Dodaj do ulubionych

Gastronomik na Kamiennej

IP: *.ri.ri.cox.net 28.04.05, 07:08
Wspaniale czasy lat 80-tych. Pan pr. KUC, Wielowiejski, Jakubowicz.
Obserwuj wątek
    • rossi8 Re: Gastronomik na Kamiennej 28.04.05, 11:21
      z której klasy byłeś? kto był twoim prof.
    • Gość: Meg Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 29.04.05, 00:24
      Prof.Szast prowadzila moja klase.
      • Gość: Sylwia Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 62.233.177.* 26.09.05, 18:31
        witam .Szkołe skoń czyłam w 1995.Moją wychowawczynią była p. walczak,kl
        GZ.Szkoła jest super.Chetnie bym się jeszcze pouczyła .Pozdrawiam Wszystkich
        uczniów tej budy
    • Gość: Wera Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:07
      Ja ukończylam tą szkołe w 2000. Najpiękniejszy czas w moim zyciu i myślę, ze do
      tej pory jest tam niepowtarzalna atmosfera, a prof Kuca pamietam do dziś
    • Gość: Wera Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:07
      Ja ukończylam tę szkołę w 2000. Najpiękniejszy czas w moim zyciu i myślę, ze do
      tej pory jest tam niepowtarzalna atmosfera, a prof Kuca pamietam do dziś
    • Gość: neo Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 09:57
      a moją prof była p.Organistka
    • Gość: Okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 07.10.05, 05:16
      Matka mojej przyjaciolki uczyla w tej szkole. Nazywala sie Szast. Powinienem
      powiedziec: nazywa sie, bo wciaz zyje a nawet uczy, ale teraz w wojewodztwie
      olsztynskim. Co myslicie o poplotkowaniu o niej? Poddam Wam moja opinie o niej:
      bardzo ja lubie ale wiem ze czasami jest zbyt surowa.
      • Gość: miki Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 08:38
        jakiego przedmiotu ona uczyła przypomnij
        • Gość: dell Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 07.10.05, 14:01
          Pani Irena byla moja wychowawczynia.......super kobietka. Milo ja wspominam.
          • Gość: Okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 07.10.05, 22:55
            dell,
            Zatem znalas Pania Irenke (jak tak sie wciaz do niej zwracam) przez cztery lata.
            Wygrzeb z pamieci jakies ciekawe wydarzenia, prosze.
        • Gość: Okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 07.10.05, 22:51
          miki,

          Pani Irenka uczyla gotowania, mozliwe ze podstaw dietetyki lub cos podobnego.
          Nie chodzilem do Waszej szkoly wiec nie wiem jakie przedmioty mieliscie. Wiem
          jednak ze Pani Irenka byla od przedmiotow zawodowych a nie ogolnych.

          Pamietam ze w domu robila "podrecznikowo" tak cienkie zupki ze gotowalem jej
          corce zupy mojej matki; takie ciezkie, ukrainskie, zgroza Pani Irenki.

          Byla/jest mala i szczupla, prawie skora i kosci, ale swoja energia moglaby
          podzielic sie z kilkoma osobami. Jest tez bardzo zyczliwa ludziom i pamietam ze
          bardzo przejmowala sie swoimi uczennicami. Nie przypominam sobie aby rozmawiala
          o uczniach, ale Wasza szkola to byl raczej "babiniec" wiec nie dziwota.

          No tak, ale ja odezwalem sie aby wyciagnac od Was troche plotek o Pani Irence.
          Pogadajcie, prosze. Ja znam ja prywatnie ale ciekaw jestem co mysla o niej jej
          uczennice. Opowiedzcie o jakichs ciekawych zdarzeniach z nia. Ja pamietam tylko
          jedno. Kiedys zaprosila do swojego domu uczennice i pozniej bardzo sie
          przejmowala tym co ta uczennica o niej mysli bo niektore garnki Pani Irenki, ze
          starosci, nie wygladaly tak jak te w podrecznikach.

          Jak sobie przypomnicie jakies wydarzenia to mozliwe ze bede mogl Wam o nich
          opowiedziec od "drugiej strony" bo dosc czesto pogadywalismy sobie o jej pracy.
          • Gość: dell Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 11.10.05, 03:39
            Pani pr Szast ...bardzo milutenko Ja wspominam.Umiala postawic na swoim w razie
            potrzeby pamietam sprzeciwila sie kiedys dyrektorowi szkoly i zostala bohaterka
            w naszych oczach.Do wszystkich spraw podchodzila z wielkim
            zaangazowaniem.Ludzka...i Bog jej za to zaplac
            • Gość: okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.jps.net 14.10.05, 19:11
              Dell,
              Pani Irence odwagi i zaangazowania nie brakuje.
              Moze opowiedzialabys o tej sprawie z dyrektorem. Podejrzewam, ze Pani Irenka
              walkowala to w domu. Jezeli bylo to w latach 1979-83 to powinienem pamietac,
              ale nic mi do glowy nie przychodzi. Ona nie tylko w Waszych oczach wyrosla na
              bohaterke... Teraz tez nia jest, uwierz mi na slowo bo o jej osobistych
              sprawach plotkowac tu nie bede.
              • Gość: dell Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 15.10.05, 00:57
                Czesc Okolarniku....co do epizodu z dyrektorem:-a bylo to tak,klasa nasza
                wybierala sie do Krakowa i plan wycieczki byl juz dokladnie opracowany.Wszystko
                dopiete na ostatni guzik przez pr.Szast z duzym wyprzedzeniem zarezerwowane
                oplacone i potwierdzone.Pan pr.Kuc tez mial w niej uczestniczyc(wspanialy
                czlowiek,dusza towarzystwa).Pozostalo juz tylko czekac do wiosny(termin
                wyjazdu). No i stalo sie wprowadzono stan wojenny.... kiedy pierwsze lody
                puscily i popuszczono rowniez rygor stanu wojennego na tyle ze mozna bylo juz
                sie poruszac po kraju, nasz dyrektor wycofal zgode na wyjazd.Widzac nasze
                wielkie rozczarowanie do akcji wkroczyla pr.Szast.Batalia trwala kilka dni i
                stanelo na tym ze caly wyjazd spocznie na osobistej odpowiedzialnosci pani
                Irenki.Musze dodac ze w tymze roku nie doszlo do zrealizowania zadnej innej
                wycieczki z ramienia szkoly.....A Nasza byla super udana. Na samo wspomnienie
                tamtych czasow "okular zajdzie mgla..itp,itp,itd...."Hej Okularniku czy nadal
                pomieszkujesz w USA?....moze mieszkamy po sasiedzku?....POZDRAWIAM
                • Gość: okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.jps.net 15.10.05, 01:54
                  Dell,
                  Dziekuje za to wspomnienie. Niestety, byl to dosc burzliwy okres w zyciu i
                  corki Pani Irenki i moim wiec nie pamietam tego epizodu. Wtedy, czesciej
                  rozmawialismy o stanie wojennym w ogole i o planach malzenskich corki (nie
                  zrozum mnie zle, nigdy nie bylem jej narzeczonym) niz o sprawach Pani Irenki.
                  Szkoda. Pewnie przy najblizszej okazji podpytam Pania Irenke o te sprawe. To
                  juz nie bedzie tak swieze jak bezposrednie wspomnienia, ale lepsze to niz nic,
                  mysle.
                  Mysle, ze masz racje w sprawie bohaterstwa, przynajmniej Wam Pani
                  Irenka "zalatwila" normalne zycie co zakrawa na bohaterstwo w czasach stanow
                  wojennych (plural jest tu zamierzony).
                  Dell, wciaz mieszkam na zachodnim wybrzezu Ameryki Pln. (szczesliwie, bo na
                  razie kleski zywiolowe mnie osobiscie nie dotycza). Kraze miedzy BC (Vancouver)
                  i Kalifornia (Los Angeles) przez ostatnie 15 lat. Mam tylko jeden staly punkt:
                  moj e-mail adres.
                  Jak mieszkasz po sasiedzku to przedluze moj tymczasowy adres z earthlink aby
                  Cie spotkac (myslalem o wypieciu sie na nich z koncem tego miesiaca; mam czas
                  do 27.X).
                  Krakow.
                  To byla nasza ostatnia ogolniacka wycieczka (dosc dlugo przed stanem wojennym).
                  Wlasnie wtedy uswiadomilem sobie, ze bruki po ktorych ja tak niezgrabnie
                  stapalem wytrzymywaly ciezar naszych mlodopolskich tworcow; ponad sto lat po
                  tym jak oni umarli oczekiwalem ze oni wylonia sie zza wegla.
                  Niedawno odwiedzilismy to miasto z moja "significant other". Spedzilismy tam
                  tydzien, glownie szwendajac sie po okolicach Rynku i po Wawelu. Pomimo ze nie
                  mielismy czasu nawet na odwiedzenie Czartoryskich to i tak ona zapalala do mnie
                  odnowionymi uczuciami. Tak samo, ale nie do tego stopnia, zareagowal na mnie
                  moj profesor po spedzeniu kilku paskudnych nocy w jednym z krakowskich "inns"
                  ale po dniach spedzonych na zwiedzaniu miasta. Moze powinnismy wysylac nasze
                  zagraniczne "punkty stabilizacji" na wycieczki do Krakowa aby one zaczely nas
                  doceniac jako "Polakow"?
                  Tez Cie serdecznie pozdrawiam, milo spotkac kogos kto dzieli nasze opinie o
                  znajomych.
                  Okularnik.
                  Ps, czuje sie tu troche bezkarny bo wiem ze Pani Irenka nie zaglada na
                  Internet. Mam nadzieje, ze jej wnuki albo tu nie zajrza albo utrzymaja
                  tajemnice dla siebie (to byl bezposredni apel do Was, dzieciaki).
                  • Gość: dell Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 15.10.05, 02:41
                    Witaj Okularniku.....ja mieszkam w CT ,raczej nie po Twojej drodze....Wlasnie
                    dostalam nr tel do poani Szast. Moze przekrece niebawem.Dzieki ze
                    odpisujesz....i nie martw sie nie napisales tu niczego za co mozna sie
                    obrazic...Pozdrawiam
                    • Gość: okularnik Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.jps.net 15.10.05, 10:12
                      Dell,

                      Przekrec, ona sie ucieszy. Rozmowy z Pania Irenka podtrzymuja na duchu,
                      naprawde. Bylbym wdzieczny gdybys o mnie nie wspomniala bo Pani Irenka
                      natychmiast by mnie rozpoznala a nie chce sie jej tlumaczyc z mojej
                      plotkarskiej natury (traktuje ja jak kogos w rodzaju mojej drugiej lub trzeciej
                      matki). Na dodatek, wisze jej z odpowiedzia na list.

                      CT rzeczywiscie nie jest na mojej drodze; to, zdaje sie, "pas biblijny". Teraz
                      dostaniecie po tylku oplatami za ogrzewanie, przykro mi choc uwazam ze
                      zasluzyliscie sobie na to glosowaniem na obecna administracje. Jak Ty na nia
                      nie glosowalas to jest mi tym bardziej przykro z powodu podwyzki cen Twojego
                      ciepla.

                      Nie ma tu niczego o co Pani Irenka moglaby sie obrazic, ale nie chce jej
                      uswiadamiac ze probuje o niej plotkowac na tym forum, dlatego przestrzegalem
                      jej dzieciaki przed kierowaniem jej na to forum. A co, nie mozna sobie czasami
                      poplotkowac o kims bez jego wiedzy:)?

                      Wszyscy jestesmy smiertelni ale to co o sobie nawzajem wygadujemy ma szanse na
                      przedluzenie naszej obecnosci wsrod ludzi. Pani Irenka opuscila Wasza szkole,
                      ale chcialbym aby ona zyla w pamieci Waszych uczniow; stad pochodzi moje
                      wciecie sie tutaj.

                      Tez pozdrawiam.
                      • jola_wroc Re: Gastronomik na Kamiennej 11.11.05, 12:25
                        Kuc nie zyje?!?
                        Ja tam z nim nie miałam spięć, ale pamiętam kartkówki w sali kinowej
                        na "kolanie" i te kolejki do niego w sprawie poprawek. Bo wszyscy mieli pały.
                        I te jego głupie teksty...
                        Jakiś taki człowiek, że budził strach w ludziach.
                        --
                        O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć...
            • Gość: okularnik Internat Szkoly IP: *.jps.net 14.10.05, 19:13
              Pamietacie moze Wasz internat i jego kierowniczke z pieknym ale zapchlonym
              kotem przyczepionym do jej kolnierza?
    • Gość: Anka Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 213.199.198.* 11.10.05, 11:59
      Z gazety właśnie dowiedziałam sie, że Pan Kuc nie żyje! Nie byłam uczennicą w
      tej szkole, ale znałam go! To wielka strata! Podobno zmarł pod szkołą, jak
      zabierał swoje rzeczy. Odszedł na emeryturę.
      • Gość: meg Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.ri.ri.cox.net 12.10.05, 03:08
        Bardzo smutna wiadomosc.Takich nauczycieli jak on pamieta sie do konca zycia.
        Wspanialy czlowiek
        • Gość: okularnik Prof. Kuc IP: *.jps.net 14.10.05, 19:30
          Nie znalem Pana Kuc, ale wnoszac z Waszych opinii, JEST to ktos warty
          pamietania. Co myslicie o podzieleniu sie swoimi wspomnieniami o Nim? To brzmi
          patetycznie, ale wydaje mi sie ze im wiecej pamietamy o ludziach, ktorzy
          odeszli od nas, tym bardziej oni pozostaja wsrod nas.

          Ps. W przeciwienstwie do polskich, bardzo obrzedowych, pogrzebow, Amerykanie
          praktykuja serwisy pogrzebowe gdzie przeprowadza sie uczestnikow przez
          wszystkie poziomy zaloby. Uczestniczylem w kilku takich pogrzebach i przyznaje,
          ze ludzie, ktorych znalem tylko powierzchownie, stali mi sie bardzo bliscy
          wlasnie dzieki uroczystosci zegnania ich. Rodzina, przyjaciele, znajomi
          wskakuja na mownice. Niektorzy szlochaja, inni przytaczaja wazne punkty zycia
          zegnanego lub malo wazne anegdotki. Ja odkrywalem w takich wystapieniach
          zupelnie nowych zegnanych. Moj wlasny swiat rozszerzal sie dzieki takim
          wystapieniom. Wiem, ze swiat tych, ktorzy dobrze znali zegnanych rozszerzal sie
          jeszcze bardziej.
          Z pewnoscia nie potrafie spelnic roli prowadzacego taka uroczystosc, ktory
          podsumowuje takie glosy, przeprowadza uczestnikow przez proces zaloby i
          wskazuje im nowe punkty warte zainteresowania, ale traktujcie mnie jako
          sluchacza: ktos kto nie znal zmarlego, ale chcialby sie o nim jak najwiecej
          dowiedziec; nie dla plotek, ale dla wlaczenia tej wiedzy w jego dalsze zycie i
          w zycie jego bliskich.
    • Gość: asiaz28 Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.e-wro.net.pl 17.10.06, 15:22
      Witam serdecznie. Chodziłam do Technikum Hotelarskiego na Kamiennej, szkołę
      skonczyłam o ile dobrze pamiętam 8-9 lat temu. Moja pania profesor była pani
      Gasek, z tego co wiem, odeszła na emeryture razem z nasza matura:). Chciałabym
      sie dowiedziec cos na temat profesora Kuca. Kojarze go mniej wiecej ale nie
      moge sobie przypomniec czego jakiego przedmiotu uczył????Pomozecie mi
      przypomniec:). Pamietam profesora Juszczaka(chyba dobrze nazwisko zapamietałam)
      z histori i pana profesora od P.O, ale nazwiska zapomniałam. Czy mogłabym
      prosic o jakas informacje?????Dziekuje z góry i pozdrawiam absolwentów tejze
      szkoły
      • asiaz28 Re: Gastronomik na Kamiennej 18.10.06, 21:51
        chyba nikt tu juz nie zagląda, szkoda
        • Gość: lolxxx Re: Gastronomik na Kamiennej IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.10.06, 15:05
          Hej ja skończyłam tą szkołę w 1998 r chodziłam do klasy "I,II,III KA" mam wiele
          wspomnień z tej szkoły a jeżeli chodzi o nauczycieli to najbardziej utkwił mi w
          pamięci "PAN Zawadzki" (praktyki na kuchni), do tej pory ogarnia mnie lęk tak
          sie jego bałam :) mimo wszystko super wspominam lata w tej szkole. Fajnie by
          było odnaleść ludzi z tej klasy i zorganizować jakieś spotkanko :))
          • Gość: WB Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 85.128.107.* 24.10.06, 16:33
            Uczęsczałam do klasy Ga i ukończyłam szkołę w 2000 roku. Uważam że mało jest
            takich szkół jak nasz gastronomik, niepowtarzalni ludzie, nauczyciele-
            rewelacyjna pani Krystna Szumilak, pani Danuta Sosińska (moja
            wychowawczyni).Pozdrowienia dla niezapomnianych koleżanek i kolegów z Ga z
            rocznika 1981.
            • lolxxx Re: Gastronomik na Kamiennej 27.10.06, 10:25
              Własnie mi przypomniałaś jak miała na nazwisko moja wychowawchyni Pani Krystyna
              Szumilak bardzo ją lubie, drobniutka-malutkka ale z charakterem i świetnie
              pilnowała czy ktoś nie ściaga na kartkówkach, wszędzie potrafiła zajżeć nieraz
              znajdowała przez przypadek różne ciekawe rzeczy w piórnikach czy torbach :D
              rónież dzięki temu dowiadywała się kto pali papierosy:) Naprawde mam świetne
              wspomnienia z tej szkoły:)
              • Gość: WB Re: Gastronomik na Kamiennej IP: 85.128.107.* 27.10.06, 13:46
                A teraz załużenie została Dyrektorem tej szkoły i rewelacyjnie uczyła podstaw
                żywienia i przede wszytskim wierzyła w uczniów, dzieki niej zawdzieczam bardzo
                dużo i oby takich nauczycieli jak ona było więcej.
    • asiaz28 Re: ponawiam pytanie:) 15.11.06, 15:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=398&w=23281989&a=50481746
      • Gość: WB Re: ponawiam pytanie:) IP: 85.128.107.* 15.11.06, 16:43
        Profesor Kuc uczył Wyposażenia technicznego i swoją pracownię miał naprzeciwko
        sali kinowej, z której też czesto korzystał (do dzis pamietam kartkówki w tejże
        sali oraz jak puszczał nam kreskówki). Zajęcia chyba z nim miały klasy zawodowe
        i technika gastronomiczne. A pan od Po nazwyał sie chyba Dwórnik i nie ma
        absolwenta szkoły który by również o nim nie pamietał. A profesora Kuca bali
        sie chyba wszyscy...
        • asiaz28 Re: ponawiam pytanie:) 16.11.06, 12:47
          dziekuje:) ale kurcze za nic nie moge sobie jego skojarzyc, na poczatku
          myslalam ze to chodzi wlasnie o Dwornika(my mowilismy na niego Cygan-ze wzgledu
          na urode), chyba sobie nie przypomne profesora Kuca, szkoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka