ultramontanist1
31.05.10, 18:46
Czy ktos jeszcze pamieta swietna, ba, przeswietna, komedie wielkiego
rosyjskiego pisarza - Gogola, "Rewizor"?
Szkoda, ze tak malo...
Bo wspanialy Gogol, wielu talentow, byl takze niezwyklej klasy psychologiem. W
jego "Rewizorze" do malenkiego miasteczka przyjezdza z duzego miasta sam
inspektor kontrolny i zaczyna sie teatr prawdziwy; kto wiecej nalga i kto jest
wazniejszy i, wreszcie, kto komu mocniej dowali. A w miedzyczasie cala gama
ludzkich przywar, lizusostwa, proznosci i wreszcie, rosyjskiej przypadlosci
czyli leku przed wladza (naczalnikom).
I oto czytam artykul w bialostockiej GW: "Ta mala ma w sobie diabla".
Co za swietnie skrojonyt tytul! To prawie jak romantyczny refren sprzed wojny
spiewany przez duzej klasy Dive, Mire Ziminska: "Ta Mala prosze Pana to Ja".
Niestety, w calym tym zestawie dramatis personae jedyna autentycznie
sympatyczna aktorka jest 9-cio letnia Olivia.
Rewizor, czyli redaktor wielkiego lokalnego miasta przyjechal do jeszcze
mniejszej miesciny i dalejze sie tam pyszyc dookola: powiedzcie mi moi dobrzy
ludzie, kto i gdzie i kiedy zle spojrzal na to moje zlotko, moj miodek kochany
- plowa Olivke.
Mowcie mi co sie wam kiedykolwiek przywidzialo, poslyszalo, nawet
pochachmecilo po pijaku a ja to sam potem rozrzadze.
Rewizor zapomnial sie, ze ludzie prosci maja to siebie by w checi zwrocenia na
siebie uwagi, wymyslac baje i bajdy i rozne takie nocne Polakow rozmowy.
Zebrawszy taki bogaty material super wazny Rewizor z wielkiego miasta skrobnal
wzial artykul uzywajac, przypadek(?), slow Divy, Miry Ziminskiej, o tej
bezbronnosci "takiej malej" o tym "sercu odkrytym przy tobie" a wszystko
skierowane na osobe ksiezunia i, a jakze z "takiej malej" miejscowosci.
A to zuch nie Rewizor - zlapal niecnote!
Ciut gorzej poszlo Rewizorowi ze sprawdzaniem faktow, bo nikt (slownie: nikt
ze "swiadkow"), nie potwierdzil tak dlugo zbieranych swiadectw wrogosci
przeciw tej cudownej "takiej malej".
Epilog:
Artykul Rewizora pieknie zilustrowany "zlociutka taka mala", wszedl nawet na
forum ogolnopolskie; tam, co bylo do przewidzenia, zostal obszczekany urbanowa
zgraja zawodowych niedobitkow z "NIE".
Lokalnie, a jakze, rozne takie "shivy", niegdysiejsze dzialaczki prawoslawnego
bractwa mlodziezowego zaczely natychmiast naglasniac poparcie Rewizorowi
plujac w strone Bialostoczan zupelnie niezasluzonymi inwektywami - "Ciemnogrod".
Eeeh.
Gogolowski Rewizor byl wielkiej klasy sztuka.
Dzisiejsza, bialostocka odmiana Rewizora staje sie farsa...