Dodaj do ulubionych

Architekci/budowlańsy - kto ma rację?

12.08.10, 11:30
Byłam na kilku rozmowach.
Sprawa wygląda tak, że za gotówkę nie jesteśmy w stanie zacząć i skończyć SSO
w tej chwili. Może za rok. Jedni mówią, że w takim razie poczekać rok i wtedy
zacząć i doprowadzić do końca SSO. Inni mówią, żeby wylać teraz (na jesień lub
wiosnę) fundamenty, bo i tak projekt plus biurokracja to jakieś pół roku, więc
akurat wiosna zawita, w międzyczasie zbierać na SSO i zacząć stawiać ściany za
jakiś czas, a fundament niech sobie przez ten czas stoi. Kto ma rację? Jakie
są plusy i minusy takich rozwiązań? Jest sens zaczynać teraz, skoro na
fundamencie i tak na razie musiałoby się skończyć? Nie chcemy brać kredytu
więc musimy nieco odczekać, aż się kupka uzbiera...
Obserwuj wątek
    • mifff Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 11:57
      W żadnym wypadku:
      >, żeby wylać teraz (na jesień lub
      > wiosnę) fundamenty, bo i tak projekt plus biurokracja to jakieś pół
      roku, więc
      > akurat wiosna zawita, w międzyczasie zbierać na SSO i zacząć stawiać
      ściany za
      > jakiś czas, a fundament niech sobie przez ten czas stoi.

      A, wątpię, żeby kredyt Was ominął :)
      • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 12:14
        Czyli uzbierać kasę i ciągnąć za jednym razem fundamenty aż do SSO, tak?
        A dlaczego? Tak w kilku słowach :)
        Z kredytem zobaczymy... Mamy mieszkanie i dom, więc jeśli uda się w kilka lat za
        gotówkę wybudować, to super, a jak nie, to pewnie coś sprzedamy. Na razie
        sprzedawać nie chcemy.
        • mifff Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 13:17
          > A dlaczego? Tak w kilku słowach :)

          - Bo nie przykryty niszczeje.
          - Bo, jak ze stosunkiem przerywanym, nie zadowala, a wręcz szkodzi.
          Tak w kilku słowach :)
          • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 13:23
            Czuję się przekonana, zwłaszcza tym porównaniem, bo żadna to frajda ;)

            I tak jeszcze dla ścisłości - projekt będzie indywidualny. Głównie przez warunki
            zabudowy, bo z kątem minimum 30 stopni, dwustanowiskowym garażem i 4 pokojami
            (oprócz salonu) znaleźliśmy 2 projekty - oba do sporych przeróbek. Reszta jak
            już byłaby ok, to dach o mniejszym kącie nachylenia, więc do poprawy strop,
            więźba - czyli projekt i tak robi się na nowo.
            I nie dam archiemu spokoju, do póki nie wycisnę 100% ;)
            • mifff Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 13:31
              (oprócz salonu) znaleźliśmy 2 projekty - oba do sporych przeróbek.
              Reszta jak

              forum.gazeta.pl/forum/w,43732,115236407,115240570,Re_Dwie_prosby.html

              > już byłaby ok, to dach o mniejszym kącie nachylenia

              Im większy, tym lepszy (kąt)
              Dom też :)
              • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 12.08.10, 13:59
                Będziemy tworzyć. Pola do popisu to ten architekt nie będzie miał, bo ja
                konkretnie wiem, gdzie co chcę. Znalazłam idealną część nocną w jednym
                projekcie, dzienną w kolejnym i elewację jeszcze w innym. Zadaniem architekta
                będzie to wszystko połączyć w sensowną całość. Zobaczymy, co z tego wyniknie...
                No, chyba że nas zaskoczy i coś zupełnie nowego stworzy, co nam się spodoba...
                • kasikk_29 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 15.08.10, 19:16
                  to chyba tak właśnie się robi
                  my też szliśmy z konkretnym wyobrażeniem, co ma być obok czego, a architekt
                  musiał to sensownie w bryle zamknąć
                  powodzenia :)
                  • kanga_roo Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 10:26
                    ja może głupia jestem, ale co Ty chcesz wylewać, jeśli nie masz
                    projektu, że o dokumentach nie wspomnę?
                    • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 11:12
                      Pytam o fundamenty, bo architekt, który ma robić projekt chce wiedzieć, czy
                      będziemy od razu zaczynać budowę, czy nie. Powiedział, że projekt + pozwolenia
                      to 2,5-3 miesiące i to się zgadza, bo "obsługuje" kilka rodzin budujących się na
                      działkach koło nas i rzeczywiście tyle to trwało, bo wiem, kiedy działki
                      kupowali, a na bieżąco widzę postępy w budowie.
                      • kanga_roo Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 11:22
                        ale o ile jestem sobie w stanie wyobrazić budowę fundamentów bez
                        pozwolenia na budowę (to się nazywa samowola budowlana), to bez
                        projektu ani rusz. ja bym sobie dała spokój.
                        • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 11:51
                          Jasne, my też na razie pasujemy. Najpierw projekt, później policzymy według
                          kosztorysu na co mamy, a na co nie ;) i będziemy decydować dalej. Ale pytam, bo
                          wiesz, jak to jest. Jeden architekt powiedział, żeby wylewać od razu, jak tylko
                          będzie pozwolenie. Drugi mówi, że to bez sensu i żeby przynajmniej trochę ścian
                          pociągnąć, żeby ekipie nie zawracać głowy na same fundamenty, trzeci, że jak
                          zaczynamy, to trzeba skończyć na SSO, a ja laik jestem i nie wiem nic, dlatego
                          pytam. Swoją drogą wkurzające jest to, że ilu fachowców, tyle opinii, a komuś
                          zaufać trzeba...
                      • joanka-r Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 17:25
                        ''bo i tak projekt plus biurokracja to jakieś pół roku,''

                        zaraz, zaraz chcesz wylewać fundamenty bez projektu i pozwolenia? toż to samowolka budowlana. Bez pozwolenia na budowę to mozesz sobie humus zdjąć z działki. Sorry ale nigdy nie słyszałam takich bredni aby lać fundamenty bez projektu, bez adaptacji, bez wytyczenia budynku bez pozwolenia. Tak z nieba? Na ziemi rozrysujesz kontury domu, ktory masz w glowie i każesz geodecie wytyczyć? A swoja droga dla domy bardzo dobrze jest jak zalane fundamenty czy stan zero czeka sobie sezon zimowy. Wszystko wówczas ładnie osiada i po okresie zimowym można super murować ściany.
                        • mifff Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 20:19
                          > a droga dla domy bardzo dobrze jest jak zalane fundamenty czy stan
                          zero czeka s
                          > obie sezon zimowy. Wszystko wówczas ładnie osiada i po okresie
                          zimowym można su
                          > per murować ściany.

                          Lepiej osiada pod ciężarem ścian i dachu :)
                        • anna-maria3 Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 21:03
                          Nie chcę uprawiać żadnej samowolki :) Ale przeczytałam cały wątek dokładnie i
                          już wiem, skąd to nieporozumienie :)
                          Architekt, do którego poszłam, powiedział, że z projektem, dokumentacją i
                          pozwoleniem na budowę wyrobi się w 2,5 miesiąca i zapytał, czy w tej sytuacji
                          chcemy wylewać fundamenty na jesień, bo powinniśmy zdążyć, ewentualnie na
                          wiosnę. Dlatego zapytałam tu na forum, czy jest sens, żeby zimowały.
                          Pomysł jest w głowie, teraz architekt będzie miał go przelać na papier i zrobić
                          z niego projekt. Absolutnie nie zaczniemy niczego robić zanim nie będziemy mieli
                          pozwolenia, ale zapytałam, bo jestem zielona, a każdy do kogo się idzie, wie
                          lepiej.
                          Poza tym, chyba zostałam źle zrozumiana. Zapytałam, czy jest sens wylewać teraz,
                          a w nawiasie, że chodzi o jesień lub wiosnę, czyli jak będą wszystkie papierki.
                          Teraz, czyli najszybciej jak się da, a nie czekać na przykład aż uzbieramy (albo
                          i nie) na SSO.
                          Mam nadzieję, że teraz jest jaśniej ;)
                          A generalnie w wątku chodzi o to, czy jest sens budować na raty w miarę
                          możliwości finansowych, czyli najpierw fundamenty, potem ściany, więźba + papa,
                          potem dachówka. Mnie tak poinstruowano, ale szukam potwierdzenia tych słów.
                          • woda.lekko.gazowana Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 16.08.10, 22:04
                            teraz jasniej :)

                            lepiej razem - na wiosnę. imho.
                          • xinyang Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 27.08.10, 19:18
                            Ja dziecko architektow i na przekor wczesniejszym opiniom polecam
                            wylac fundamenty wczesniej, jesli sie da na jesieni np. Po pierwsze
                            nie bedzie przedluzac pozniej budowy, akurat sie zalatwi formalnosci,
                            bo drugie fundamentom dobrze robi, jak troche osiada, zmniejsza to
                            ryzyko pekania scian pozniej, co dzieje sie czesto gdy fundamenty sa
                            swieze, a teren stosunkowo grzaski. Na zime trzeba owszem
                            zabezpieczyc, ale polozyc folie to nie jest przecie straszna
                            filozofia..
                            • mifff Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 27.08.10, 21:06
                              > Ja dziecko architektow

                              gotowców?
                              :)
                            • schl0 bzdury "dziecka" architekta 18.09.10, 07:31
                              > bo drugie fundamentom dobrze robi, jak troche osiada,

                              Odciążenie gruntu wykopanym naziomem... i obciążenie powtórne wylaną płytą fundamentową powinno dać wynik osiadania bliski ZERU. Tak więc nie ma sensu w/w "mądrość".

                              >zmniejsza to ryzyko pekania scian pozniej, co dzieje sie czesto gdy fundamenty sa
                              > swieze, a teren stosunkowo grzaski.

                              Na "grząski" teren nie wylewa się fundamentów tylko się:
                              a) nie buduje na takim terenie
                              b) wykonuje się pale/studnie fundamentowe
                              c) wymienia się grunt na nośny...
                              etc etc....

                              Jeżeli ściany w domku jednorodzinnym zaczynają pękać to niestety "dziecko architekta" jest to wina źle zaprojektowanych fundamentów - a zwalanie winy na "grząski" teren jest świadectwem braku podstawowej wiedzy z zakresu budownictwa...

                              mgr inż. budownictwa
                              • joanka-r Re: bzdury "dziecka" architekta 22.09.10, 21:44
                                ''Odciążenie gruntu wykopanym naziomem... i obciążenie powtórne wylaną płytą fundamentową powinno dać wynik osiadania bliski ZERU. Tak więc nie ma sensu w/w "mądrość".

                                >zmniejsza to ryzyko pekania scian pozniej, co dzieje sie czesto gdy fundamenty sa
                                > swieze, a teren stosunkowo grzaski.

                                Na "grząski" teren nie wylewa się fundamentów tylko się:
                                a) nie buduje na takim terenie
                                b) wykonuje się pale/studnie fundamentowe
                                c) wymienia się grunt na nośny...
                                etc etc....

                                Jeżeli ściany w domku jednorodzinnym zaczynają pękać to niestety "dziecko architekta" jest to wina źle zaprojektowanych fundamentów - a zwalanie winy na "grząski" teren jest świadectwem braku podstawowej wiedzy z zakresu budownictwa...

                                mgr inż. budownictwa''

                                panie mgr pan to chyba nie na wszystkich wykładach był, albo pan ten tytuł naukowy ma za jajka i wałówkę.
                                • schl0 Re: bzdury "dziecka" architekta 25.09.10, 06:03
                                  joanka-r napisała:

                                  >> Na "grząski" teren nie wylewa się fundamentów tylko się:

                                  > panie mgr pan to chyba nie na wszystkich wykładach był, albo pan ten tytuł nauk
                                  > owy ma za jajka i wałówkę.

                                  Faktycznie musiałem kilka wykładów przeoczyć... tych o "grząskich terenach" ;-) Nie przypominam sobie takiego rodzaju gruntu ;-)
    • mmena Re: Architekci/budowlańsy - kto ma rację? 30.12.10, 14:57
      Wylac jesienia, nie czekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka