Dodaj do ulubionych

Koniec Kompanii Doomsday

16.09.09, 08:22
W analizie udziału wydatków na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego w całkowitych wydatkach miast wojewódzkich uwagę zwraca najwyższy wskaźnik dla Bydgoszczy i Torunia (w 2007 r.). Dużą część swojego budżetu na kulturę przeznaczają także: Wrocław, Rzeszów czy Warszawa. Zdecydowanie od pozostałych odstaje Białystok,który w 2007 r. jako jedyny nie osiągnął wskaźnika na poziomie 2%. (Raport o stanie kultury opracowany na zlecenie MKiDN)

cóż.. powodzenia...
Obserwuj wątek
    • w.koronkiewicz Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 13:55
      w zasadzie nie ma co komentować. Białystok który ubiega się o tytuł Europejskiej
      Stolicy Kultury w 2016 - sam sobie wystawia świadectwo w jaki sposób traktuje i
      kulturę i artystów. w Białymstoku nie ma dla nich miejsca. wstyd i żenada.
      • grat.nowy Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 13:58
        miejsce jest, nie ma pieniędzy.
        • ann_pc Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 14:08
          a gdzie jest to miejsce??
        • w.koronkiewicz Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 14:08
          miejsce jest, ale nie ma pieniędzy. pieniądze są, ale nie ma papierka. papierek
          jest, ale nie ma pieczątki. pieczątka jest, ale nie ma podkładki. pdkładka jest
          ale pod kawę. i tak w kółko. a artyści wyjeżdżają. do warszawy, do lublina,
          gdziekolwiek. bo białystok jest, ale nie ma artystów.
      • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 14:11
        Gdybyś uwaznie przeczytał, to doczytałbyś się, że dwa razy zdobyte
        pieniądze to więcej niz raz zdobyte pieniądze. Poza tym mowa też
        o "różnicach". To, ze się grupa artystyczna pokłóci, zdarza się, ale
        po co dorabiac do tego ideologię?
        Nigdy z nikim nie spierałeś się w kwestiach artystycznych, że tak
        się wyrażę?
        • ann_pc Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 14:24
          tam się nikt z nikim nie pokłócił - po prostu pójdą w swoją stronę i bez żadnych
          sentymentów wybiorą sobie miejsca najbardziej korzystne
          i tyle..
          • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 18:16
            Nawet jeśl;i sie pospierali to co z tego? W takich środowiskach coś
            takiego się zdarza. A kwstia braku pineiędzy to trochę mit: nie
            jesteśmy biednym miastem, skoro stac nas będzie na utrzymywanie
            opery...
            • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 16.09.09, 21:43
              I znowu celowo wprowadzasz ludzi w błąd.
              Przecież wiesz doskonale, że "opera" nie będzie tylko samą operą.
              I na pewno nie będzie utrzymywana tylko i wyłącznie z pieniędzy publicznych. Podobnie jak jest w chwili obecnej z Filharmonią.
              • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 12:42
                Doskonale wiesz, że używam hasła, skrótu, doskonale też wiesz, że
                sam się ten obiekt nie utrzyma, doskonale też wiesz, ile będzie on
                kosztował. Ty też nie wprowadzaj ludzi celowo w błąd.
                ----
                Skoro stać nas na operę, powinno być stać nas także na jakże
                skromniejsze i tańsze projekty takie, jak opisywane w artykule. Inne
                zachowanie jest głęboko niesprawiedliwe.
                • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 13:01
                  stachkonwa napisał:

                  > Doskonale wiesz, że używam hasła, skrótu........

