Dodaj do ulubionych

autentyk ze sklepu

    • Gość: terra Re: autentyk ze sklepu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.05, 18:47
      kilka ladnych lat temu modne byly chipsy pringles czy pringels (takie w
      kartonowej tubce)... smaczne zreszta, no i bedac na wakacjach (strzezcie sie
      szczawnicy!) stalam sobie kiedys w mega kolejce... pani przede mna chciala
      wlasnie pringelsy i pyta ekspedientke jakie sa smaki, a dziewczynina mowi:
      paprykowe i .... ORENŻADOWE!!!!!!! (panienka nie rozszyfrowala napisu "orginal")

      polakalam sie ze smiechu i kiedy byla moja kolej poprosilam o te
      orenżadowe :)))
    • Gość: ElaT Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:49
      Byłam na giełdzie spożywczej i stałam w kolejce. Facet niósł jaja na
      wytłaczankach. Zobaczył swojego znajomego i mówi:
      < widzisz jestem facet z jajami
      a ten drugi
      < ale czemu tak na wierzchu?
      historia autentyczna
      • Gość: fikumiku Re: autentyk z kiosku IP: *.243.113.179.static.cablesurf.de 14.05.05, 20:05
        bylo kiedys czasopismo "Problemy" i wprowdzilam pania w kiosku w zaklopotanie
        pytajac, czy ma pani "Problemy"?
        • yabol428 Re: autentyk z kiosku 20.05.05, 23:48
          A ja dziś słyszałem w kiosku, jak babcia pytała "ma pani diamenty"?
          Jak się okazało, chodziło o papierosy...
        • Gość: turystka Re: autentyk z kiosku IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.07.05, 22:28
          podchodzę do kiosku z zamiarem kupienia magazynu "podróże'które ewidentnie leża
          na wystawie, pytam: są podróże?Facet zbaraniała: jakie podróże? pani mi głowy
          głupstwami nie zawraca!podróże to niech se pani w biurze turystycznym wykupi.Od
          tej pory czytam "podróże" w necie!
          • Gość: jazzy17 Re: autentyk z kiosku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:05
            tak mi się przypomniał z nienacka staaaary dowcip:
            Wchodzi klient do slkepu i pyta: Czy jest mięso mielone?
            -Mielim- odpowiada sprzedawca
            - To ja zaczekam - mówi grzecznie klient
            - Mielim wczoraj- zdenerwowany sprzedawca rzuca przez ramię
          • Gość: nimrod @turystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 22:32
            po cholere pytasz czy są jak widzisz że są? to glupie
      • Gość: nektarniczka Re: autentyk ze sklepu IP: *.toya.net.pl 11.11.05, 23:00
        kupowalam kiedyś taką gazetę CHIP w kiosku i mówię - poproszę czipa. A babka mi
        daje kartę chipową do automatu :)

        a apropos ciemnych pań w bibliotece, to ostatnio u mnie babka szukała w katalogu
        Virginii Woolf i chociaż jej przeliterowałam nazwę to nie znalazła (potem druga
        znalazła bez problemu). To już się nie pytałam o to drugie nazwisko, którego
        szukałam, o Oskara Miłosza, bo pewnie by mi wmawiała że Miłosz to był tylko
        Czesław a nie Oskar :)
    • Gość: Magda Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:58
      Autentyk !! Myslałam ze sie ze smiechu zesikam !
      Przychodzi do sklepu polonistka z mojej szkoły (nszczeście mnie nie uczyła :p )
      i mówi tak:
      -pięć mlek prosze (hcodziło jej o 5 litrów mleka :D)
      • Gość: ja Re: autentyk ze sklepu IP: 77.223.217.* 06.07.08, 16:53
        > Autentyk !! Myslałam ze sie ze smiechu zesikam !
        > Przychodzi do sklepu polonistka z mojej szkoły (nszczeście mnie
        nie uczyła :p )
        > i mówi tak:
        > -pięć mlek prosze (hcodziło jej o 5 litrów mleka :D)

        A co w tym jest niepoprawnego ? Przecież to jest forma poprawna.
        • Gość: spark1.8 Re: autentyk ze sklepu IP: *.mofnet.gov.pl 08.07.08, 09:30
          miała powiedzieć 5 MLEKÓW ???!!!
          • Gość: moi Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 17:51
            witamy pana z ministerstwa! jak tam, praca wre? ;-)
    • Gość: gosia Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:26
      A mnie spotkała taka oto historia:
      Było z w zeszłym roku.
      Udałam się do sklepu po koszulę białą portfelową ( dla nie wtajemniczonych
      przekładana koszula wiazana troczkami ). Zakładam to cudo w przymierzalni a te
      troki jakieś takie długaśne. Wychodzę więc z przymierzalni i pytam jak to sie
      wiąże, czy to aby nie za długie.
      Na to Pani sprzedawczyni, która chyba chciała zabłysnąć:
      - No wie pani może sobie pani WYPERSWADOWAĆ kokarde z przodu, z tyłu albo z
      boku.
      Zanim umarłam poprosiłam o zademonstrowanie.
      • basia_gniezno Re: autentyk ze sklepu 17.06.05, 22:12
        W zeszłym roku, jak byłam na wsi u cioci. Stałam w kolejce,przede mną babeczka
        (chyba niezbyt oświecona) chciała kupić dzieciom pizzę, wpatrując się w
        chłodziarkę, gdzie były różne mrożonki poprosiła grzecznie i z gracją:
        Poproszę 2 mrożone pizdy :D
        • babcia.weatherwax Re: autentyk ze sklepu 22.06.05, 19:44
          Parę lat temu przed świętami w krakowskim Geancie sprzedawali żywe karpie
          pływające w takim pseudo - baseniku. Podchodzimy do nich, a tu jeden ewidentnie
          brzuchem do góry pływa pod samą powierzchnią wody. Nie wygląda to za apetycznie,
          zatem mój Małżonek postanawia zwrócić delikatnie uwagę obsługi na zdechłą rybę.
          Małżonek: - Przepraszam bardzo, ale czy ta ryba powinna tak pływać?
          Obsługant (z wyraźnym politowaniem): - Nie, proszę pana. Ta ryba jest MARTWA!
          (tu wzrok pełen potępienia, że głupi jakiś klient się trafił).
          • Gość: toja Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 22:46
            kiosk spożywczy na rogu ul. Kościuszki i Dubois w Opolu, lata 80-90 "SANDWICHY"
            • mikrofonykaniony Re: autentyk ze sklepu 22.06.05, 23:09
              Koniec lat 80 (ale pamiętam do dziś) , sklep spożywczy w Kaletach : ORĘŻADA 8
              ZŁ + KAŁCJA 1,50
            • mikrofonykaniony Re: autentyk ze sklepu 22.06.05, 23:11
              I jescze połowa lat 90 , bar w Zbrosławicach zapraszał na FRYDKI
              • Gość: gosc Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.alicedsl.de 04.07.05, 20:08
                sklep - lata 80
                k: kilo sera poprosze
                s: nie ma
                k: a ten na wystawie
                s: to atrapa
                k: tez moze byc
                • o_cholera_jasna Re: autentyk ze sklepu 05.07.05, 23:16
                  Wczoraj na dziale z karmami dla zwierząt.

                  Kobieta woła do mężczyzny: Tylko nie bierz tej co ostatnio. Strasznie słona
                  była.
                  • Gość: Speedy Re: autentyk ze sklepu IP: 217.17.35.* 06.07.05, 10:54
                    Być może już kiedyś było (bo to takie oczywiste dosyć) ale sorry nie mam siły i
                    czasu przeczytać całego wątku.
                    Zadzwonił do mnie brat z jakiejs podkrakowskiej miejscowości. W sklepie była
                    tam wywieszona kartka o treści "PROWADZIMY RYBY". A pod spodem ktoś dopisał
                    flamastrem: "DOKĄD?"
              • frred Re: autentyk ze sklepu 08.07.05, 02:15
                A w Oświęcimiu na BEEER
      • aamg Re: autentyk ze sklepu 06.07.05, 13:12
        > - No wie pani może sobie pani WYPERSWADOWAĆ kokarde z przodu, z tyłu albo z
        > boku.

        Ja byłam świadkiem WYPERSWADOWANIA kota za drzwi. Ale nie w sklepie.
    • mnietka.kokietka iiiiiiiiiiiiiiiii 06.07.05, 15:23
      u mnie w sklepie jest pani
      która bije rekordy w wymawianiu słowa 'i?!'
      ona tak do każego - człek się nie zdąży zastanowić,zająknąć a już jest
      'i?!' TO PSUJE CAŁY RYTM ZAKUPÓW skupić się nie można!
      ONA TAK CAŁY DZIEŃ!
      kiedyś pójde tam z kamerą i ją nakręcę!!!!
      • lilarose Re: iiiiiiiiiiiiiiiii 06.07.05, 15:46
        Scenka z autobusu:

        Jechał sobie autobusem facet w stanie mocno wskazującym. Nagle autobus
        gwałtownie zahamował i facet wywalił się na kobietę z dwiema siatkami zakupów.
        Kobieta wywaliła się równiez, zakupy rozsypały sie po całym autobusie.
        Ona( wkurzona): Może by tak pan powiedział to magiczne słowo!
        Facet (uśmiechając się): Hokus pokus!

        Młody chłopak siedzi w autobusie. Nad nim stoi staruszka i wzdycha co chwila
        znacząco.
        On: Pani tak nie stoi nade mną, bo panią nogi rozbolą!

        Zatłoczony autobus, którym jechała moja kumpela, nagle gwałtownie zahamował i
        kumpela wylądowała na plecach starszego pana.
        Starszy pan (oburzony): NIech sie pani tak nie pcha na chama!
        Kumpela: A skąd mam wiedziec, na kogo się pcham?

        • paul_78 Re: iiiiiiiiiiiiiiiii 06.07.05, 17:03
          Nie wiem, czy było, nie mam siły czytać całego wątku:

          Sklep spożywczy, stoisko z pieczywem. Napis: BUŁKA Z NASIENIEM.
        • carton do lilarose 11.08.05, 07:46
          Nie ma to jak czerstwe dowcipy i to w dodatku zupełnie nie w temacie.
          • Gość: frf Re: do lilarose IP: *.merinet.pl 26.08.06, 11:56
            ...w dodatku takie, ktore slyszalam lat temu 20, opowiadane jako "widziałam/
            moja kumpela widziała jak..."
        • tredive_nelliker Re: iiiiiiiiiiiiiiiii 13.08.05, 00:32
          Ona( wkurzona): Może by tak pan powiedział to magiczne słowo!
          > Facet (uśmiechając się): Hokus pokus!
          ** kolega do mnie :zrób mi herbatę
          ja: a magiczne słowo?
          Kolega : abrakadabra
      • carton (i) co jeszcze? 11.08.05, 07:43
        Też to znam ale w wersji "(i) co jeszcze?". Ledwo wymienisz jeden produkt, to
        od razu rzuca ten tekst. Może uważa, że w jej sklepie trzeba od razu wywalić
        całą listę zakupów - jednym tchem. ;)
    • folavril4 Re: autentyk ze sklepu 08.07.05, 22:21
      na stoisku cukierniczym kartka: "zwrotów nie przyjmujemy"
      • Gość: madziaro Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.05, 23:47
        Nie no postanowiłam, że trzeba by odświeżyć wątek

        Pracując na stoisku kosmetycznym doszłam do wniosku, że to stoisko cudów ;)
        Sytuacja pierwsza (powtarzało się to zresztą później parę razy)
        panna ok. 20, wygląda na intelignetną:
        - czy są eye - linery do paznokci
        - ??? - ja, po chwili doszło do mnie, że chodzi o linery do zdobienia paznokci,
        ale ubaw cały dzień

        Sytuacja druga:
        panna po 20 - tce, też wygląd istoty inteligentnej
        - poproszę cienie do powiek
        wyciągnęłam całe mnóstwo zestawów, po 20 minutach wybierania, pytam
        - a jakie kolory by panią interesowały?
        - no nie wiem, jakieś takie, wie pani, intensywne pastelowe
        - ?!?!?
        To już mnie załamało, delikatnie pani wytłumaczyłam, że albo pastele, albo
        intensywne... (albo mnie na kolorystyce w szkole plastycznej źle nauczyli ;) )

        Sytuacja 3
        - czy są Lip - glossy?
        - no tu jest cały wybór błyszczyków
        - ja nie chcę błyszczyka tylko Lip Glossa!
        pełny foch i poszła, patrząc się na mnie jak na głupią

        4
        - Czy są tusze do rzęs MASKARA

        to już bolało
    • Gość: Aga Re: autentyk ze sklepu IP: *.stenaline.com 11.08.05, 19:26
      Autentyk z baro-bufetu na dworcu PKP.
      Wchodzi dość sędziwe małżeństwo. Podchodzą do bufetowej i proszą o polecenie
      czegoś do jedzenia. Nie bardzo wiedzą co, byle było świeże bo jak mówi starsza
      pani jej mąż choruje na cukrzycę. Buferowa mówi, że mają bardzo świeżutką
      wątróbkę. Państwo proszą - na do bufetowa jak nie krzyknie na zaplecze: Halina!
      Dwa razy wątróbka - tylko daj tą świeżą bo pan ma cukrzycę!
      • Gość: ziuta Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:24
        Kilka lat temu w jednym z duzych supermarketów rozlega sie przez głośnik sklepowy komunikat - przy czym słychać było że kobieta to mówiąca zaraz parsknie smiechem - "Pan Jąderko proszony do informacji"
      • Gość: mumia Re: autentyk ze sklepu IP: *.lightspeed.arlhil.sbcglobal.net 20.08.09, 06:35
        - poprosze cordon bleu
        - gordon dla pana!
    • justyna158 Re: autentyk ze sklepu 12.08.05, 12:02
      w sklepie spozywczym nad morzem
      ja: poprosze jagodzianke
      sprzedawczyni: ale ma byc z jagodami czy z serem?
      • d_a_g_a1 Re: autentyk ze sklepu 14.08.05, 13:52
        Osiedlowy sklep. Są tam 2 kasy. Podchodzę do jednej z nich, kupuję to co miałam
        kupić i na koniec mówię:
        ja: i jeszcze mountain dew (małtin dju)
        eskspedientka: co? co to jest?
        ja: taki napój
        eskspedientka: Wiola, mamy (i tu wzrok pada na mnie, żebym powiedziała)...
        ja: ...mountain dew
        pani Wiola: nie, chyba nie ma

        i śmiech na sali :)
      • kaja86 Re: autentyk ze sklepu 17.10.05, 23:36
        to ja miałam tak:
        Ja : czy sa jagodzinaki?
        kobieta: dac z serem czy z budyniem?
    • future_phd Re: autentyk ze sklepu 14.08.05, 17:22
      Moze nie ze sklepu, ale z autentycznej dokumentacji:
      Pacjent 40 letnia biala pani. Konsultant: "This is 56 yo African-American
      male... czyli to 56 letni Afro-Amerykanin..."
      Inne. Wypis ze szpitala. Lekarz dyktuje (tu, w US wszystko sie nagrywa a Pani
      przepisuje, w Polsce tez? Przepraszam, jestem w USA od lat....)
      2000 Cal. ADA diet (czyli (2000 Calorii (kilo kalorii) American Diabetic
      Association dieta) - pacjent z cukrzyca,
      Pani widocznie niedouczona, szuka w slowniku i pisze: 2000 Calories anterior
      descending artery diet (2000 cal. dieta przedniej tetnicy opadajacej)....
      No coz - ADA - oznacza TAKZE: anterior descending artery.
    • Gość: ICU RN Re: autentyk ze sklepu IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.08.05, 19:42
      Przeczytalem watek niemal jednym tchem (dzien wolny). Ze ja jeszcze zyje, po
      tych atakach smiechu...
      Ale i cos z mojej laczki (przepraszam za brak polskich liter):
      Przy windach eleganckie napisy: ICU UNIT, PCU Unit (czyli Oddzial Oddzial
      Intensywnej Opieki, Oddzial Oddzial Opieki Przejsciowej - to cos pomiedzy OIOM
      a zwyklym oddzialem).
      Na dokumentacji posrod "n" skrotow - TABP (mialo byc IABP - Intra Aortal Baloon
      Pump).
      A tu jeszcze z Polski. Lata 70'te, "ja jako mlody 'pielegniarka' w szpitalu
      powiatowym". Ktos usilowal blysnac i zamowil w drukarni grafiki do dokumentacji
      stanu chorych. Wszystko bylo niezle (nowosc, w owych czasach) ale tam w
      plynach: "Nad". Dlugo myslelismy co to, w koncu doszlismy, ze to "NaCl"
      (domyslne, ze 0.9%, bo inne stosuje sie w specyficznych przypadkach (hipo- czy
      hypertoniczne).
      Pozdrawiam z tej "Hameryki"
    • Gość: barum Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 16:22
      pracuje w hurtowni opon bardzo czesto( o dziwo) ludzie pytaja o opony flinston
      majac na mysli firestone, z czasem sie uodpornilismy ale nie zapomne dialogu:
      -sa opony flinston?
      -nie, ale mamy barneje..
      to nasz dowcip zakladowy, ale wydarzenie jak najbardziej autentyczne, klient
      sie troche obrazil, ale reszta miala niezly ubaw
    • Gość: maria Re: autentyk ze sklepu IP: *.proszowice.pl / 213.77.2.* 17.08.05, 21:25
      w kiosku
      - jest "Fluid"
      - a jakiego ma być koloru jasnego czy ciemnego ?

      w kiosku sytuacja druga:
      - jest Elle ? (wymawiam el)
      - ale chodzi pani o Ele (jakiś magaqzyn o szydełkowaniu) czy Elle ?

      w bibliotece:
      -...i poprosze jeszcze "Ludzi bezdomnych"
      - a kto to napisał ?
      - żeromski
      - aha. to nie ma
      • Gość: madziaro Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.05, 17:47
        przypomniało mi się jeszcze, nie wiem czy się to tu nadaje ale ja ledwo się
        podniosłam po ataku śmiechu kiedy w "ciuchlandzie" (sklep z używaną odzieżą
        jakby co) zobaczyłam na puble napis
        "Dziecko - 2 zł sztuka"

        oczywiście to ubranka dla dzieci ale ubaw miałam niezły :)
    • Gość: konspiratka Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:21
      kiedyś dawno temu gdy na polskim rynku pojawił się napół FRUGO ... nie
      oglądałam wtedy TV więc docierały do mnie tylko reklamy wizualne i za chiny nie
      mogłam zrozumieć dlaczego hasło reklamowe "NO TO FRUGO" jest po angielsku. bo
      przecież ja znam trochę angielski ;-) i wiem że to się czyta [noł tu frugo].
      Ale co to znaczy? No i kiedyś mnie olśniło! Minę miałam nietęgą.

      hehe... i jeszcze jedno... gdzieś widziałam na forum ... facet narzekał na
      tłumaczenia anglojęzycznych filmów. bo on też zna trochę angielski i wie, że na
      przykład jak w filmie pytają "czy mogłabym zamknąć to okno" i tłumaczenie
      jest "TAK" to przecież on wyraźnie słyszy "NO" czyli nie. ROTFL, ubaw po
      pachy ;-)
      • Gość: anglistasadysta Re: autentyk ze sklepu IP: *.eastwest.com.pl 03.07.08, 14:16
        Pewnie słyszy odp na pytanie "Would you mind closing the window?" opd . "no"
        (dosł. czy nie masz nic przeciwko zamknięciu okna- ale przeciez po Polsku nikt
        tak nie powie... raczej;p)
        do szkoły!!!!! ;)
        • Gość: omfg Re: autentyk ze sklepu IP: 109.243.232.* 30.09.10, 23:17
          no co ty ? jak dobrze, ze wytlumaczyles....LOL!
    • Gość: konspi Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:34
      i jeszcze mi się przypomniało jak kumpel kumplowi przez telefon tłumaczył jaki
      plik trzeba znaleźć, żeby coś tam coś. ale ten co tłumaczył nie wymawiał
      litery "R". i było to tak:
      A: znajdź tam plik z rozszerzeniem ... (i teraz uwaga bo to trudno przekazać,
      więc fonetycznie) hah [gardłowe H, normalne A, gardłowe H]
      B: yyyy, jaki plik?
      A: hah!
      B: yyyy, mogłbyś powtórzyć?
      A: hah!
      B: yyyy, wiesz co? to jutro w szkole podasz mi tę nazwę bo nie wiem jak to się
      pisze.

      no i następnego dnia kumpel napisał powszechnie znane rozszerzenie ".rar" :-
      ))))
    • Gość: m-mg Re: autentyk ze sklepu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.05, 16:29
      1. Mam 10 lat. Jestem z mamą i malym braciszkiem na spacerze. Mama mówi "idź
      zapytaj w sklepie czy są śpichy na 72 (cm dla niewstajemniczonych) Wchodzę i
      mówię " Dzień Dobry czy są śpiochy na 172 ?" sprzedawczyni w śmiech a ja
      zupełnie nie wiem o co jej chodzi....
      2. knajpa orientalna
      " poproszę napój FRUGO zielone" gościu (wietnamczyk chyba) podaje niebieskie
      " nie niebieskie, tylko zielone"
      gościu zabiera z lady niebieskie i mówi
      "aaaaaa niebieskie!" i podaje zielone :-)
      Trochę zakręcone ale 100% autentyczne
      • Gość: varsói Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 01:32
        nie zasłyszane, ale przeczytane: "tania odzież, promocja, waga 10 zł/kg"
        • klymenystra Re: autentyk ze sklepu 14.10.05, 18:07
          nie rozumiem....
          • Gość: varsói Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 14:33
            Nie rozumiesz "waga:10 zł/kg"??
            • klymenystra Re: autentyk ze sklepu 16.10.05, 15:18
              ach :)
              no tak :)
      • yanoooosh Re: autentyk ze sklepu 14.10.05, 01:51
        > 2. knajpa orientalna
        > " poproszę napój FRUGO zielone" gościu (wietnamczyk chyba) podaje niebieskie
        > " nie niebieskie, tylko zielone"
        > gościu zabiera z lady niebieskie i mówi
        > "aaaaaa niebieskie!" i podaje zielone :-)
        > Trochę zakręcone ale 100% autentyczne

        to byl tyt matetindowy
        • Gość: Renata Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 08:25
          to było w czasach kolejek księgarnianych,kiedy każdy towar sprzedawał się natychmiast po ułożeniu na ladach,byłam wtedy młodą sprzedawczynią,a że miejsca było niewiele zdażyło mi się położyć "Zemstę"Fredry obok kilku tytułów kryminałów i moja częsta klientka,starsza pani,zadała mi zaskakujące pytanie"A tą "Zemstę" to pani czytała?Dobry kryminał?"
    • Gość: mimi Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 15.10.05, 16:20
      dawno, dawno temu ekspedientka nakładała mamie ser brudną ręką,
      mama: czy może mi Pani nie nakładać reką,
      ona: a czym mam nogą ?!!
      mama: jesli ma Pani czyściejszą...
    • monia9923 Re: autentyk ze sklepu 16.10.05, 15:50
      Jestem w kiosku i pytam:
      ja:jest "Gazeta Wyborcza"?
      kioskarz:nie
      ja:a "Dlaczego"?
      kioskarz: bo nie dowieźli...
    • Gość: 747 Re: autentyk ze sklepu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.05, 21:46
      Kupuje piwa, powiedzmy tyskie. Pani podaje i nabija na kasę. Widzę, że jest
      żywiec, więc mówię: przepraszam, chciałbym zamienić, poproszę zamiast tyskiego
      żywca. Pani: proszę pana ja tu mam kasę WCISKALNĄ i nie mogę już zamienić.
      (było to zaraz po obowiązkowym wprowadzeniu kas fiskalnych)
      • Gość: :)) Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:59
        Pani w kwiaciarni:
        -Owinąć w coś? (kwiaty)Może w celafon?

        A w osiedlowej drogeryjce właścicielka sprzedaje "antySEPSpiranty", hi hi. Dobre na sepsę. :)

        W eleganckiej perfumerii, takiej raczej drogiej, dziewczę sprzedwało perfumy "Poison", wymawiając je "płasą", co po francusku oznacza rybę....Jak dla perfum nieciekawie.



        • Gość: Hr.Cour de Molle Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 16:48
          Parę ładnych lat temu koleżanka mówiła mi że była w księgarni specjalistycznej
          a tam w dziale zootechnika i weterynaria był "Folwark zwierzęcy" Orwella
          • Gość: marta Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 18:52
            a "Analiza matematyczna w zadaniach" i Biologia Villeego na dziale
            popularnonaukowym w empiku?
        • byla.sobie.kozia Re: autentyk ze sklepu 24.10.05, 17:46
          Jeszcze a propos wymowy nazw zagranicznych marek... Może było już coś
          podobnego, ale nie mam czasu czytać wszystkich postów.
          Kiedy pracowałam w sklepie w czasie wakacji, nasłuchałam się różnych wariantów
          wymowy nazwy papierosów "Viceroy". Ludzie prosili o:
          -Wiceroje
          -Wikeroje
          -Wiseroje
          -Wajceroje
          -Wajkeroje
          -Wajseroje....
          Wszystko powyżej oczywiście fonetycznie. Już sama nie wiem jak jest
          poprawnie!:P
          Ale wszystko pobił pan, który poprosił o "WICERONY"! :))
          • loca_chica Re: autentyk ze sklepu 26.10.05, 17:34
            no może nie całkiem ze sklepu:
            na dworcu PKP w Bydgoszczy przed wejściem na peron 5 wisiała jakiś czas temu
            tablica - policja śrUdmieście, tel. ...."
            :D
          • Gość: francuzeczka Re: autentyk ze sklepu IP: *.adsl.mana.pf 11.11.05, 07:04
            a wg ciebie jaka powinna byc wymowa? Bo poprawna to: WISR£A(pisze duzymi
            literami bo nie mam polskiej czcionki)
            • Gość: ostatni zdun Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 23:57
              a to na pewno są francuskie fajki ??
          • Gość: agarik Re: autentyk ze sklepu IP: *.local / *.sabanciuniv.edu 23.01.06, 18:52
            odpowiedz brzmi , jako, ze papierosy sa angielskie:

            wajsroj
            lub z polska - wajsroje
          • Gość: E. Bathory Re: autentyk ze sklepu IP: *.torun.mm.pl 15.03.06, 23:42
            A mnoja kumpela wymawiała te nazwę "wajserua"
            • yabol428 Re: autentyk ze sklepu 24.05.09, 17:17
              Dziś byłem świadkiem, jak dziewczyna prosiła o "wikeroje" :)
        • Gość: lol Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 23:55
          tia o "płazą" laski już widoczeni nei nauczyli :P
          • bogdanekb Re: autentyk z biblioteki 19.11.07, 13:19
            - Czy dostane "Autobiografie" Chaplina ?
            - A zna pani autora ?
            • mario320 Re: autentyk ze szpitala 20.11.07, 10:10
              Lekarz do pacjenta po operacji w czasie obchodu :
              - Czy wieja wiatry ?
              - Nie, okno jest stale zamkniete.
            • Gość: fan Re: autentyk z biblioteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 13:56
              to nic
              jak Chaplin zajal 3-cie miejsce w konkursie wlasnych sobowtorow
              to byl dopiero numer
        • Gość: eeeee Re: autentyk ze sklepu IP: *.wolfson.cam.ac.uk 18.02.06, 22:37
          > W eleganckiej perfumerii, takiej raczej drogiej, dziewczę sprzedwało
          perfumy "P
          > oison", wymawiając je "płasą", co po francusku oznacza rybę....Jak dla perfum
          n
          > ieciekawie.


          a "trucizna" brzmi ciekawiej?


    • Gość: hop Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:38
      odkurzam wątek - LOL
      • Gość: ferka Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 18:57
        moim kolegom przydarzyła się takowa sytuacja:
        byli w pizzerii na obiedzie, tak się złożyło, że rachunek wyniósł dokładnie 40
        zł. Dali 50-złotówkę, ale kelnerka jakoś nie miała zamiaru wydawać im reszty.
        Bardzo grzecznie upomnieli się o swoją dyszkę, na co kelnerka z oburzeniem: "a
        napiwek!?!". Zdziwieni jej bezczelniścią zaczeli się tłumaczyć, że są przecież
        tylko biednymi studentami. Na co kelnerka: "Taaa, jasne, biedni studenci to
        jedzą pasztety!"
    • Gość: silk Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 18:23
      autentyk:
      w sklepie spożywczym poproszę sok z ironii i dwa kiwa
      • dorotaniejest Re: autentyk ze sklepu 12.11.05, 15:11
        ze spożywczego:
        klient: poproszę 10 jajej
        sprzedawczyni: niespodzianek?

        klientka wychodzi, zapominając zabrać z lady portfela, sprzedawczyni woła ją,
        ta się wraca i mówi z lekkim roztargnieniem:
        - A, bo taka mgła dzisiaj...

        • lilith18 Re: autentyk ze sklepu 14.11.05, 15:21
          Jajka Doroty przypomniały mi wesołe zdarzenie z lat 90.

          Mama w sklepie.
          M: Czy są jajka z niespodzianką?
          Chwila konstternacji.
          E: Nnie, proszę pani...Sprzedajemy tylko świeże...!

          :)
          • nika.i Re: autentyk ze sklepu 14.11.05, 22:47
            Super wątek! Podtrzymujcie go!
            Teraz sobie to wszystko czytam i płaczę ze śmiechu. Dlaczego ja tego wcześniej
            nie znalazłam?
    • v.a.n.i.l.l.a Re: autentyk ze sklepu 15.11.05, 00:21
      Moj kolega pracuje w Plus gsm w punkcie obslugi klienta. Przychodzi do niego
      mnostwo osob totalnie nie majacych pojecia o telefonii komorkowej i ogolnie
      obsludze komorek.
      Najbardziej rozsmieszyla mnie historia o pani ,ktora przyszla i spytala :
      "Przepraszam, a w jakiej erze działa ten telefon ???"
      • dzedlajga Re: autentyk ze sklepu 09.07.13, 23:16
        Dawno temu pracowałam w Centertelu - chyba wtedy, to był jeszcze jedyny operator. Zadzwoniła jakaś pani i dopytywała się o nr kierunkowy do Gdańska, bo znajomi wyjechali nad morze i ona chce do nich zadzwonić
    • vannortessa Re: autentyk ze sklepu 17.11.05, 13:17
      Na szybie kiosku na dwocu pkp we Wrocławiu pani sprzedawczyni nalepia ostatnimi
      czasy liczne kartki. Jest już informacja, że nie sprzedaje biletów okresowych,
      nie rozmienia pieniędzy, ale najlepsza jest najnowsza o treści:
      "Osoby rozmawiające przez telefon komórkowy nie będą obsługiwane"
      • emka_waw autentyk z kasy 17.11.05, 14:16
        Może to już znacie, może nie:

        ----

        Kasa wyciągu w Białce Tatrzańskiej

        UWAGA!!!
        Najczęściej zadawane pytania

        KASA:

        1. Nie sprzedaje kart telefonicznych.
        2. Nie ma śrubokrętów!!!
        3. Nie przechowuje bagaży
        4. Ani innego sprzętu narciarskiego.
        5. Nie udziela informacji na temat autobusów do Zakopanego i Nowego Targu.
        6. Nie wie jaka będzie jutro pogoda.
        7. Nie wie ile się czeka w kolejce do kolei.
        8. Nie ma filmów do aparatu fotograficznego.
        9. Nie ma nożyczek.
        10. Nie przyjmuje skarg z powodu braku dziurek w kartach.

        _____________________________________________________________
        11. WC na lewo, do końca i w prawo
        12. Nie ma ulg dla studentów
        13. Panie o włosach blond proszone są o przeczytanie cennika trzy razy
        • thorgal_aegirsson z pizzerii 18.11.05, 18:16
          - proszę taką i taką pizzę, i sok jabłkowy;
          kelnerka przynosi Żywca
          - sok jabłkowy - powtarzam;
          kelnerka przynosi pomarańczowy...
          • Gość: chmurka autentyk ze sklepu IP: *.ipm5.zwolen.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:32
            posmialam sie... przypomnialo mi sie takie zdarzenie... kiedys mąż stał za lada
            sklepowa... wszedł klient i pyta :czy ma pan jaja ? a maz na to: mam mam
            • Gość: czystopraktyczna chmurka IP: *.pronet.lublin.pl 19.04.07, 22:24
              jeśli to był sklep w Jaworkachto tym klientem mógł być mój obecny mąż
    • Gość: jaija Re: autentyk ze sklepu IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.11.05, 00:40
      Facet (w dresie, po pięćdziesiątce, złoty sygnet na paluszku) podszedł do
      kiosku i zapytał: Czy ma pani Wołże? Ja pani pokażę, jakie to papierosy - i
      wyciągnął Vogue....
      Pewnie elegant pomyślał, że kioskarka (moja koleżanka) nie zna się na językach
      i jakieś Wołg wymyśli... Mało się nie posikałyśmy.
    • taka_jestem_ja Re: autentyk ze sklepu 01.12.05, 21:03
      Właśnie dzisiaj przytrafiła mi się dosyć ciekawa sytuacja. Otóż udałam się do
      sklepu w celu zakupienia wiertarki ( w wolnych chwilach lubię majsterkować).
      Miałam już wcześniej upatrzony model, więc pytam sprzedawcę, czy teraz ten
      model jest dostępny. W odpowiedzi usłyszałam, że w tej chwili niestety nie ma
      takiej wiertarki, ale mają za to ELEKTRYCZNE PATELNIE.
      I teraz się zastanawiam, czy pan doszedł do wniosku, że kobieta nie potrafi
      rozróżnić wiertarki od patelni. ://
      • tamareta Re: autentyk ze sklepu 03.12.05, 15:13
        letni dzień, sklep z odzieżą, do pani sprzedającej przyszła znajoma
        - strasznie tu u pani duszno
        sprzedawczyni westchnęła potakująco
        - mogłaby pani sobie siąść na schodach - podsuwa pomysł znajoma
        - E - mówi na to sprzedawczyni - wie pani jacy ludzie są mściwi. Tylko sobie
        siądę od razu wchodzą. Z takiej zwyczajnej, ludzkiej mściwości, żebym sobie
        tylko nie posiedziała.
        • soulworm w spozywczaku: 03.12.05, 17:16
          - czy sa jajka?
          - nie, sa tylko jajka-niespodzianki
          • gothica666 Re: w spozywczaku: 05.12.05, 09:11
            Chciałam kupić białe wino. Pytam jakie jest a byłam bez okularów i nie
            widziałam etykietek. Kolory rozróżniam więc widzę że stoi na półce.Panna zza
            lady na moje pytanie robi wielkie oczy i mi na to:

            - Ale nie ma... Mamy tylko żółte.

            O mało pod ladę nie wpadłam.
    • Gość: sliver Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:31
      Paniusia w sklepie drogeryjnym:Poprosze francuskie ,oryginalne perfumy...tak do
      20 zlotych.
      • sliver732 Re: autentyk ze sklepu 05.12.05, 17:37
        W super markecie w dziale z bateriami:paniusia-Poprosze paluszki :ekspedient-na
        dziale spożywczym.
      • cherryhills Re: autentyk ze sklepu 13.12.05, 12:58
        To było z "Ballady o lekkim zabawieniu erotycznym". Panna robiaca karierę u
        wiadomego Czarka poszla do sklepu w swojej miejscowosci i powiedziała cos w
        stylu: poproszę jakieś ładne pefumki, tak do 20 złotych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka