Dodaj do ulubionych

Nowe Miasto - karaluchy, prusaki

26.07.05, 10:25
zamknięty
Witam
Mieszkam na Nowym Mieście i odkąd pamiętam zawsze w moim bloku były prusaki
lub jak kto woli karaluchy. Walczę z nimi i nic. Wydałam już kupę kasy na
różne specyfiki zwalczające te obrzydłe stworzenia i nic.
Mam pytanko - czy ktoś z was ma też w domu to robactwo i jak z nimi walczy.
Proszę o różne rady zwalczania i czy są jakieś skuteczne w 100% środki
chemiczne.
Proszę o wpisy forumowiczów odnośnie tego tematu. Inne komentarze typu
krytyki i wyzwisk proszę kierować w odpowiednie dla nich miejsce na forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.acn.waw.pl 08.12.05, 17:36
      zamknięty
      Środek Oxyfly firmy Novartis. dostepny tylko w hurtowniach medycznych. Na 100%
      dostępny w hurtowni Kolme ale nie znam dokładnego adresu.
      Powodzenia.
      • slawa05 Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki 13.12.05, 14:58
        zamknięty
        dzieki
      • Gość: aaaa Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.krak.tke.pl 17.01.06, 19:28
        zamknięty
        mieszkałam tam 10 lat i znam ten problem, żaden środek nie będzie skuteczny
        jeśli walczsz z nimi sama. Powinni to zrobić również sąsiedzi - najlepiej w
        całej klatce, w przeciwnym razie przejdą z sąsiednich mieszkań i cała walka na
        nic.Ja korzystałam z usług firmy specjalistycznej zajmującej się zwalczaniem
        insektów, ale to skutkuje tylko na kilka miesięcy.
        • Gość: blok 26 Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 82.177.97.* 17.02.06, 20:04
          zamknięty
          • Gość: partyznat Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 82.177.97.* 17.02.06, 20:47
            zamknięty
            A Spółdzielnia Nowe Miasto co na to ? Mogli by zasponsorawać z funduszu
            remontowego dezynfekcję całego bloku. Samotna walka to jak z wiatrakami -
            ochyda. Swoją droga ciekawa jestem czy są bloki na Nowym Mieście gdzie nie ma
            tego badziewia. Łącze się w bulu i pozdrawiam.
            • aga-d Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki 15.05.06, 12:18
              zamknięty
              Witam serdecznie!!
              jasne że istnieja bloki na Nowym Mieście gdzie nie ma tego robactwa!!
              Mieszkalam tam przez parę lat i akurat udało mi sie tarfic na blok bez
              insektów!!
              Jeżeli chodzi o walke z karluchami to nie ma co tylko swojego mieszkania bo nic
              nie zdołasz sama zrobić jak i sasiedzi nie spróbują z Tobą One sa bardzo
              cwane!! Przechodza gniazdkani oknami itd.
              Najlepiszj gdyby w końcu spółdzielnie wzięła się do roboty i zaczeły walke z
              nimi!! Na co w końcu placi sie ten fundusz remontowy! Pozdrawiam i trzyam
              kciuki aby ie ci udało!!
              • slawa05 Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki 18.05.06, 08:26
                zamknięty
                Witam jeszcze raz. Musze przyznac, ze od pewnego czasu nie widze juz prusakow,
                moze wyniosly sie z mojego bloku.
                Poza tym zglaszalam w spółdzielni i raz napisalam do "Nowin" o interwencje i do
                Sanepidu. Pare razy ktos przyszedl, spryskal klatkę. Moze to pomogło?
                Pozdrawiam
                slawa05
        • Gość: asz Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 195.47.201.* 09.01.08, 10:27
          zamknięty
          Na brananówce IV też były i spółdzielnia zrobiła w całym bloku
          dezynfekcje( jakoś inaczej sie to nazywa ale mniejsza z tym) i
          zlikwidowano wsypy. Od tego czasu zapomniałem o tym problemie a było
          tego świństwa coniemiara.Pozdrawiam
    • Gość: Asia Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:18
      zamknięty
      ja kupilam Glogol w pascie takiej za 12zł i po 3 dniach nie mialam juz ani
      jednego a walczylam wszystkim co sie dalo niestey bez rezultatów pozdrwawiam
      • Gość: Lysy Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 82.177.97.* 20.04.06, 17:27
        zamknięty
        Ja mieszkam na Nowym Mieście 15 lat i nigdy ich nie widziałem.Być może dlatego
        że na klatkach mamy czysto nie brudzą nam żadne pieski czy kotki.
        • Gość: fema Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.spektrum.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:25
          zamknięty
          Również jestem z Nowego Miasta i jak dotąd nie spotkałam się z tego typu
          rzeczami... ;d
        • Gość: Jola Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.adsl.alicedsl.de 08.06.06, 11:25
          zamknięty
          witam mieszkalam kiedys na nowym miescie i przyznaje budzac sie w nocy z
          pragnieniem szukajac czegos do pici w kuchni napotykalam sie na prusaki juz jako
          mala dziewczynka:( ochyda.ale ten problem znikl nie wim nawet dokladnie kiedy od
          trzech lat tam juz nie mieszkam ale mieszka tam jeszcze moja rodzinka odwiedzam
          ich regularnie.Teraz gdy sie budze w nocy juz nie spotykam nikogo
          nieproszonego.O ile dobrze pamietam u nas to byla troche wina sasiadow nie
          przywiazywali wagi do czystosci kiedy moja mama uzywala srodkow
          prusakobujczych:)to nic nie dawalo nawet jak spoldzielnia robila cos w tym
          kierunku to wszystko do dnia az ci brudni sasiedzi sie wyprowadzili...:)wtedy to
          wszystko razem z nimi zniknelo.Zycze powodzenia...:)
        • Gość: pies Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 19.09.08, 16:10
          zamknięty
          mam psa i nie sika na klatce.natomiast ludzie sikaja we windzie.i
          kto tu jest swiania?
    • Gość: Mia Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 20:42
      zamknięty
      U mojej Mamy dopóki był sklep spożywczy na parterze bloku, żadne środki nie
      działały. Dopiero kiedy zlikwidowali sklep karaluchy po jakimś czasie zniknęły.
      Czy u Pani nie ma sklepu albo czynnego zsypu na śmieci? Karaluchy to
      uwielbiają, i z takich wygód żadne specyfiki ich nie przegonią.
      Pozdrawiam!
    • Gość: da Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 05.05.06, 15:52
      zamknięty
      Wiecie, ze obecne prusaki w takiej formie jak sa teraz zyly juz w czasach kiedy dinozaury lazily po ziemi??
      • Gość: Lysy Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 82.177.97.* 22.05.06, 18:29
        zamknięty
        No to pod błazeriami mamy Park Jurajski.
        • Gość: Domino Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.man.rsk.pl 25.05.06, 21:05
          zamknięty
          niestety te gady sa wszedzie i nikt nie mowi ze ich niema po go wyśmieje a spodzielnia zamiast dzialac to robi cos innego ehhh
    • Gość: mieszkaniec Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.nat.rsk.pl 26.07.06, 13:52
      zamknięty
      stawiaj piwo już ci mówię też to było ale wyszukałem w internecie 100%
      skuteczny żel Globol kupiłem w Leklerku wyciskasz 1 cm na papier i wykładasz
      szczególnie za zlewami czy w kuchn od lat mam spokój
      • Gość: rze Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.hsd1.ct.comcast.net 02.08.06, 19:09
        zamknięty
        ja tam nic niemam :X mieszkam na podwisloczu
    • Gość: Liyah Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 04:41
      zamknięty
      do niedawna mieszkałam z rodzicami w okolicach TESCO-w bloku oczywiscie - rodice prowadzili zazarta walkę z tym paskudztwem. I teraz słuchajcie - nie żdne zele, spraye czy Bóg wie co - to się przydaje, ale tylko gdy juz chcecie wytepic to co pozostalo w mieszkaniu. Najwazniejsze to odciac im drogi do waszego mieszkania czyli: zatykać otowry w zlewach, wannach, zaklejać klatki wentylacyjne siateczką o drobnych oczkach. I tyle-jak widac wiele nie trzeba-jesli zrobicie to naprawde starannie, bedziecie miec spokój. Zatykac wszelkie szpary, ktore prowadza do przewodow przechodzacych przez caly bolk - np w kibleku - macie na pewno plytkę , ktora otiwera dostpe do licznikow wody - zagladaliscie do srodka? prowadzi przez caly blok - zamknijcie pokrywe, a krawedzie oklejcie przezroczysta tasma - trzeba maprawde zatkac wszelkie szpary. A potem pryskajcie. Efekt jet doskonaly - nie spotkalam juz wiecej robactwa, no chyba ze ktores z nas zostawilo na noc otwarty zlew....
      powodzenia
    • Gość: jiiu9u9 Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.krak.tke.pl 26.08.06, 11:22
      zamknięty
      huiy8ipy
    • Gość: uhytouyo Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.krak.tke.pl 26.08.06, 11:30
      zamknięty
      n,kio;hjpouipuph
    • Gość: wystraszona Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 19:35
      zamknięty
      cześć biedulko.miałam z tym problem jak wprowadziłam się do nowego mieszkania w
      wieżowcu.na początku nie bardzo wiedziałam co to jest.wiedziałam tylko jedno,
      że ja z tym mieszkać nie będę.bardzo długo z tym walczyłam.wstawałam w nocy i
      chodziłam z latarką żeby znalźć gdzie one siedzą, niemogłam spać po nocach
      poniewż ja strasznie boję się wszelkiego typu takich robalów.znalazłam ich
      sedlisko za płytkami w kuchni i innych podobnych miejscach.zabezpieczyłam
      je.wynalazłam również w OBI taki środek w strzykawce (nazwy niestety nie
      pamiętam)-ma ona ok 10 cm dł.ten preparat zawiera wszystko to co dla prusaków
      jest deserem.jedną malutją kropkę stawia się na m2.jest ona pomimo swojej
      wielkości dla nich bardzo wyczówalna.zabezpieczasz tym cały dom. w pierwszy
      dzień miałam ich wszędzie.to chyba był cały blok. chodziły po ścianach, suficie
      poprostu masa.sprzątałam je spocona ze strachu i po 2 godz. to samo.trwało to
      ok.3 dni.zastosowałam to sąsiadkom z dołu i góry.przez dwa lata miałam naprawdę
      spokuj.zaczęłam nawet chodzić na boso ale zawsze wchodząc do łazienki obejżałam
      ją cała zanim stwierdziłam że żadnego niema.od czcasu do czasu pojawiła się
      jakaś zabłąkana owieczka ale wiedziałam że padnie.z żalem muszę jednak
      stwierdzić, że od dwóch tyg.zaczęły pojawiać się ich znów duże ilości.padają
      ale wciąż przychodzą na ich miejsce nowe.może któraś sąsiadka przestała
      dbać.bynajmniej ja nie wytrzymałam i od dwóch dni mieszkam znów u swojej mamusi
      i czuje się rewelacyjnie.moja rada to znajdź ten środek oraz RAID MEA KILL
      zastosuj go sobie i wszystkim wokól i doglądaj tego.jak się razem za to weź
      miecie to to zwalczycie.innej rady niema.pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • eida mam podobny problem z karaluchami 30.08.06, 10:59
        zamknięty
        Wynajmuję mieszkanie w Warszawie i ostatnio zauważyłam pojawienie się
        karaluchów, choć w mieszkaniu panuje porządek. Wiele rzeczy w mieszkaniu jest
        moich, niedługo się wyprowadzam i obawiam się aby nie przenieść insektów do
        mojego domu rodzinnego (np. za pośrednictwem dywanu lub innych sprzętów), czy
        jest to możliwe i jak temu zapobiec?
        • Gość: barbarella Re: mam podobny problem z karaluchami IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.12, 10:28
          zamknięty
          Byłam w takiej samej sytuacji. Przez rok mieszkałam i pracowałam w Warszawie. Wynajmowałam w tym czasie 2 mieszkania. Po ok. 2 miesiącach od zamieszkania w jednym z nich zauważyłam pierwsze robaki. Podejrzewam, że odbywa się to tak, że właściciele pryskają te mieszkania przed wprowadzeniem się nowych lokatorów i to jest właśnie okres, przez który jeszcze preparaty działają. A później niech się lokator martwi. Krótko mówiąc - płaciłam 1.800zł m-nie, a nie mogłam nawet rodziny zaprosić na weekend, bo bym się ze wstydu spaliła, że mieszkam w takiej zarobaczonej norze. Na własnej skórze przekonałam się, że walka z tymi robalami to walka z wiatrakami. Warszawiacy chyba się do tego przyzwyczaili i im to nie przeszkadza. Właściciele mieszkania bezczelnie twierdzili, że wcześniej nie było żadnego problemu, niczego nie zauważyli i nikt tego nie zgłaszał. Efekt był taki, że zaczęłam się bać, że mnie tym obciążą. Aby się ewentualnie bronić nagrałam na komórkę gospodarza domu, który powiedział mi, że właściciele od kilku lat latali na skargi do administracji z powodu robactwa (wcześniej sami mieszkali w tym mieszkaniu). Podobno w bloku mieszka kilku meneli i robaczki wychodzą od nich, a nikt nie może nic zrobić. Suma sumarum - nasprzątałam się w tym mieszkaniu jak nigdy w życiu. Myślałam, że to pomoże. Myłam codziennie podłogi, kafelki i wszystko inne różnymi preparatami chemicznymi, a także np. octem, denaturatem. Wydałam sporo na płytki na robactwo, spreye itp. Nic nie pomagało. Przeżyłam w tym mieszkaniu koszmar. Z kolei w mieszkaniu, które wynajmowałam wcześniej (również w Warszawie) był piecyk gazowy, który o mało nie wybuchł. Ciągle tam był dziwny zapach, a póżniej dowiedziałam się, że wszystko było tak nieszczelne, że spaliny wydobywały się na mieszkanie. Cudem uniknęłam zagazowania. Mam na to dokumenty z przeglądu, podpisane przez fachowca, w których stwierdził, że w mieszkaniu nie można bezpiecznie pozostać (wystawił mi to wieczorem, a na remont umawiał się za kilka dni). To mieszkanie było na Jana Pawła 32 w Warszawie, a to z robakami na Piwarskiego na Mokotowie. Z ulgą wróciłam do swojego fajnego i czystego mieszkania na prowincji. Również bałam się, czy nie przeniosę tych robali. Wszystko prałam, prasowałam, przeglądałam. Profilaktycznie wyłożyłam żele. Minęło już kilka miesięcy i jest spokój. Na szczęście nie przywiozłam "pamiątki z Warszawy"
        • Gość: Jolunia Re: mam podobny problem z karaluchami IP: *.dabnet.pl 22.03.14, 11:22
          zamknięty
          Ja na karaluchy polecam ten srodek www.konieckaralucha.cba.pl
        • Gość: Iwonka Re: mam podobny problem z karaluchami IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.14, 14:30
          zamknięty
          Ja szczerze polecam konieckaralucha.cba.pl, u mnie poskutkowało i to dosć szybko :) już pół roku mam spokój.
    • Gość: Aga Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:21
      zamknięty
      Witam was serdecznie wstąpiłam tu po to by was pocieszyć, my na innym forum
      mamy zupełnie podobny lecz GORSZY proble, mamy PLUSKWY w domu:((((((((
      Prusaki przynajmniej was nie gryzą, a pluskwy tylko czekają i jak zaśniesz
      dopadają cię w nocy, rano budzisz się cały pogryziony, to tak tylko propo
      pocieszenia:)

      • Gość: jorge Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.nat.rsk.pl 09.09.06, 20:27
        zamknięty
        Co do pluskiew, to wspolczuje i polecam ten watek:

        www.kogielmogiel.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=19&topic=39&page=3
    • Gość: ja znam Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 11:42
      zamknięty
      najlepiej profesjonalna dezynfekcje jak ma sioe ich duzo to potem np po dwoch
      tygodniach nalezy ją powtorzyć
      jeżeli naprawdę mamy mnóstwo to nalezy również powtorzyć za kilka miesiecy
      u mnie pomoglo piec lat walczylam dopoki nie zdecydowalam sie na taka wlasnie
      dezynfekcje
      teraz jest spokoj
    • Gość: mieszkaniec Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.07, 20:26
      zamknięty
      Nigdy nie walcz z insektami sama! Bo to nieskuteczne i bez sensu. Blok musi być
      w całości wydezyfekowany - najlepiej gazem. A gdzie są ci wspaniali Prezesi
      waszej spółdzielni?? To ich zadanie - i oni powinni znależć na to pieniądze.
      Kompleksowa akcja dopiero da rezultaty.
      • Gość: Ania Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 01.02.07, 00:01
        zamknięty
        Czesc!!Mieszkam na stancji i mam ten sam problem.Nic nie dziala-
        nawet "magicy" ,ktorzy przyszli z dezynfekcji ich nie wytepili:(((To jest
        problem nie do rozwiazania ,chyba ze zdezynfekuje sie zsyp i caly blok.Ale nie
        wszyscy mieszkancy bloku chca niestety.Twierdza,ze ich nie stac.Wychodzi na
        to,ze wola zyc z prusakami.No,coz,nie wszystkim widac to przeszkadza.
    • Gość: kasia kratki Globol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 13:59
      zamknięty
      ja polecam zielone kratki Globol ok 12zł robactwo po nich zniknęło
    • Gość: Beata Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.rybnet.pl 07.03.07, 16:59
      zamknięty
      Kochani!!!
      Walczyłam z tym paskudztwem od początku lutego. Apogeum wszystkiego był początek
      ferii (jestem nauczycielem) kiedy miałam odpocząć, a ja chodziłam z kapciem, nie
      spałam, zaczęłam popadać w totalną depresję z powodu tego świństwa, ciągle
      chodziłam ze szmatkami, czyściłam szafki w kuchni wszelakimi drogimi
      preparatami. Kupowaliśmy spryskiwacze na prusaki i karaluchy i NIC, beczeć mi
      się chciało kiedy kolejne noce po moich nowych kafelkach i jasnych meblach
      spacerowały sobie dalej,bałam się o małą córczkę, nie potrafiłam sobie wyobraźić
      by to coś mogło po niej chodzić. Aż w końcu przyjaciółka przywiozła mi płytki
      GLOBAL, postawiłam dwie naraz, śmierdziało strasznie, wynieśliśmy się z mężem do
      dwóch małych pokoi daleko od tych płytek. W końcu zdecydowaliśmy się wyjechać na
      4 dni do Wisły,gdyż nie dało się wytrzymać, zaczęła nas boleć głowa, miałam
      wrażenie że to my szybciej wykorkujemy. Jak wróciliśmy zastałam cmentarz
      karaluchów, pozamiatałam, wywietrzyłam. Od tego czasu w nocy spotkałam dwa
      otępiałe karaluchy a minął miesiąc od tej akcji, więc mam nadzieję że to pomału
      koniec mojej sprawy, w każdym razie jak się powtórzy wiem jak działać!!!
      • Gość: Sprzatac ... Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:51
        zamknięty
        Ja niemam tego problemu - wiadomo czasami cos wpadnie .

        trzeba dbac o porzadek
    • Gość: magda Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:59
      zamknięty
      Cześć, jeśli jesteś z Nowego Miasta może znasz jakiegoś Tomka? Nie znam jego
      nazwiska, wiem, że ma 23 lata i pracuje w niemczech.Jeśli wiesz, czy możesz mi
      napisac smsa na numer 512325450?Dziękuje
    • Gość: gruba Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:57
      zamknięty
    • Gość: michu Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 84.38.160.* 07.05.07, 10:35
      zamknięty
      tak tak ja tez mam w mieszkaniu karaluchy!!! w kuchni ze zlewy wyłazą no i w
      łazience...nie mam na nich sposobu jak znajede to łapie i ususam sobie:-)ale to
      syf jest
      • Gość: zgredy Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.nm.e-zet.pl 11.05.07, 20:13
        zamknięty
        U mnie rok temu było to samo i nawet te płytki Globol nie pomagały (na mrówki
        były dobre). Dopiero jak ktoś mi polecił kupić w aptece taki biały proszek
        (kurcze zapomniałem nazwy, chyba coś na B.. - w małych saszetkach po chyba
        1,5zł/szt). Bez zapachu, rozsypałem za meblami w kuchni i wsypałem do
        wentylacji. Od tego czasu robactwo już sie nie rozmnażało. Wystarczyło przez
        kilka dni wybić resztę i od tego czasu mam spokój.
        • Gość: rad Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.07, 14:18
          zamknięty
          Ja w ogrodniczym kupiłem żel na karaluchy firmy Bros. Wysmarowałem nim kuchnie
          i łazienke. Następnego dnia naliczyłem kilkanaście trupów, drugiego dnia tylko
          dwa żywe potem żadnego żywego już nie zobaczyłem. Karaluchów nie ma już od
          dwóch miesięcy.
          P.S. Na etykiecie żelu pisze, że karaluchy nie zdychają od razu po zjedzeniu
          żelu tylko wracają do gniazda i przenoszą cząsteczki preparatu na inne osobniki
          (tzw. efekt domino)takie preparaty są najlepsze. W efekcie zlikwidowałem
          problem też u moich sąsiadów.
          • Gość: siupaj dana Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 23:18
            zamknięty
            Podwisłocze, prusaków nie widziano w okolicy od 10 lat najmniej...karaluchy ?
            takie rzeczy to na baranówce...
            • Gość: Magda Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 195.20.110.* 29.05.07, 10:52
              zamknięty
              Kilka miesięcy temu wprowadziłam się do 12 piętrowego wieżowca w Krakowie.
              Mieszkanie wynajmuję. I po raz pierwszy w życiu zetknęłam się z problemem
              prusaków. Na razie mam małe doświadczenie w tym temacie i dlatego chciałabym
              się poradzić - bardziej w kwestii ich zachowań....
              Odkąd zobaczyłam pierwszego "zwierzaka" od razu zaczęłam działać. Kupiłam Raid
              Max w chemicznym i zaczęłam go dawkować w dużych ilościach. Wypsikałam tego
              chyba z 15 opakowań (butelek) - przez 6 m-cy. I jestem zdesperowana, bo mam
              wrażenie, że prędzej ja się wykończę tą trucizną niż rozwiążę ten problem...
              Mam pytania:
              - jak to z nimi jest - słyszałam, że prusaki pchają się do mieszkań zimą - a
              problem z mini mam dużo większy właśnie teraz kiedy jest ciepło - dlaczego?
              (zimą było ich kilkanaście , a teraz naprawdę duże ilości)
              - żywych prusaków widziałam chyba ze 4 szt. a trupy znajduję na podłodze od 1
              do 4 na dobę... Czy to, że nie widuję ich żywych to oznacza, że ich nie ma? Czy
              też one wolą noc? (a ja nocą nie wchodzę do kuchni / łazienki - z wiadomych
              wzglądów:-))
              - często widzę prusaki leżące na plecach ale jeszcze fikające nogami (w
              powyższym zestawieniu zakwalifikowałam je jako trupy) - i bardzo mnie to
              zastanowiło? Jak to jest, że one się tak przewracają (a z tej pozycji nie są w
              stanie się obrócić i zwiać)? Czy to kwestia jakiś ich naturalnych problemów?
              Czy też działają moje zatrute spryskiwacze (Raid Max) - chciałabym to wiedzieć
              (wtedy miałabym przynajmniej przeświadczenie, że moje podtruwanie się ma jakiś
              sens).....
              - czytałam, że prusaki sa aktywne nocą, ale te które ja widziałam (żywe,
              jeszcze biegające) panoszyły się na środku dziennego pokoju w dzień....
              - no i na koniec. One wchodzą przez otwarte okna?

              wielkie dzięki dla wszystkich którzy się podzielą ze mną swoimi obserwacjami:-)


              • Gość: Ania Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:36
                zamknięty
                Nie wiem czy to normalne, ale troche sie pocieszylam, ze nie tylko ja mam
                problem z prusakami. No i z tym, ze tez powoli popadam w paranoje. Znienacka
                potrafie wejsc w nocy do kuchni, zapalic swiatlo (nagle i szybko) i szukac tego
                swinstwa. Koszmar. I dziwne jest to, ze pojawiaja sie jakby okresowo. Sa, potem
                ich nie ma i nagle znowu wracaja. Normalnie swira mozna dostac, tez mam
                wrazenie, ze szybciej wykorkuje ja niz sie pozbede tego paskudztwa.
                Porozstawialam takie plastiki, co niby z nich przenosza trucizne do gniazda
                (chyba Raid), ale guzik dziala.
                Aha, mieszkam w Warszawie na Muranowie. Tu jest siedlisko starych babc
                karmiacych golebie itp, watpie czy sprzatajacych i tym sposobem utrzymujacych
                te cholerne lajzy.
                • Gość: gość Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 11:58
                  zamknięty
                  u mnie pokazały się w mieszkaniu prusaki po zaspawaniu zsypów przez
                  spółdzielnię.Brak dostępu do żarcia skłonił je do wejścia do mieszkań
                  • Gość: Przerazona Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.sds.uw.edu.pl 01.08.07, 10:55
                    zamknięty
                    Ja mieszkam w akademiku, i tu dopiero jest koszmar z karaluchami I prusakami.
                    Wiadomo, ze nie wszyscy dbaja tu o porzadek, trudno cos z tym zrobic. Przez
                    drzwi wlaza tabunami, chociaz uszczelnilam uszczelkami (juz drzwi sie przez to
                    prawie nie domykaja, a karaluchy wchodza). wszystkie inne szpary w pokoju
                    zatkalam silikonem, jeszcze ewentualnie moga wlazic przez okno, ale nie w
                    takich ilosciach jak przez drzwi. pod progiem i w pokoju spryskalam preparatami
                    do dlugotrwalej ochrony(pianka Raid, spray Substral i Bros), uzywalam tez kredy
                    Bros, ale one po tym wszystkim przebiegaja jak nigdy nic. Probowalam rozne
                    spraye jak Raid Max, itd., ale dzialaja tylko gdy sie pryska bezposrednio na
                    karaluchy, a od samego zapachu zdaje sie nie gina (natomiast ja juz pare razy
                    mialam podraznione gardlo od wdychania...) Najgorsze ze sa w lozku - w szparach
                    w drewnie, gdzie nie da sie nawet spryskac. Przez to prawie nie spie, to jakis
                    koszmar... Tutaj nie bardzo da sie chocby wymienic lozko. moglabym spac na
                    materacu, ale one biegaja po podlodze, w duzych ilosciach. Moje zycie
                    ogranicza sie do walki z karaluchami i ciaglego sprzatania, ale to wszystko
                    chyba na nic, jak nie da sie odciac ich dostepu z zewnatrz. Sa nawet w
                    ksiazkach, ubraniach, a przed chwila widzialam, jak taki maly wchodzil do
                    stacji dyskietek w komputerze. Tylko nie piszcie, ze mam sie wyprowadzic, bo
                    wlasnie nie mam takiej mozliwosci, w tym problem, inaczej dawno bym to
                    zrobila. A we wrzesniu mam egzaminy... To wszystko chyba dlatego, ze na
                    wakacje duzo ludzi sie wyprowadzilo, dlatego robaki ciagna do tych pokoi, gdzie
                    ktos jeszcze mieszka (na korytarzu ich pelno). Co by tu zrobic, tak
                    radykalnie, zeby wytrzymac jakos jeszcze ten miesiac czy dwa (bo tyle jeszcze
                    musze tu byc), zeby nie zwariowac? Boje sie wezwac ekipe od dezynsekcji, bo
                    sadze ze za to mogliby mnie stad wyrzucic..
