Gość: Willybob
IP: 194.42.116.*
06.04.05, 08:32
Kiedyś bardzo często bywałem na tym forum, a teraz tylko od wielkiego dzwonu.
Taki dzwon właśnie chyba zabił. Nie jestem zagorzałym kibicem żadnej z drużyn
i może nie mnie się wypowiadać w tej kwestii. Mam natomiast wspaniałych
znajomych z których część to kibice Widzewa część ŁKS-u. Niewiem na ile jest
realne to co powiem ale czy nie moglibyśmy mieć w Łodzi jednych kibiców bez
podziałów, chęci walki ze sobą i agresywnie zachowujących się względem
kibiców innej drużyny? Myślę, że ten tydzień to najlepszy czas aby chociaż
spróbować ze sobą porozmawiać...
Ludzie przestali wierzyć w cuda a nie powinni...