zamiast sensownych argumentow
                            stosuje jakies osobiste wycieczki "o zyciu pustelnika" i na dodatek gubi sie w
                            tym co napisalem insynuujac mi rzeczy, ktorych tak naprawde nie pisalem. To
                            tylko potwierdza teze o tym, ze "nawiedzenie" ma rozne formy - i te mniej
                            grozne czyli "hobby" i te grozniejsze zwane fanatyzmem pomieszanym z pseudo
                            wiedza. To tyle z mojej strony ...
                            • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 06.12.06, 20:00
                              Który z moich argumentów był bezsensowny? Ten o łatwości i komforcie użycia
                              Linuksa? A może ten, że Linuks jest tańszy niż Windows? A może jest bezsensu
                              moje stwierdzenie, że i Linuks ma swoje słabości (np. brak pewnego
                              specjalistycznego oprogramowania pisanego dla niego)?

                              Uwaga na temat życia pustelniczego akurat nie dotyczyła Ciebie, lecz miała
                              wskazać, że można pogodzić robienie czegoś dla idei z zarabianiem pieniędzy.
                              Radzę wypracować w sobie nawyk czytania ze zrozumieniem (jakbyś się nie
                              zorientował, to jest osobisty przytyk).

                              Śmiem twierdzić, że moja wiedza na temat Linuksa jest większa niż Twoja. Choćby
                              dla tego, że już ładny czas go używam. Mam też porównanie z Windowsem, ktorego
                              używałem w domu i używam w pracy.

                              Nie zapominaj, że to Ty na mój post zareagowałeś stwierdzeniem, że pisze
                              farmazony i nie podałeś zadnego merytorycznego argumentu. Cóż...
                              • Gość: p2p Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: *.acn.waw.pl 06.12.06, 21:30
                                > Który z moich argumentów był bezsensowny?

                                Pierwszy z brzegu: "Za Windowsem stoją tylko pieniądze, więc broniący Microsoftu
                                jak ojczyzny muszą mieć jakieś kompleksy skoro robią to z takim oddaniem...". To
                                rzeczywiscie bardzo merytoryczny argument ... i to sa wlasnie sa te farmazony, o
                                ktorych wspominalem. Sugerowanie, ze ktos ma kompleksy tylko dlatego, ze woli
                                uzywac czegos innego nie swiadczy zbyt dobrze o rozmowcy. Ale to juz ogolny
                                problem poziomu niektorych dyskusji na forach.
                                • Gość: xxx Re: polecam >>linuxa<<< jest IP: 217.153.157.* 06.12.06, 21:59
                                  Znów nie zrozumiałeś tego, co napisałem. Aż wstyd tłumaczyć takie proste rzeczy.
                                  Nie napisałem, że ktoś ma kompleksy, ponieważ woli używać czegoś innego niż ja.
                                  W zacytowanej przeze Ciebie mojej wypowiedzi nie ma słowa "używać". Wyrazam
                                  tylko pewną wątpliwość. Gdy ktoś zaproponuje przejście na Linuksa, to zaraz
                                  pojawiają się zagorzali "znawcy" Linuksa i obrońcy Windowsa. Jeśli propagują
                                  swój system zwolennicy Linuksa, to jest to zrozumiałe, bo za nim stoją pewne
                                  idee (wolnego oprogramowania, etc.), ale gdy robią to zwolennicy Windowsa, za
                                  którym żadna szlachetna idea nie stoi, to pytam się, skąd ta gorliwość? Może
                                  jakieś kompleksy... :-) Troszke więcej ironii, łatwiej będzie.

                                  Może jeszcze jakiś przykład bezsensowanego argumentu podasz?

                                  A poziom dyskusji na forach podnoszą takie językowe monstra, jak "ideologista"?
                                  Pytam z ciekawości.
      • Gość: Reader Pudlo. IP: *.ericsson.net 04.12.06, 12:37
        Bierz pod uwage stosunek ceny sprzetu do softu. Skoro stac kogos na sprzet za
        3000 zl i pozniejsze wymiany podzespolow co rok czy poltora (procesor, dysk
        twardy, karta graficzna czy cokolwiek innego) to dziwnym jest taki opor co do
        kupna systemu operacyjnego za 400zl, ktory dziala (jak np. XP) przez 5 lat i
        jeszcze bedzie pelnowartosciowy przez kolejne lata.

        Cena tu nie ma nic do rzeczy...

        Aczkolwiek, ktos gdzies kiedys pisal o tym by np. sprzedawano system (bez
        dodatkow) za 100zl i ew. platne bylyby update'y (jak w antwirusach), co moze
        byloby jakims tam pomyslem.

      • funia81 Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan 04.12.06, 16:30
        Lubie te teksty: "Ceny powinny byc takie i takie, bo ja tak uwazam!"
        Rynek, dziecko, rynek dyktuje ceny.

        Poza tym gdyby progamy byly po kilkadziesiat zlotych, gros Polakow i tak by
        kradlo. Taka natura. Ostatnio czytalam wypwoeidz na jakims forum: "Gdyby Bill G.
        chcial, zeby jego programow nie piratowano, to by je lepiej zabezpieczal". I
        gdzie tu miejsce na tani Windows?
        • olpc Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan 04.12.06, 17:24
          Przeciez M$ toleruje nielegalne kopiowanie oprogramowania. Dzieki temu
          uniezaleznil od siebie setki milionow uzytkownikow na calym swiecie dajac
          pierwsza dzialke za darmo. Ludzie przenosza ten system do swoich firm i biznez
          dla M$ sie kreci. Uzaleznianie zaczyna sie juz w wieku szkolnym, a moze nawet
          przedszkolnym. M$ to cwane liski, tam wiedza, ze przyzwyczajene to druga natura
          czlowieka.
        • Gość: Obywatel Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan IP: *.guardster.com 04.12.06, 17:25
          funia81 napisała:

          > Lubie te teksty: "Ceny powinny byc takie i takie, bo ja tak uwazam!"
          > Rynek, dziecko, rynek dyktuje ceny.

          Lubię jak ktos majaczy o rynku nasyconym systemami operacyjnymi typu Windows.
          Tylko wybierać. Że też wszyscy narzekają na Microsoft i kupują jego system,
          zamist siegnąć po wcale nie gorsze produkty konkurencji....

          > Poza tym gdyby progamy byly po kilkadziesiat zlotych, gros Polakow i tak by
          > kradlo. Taka natura.

          Bądź łaskaw nie uogólniać. Z tego, że wolisz kraść mimo, że Cię na kupno stać
          nie wynika, ze wszyscy Polacy są tacy. Zgłoś się ze swoją naturą do specjalisty.
          To się nazywa kleptomania.
      • Gość: Mateo Bill się na to nie zgodzi. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.12.06, 19:34
        To jak z walka z wielkimi koncernami o obnizenie w Afryce cen na leki na AIDS. Nie zgadzaja sie bo 1. boja sie przemytu - przy oprogramowaniu argument raczej odpada, 2. przede wszystkim boja sie pokazac ze sprzedawany towar ma tak naprawde znacznie nizsza wartośc niz cena ktora nam dyktuja. Bo wtedy konsumenci gdzie indziej zapytaja: dlaczego u nas produkt kosztuje 100 euro a u nich 10? I nikt tego nie kupi w tej cenie, czyli nizsze zyski.
      • Gość: ja2345 Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan IP: 212.244.198.* 05.12.06, 14:02
        pozwolę sobie powtórzyć:
        "ale p.....y :):) cały czas sie zastanawiamiam skąd się biorą takie łosie :) i co za bystre argumenty, a wydawało mi sie że
        wystarczy czytać licencję przy instalce hehehe no ale jak ktoś jest burakiem to burakiem pozostanie.
        kupiłem na allegro xp home za jakieś 350 zł a cała reszta oprogramowania jest darmowa - nie trudno znaleźć takie w necie. też
        zarabiam 1000 zł (no - niech będzie - 1150), więc odkładałem 2 miechy na system. zreszta jak mówiłem jest freeware - no ale
        oczywiście po co darmowy deeep burner jak lepiej sie pochwalić kolesiom najnowszym nero - i ponarzekać ze trzeba piracić bo kasy
        mało.
        ktoś kto ma piraty to po prostu złodziej i tyle. i żadne głupie argumenty tu nie pomogą. i niech policja zabiera te kompy bo jak
        ktoś mysleć nie potrafi to trzeba go batem zmusić do odpowiednich zachowań."
        popieram
    • Gość: ppp Wytłumaczcie mi jedną rzecz. IP: *.centertel.pl 04.12.06, 15:27
      Niech ktoś mądry mi wytłumaczy jedną rzecz:


      w domu mam kasety VHS z filmami nagrywanymi z TV . Posiadam je na własny użytek
      , nie pożyczam , nie rozpowszechniam ich. Obok nich leżą płyty CD z tymi samymi
      filmami w formacie XviD które zgrałem z netu też dla siebie . Czy mam to
      wszystko wyrzucić bo to jest NIELEGALNE ????? .

      W takim razie pójdźmy dalej : policja powinna WALIĆ PAŁĄ wszystkich użytkowników
      przenośnych odtwarzaczy mp3 i zrywać ze łba słuchawki , a tych co słuchają radia
      na ulicy prosić o okazanie książeczki opłat RTV którą zawsze trzeba nosić przy
      sobie . KUUUUU.. gdzie ja żyję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Reader Kiedys IP: *.tbcn.telia.com 04.12.06, 20:17
        nikt nie robil problmeu z tego, ze psy s...ały na chodnikach czy trawnikach a
        dzis dostaje sie za to mandaty czy jak to tam zwa.

        Prawo jest prawem i poki istnieje autorskie prawo majatkowe, zgodnie z ktorym,
        autor moze sobie ustalic takie zasady korzystania z jego dziela jakie mu
        odpowiadaja to nalezy tego przestrzegac. No. W kadym razie wypadaloby...
      • arius5 Nie wszystko jest zabronione 05.12.06, 13:23
        Nagrywanie z radia i TV jest dozwolone, oczywiscie na wlasny uzytek.
        Prawo raczej stara sie zabronic kopiowania nosnikow cyfrowych.
        Wiesz, cos w tym rodzaju.
        W niektorych krajach EU legalne jest kopiowanie muzyki na wlasny uzytek, pod
        warunkiem ze kopiuje sie z oryginalnego nosnika, ale mozna pozyczyc od sasiada
        albo z biblioteki.
    • pandrzej2 Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan 04.12.06, 22:02
      Jestem informatykiem w sporym przedsiębiorstwie (firma prywatna). Mamy wdrożony
      Microsoftowy system zarządzania przedsiębiorstwem - oczywiście wszystko od
      serwera do klienta oparte na platformach MS. Po zainstalowaniu któregoś Service
      Packa do MSSQL system zaczął się sypać - po wielu awanturach z MS dowiedzielismy
      się że
      1. Nie wiadomo co jest przyczyną,
      2. Nie są w stanie poprawić błędów
      3. Proponują nam zakup nowej wersji MS SQL i ich "rozwiązania biznesowego" -
      (cena wraz z wdrożeniem to kilkanaście dobrej klasy samochodów)
      To ja mam w nosie takie "wsparcie techniczne" za tyle kasy. Na byle forum
      linuxowym uzyskam większą pomoc za darmo :) Oczywiście wgladu do kodow
      źródłowych nie mamy i nic sami nie jesteśmy sprawdzić ...
    • Gość: tomek Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan IP: 212.244.198.* 05.12.06, 07:08
      ale p.....y :):) cały czas sie zastanawiamiam skąd się biorą takie łosie :) i co za bystre argumenty, a wydawało mi sie że wystarczy czytać licencję przy instalce hehehe no ale jak ktoś jest burakiem to burakiem pozostanie.
      kupiłem na allegro xp home za jakieś 350 zł a cała reszta oprogramowania jest darmowa - nie trudno znaleźć takie w necie. też zarabiam 1000 zł (no - niech będzie - 1150), więc odkładałem 2 miechy na system. zreszta jak mówiłem jest freeware - no ale oczywiście po co darmowy deeep burner jak lepiej sie pochwalić kolesiom najnowszym nero - i ponarzekać ze trzeba piracić bo kasy mało.
      ktoś kto ma piraty to po prostu złodziej i tyle. i żadne głupie argumenty tu nie pomogą. i niech policja zabiera te kompy bo jak ktoś mysleć nie potrafi to trzeba go batem zmusić do odpowiednich zachowań.
    • Gość: MeDaN Re: Spróbujcie nie mieć nielegalnego oprogramowan IP: *.versanet.de 05.12.06, 17:06
      Powoli nawet i oddychanie przestaje byc legalne. Prawo jest po stronie tych,
      ktorzy moga je sobie kupic a ustanawiaja je ludzie, ktorzy i tak i tak sa ponad
      nim. Naszym przywilejem, jest moc pracowac, by placic podatki i sluzyc tym,
      ktorzy maja wladze i pieniadze. Prawo decydowania? Ma ktos z was takowe? Bo
      chyba nie powiecie o prawie do glosowania? Zreszta jeszcze nie tak dawno nawet
      na posiadanie anteny satelitarnej trzeba bylo miec zezwolenie a za sluchanie
      "nielegalnych" rozglosni radiowych mozna bylo isc "siedziec". Od kolyski az po
      grob jestesmy manipulowani i sterowani przez bandy lotrow i bandziorow, czy to
      pod przykrywka dogmatow politycznych, religijnych czy tez racji rynkowych Co
      jest dzisiaj legalne? A co bedzie wolno robic nam jutro? My na pewno nie
      bedziemy o tym decydowali!