                  Ja doskonale wiem, że używasz hasła, skrótu. Ale obawiam się, że inni nie wiedzą. Dlatego napisałem o wprowadzaniu w błąd.
                  Z dalszą częścią twojej wypowiedzi zgadzam się całkowicie.
                  • w.koronkiewicz Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 13:22
                    nie chcę dyskutować, kto co wie. faktem bezspornym jest, że po 5 latach
                    działalności - wyznaczanych wieloma nagrodami i wyróżnieniami - miasto nie
                    uhonorowało tetaru żadnym miejscem, gdzie mogliby (z innymi teatrami) wystawiać
                    swe sztuki czy trzymać rekwizyty.
                    pokłócili się czy też ie. faktem jest bezposrnym, że wyjeżdżają z miasta.
                    wszyscy. część do lublina - gdzie juz na dzień dobry mają doskonałe warunki,
                    częśc do warszawy.
                    w Białymstoku nie zostaje nikt. NIKT.
                    tutaj logo ustala agencja zewnętrzna, tutaj film promocyjny robi agencja
                    zewnętrzna. tutaj wszystkie pieniądze z magistratu płyną na zewnątrz. dwa razy w
                    roku postawi się na rynku scenę i zaprosi bajm.
                    no i takom kulture mamy!
                    • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 13:37
                      No ale za to będziemy mieli operę, gdzie miejscowi "erudyci"
                      i "znawcy Wielkiej Sztuki" będą mogli prezentopwać swoje nowe
                      garnitury i kiecki. I o to pzrecież chodzi! Zeby "vipy" mogły okazać
                      gminowi swoje szlachetne oblicza. A że przy okazji jakiś młody
                      poeta, pisarz, aktor, dramaturg, malarz, performer, teatr wyjedzie w
                      siną dal w poszukiwaniu miejsca i środków do życia, kogo to
                      obchodzi...Zawsze można przecież powiedzieć, że to
                      jakieś "postmodernistyczne śmieci" i kto je śmie porównywać do
                      takiego, panie, Moniuszki! Profanacja.
                      • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 14:30
                        Widzę, konwa, że z tobą po dobroci to nie można. Jesteś ciągle złakniony chamskich dyskusji. A chętnych nie widać. Widocznie wszyscy dogłębnie przekonali się, że każda próba wymiany zdań z tobą kończy się dla delikwenta wciągnięciem przez ciebie do szamba czy śmietnika.
                        PS. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale Chopina (bo do niego pijesz) i Moniuszkę dzieli róznica wielu klas. Akurat Moniuszkę jak najbardziej możesz zestawiać z "postmodernistycznym śmieciem". I nie będzie to żadna profanacja.
                        • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 11:42
                          Widzisz, zenek, nie moja to wina, że snobistyczne zapędy łatwiej
                          okazac przyjeżdżając do opery. Tak było zawsze i wszędzie. Dlatego
                          budowa opery jest chętniej widziania przez "notabli" niż zapewnienie
                          miejsca niezależnemu teatrowi. To rzeczywistośc. Z chamstwem nie ma
                          nic wspólnego chyba, że uznasz, że rzeczywistośc jest chamska.
                        • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 11:57
                          "Akurat Moniuszkę jak najbardziej możesz zestawi
                          > ać z "postmodernistycznym śmieciem". I nie będzie to żadna
                          profanacja."

                          Dla ludzi, o których piszę to będzie profanacja. W tymj właśnie
                          istota tego, co napisałem. Cały czas powtarzam, że w kwestii naszej
                          opery względy merytoryczne mają średnie znaczenie. Dlatego np. dosc
                          rzadkie koncerty muzyki współczesnej nie cieszą się specjalnie
                          wielką popularnoscią.
                          • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 12:14
                            stachkonwa napisał:


                            > Dlatego np. dosc
                            > rzadkie koncerty muzyki współczesnej nie cieszą się specjalnie
                            > wielką popularnoscią.

                            Jesteś tego pewien?
                            • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 12:43
                              Ujmę to tak: z mojej perspektywy Chopin i Moniuszko są postaciami
                              godnymi najwyższego szacunku, gdyz stworzyli dzieła, stworzyli pewną
                              wartośc dodaną. Gdy dzis ktoś robi karierę na graniu ich dzieł, to
                              nazywam to odtwórczością.

                              > > Dlatego np. dosc
                              > > rzadkie koncerty muzyki współczesnej nie cieszą się specjalnie
                              > > wielką popularnoscią.

                              W ciągu ostatnich pieciu lat gdy byłem w filharmonii na koncertach
                              muzyki współczesnej frekwencja wynosiła około 60% sądząc po ilosci
                              zajętych miejsc. Nie piszę o tych, którzy wyszli w trakcie. Nie
                              wykluczam, że miałem pecha po prostu.
                              • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 13:17
                                stachkonwa napisał:

                                > Gdy dzis ktoś robi karierę na graniu ich dzieł, to
                                > nazywam to odtwórczością.

                                Z tą "odtwórczością" to nie jest tak do końca.


                                > W ciągu ostatnich pieciu lat gdy byłem w filharmonii na koncertach
                                > muzyki współczesnej frekwencja wynosiła około 60% sądząc po ilosci
                                > zajętych miejsc. Nie piszę o tych, którzy wyszli w trakcie.

                                Czy masz na myśli filharmonię podlaską czy jakąś inną?

                                > Nie
                                > wykluczam, że miałem pecha po prostu.

                                Jeśli pisałeś o filharmonii podlaskiej, to faktycznie mogłeś mieć pecha będąc
                                tam sporadycznie:) A w związku z tym nie powinieneś wyciągać pochopnych wniosków.
                                Szczerze mówiąc ja nie przypominam sobie koncertu na którym sala wypełniona
                                byłaby tylko w 60%. A bywam tam dość często.




                                • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 17:44
                                  Rzeczywiście, bywam niezbyt często w filharmonii podlaskiej, zwykle
                                  gdy jest grane coś, nazwijmy to, nowoczesnego i wtedy frekwencja
                                  jest zwykle taka,. jak pisałem. Nie przeczę, że ktoś może świeżo i
                                  odkrywczo zinterpretowac klasyczne dzieło, ale cenię bardziej tych,
                                  którzy dają rzeczywistą wartośc dodaną i komponują.

                                  > Szczerze mówiąc ja nie przypominam sobie koncertu na którym sala
                                  wypełniona
                                  > byłaby tylko w 60%. A bywam tam dość często.

                                  Gdsy jest grany bardziej klasyczny repertuar, sala jest wypełniona
                                  po brzegi, a gdy już całkiem komercyjny, wtedy trudno się dostac.
                                • stachkonwa Przeczytaj uważnie 18.09.09, 18:41
                                  postanowiłem zobiektywizowac tę rozmowę i zasięgnąłem dziś języka w
                                  kwestii frekwencji. Oto, co wtynikło z mojego "śledztwa":
                                  - nasza filharmonia ma najlepszą w kraju frekwencje jeśli chodzi o
                                  ten rodzaj usług kulturalnych (nie wiedziałem, jak nazwac, więc tak
                                  nazwałem),
                                  - inne instytucje kulturalne w mieście moga tylko pomarzyc o
                                  frekwencji, jaką ma filharmonia
                                  ----
                                  Te fakty stawiają sprawę opery w innym świtle. Mozliwe, że jest to
                                  kosztowna "zabawka", ale publiczne pieniądze są po to, żeby zapewnic
                                  zaspokojenie potrzeb mozliwie duzej ilosci osób zaspokajających
                                  swoje potrzeby kulturalne (znów trochę patetycznie, ale nie
                                  szkodzi). Nie będę dyskutował z faktami i nawet jesli będzie się
                                  rozwijac kosztem przywiędnięcia inych form kultury, trudno. Fakty
                                  powyżej są jakie są.
                                  ---
                                  Tak, że nie przeczytasz ode mnie więcej ani słwa krytyki wobec tego
                                  projektu.
                                  • prawdziwyzenek Re: Przeczytaj uważnie 18.09.09, 19:19
                                    To coś dla ciebie:

                                    27 - 29 listopada 2009 (piątek-niedziela)XVI Międzynarodowy Festiwal „Laboratorium Muzyki Współczesnej”w Białymstoku (w Filharmonii) -

                                    „Laboratorium Muzyki Współczesnej”

                                    • stachkonwa Re: Przeczytaj uważnie 18.09.09, 19:24
                                      Jak najbardziej dla mnie.
                                    • stachkonwa Re: Przeczytaj uważnie 18.09.09, 19:27
                                      M. Borkowski – „Hosanna II” na chór mieszany i orkiestrę
                                      symfoniczną /prawykonanie/

                                      To mnie w ssczególności interesuje
                    • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 14:44
                      w.koronkiewicz napisał:

                      > nie chcę dyskutować, kto co wie.

                      Panie redaktorze - z pewnością nie wie Pan wszystkiego.

                      > dwa razy
                      > w
                      > roku postawi się na rynku scenę i zaprosi bajm.

                      Gratuluję "rzetelnego" rozeznania w tej sprawie:)

                      > no i takom kulture mamy!

                      Jakie rozeznanie taka kultura.
                      • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 11:55
                        Zgadzam się z Tobą, że jak na redaktora zaangażowanego w kulturę pan
                        Koronkiewicz ma raczej kiepskie rozeznanie o rzeczywistości miasta.
                        Może powinien pare galerii odwiedzic albo na parę spektakli się
                        wybrac? Mozliwe, że jego paru kumpli wyjechało, ale to nie wszyscy.
            • zewsi Re: Koniec Kompanii Doomsday 17.09.09, 16:51
              Utrzymywać operę będzie województwo.
              • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 11:43
                Owszem
              • stachkonwa Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 11:53
                Rzecz w tym, że narzekanie na brak środków na kulturę okazuje się
                najwyraźniej czczą paplaniną. Z jednej strony inicjatywy takie, jak
                opisywana w artykule padaja m.in. z powodu braku pieniędzy, a
                drugiej zaś stac nas na takie kosztowne przedsięwzięcia. Mało jest
                poważnych projektów kulturalnych, ktore byłyby w stanie utrzymac
                się zdotacji tylko jednego samorządu. Teraz sie to zapewne
                ograniczy. Chciałbym, by było inaczej. Pozostaję z nadzieją, że się
                mylę. Ale jakoś nie widze rozkwitu życia kulturalnego w
                regionie...Opera wyssie nie tylko miasto, ale całe województwo? To
                przecuiez jeszcze gorzej.
                ----
                Chociaż idąc do opery faktycznie można się pokazac tym, że się jest
                kulturalnym i majętnym równocześnie, a to w niektórych kręgach jest
                bezcenne...
    • black_mandragora Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 18.09.09, 19:32
      witam,

      mam pytanie...
      czy wiedzą Państwo jak duże jest zainteresowanie spektaklami?
      Próbowałam dokonać rezerwacji biletu na sobotnie przedstawienie ale organizatorzy nie przewidują takiej możliwości. Bilety można kupić dopiero przed spektaklem. Mam godzinę drogi autem i zastanawiam się czy nie przejadę się na darmo.

      Do Państwa dyskusji nie chciałabym dolewać oliwy. Powiem tylko, że bardzo cenię K.D i z żalem przeczytałam o tej decyzji. Znamiennym może być fakt, że kilkakrotnie oglądałam ich przedstawienia - w Warszawie, w Poznaniu - jeszcze nigdy w Białymstoku.

      Ci młodzi, szalenie utalentowani ludzie zasługują na jak najlepsze warunki do twórczej pracy i codziennego życia. Mam nadzieję, że decyzja którą podjęli takie warunki im gwarantuje. Życzę im jak najlepiej - wielkiego sukcesu i przede wszystkim wspaniałych spektakli, które oglądać będziemy również w Białymstoku. Wszystkiego dobrego.

      A może zdarzy się tak, że zatęsknią... za tym miejscem, z którego wyrośli, za wierną publicznością... i wrócą. Kto to wie.


      • stachkonwa Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 18.09.09, 19:34
        Myślę, że wystarczy biletów. Nie zdarzyło mi się odejśc z
        przysłowiowym kwitkiem
        • black_mandragora Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 18.09.09, 19:37
          dziękuję.
          • ann_pc Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 18.09.09, 19:44
            na bank bedzie bardzo bardzo trudno z wejsciem. spektakl sobotni jest kameralny,
            w niewielkiej sali AT, a jest najbardziej nagradzanym spektaklem Kompanii
            nie wiem, na jakich spektaklach byl Pan Stach, ze taki wniosek wyciagna, bo
            poprzednie odbywaly sie na Weglowej, gdzie jest duzo wieksza przestrzen, a i tak
            ludzi byla cala masa
            pozdrawiam i zycze powodzenia..
            • black_mandragora Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 18.09.09, 21:39
              właśnie tego się spodziewałam - wypełnionej po brzegi sali.

              Pamiętam to przedstawienie z festiwalu małych form "Walizka". Był tam nagrodzony. nooo zdziwiłabym się gdyby jury go nie zauważyło.

              Zdumiewający spektakl. Naprawdę zazdroszczę tym z Państwa, którzy będą mogli jutro tego zdumienia i olśnienia doświadczyć.


            • stachkonwa Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 19.09.09, 08:53
              Byłem na Węglówce właśnie. Ale jeśli to na AT to faktycznie będzie
              wielki problem z wejściem.
              • black_mandragora Re: coś się kończy, coś się zaczyna... 19.09.09, 16:04
                jestem wobec tego bez szans ale bardzo jestem ciekawa Państwa wrażeń ze spektakli. Chyba jesteśmy winni K.D. kilka ciepłych słów...

                co mnie zdumiało - bilety po 10 zł! to chyba pożegnalny prezent dla publiczności?
                a Węglówka? - nie znam, nie byłam - czy jest dobrym miejscem na teatralne przedsięwzięcia?

                Jeżeli mogę zażartować to doganiamy wielki świat bo zdaje się, że modne teatry niejako z zasady mieszczą się teraz w opuszczonych fabrykach i różnych postindustrialnych wnętrzach po niezauważalnym remoncie...

    • ann_pc Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 19:47
      i wiecie co jest najbardziej wkurzajace - o czym sie by nie rozmawialo na
      temat kultury, to i tak konczy sie na operze..
      normalnie Dodzia Podlasia..
      • black_mandragora Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 21:42
        Tak, to prawda. Jeżeli mogę zażartować to punkt widzenia/rozeznanie zależy od miejsca siedzenia...
        kto, gdzie, i po co siedzi w kulturze :)

        ale wszystkich nas cień opery łączy... jednych zachwyca drugich dręczy.

        pozdrawiam.


        • prawdziwyzenek Re: Koniec Kompanii Doomsday 18.09.09, 22:57
          black_mandragora napisał:

          > ale wszystkich nas cień opery łączy... jednych zachwyca drugich dręczy.

          A to się Pani bardzo udało:)
          Dobrej nocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka