polski_francuz
26.12.25, 11:35
Czasy sie zmieniaja i czas swiateczny tez jest bardzo inny od tego, z czasow polskiej mlodosci. Zacznijmy od tego co sie je. Niegdys, Mama spedzala kilka przedswiatecznych dni w kuchni by przygotowac ciasta, babki czy inne dania. Dzisiaj wszystko jest do kupienia w supermarkecie, gdzie parkingi staja sie powoli w drugiej polowie grudnia pelne :)
Inna drastyczna roznica, jest Kosciol, wierni czy ksieza. Zgodnie z tradcja, poszedlem kilka dni temu na msze swiateczna. I wielkim szokiem bylo, dla mnie, wiele pustych miejsc. A te zajete, byly glownie przez starszawych. Ksieza sa, od wielu lat, u nas we Francji, glownie czarni. I rzadko bardzo rzadko widac bialasa, ktory , jak mi tlumacza, porzuca dpbrze platna place bo ma dosc pracowych intryg.
Nie wiem jak to wyglada dzisiaj w meczetach czy w synagogach. Moze by tak z innowiercami pogadac i uzgodnic z Allachowcami jakies grudniowe swieto? A moze macie jakies inne pomysly?
PF