Dodaj do ulubionych

Babki ...help

18.10.06, 22:24
Powiedzcie

Co byscie wybraly -kawalek dzialki ( niecale 400 metrów )w mieście -
warszawskie Jelonki ( willowa uliczka,szkola,prywatne przedszkole 2
x,publiczne,15 minut do centrum-wszystko na miejscu
czy
kupic kawalek pieknej okolicy gdzies okolo 50 km od Warszawy ,miec
taras,placyk zabaw dla dzieci,suuuuper lato wiosnę i jesien...
trudno mi podjąc decyzję,cale życie w mieście,w blokowisku -dwie oferty
wydają sie piękne.Ale gdzie lepiej żyć ?
Dorota
Obserwuj wątek
    • wielorybka Re: Babki ...help 19.10.06, 00:47
      hmmmm a jak z dojazdem do pracy, bedzie ci sie chcialo co rano 70 km jezdzic?
    • jana111 Re: Babki ...help 19.10.06, 00:56
      Ja nie wybrałam 400 metrów z widokiem na Wawel (znaczy się, widok byłby, jakby
      jeszcze ze 2 piętra dobudować-naprawdę niedaleko).
      Wolałam przestrzeń, wieś i te sprawy kilka, może kilkanaście kilometrów pod
      Krakowem.
      Jak na razie nie znaleźliśmy niczego ciekawego.
      Żałuję, że tak oponowałam, bo mąż był zdecydowanie za. Pomijając nawet kwestię,
      jak bardzo grunty w tamtym miejscu w ciągu roku poszły w cenę-chyba z 50% albo
      i więcej. Dziś zastanawiałabym się nad wykończeniówką (to co, że bliźniaka)
      zamiast bezskutecznie szukać działki...
      • kasia_de Re: Babki ...help 19.10.06, 10:13
        miałam ten sam dylemat, ale ja po prostu lubię mieszkać w mieście więc
        wybrałabym małą działkę na Jelonkach.
        Dla mnie ważne jest żeby nie jeździć do roboty 50 km, żeby dziecko miało blisko
        do szkoły i w przyszłości mogło samo sobie wyjść np z kolegami a nie musiało
        być wszędzie wożone.
        Dzikie zakątki to na emeryturze są dobre.
        Gdybym miała taki wybór wybrałabym dzielnicę willową w mieście.
        Mnie się nie udało takiej działki znaleźć, więc mam coś pośredniego - w miarę
        blisko do centrum ale jednak przedmieścia (Marki, niedaleko TRASY Toruńskej).
        zastanów się co jest dla WAS ważniejsze - przyroda, widoki, czy odległości ;)
        • doral2 Re: Babki ...help 19.10.06, 10:51
          uwielbiam mieszkac na wsi, ale codziennie tracić na dojazd półtorej godziny w
          jedną stronę to życia szkoda....w sumie dziennie trzy godziny wyjęte z życia i
          bezpowrotnie stracone...trzy godziny podczas których można by było robić
          całkiem przyjemne i pożyteczne rzeczy, trzy godziny przesiedziane w
          samochodzie....a jak samochód się zepsuje w połowie trasy?? zimą...w zawieruchę
          i deszcz....
    • anirac Re: Babki ...help 19.10.06, 14:18
      Hmm, to zalezy czy ten dom bedzie juz ostateczny i niezmienny, i czy marzysz
      o "wsi spokojnej, wsi wesolej". Ja nie zdecydowalabym sie na dom w miescie, bo
      dla mnie to rownoznaczne z ograniczeniem przestrzeni zyciowej, braku
      intymnosci, nie wyjde przeciez w majtkach przed dom, nie zrobie glosnej
      imprezy, nie zatopie sie w ciszy. A przeciez jakbym go zbudowala to pewnie bym
      uznala, ze juz nie zmienie miejsca zamieszkania bo tu mam dom. Dlatego najpierw
      zdecydowalam sie na budowe mieszkania w centrum miasta, a dom i tak bedzie -
      oczywiscie na wsi. Miasto to inwestycja, ale zeby byla oplacalna musi byc dobra
      lokalizacja. Jesli potraktujesz swoj dom jako przechodnie lokum to buduj w
      miescie i realizuj sie w pracy, a potem rozgladaj sie za domem na wsi, miasto
      wtedy sprzedasz. Jesli to ma byc docelowe - to - na ile jest w Tobie
      wiejskosci, a na ile miejskosci? :) Jesli przeraza Cie odsniezanie wiecej niz
      skwerka przed wejsciem, lubisz sasiadow zaraz za sciana (bo moze to blizniak) i
      nie potrzebujesz przestrzeni - wybierz miasto. Jesli wiesz co znaczy wies... -
      to sama wiesz... co wybrac :)
    • woda.lekko.gazowana Re: Babki ...help 19.10.06, 14:19
      mieszkam 20 km od Wwy, mam taras, hamak, trawnik, brzózki.. do lasu rzut
      beretem itd. dzieci w przedszkolu i podstawówce - mają niedaleko.
      ale do gimnazjum.. wolałabym, żeby chodziły do Wawy. Ja teraz dojeżdżam
      codziennie, ale to zżera niestety czas, i choć teraz z radością wybieram pola i
      łąki nie wiem, czy za 5 lat nie wybrałabym jednak tej działki na jelonkach :)
      jak jej nie kupisz, to daj znać :)
      • kanga_roo Re: Babki ...help 20.10.06, 12:25
        Mimo uwielbienia dla wsi i lasu wybrałabym tą bliżej miasta. Moi teściowie
        przenieśli się do chaty za wsią 40 km od miasta, dojazd niby dobry, do asfaltu
        pół kilometra, dalej trasą szybkiego ruchu, ale jak zimą ich zasypie, to muszą
        brać urlop, bo z podwórza nie wyjadą. Więc jeśli częsta obecność w mieście jest
        niezbędna, wyprowadzanie się tak daleko to jakieś utrudnienie. A poza tym jak
        chcesz sprawdzić, czy Ci to odpowiada, pojedź te 50 km w pochmurny, listopadowy
        dzień. Poczekaj do zmierzchu i zobacz, jak będzie - ciemno, zimno, do domu
        daleko... 400 m też można fajnie zagospodarować.
        • anirac Re: Babki ...help 20.10.06, 12:32
          A to jest roznica pomiedzy marznieciem na ulicy w listopadzie, w deszczu, niz
          marznieciem w polu w tej samej aurze?? :) Hmm, nie wiedzialam...
          • doral2 Re: Babki ...help 20.10.06, 13:14
            na ulicy złapiesz taksówkę, autobus, tramwaj..w szczerym polu najwyżej jakiś
            zboczeniec po ciemku się zatrzyma...
            • anirac Re: Babki ...help 20.10.06, 13:24
              Statystyki mowia,ze najwiecej zboczencow jest wlasnie w miastach, a na petlach
              tramwajowych ilu! :) A zwykle na wies i tak dojezdzamy samochodem, no to ten
              oczywiscie moze sie popsuc :) Wiec od ludzia zalezy - czy jemu wiatr zawsze w
              oczy :)
            • dorfi123 Re: Babki ...help 20.10.06, 13:33
              To musiałby być jakiś bardzo zboczony ten zboczeniec, jeśli chciałoby mu się
              łazić po polach w taką pogodę ;-)
              • towita Re: Babki ...help 20.10.06, 14:43
                Wybrałam 2200 m 30km od Warszawy. Na początku byłam przerażona odległością.
                Teraz to po prostu 50 min od centrum:-)
                Uwielbiam zapach łąki, lasu i krokusy wyłażące na wiosnę z trawy.
                • annasza33 Re: Babki ...help 20.10.06, 15:02
                  Mogłabym chyba mieszkac w mieście, ale jedynie zimą. Wiosna, lato i jesień są
                  dla mnie nie do wytrzymania wśród murów. Widać mam duszę typowego kresowiaka.
                  Dom, ogórd, własne owoce, warzywa, trawka, fotel i zachody słońca. No ale ja do
                  miasta daleko nie mam, 18 km, to jest jakieś 15 minut drogi. To jest dużo mniej
                  do centrum, niż nieraz ludzie z drugiego końca miasta przebywają.

                  No i u nas jest świetna szkoła, najlepsza w województwie w tym momencie,
                  gimnazjum miało w tamtym roku najwyższe oceny na testach, a dzieci mają
                  koleżanki i kolegów wszędzie wokół. Aha, do szkoły jeżdżą gim-busem. A ja, jeśli
                  będę pracować, to chyba poszukam pracy gdzieś jak najbliżej domu, choć nawet do
                  miasta nie jest tak daleko, nie wiem, czy będzie mi się chciało zimą dojeżdżać
                  (swieży kierowca jestem, hyhy).
                  • kanga_roo anirac 20.10.06, 18:32
                    Widać rzadko bywasz w polu w listopadzie. Jest tam ciemno, kompletnie, i błoto
                    jak cholera. Jakby Ci się zepsuł samochód, to drałujesz do komunikacji
                    publicznej pare kilometrów. Z małymi dziećmi, na przykład. Z całym szacunkiem,
                    to nie sztuka zachwycać się muzyką świerszczy i letnim zmierzchem w ogrodzie,
                    ale wyobrazić sobie sytuacje życiowe mniej romantyczne, a wcale prawdopodobne.
                    • dorjana1 dziekuje wszystkim bardzo za rady 20.10.06, 21:13
                      jeszcze tu do Was wpadnę bo fajne babki jesteście.
                      Budujemy na Jelonkach.Pomoglyście bardzo bo ja to tylko o tych świerszczach
                      myślalam...Zobaczymy może potem ucieknę ale rzeczywiście jak dzieci podrosną
                      milego weekendu
    • kasia026 dla mnie tylko wieś :) 22.10.06, 11:31
      nie wyobrażam sobie mieszkać w mieście pełnym spalin i huku

      ale to zależy od Ciebie, gdzie się lepiej czujesz..czy jesteś gotowa dłużej
      dojeżdzać do pracy ,albo sklepu ale cieszyć się przyrodą czy wolisz, czy mieć
      wszystko na miejscu, ale ciasno i "miejsko"
    • kajak75 Re: Babki ...help 03.11.06, 14:32
      Ja bym wybrala miasto. Za kilka lat dzieci beda mialy w nosie duza dzialke i
      beda chcialy same pojechac do kina. Nie mowie juz o codziennym dowozeniu do
      szkoly i na zajecia pozalekcyjne. A taras i tak mozesz sobie urzadzic.
      • kajak75 Re: Babki ...help 03.11.06, 14:34
        aha, a masz drugi samochod i ok 700 pln miesiecznie na paliwo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka