mag26nov
08.10.10, 09:34
"Po drugie jego granice nie pokrywają się z tymi, które przed uchwaleniem proponował departament urbanistyki w uchwale intencyjnej. Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że jeden z wybudowanych już bloków częściowo znalazł się na terenach przeznaczonych pod rekreację.
W czwartek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wydał wyrok w tej sprawie. Zarzut dotyczący procedury ustalania planu odrzucił. Unieważnił jednak plan, bowiem: - Zdaniem sądu nie budzi najmniejszych wątpliwości, że granice w częściach rysunkowych zawarte w uchwale intencyjnej nie pokrywają się z granicami planu zagospodarowania przestrzennego [...]"
Załamują mnie takie sytuacje - jak można tak marnować i czas i pieniądze (bo ci ludzie dostają przecież pensję za swoją pracę) i pracować nad planem w złych granicach! czy to są pierwsze lepsze osoby wzięte z ulicy, czy wykształceni w tym kierunku pracownicy? poza tym - wygląda na to, że nie zrobili nawet wizji lokalnej skoro działkę z istniejącym już budynek obejmują terenem pod rekreację...