Gość: władek Kropiwnicki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.04.04, 13:31
Cywile patrolują miasto
Mają nas pilnować przed bandytami
Godzina 15, ulica Bohaterów Monte Casino. Cywile zatrzymują chłopaka, który
ma przy sobie narkotyki. Wołają policję, mężczyzna trafia za kratki.
To nie film. Wczoraj w centrum Białegostoku pojawiło się kilkadziesiąt
cywilnych patroli. Będą dbać o nasze bezpieczeństwo jeszcze dziś. To efekt
porozumienia policji ze szkołami kształcącymi ochroniarzy.
Nie pierwszy raz
To już kolejna akcja białostockiej policji. Wcześniej na ulice miasta
wyjechały "gadające radiowozy". Policjanci przez megafony przestrzegali przed
kradzieżami kieszonkowymi. Potem przyszedł kolejny pomysł: policjanci
zostawiali za wycieraczkami samochodów ulotki. Można się było z nic
dowiedzieć jak zabezpieczyć auto przed kradzieżą.
- Po raz pierwszy będę mogła się poczuć jak prawdziwa policjantka. Przez te
dwa dni w jakimś stopniu to właśnie ja odpowiadam za bezpieczeństwo w
mieście - mówi Agnieszka Pater z Policealnej Szkoły Pracowników Ochrony przy
ulicy Wesołej w Białymstoku.
W programie bierze udział prawie stu przyszłych ochroniarzy. Mają kontakt z
policjantami i strażnikami miejskimi przez krótkofalówki. Jeśli ochroniarze
coś zauważą: kradzież, rozbój czy napad wołają pomoc.
- Nie zostawimy ich samych - zapewniają policjanci. W rejonie działania
patroli studenckich będzie większa liczba radiowozów i policjantów.
Funkcjonariusze poza pełnieniem służby będą wspierać studentów.
Ale nie zawsze trzeba prosić o interwencję. Tak było w południe przy ulicy
wiejskiej, gdy cywile rozdzielili trzy kłócące się kobiety.
Wspólne akcje policjantów i cywilów mają być powtarzane.