31.03.06, 16:05
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: jedwabne 31.03.06, 16:05
      Odrębne śledztwo IPN w sprawie mordu Żydów w Wąsoszu
      Pion śledczy IPN w Białymstoku wyłączył z kończącego się śledztwa dotyczącego
      zbrodni niemieckich w Wąsoszu w czasie II wojny światowej, nie wyjaśniony wciąż
      wątek mordu Żydów z tej miejscowości w lipcu 1941 roku - potwierdził IPN
      informacje mediów.
      Jak powiedział PAP szef pionu śledczego białostockiego oddziału Instytutu
      prokurator Dariusz Olszewski, obecnie jest to śledztwo prowadzone jako odrębne,
      a dotyczy "wzięcia udziału w zabójstwach ludności cywilnej pochodzenia
      żydowskiego 5 lipca 1941 roku w Wąsoszu".

      "Ustalenie udziału ludności miejscowej i udziału Niemców w tych wydarzeniach
      zostanie wyświetlone w toku tego śledztwa" - dodał prokurator.
      Olszewski wyjaśnił, że w materiałach prowadzonego dotąd śledztwa dotyczącego
      Wąsosza (a podjętego w styczniu 2004 roku, po przejęciu z Komisji Badania
      Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu), były informacje dotyczące mordu
      tamtejszych mieszkańców, obywateli polskich narodowości żydowskiej, jeszcze
      przed wkroczeniem tam niemieckiej żandarmerii.

      "Dotąd zgromadziliśmy materiały pozwalające na umorzenie sprawy głównej
      dotyczącej Niemców. Zgodnie z procedurą, sprawę mordu Żydów wyłączyliśmy do
      odrębnego prowadzenia, bo ten wątek nie został jeszcze wyjaśniony, tu trzeba
      dalszych działań" - powiedział Olszewski.

      Dodał, że nie można postawić tezy, iż śledztwo dotyczące pogromu Żydów w
      Wąsoszu nie było prowadzone i dopiero teraz zostało wszczęte.

      Jego zdaniem bowiem, przy poszukiwaniu dowodów potrzebnych w śledztwie
      dotyczącym zbrodni niemieckich w Wąsoszu, były zbierane również materiały
      dotyczące zabójstw Żydów, m.in. analizowane akta archiwalne spraw Polaków
      sądzonych za mordy osób pochodzenia żydowskiego.

      "Prokurator skupił się na zakończeniu jednego wątku, żeby zacząć następny" -
      dodał Olszewski.

      Jak powiedział, podawana przez różne źródła liczba ofiar mordów Żydów w Wąsoszu
      jest bardzo różna. Niektóre mówią nawet o 250 zamordowanych (taki jest napis na
      pomniku w Wąsoszu).

      Dr Jan Jerzy Milewski, historyk z białostockiego oddziału IPN szacuje liczbę
      ofiar w Wąsoszu na ponad sto, między 100-150 osób, a jako sprawców wymienia
      grupę mieszkańców Wąsosza, zainspirowanych przez Niemców.

      "Wtedy jeszcze nie było niemieckich władz cywilnych, ale działały tzw.
      jednostki tyłowe. Można powiedzieć, że ich zadaniem była likwidacja komunistów,
      dywersantów, osób narodowości żydowskiej, wszystkich których Niemcy traktowali
      jako wrogów" - dodał Olszewski. Zastrzegł, że w Wąsoszu nie było jednej masowej
      egzekucji, jak miało to miejsce kilka dni później w Jedwabnem.

      W ocenie Milewskiego, inspiratorami zdarzeń w Wąsoszu mogli być ludzie z
      komanda gestapo w Ciechanowie, pod dowództwem Hermana Schapera, wymienianego
      także przy pogromie żydowskim w Radziłowie, który miał miejsce dwa dni po
      wydarzeniach w Wąsoszu.

      Według historyka, w czasie gdy dokonano zabójstw, Niemców nie było jednak w
      Wąsoszu, bo zbrodnie miały miejsce w nocy, a w tym czasie stałego posterunku
      niemieckiego tam nie było.

      Białostocki pion śledczy IPN prowadzi od 2001 roku także śledztwo dotyczące
      wydarzeń w Radziłowie, gdzie pogromu Żydów dokonano 7 lipca 1941 roku, czyli
      między zdarzeniami w Wąsoszu a Jedwabnem.

      Ponad dwa lata temu strona polska poprosiła władze Izraela o pomoc prawną przy
      przesłuchaniu kilkudziesięciu osób, przede wszystkim byłych mieszkańców
      Radziłowa, ale - mimo ponagleń - dotąd materiałów nie otrzymała.

      W procesach wytoczonych w 1948 roku oskarżonym o udział w radziłowskiej
      zbrodni, mowa była o 300-600 ofiarach, które zastrzelono lub spalono w stodole.
      Na początku śledztwa IPN przyjął, że w Radziłowie zabitych mogło być od 600 do
      800 osób.
      • socer-schlesier Re: jedwabne 31.03.06, 21:08
        Ten Gross jednak ta chistoria troszka wyprostował.Inaczej do dzisiaj byłaby tam tablica "upamietniająca" zbrodnie niemieckie na tamtejszej ludności żydowskiej,co nikomu przez wszystkie lata nie przeszkadzało chociaż wszyscy tamtejsi mieszkańcy wiedzieli że było inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka