Gość: cvzytelnik
IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl
15.01.04, 16:34
Portal internetowy Onet .pl z 15 01.2004 w wiadomościach na gorąco podał
jak niżej : Z mocnym akcentem wchodzimy w rok 2004. Pijany kolejarz w
Grudziądzu zatrzymał pociągi. Słusznie po co miałyby się wykoleić lub
zderzyć. Po prostu zapobiegł katastrofie. Radny Koziołek z Pomorskiego
ogłosił się synem Boga i zażądał potwierdzenia powyższego faktu przez
miejscowych biskupa i proboszcza. Nie ujawnił dotychczas swojej przyszłej
działalności oświadczając , że zabiera się za oczyszczanie swojej duszy.
Bardzo zaradny ten radny , tego jeszcze nie było. Generał Tyszkiewicz
przyczynił się do zagrożenia na Mazurach sprowadzając Talibów z Plewek do
Starych Juch. Wszystkim zwolennikom wycofania się generała i jego armii z
Iraku pozostaje mocno się zastanowić czy nie lepiej jeśli pozostaną tam
wszyscy dożywotnio. W kraju od razu zrobi się bezpieczniej. Proboszcz pod
Łodzią uznał wspólnie ze swoimi przełożonymi, że nie ponosi
odpowiedzialności za trwałe kalectwo parafianki spowodowane przez upadający
konar na miejscowym cmentarzu zarządzanym przez tegoż właśnie proboszcza.
Komornik uparł się zlicytować 4 ha i siedzibę proboszcza i przystąpił do
dzieła. Parafianie zapowiedzieli czynną napaść na komornika z użyciem wideł
i innych niebezpiecznych narzędzi. Stanowisko jak najbardziej słuszne.
Kalectwo jest trwałe, kto więc udźwignie finansowo dożywotnią dotację
nieroztropnej parafianki. W Poniatowej k.Lublina dwie przedsiębiorcze
panie wypędzały złe moce jedynie za 13 tysięcy złotych. Skutek ich
działalności nie został dotychczas potwierdzony. Usługa rzeczywiście tania i
dziwnym jest tylko to, że fakt pozostaje jak dotychczas pojedynczym
przypadkiem w kraju. Premier odbywa tajemnicze spotkania w salach
szpitalnych i uporczywie twierdzi, że jest zdrowy . Na dowód swojej
prawdomówności zapowiedział zmiany przy sterach. Wielkość p.Premiera polega
na tym, że prawdopodobnie uwierzył w to ,że jest mężem opatrznościowym i
jego osoba jest niezbędna krajowi po tym jak został cudownie sprowadzony z
niebezpiecznej wysokości na ziemię wraz z wysłużonym Mi-8. Ma oczywiście
rację mężowie opatrznościowi pojawiają się w tym kraju co drugą kadencję
sejmową. Pierwszym był „Klapa”.
Przeczytawszy te wiadomości pozostało tylko zapisać się w kolejkę do
dobrego specjalisty psychiatrii.