                    • Gość: wiadmość Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.nm.e-zet.pl 16.09.07, 22:59
                      zamknięty
                      Zakaraluszone bloki na Nowym Mieście to na Rejtana 24,22,26, blok
                      koło Tesko na Popiełuszki (nie pamiętam nr). Nie ma na Podwisłoczu
                      4, 2. (źródło: własne doświadczenie relacja znajomych)
    • Gość: Arachnofob Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 11:06
      zamknięty
      pomocy, mam ten problem.na starym mieszkaniu miałem w kuchni
      pojedyncze sztuki,także w szufladach.Pryskałem brosem a pojawiały
      się nowe (cały pion miał tych lokatorów).O dziwo w łazience nie
      było,trzy sztuki tylko martwych znalazłem,poprzedni lokatorzy
      zostawili tam jakiś biały proszek w plastikowym pudełku,może to
      tępiło.Szlak mnie trafi bo zauważyłem że przeniosłem to świństwo na
      nowe miejsce.Dwa zabiłem,trzeci pitnął pod kaseton.Dajcie radę co
      zrobić by nie rozpowszechnić tego czegoś.
      • Gość: Cockroach_Killer GLOBOL - skuteczny, czy nie? IP: *.it-net.pl 27.11.07, 07:41
        zamknięty
        Tak jak w temacie. Z tego co słyszałem ten żel jest jednym z
        najlepszych. Macie jakieś negatywne przejścia dotyczące tego
        preparatu? Czy on naprawde działa?
        • Gość: nikita5865 Prusaki IP: *.c198.msk.pl 17.12.07, 11:54
          zamknięty
          A co możecie powiedzieć na temat urządzeń odstraszających?
          Producenci piszą ze przy 12 kHz - odstrasza karaluchy i kuny.
          Używał ktoś tego? Działa to?
    • Gość: markossssilop wiecej o NOwym Miescie IP: *.krak.tke.pl 04.12.07, 11:10
      zamknięty
      wiecej na forum.miastorzeszow.pl
      • Gość: kaska Re: wiecej o NOwym Miescie IP: *.nm.e-zet.pl 10.01.08, 21:01
        zamknięty
        wiecej hahaha niby co napisalam tam i zadnego odzewu
    • Gość: gosiaczek Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 05.03.08, 22:33
      zamknięty
      ja niestetey tez mam ten problem z prusakiami gdyz mieszkam w starym
      budownictwie. walcze z nimi juz rok. ale sama tez nie wiem jak to wytepic.Szukam
      tez tu madrych rad, Słyszałam ze trzeba na noc zostawic rozcieta pietruzke z
      wydrążonym srodkiem a rano zebrać zdechłe robaki, Ale czy to narawde działa to
      nie mam pojęcia zamiezam to wypróbować.
    • Gość: ww Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: 83.238.44.* 07.08.08, 02:10
      zamknięty
      Czy karaluchy wydają jakieś dźwięki?
    • Gość: wspolczuje Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 19.09.08, 16:00
      zamknięty
      kiedys tez byly u mnie karaluchy.to wstretne.wiem ze kupilem jakies
      plytki na insekty i rozlozylem za zlewozmywakiem i wkilku jeszcze
      miejscach.potem jakos znikly z domu ale u sasiadow dalej sa a u mnie
      juz okolo 7lat niema karaluchow.nadmieniam ze mam w domu duzego
      psa.i tu dopatruje sie czy to ma jakis wplyw na karaluchy?podejzewam
      ze tak.ze to ze jest pies w domu odstrasza te robaki.jest to akurat
      chart.ciekawe czy ktos oprocz mnie tez ma takie spostrzezenia.prosze
      oopinie.pozdrawiam i zycze udanej walki ze skutkiem.
      • Gość: Janka Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 24.09.08, 20:38
        zamknięty
        Ja też mam ten problem. Postawiłam płytki w kuchni. Przez 3 dni
        śmierdziało jak cholera. Wydawało się, ze jest trochę lepiej, ale to
        robactwo ciągle jest. Pryskałam Brosem i Raidem, ale mam wrażenie,
        ze ja sie prędzej tym otruję niz one. Kiedyś wypiskałam całe
        mieszkanie i postwwiłam 3 płytki w kuchni i wyjechałam na 3 dni. Jak
        wróciłam to jeszcze śmierdziało, a znalazłam tylko parę trupów. Po
        tej akcji stwierdziłam, ze to sie po prostu nie opłaca- wąchac to
        świństwo i wyprowadzać się, bo to nic nie da. Czytałam, że prusaki
        lubią celulozę. W kuchni mam stare meble, które są z jakiejś płyty i
        jakby lekko gniją. Wyrzuciłam już jedną szafkę, bo jak ja odsunęłam
        to było tam mnóstwo robali. Zamówiłam już nowe meble i kuchenkę. Mam
        nadzieję, ze odmalowanie i nowe meble w kuchni pomogą.
        Zasilikowowałam wszystkie dziury. Nie wiem którędy one przełażą.
        Najgorsze jest to, że to cały pion powinien z nimi walczyć nie tylko
        ja. Niestety mamy lokatorów- brudasów, którzy podobno znoszą rzeczy
        ze śmietników. Ludzie z klatki chcieliby ich wyrzycić, ale się nie
        da. Może to by rozwiązało problem. Teraz zastanawiam się na
        zamówieniem profesjonalnej ekipy, która rozprowadziłaby mi żel, bo
        podobno jest bardzo skuteczny (ten co działa 27 tygodni). Ech, po
        remoncie mieszkania przez rok ich nie było, ale przecież nie będę
        robiła remontów co 2 lata. Co wam pomogło? I co zrobić żeby
        przekonac sąsiadów do wspólnej akcji?
    • Gość: myszka Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.chello.pl 22.12.08, 00:38
      zamknięty
      W moim mieszkaniu też byłu prusaki... nawet po generalnym remoncie powróciły...
      Miałam tego dosyć, próbowałam wszystkiego aż do momentu, kiedy zaczęłam sobie
      robić paznokcie akrylowe -woń tak zwanego liquidu, którego używa się do
      przedłużania paznokci skutecznie odstraszyła i wygoniła te stwory potwory. Jeśli
      ktoś ma taki sam problem to na allegro dostępny jest liquid za ok. 30 zł z
      przesyłką i wystarczy wlać troszkę do miseczki tak, żeby w mieszkaniu unosił się
      ten "zapach" i gwarantuję , że pomoże !!! Butelki nie wyrzucać, najlepiej
      postawić z zawartością koło kosza na śmieci.
      • Gość: Rafik Re: Nowe Miasto - karaluchy, prusaki IP: *.dabnet.pl 28.12.09, 21:48
        zamknięty
        Ja polecam te kulki
        allegro.pl/item857827224_nowosc_na_karaluchy_i_prusaki_gwarancja.html
        u mnie juz szkodnikow nie widac 3 miesiace
    • Gość: mała-mi GLOBOL Żel IP: 79.139.59.* 14.01.09, 20:37
      zamknięty
      polecam żel globol - do kupienia w Leclercu-cena ok15 zł- skuteczny tylko z
      uszczelnieniem mieszkania- choćby silikonem.

      • Gość: kaska Re: GLOBOL Żel IP: *.nm.e-zet.pl 15.01.09, 12:32
        zamknięty
        potwierdzam zastosowałam pol roku temu i spokuj a juz chciałam włosy
        z głowy wyrywac przez to robactwo zadne dezynfekcje wczesniej
        działaly tylko na miesiac lub mniej ;-))
        • Gość: bbb Rejtana 24 IP: *.partnersinprogress.pl 13.09.10, 09:18
          zamknięty
          Witam!
          Właśnie znalazłam mieszkanie na Nowym Mieście i chciałam je kupić, ale po tym co przeczytałam powyżej to zaczynam się poważnie zastanawiać... :(
          Ulica Rejtana 24. Czy ktoś wie jak teraz wygląda tam sytuacja z robactwem?
          Proszę o pomoc...
        • Gość: ewa Re: GLOBOL Żel IP: *.tvgawex.pl 20.12.10, 21:47
          zamknięty
          potwierdzam żel globol rewelacja już dwa lata ani jednego robala :))))
          • Gość: kinia Re: GLOBOL Żel IP: *.tvgawex.pl 20.12.10, 21:54
            zamknięty
            ja też potwierdzam rewelacja jest :) jadły padały :) po tygodniu było z głowy :) wystarczy nałożyć żel np.na nakrętki nie polecam bezpośrednio na powierzchnię- podłoge- ponieważ musi kilka dni poleżeć a wiadomo kurz się przykleja do tego i później ciężko jest to usunąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka