Dodaj do ulubionych

Siostra Bernardetta

20.04.14, 02:14
Czy jej Bog wybaczy z okazji swiat wielkanocnych?
      • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 20.04.14, 13:14
        krytyk2 napisał:

        > Religia była, jest i pozostanie najbardziej uniwersalnym medium łączenia ludzi

        Ale jak ma sie to, co robila ta stara, brzydka, sadystyczna psychopatka do religii, czy wiary?
        Do tej pory nie zostala ukarana, uznano babsko za chore psychicznie tylko po to, zeby moglo byc wolne. To tak, jakby ofiarom tej tragedii publicznie napluto pomiedzy oczy.
        • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 20.04.14, 13:21
          nie można niczego definiować poprzez wskazanie wynaturzenia .Jeśli chcesz wyjaśnić kosmicie jak działa organizm ludzki ,nie pokażesz mu ostatniego stadium raka,ale osobę w pełni zdrową.
          Badaj istote -a nie oboczność
          • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 20.04.14, 22:27
            krytyk2 napisał:

            > nie można niczego definiować poprzez wskazanie wynaturzenia .Jeśli chcesz wyjaś
            > nić kosmicie jak działa organizm ludzki ,nie pokażesz mu ostatniego stadium rak
            > a,ale osobę w pełni zdrową.
            > Badaj istote -a nie oboczność

            Krytyku, kiedys interesowala mnie neurologia, a dzis nie zdalabym egzaminu z budowy mozgu z podstawowki, wiec nie wiem, jak wyglada neurologiczna definicja wynaturzenia, takim jezykiem mow do neurologow, a nie do mnie.
            Terminalne stadium raka wyglada tak, ze gosc nic wiecej nie wie i nic nie czuje.
      • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 10:01
        krytyk2 napisał:

        > Religia była, jest i pozostanie najbardziej uniwersalnym medium łączenia ludzi

        Wyostrzyl Ci sie humor Krytyku ;'))

        Z moich obserwacji wynika, ze religia to instrument stworzony ale do dzielenia ludzi, co latwo zaobserwowac w ramach walk miedzy-religijnych i wzajemnej nienawisci oraz wytykania i pietnowania, tak zwanych niewiernych.
        • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 19:39
          to stwierdzenie jest dla mnie prawdą ,która jestem w stanie latwo udowodnić,ale napisałem je tylko po to żeby sprowokować Brygadę wink

          > Z moich obserwacji wynika, ze religia to instrument stworzony ale do dzielenia
          > ludzi, co latwo zaobserwowac w ramach walk miedzy-religijnych i wzajemnej niena
          > wisci oraz wytykania i pietnowania, tak zwanych niewiernych.


          ja bym chciał ,Jasiu,zebys do oceny rzeczywistości włączał nie tylko zmysł obserwacji ale także rozum smile
          • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 20:31
            krytyk2 napisał:

            > ja bym chciał ,Jasiu,zebys do oceny rzeczywistości włączał nie tylko zmysł obs
            > erwacji ale także rozum smile

            Wedle obserwacji, tacy chrzescijanie, niespecjalnie lacza sie (w sensie umacniania bratnich wiezi) z muzulmanami, wrecz nastepuje tu bardzo wrogi podzial (.....wystarczy spojrzec na wielusetletnie wojny religijne w takiej Syrii, pomiedzy Sunitami i szyitami z jeszcze innych odcieni religijnych) , ale wedle rozumu (domniemuje, ze Twojego), to juz jedna wielka zjednoczona brac ludzka, jak mam rozumiec ;'))

            Tylko mi nie pisze ze owo jednoczenie moze nastepowac jeno w obrebie jednej religii, bo to juz zaprzeczy postawionej tezie ;')
            • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 20:46
              pisząc o Twoim rozumie miałem na myśli prosta odpowiedź na pytanie po co jest wiara i dlaczego jednoczyła wokół siebie tak wielu ludzi,ale głównie -chodziło mi o Twoje najgłębsze osobiste rozważania, których -jak widzę- nie posiadasz...
              • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 21:00
                Wiara nie tyle jednoczy co wrzuca ludzi do jednego zbioru, w ramach opisu tychze (grupa wierzacych w X lub Y).

                Moja wiara to raczej wlasne marzenia, ale kazdy ma inne. Rozwazania osobiste mam, jak najbardziej, ale nie maja one wiele wspolnego z wiara religijna...
    • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 20.04.14, 13:29
      co to jest w ogóle za pytanie?Czy nam smiertelnym przystoi rozstrzygać takie problemy,to jest tak jakbyśmy swoja żałosną racjonalnością mogli dorównać Bogu i stanąć na absolutnym poziomie rozumienia wszechrzeczy?
      Przeciez my nawet nie wiemy,co jest słuszne i dobre dla nas-w perspektywie 5 minut...
      • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 20.04.14, 22:34
        krytyk2 napisał:

        > co to jest w ogóle za pytanie?Czy nam smiertelnym przystoi rozstrzygać takie pr
        > oblemy,to jest tak jakbyśmy swoja żałosną racjonalnością mogli dorównać Bogu i
        > stanąć na absolutnym poziomie rozumienia wszechrzeczy?
        > Przeciez my nawet nie wiemy,co jest słuszne i dobre dla nas-w perspektywie 5 mi
        > nut...

        Nie wiem Krytyku, tez nie jestem wlascicielka, ani dyrektorka osrodka opiekunczo-wychowawczego, tez nie jestem w tym kierunku wyksztalcona. Jednak, gdybym miala taka odpowiedzialnosc wyposazylabym taki osrodek w nowoczesne zabawki, ksiazki,zainwestowalabym w zdrowe jedzenie dla dzieci tam przebywajacych, zapewnilabym sale telewizyjna, slizgawki, materialy zabezpieczajace bezpieczenstwo itp. Wiecej nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii.
        • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 21.04.14, 18:47
          zawsze nam się wydaje że zrobilibyśmy to czy tamto na miejscu innej osoby.Czy to ma jakiś sens-takie rozważania?
          Rzecz w tym ,ze często nie robimy nic sensownego dla samych siebie,będąc dyrektorami własnego osrodka.
      • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 21.04.14, 18:28
        krytyk2 napisał:

        > co to jest w ogóle za pytanie?Czy nam smiertelnym przystoi rozstrzygać takie pr
        > oblemy,to jest tak jakbyśmy swoja żałosną racjonalnością mogli dorównać Bogu i
        > stanąć na absolutnym poziomie rozumienia wszechrzeczy?
        > Przeciez my nawet nie wiemy,co jest słuszne i dobre dla nas-w perspektywie 5 mi
        > nut...

        Patrz Krytyk, jak to roznie bywa w zyciu. Z zaslyszanych... podobno wnuczka Ajatollaszka Chomeiniego to skandalistka mieszkajaca w Tel Avivie, dziadek na to patrzy i czy zastanawia sie nad tym, czy Bog jej takie skandale wybaczy. Czy predzej Bog wybaczy siostrze Bernardetcie. Co sadzisz Krytyku, komu predzej Bog wybaczy?
        • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 21.04.14, 18:44
          nie masz innych problemów?
          co to za różnica czy chodzi o tego czy tamtą?
          czy Ty się zastanawiasz nad sobą i swoimi postępkami-czy sobie wybaczasz to lub tamto,
          czy ty grzeszysz czymś?
          • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 22.04.14, 09:47
            krytyk2 napisał:

            > nie masz innych problemów?
            > co to za różnica czy chodzi o tego czy tamtą?
            > czy Ty się zastanawiasz nad sobą i swoimi postępkami-czy sobie wybaczasz to lub
            > tamto,czy ty grzeszysz czymś?

            W sumie to bardzo kiepskie porownanie i nie na miejscu. Naftowa magnatke z paryskimi manierami i swiatowym wykszytalceniem porownywac do zasciankowej zakonnicy zaburzonej psychicznie.
      • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 10:03
        krytyk2 napisał:

        > Przeciez my nawet nie wiemy,co jest słuszne i dobre dla nas-w perspektywie 5 mi
        > nut...

        To jaki jest sens krytykowac poczynania innych, skoro Ty nawesz nie wiesz co jest dla Ciebie dobre w tak niklej perspektywie ??? Moze jak Cie ktos okrada i wykreca reke to z pozytkiem dla Twej osoby w dluzszej perspektywie. Absurd.
        • krytyk2 Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 19:46
          ja nie krytykuje poglądów innych tylko podważam bezsensowne wchodzenie w role Boga absolutnego. Ktoś zastanawia się nad decyzjami Boga ,tymczasem wiadomo ,ze nie jest w stanie zapanować nawet nad krótkoterminowymi skutkami swoich...Nie zdarzyło Ci się, Janie, dojść do takiego smutnego wniosku w chwilę po skreśleniu niewłaściwych numerów totolotka/ i losowaniu tegoż/ ? wink
          • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 20:39
            krytyk2 napisał:

            ja nie krytykuje poglądów innych tylko podważam bezsensowne wchodzenie w role Boga absolutnego.

            Mnie tego nie pisz Krytyku, lepiej sie zwroc z tymi roztropnymi slowami do calej rzeszy katolickiej, zwlaszcza duchownych, ktorzy caly czas przeciez wchodza w role Boga absolutnego, a chociazby odpuszczajac (lub nie) nam grzechy w jego imieniu ;'))

            Ktoś zastanawia się nad decyzjami Boga ,tymczasem wiadomo ,ze nie jest w stanie zapanować nawet nad krótkoterminowymi skutkami swoich...Nie zdarzyło Ci się, Janie, dojść do takiego smutnego wniosku w chwilę po skreśleniu niewłaściwych numerów totolotka/ i losowaniu tegoż/ ? wink

            Przeciez znasz moje zdanie w tym temacie. Dla mnie nie ma zadnego panowania nad wlasnymi dzialaniami, bo ja uznaje, ze jestesmy w 100% zdeterminowani, to raczej Ty namawiasz mnie na Wolna Wole i owa kontrole swych poczynan ;'))
            • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 21:11
              jan_stereo napisał:

              > krytyk2 napisał:
              >
              > ja nie krytykuje poglądów innych tylko podważam bezsensowne wchodzenie w rol
              > e Boga absolutnego.

              >
              > Mnie tego nie pisz Krytyku, lepiej sie zwroc z tymi roztropnymi slowami do cale
              > j rzeszy katolickiej, zwlaszcza duchownych, ktorzy caly czas przeciez wchodza w
              > role Boga absolutnego, a chociazby odpuszczajac (lub nie) nam grzechy w jego imieniu ;'))

              Strzal w 10 Jasiek, siostra Bernardetta tez pewnie probowala wcielac sie w role Boga "wymierzajac kary", jednak w takiego Boga wiekszosc wierzyc nie chce. Wystarczy na Wiadomosciach poczytac komentarze, niemal wszyscy uwazaja te zakonnice za wynaturzone monstrum.
      • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 12:05
        jan_stereo napisał:

        > brygada_ww napisała:
        >
        > > Czy jej Bog wybaczy z okazji swiat wielkanocnych?
        >
        > A co ma Bog wspolnego z siostra Bernadetta ? Ona istnieje, a On zapewnie nie.

        Juz jej istnienie jest kompletnie skompromitowane, a co do Boga ... jestem agnostyczka, czy On jest, tego nie wiem. Bliska mi jest taka wizja zycia i Boga:

        "Żyć życiem w całej jego totalności, żyć z taką pasją i intensywnością, że każdy moment staje się wiecznością – to powinno być celem religii. Nie mówię nic o niebie, o piekle, o nagrodzie i karze. Po prostu: odrzuć przeszłość – jej już nie ma. Odrzuć przyszłość – jeszcze nie nadeszła. Odrzuć te wszystkie śmiecie. Skoncentruj całą energię tu-i-teraz. Przeżyj ten moment tak intensywnie jak potrafisz, a poczujesz życie. Nie ma innego boga oprócz takiego życia."
        OSHO
        • jan_stereo Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 12:59
          mowimy tu o Bogu wykreowanym przez czlowieka, takiego stwora jak go maluja rozne siostry i bracia zakonni nie ma. Inna wersja boskiego bytu (badz istoty mocno rozwinietej) moze sobie istniec, ale ma zapewne niewiele wspolnego z upowszechnionym wizerunkiem.
          • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 18:22
            jan_stereo napisał:

            > mowimy tu o Bogu wykreowanym przez czlowieka, takiego stwora jak go maluja rozn
            > e siostry i bracia zakonni nie ma.

            I bardzo dobrze, ze takiego stwora nie ma, bo bylaby to tragedia. Ten stwor kreowany przez zakonnice istnieje jedynie w umyslach Polakow, w pozostalych krajach Europy kwestie wiary wygladaja zupelnie inaczej. Tam wiekszosc to ateisci, agnostycy, czy lagodnie wierzacy protestanci, ktorzy wierza w Boga i kreuja go jako osobe idaca z czasem i postepem.

            > Inna wersja boskiego bytu (badz istoty mocno
            > rozwinietej) moze sobie istniec, ale ma zapewne niewiele wspolnego z upowszech
            > nionym wizerunkiem.

            Upowszechnionym w Polsce, moze tez Brazylii i Argentynie.
              • brygada_ww Re: Siostra Bernardetta 23.04.14, 21:06
                krytyk2 napisał:

                > a co ma narodowość do istoty człowieka i istoty Boga?

                A gdzie ja napisalam, ze narodowosc ma wplyw? Napisalam tylko, ze takie akcje z zakonnicami maja miejsce jedynie w Polsce biorac pod uwage kraje UE. W jakim innym kraju UE gonia z krzyzami i zacofane, zaburzone zakonnice typu Bernardetta sa dyrektorkami osrodkow opiekunczo-wychowawczych? W zadnym, a akcje krzyzowcow to byl szok dla Europy, dla Polski jako kraju czlonkowskiego UE wielka kompromitacje.

                > Ty straszne kompleksy masz Brygado, liżesz Zachodowi i jego mentalności stopy

                Z tymi kompleksami to przesadziles, bo niby dlaczego. Zachodnia mentalnosc mialam zawsze, pochodze z Polski poludniowo-zachodniej blisko niemieckiej granicy. Dodam jeszcze, ze dziecko tez wychowuje "po brukselsku" i mi to odpowiada pomimo, ze mohery pewnie zaciukalyby mnie zaostrzonym krzyzem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka