dorjana1
16.06.10, 23:47
Miał ktoś problem z wyborem ?
Ja mam gigantyczny.Snobowałam nie powiem,myślałam że będę miała z
demobilu,z rozbiórek francuskich kamienic.Cudowne.Ale spece chyba
mnie olali,pokazali owszem,obiecali,policzyli i dwa miesiące
cisza.Remontują sporo wiekowych kamienic wiec ja jako mały pionek
ich nie pociągam...
Szkoda mi tego okropnie,niby nic,drobiazg a klimat mają no i urok
starości.Piękne,mosiężne-nawet przetrawiłam cenę dużą bo prawie 65
tralek wyszło.11 tys...Znajoma zrobiła schody dębowe razem z
balustradą (firma z Legionowa )za 8 tys.Także slusznie twierdził mój
ojciec -weź se córko patelnie i grzmotnij wiesz w co.Ale ja wole nie
mieć kuchni ale kawałek kamienia i balustadę piękną...No ale dupa
chyba.
Czy ktoś tak ma że sie uprze i koniec ?:))
W każdym razie przyjechał nowy koleś dziś od balustrad ,miły pan z
Węgrowa.Balustrada o połowę tańsza,metalowa malowana na czarno.Boję
się że to będzie lipa,tandetny wyrób.Mam kilka w domu na
próbę ,fason nawet ładny,niezbyt ozdobny.Ale kurcze może pomalować
je na biało ?Tylko koleś twierdzi że wszystkie żółkną,nie ma dobrych
trwałych farb.
Brać te tańsze czy będę klęła na coś po paru latach .Zawsze mogę
ścigać te wypasione...