Gość: Pietia
IP: *.chello.pl
01.04.03, 01:04
Nestro rodu Rockefellerów, mając lat 85 przeszedł na emeryturę. Przez całe
życie był bardzo oszczędnym człowiekiem (znający go mówili, że był skąpcem)
i nagle mu się odmieniło... podróże, alkohol, cygara, kawior, itp...
Któregoś dnia spotkał się ze swoim znajomym w najdroższej paryskiej knajpie.
Znajomy: Rockefeller, Ty tutaj?
Rockefeller: Tak, a dlacyegoby nie?
Z: Ale jak Ty, po tylu latach oszczędzania, możesz tak trwonić swoje
pieniądze?
R: Moje pieniądze? jakie moje pieniądze? ja przecież wydaję pieniądze moich
spadkobierców....
Kłaniam się uprzejmie
Pietia
_________________________________________
I to by było na tyle co i na przodzie....
a reszta jest milczeniem