Nasze świńskie dzeciństwo

IP: *.ssnet.pl 18.06.06, 21:44
Opiszmy najdziwniejsze rzeczy,jakie przydarzały nam się podczas poznawania
świata...
Myśmy robiły zupę ze ślimaków(na wzór francuzów),ze śmietników znosiłyśmy
stare sprzęty i meblowałuyśmy domek w krzakach...Na porządku dziennym była
ciciubanka,gra w chowanego,a i był taki projekt,żeby zbudować sobie podziemny
dom na wzór Piotrusia Pana... Próbowaliśmy też latać poprzez podczepainie
sobie balonów pod pachy ale nic z tego nie wyszło:)
    • depresyjka4 Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 09:07
      ja nic nie pamietam, oprócz tego, ze jadłam swoje gile albo wycierałam o klamki
      i poręcze ;-)
      • ashton Dzieci (młodzieńcy raczej!) i żaby. 19.06.06, 09:36
        - dmuchanie żab (przez słomkę umieszczoną w jednym z otworów żabiego ciała),
        nadmuchane żaby służyły jako piłeczki,
        - wieszanie żab na płocie i przyglądanie się, jak bidusie nóżkami machają
        - pieczenie żab na ognisku i konsumpcja ich

        A wszystko to robił mój przyszły mąż ;-)
      • drzejms-buond Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 10:08
        -skanie w dal z huśtawki
        -zjeżdżanie ze świerku, po zewnętrznej stronie gałęzi..na czas oczywiscie,
        -zabawa w berka, na dębie!!!
        -skoki z dachu na parasolce
        -o zabawach w doktora nie będę opowiadał...

        -za dmuchanie żab rzucałem w kolegów kamieniami!
    • juisy Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 12:08
      *Na tropiku od namiotu nie można latać jak na paralotni za to można sobie tyłek pożądnie potłuc
      *ampicylina to nie cukierki, wywołanie wymiotów przez mamę pozwoliło mi przeżyć :)
    • anies81 Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 12:40
      -zbieranie robali zwanych usznikami w worki i deptanie....[szkoda mi ich teraz]
      -robienie debilnych dziur w ziemii i ukladania w nich kwiatow, co nastepnie
      zakrywalo sie mozaikami szkła np. z butelki [po co????]
      -raz znalazłam małego wróbelka, który pewnie wypAdł z gniazda, wzielam go do
      reki i koniecznie chcialam z nim zrobic fikołka na trzepaku [i dla mnie i dla
      niego nie było to miłe...]
      -zwymiotowalam na faceta w pociagu, caały płaszcz miał zalany [ fee ]
    • lilarose Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 12:56
      - robienie zupy z błota, trawy i rozgniecionych na miargę slimaków
      - zjadanie dżdżownic żywych na surowo (w ramach jakiegos tam zakładu)
      - podczas zabawy w "raz, dwa trzy, Baba Jaga patrzy" rozśmieszanie zastygłych
      w bezruchu osób (żeby się poruszyły), a gdy to nie pomogło - wkładanie im żab
      pod koszulkę (zareagowałam dopiero, gdy włozona mi pod ubranie żaba zaczęła się
      poruszać)
      - zabawa króliczymi bobkami
      • Gość: jaija Re: Nasze świńskie dzeciństwo IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.06.06, 14:01
        - babki, zupki z błota
        - wyścigi ślimaków
        - chodzenie w śmierdzącym łachu jako "żebraczym odzieniu" (efekt wybujałej
        wyobraźni w zabawach) - mama mało nie zemdlała
        - zastrzyki robione dżdżownicom... biedne zwierzęta, które wpadną w łapska
        dzieci...:/
        - jedzenie "babeczek" i "serduszek" - takie części pospolitych roślinek
        dzieci mają coś z głową, drodzy państwo...
        • joanna.syrenka Re: Nasze świńskie dzeciństwo 20.06.06, 01:17
          o, wyścigi ślimakow też robiłam, nawet zdjęcia są:D

          Poza tym dopadałam muchy i wyrywałam im po kolei skrzydełka i nóżki. Woooolno i
          po jednej.... masakra:d
    • Gość: Tomek Re: Nasze świńskie dzeciństwo IP: *.crowley.pl 19.06.06, 15:28
      Z opisu zabaw i zainteresowań wysnuwam wnisoek, że piszą głównie reprezentancui
      roczkinów 1972 -1976. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: rzarufka Re: Nasze świńskie dzeciństwo IP: 195.25.76.* 19.06.06, 15:36
      Dzis widzialam ok 50 letniego faceta, ktory szukal na chodniku slimakow zeby je
      sobie rozdeptac!!!!! Rzucilam mu nienawistne spojrzenie, szkoda bylo slow!
      • klymenystra Re: Nasze świńskie dzeciństwo 19.06.06, 19:33
        jeeej, piekne :) swietny pomysl na opowiadanie :)
        • Gość: zenotka Re: Nasze świńskie dzeciństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 20:13
          zabawa w Indian ,tropienie śladów wsród łak i ogrodów
          -domki na drzewie ,mieliśmy swoje bazy
          -szałasy ,czyli kilka skrzyżowanych patykow przybitych przez tate gwoździami na
          to narzucony koc i szalas gotowy
          -zabawa w chowanego,
          -rzucanie kamieniami w koła przejedzajacych ciężarowek ( głupie to bylo;))
          • Gość: fikumiku Re: Nasze świńskie dzeciństwo IP: *.105.97.209.static.cablesurf.de 19.06.06, 21:42
            -bieganie po dopiero co zbudowanych piwnicach szescioklatkowego bloku
            -robienie w ziemi "widoczkow" z kwiatkow kradzionych z ogrodkow przyblokowych;
            pod szkielkami z ww budowy
            -robienie lokow z lodygi mlecza; szukalo sie takich z najdluzszymi lodygami,
            lodyge dzielilo wzdluz (nielatwe) i wrzucalo do beczki z woda na ww budowie
            -z przyjaciolka szukalysmy w fasolce wolkow zbozowych, znalezisko
            wydlubywalysmy igla i przyjaciolka rozgniatala je palcem (ja sie brzydzilam).
            Bylysmy bardzo dumne, ze taka wazna prace odwalamy

            Pamietam, jak na studiach bylismy na zajeciach w terenie i profesor chcial nam
            cos pokazac w studzience. Otwiera ja, a tam siedzi kilku chlopcow i sie gapi do
            gory. Prof. pyta "a co wy tu robicie?" A jeden na to "A my tu mamy baze". Prof.
            nie zajarzyl, a mysmy sie turlali ze smiechu :-)))
    • maag2 Re: Nasze świńskie dzeciństwo 20.06.06, 00:57
      - dmuchanie żab przez słomkę,
      - klaeczenie języka trawą,
      - zbieranie ślimaków, żeby potem rozetrzec je kamieniem,
      - ulubione zabawy- na budowie i w samochodzie marki Zuk, w dom oczywiście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja