Dodaj do ulubionych

Prezydent szefem radnych?

IP: *.csk.pl 27.05.04, 20:49
BZDURA JAKICH MAŁO! W tej chwili widać jakim knotem legislacyjnym była obecna
ordynacja wyborcza. Bezpośrednie wybory prezydenta miasta, to jedno bagno.
TAKI GOŚĆ jest praktycznie NIEODWOŁYWALNY. Przykładem jest Szczecin, gdzie
mimo wątpliwości nie można odwołać prezydenta, a i u nas Tur narobił tyle
bagna, że gdyby był powoływany przez Radę MIejską to by dawno dostał kopa w
du*ę i nie był prezydentem. W tym co napisałem nie ma nic osobistego, to są
tylko moje obserwacje i wiadomości, które posiadam w w\w sprawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa w Re: Prezydent szefem radnych? IP: *.pool8173.interbusiness.it 27.05.04, 21:30
      Do UMP nalezy tez Olsztyn i Gdynia, szkoda, ze autor zapomnial
    • Gość: box Uwaga! Skandal! IP: *.pool8173.interbusiness.it 27.05.04, 21:37
      Wypadek, czy oszustwo stulecia ? - remake.

      Jestem oficerem lotnictwa, od 17 lat na emeryturze, wcześniej latałem na
      wiatrakach w KPD w Krakowie i po zebraniu plotek i faktów stawiam tezę, że nie
      było wypadku śmigłowca rządowego, a wszystko zostało wcześniej zaplanowane i
      wyreżyserowane. Posłuchajcie.

      1. Dziwne fakty.
      Dlaczego w bakach śmigłowca prawie nie było paliwa gdy przybyli strażacy.Według
      danych skąd leciał, gdzie ostatnio tankował, powinien mieć około 1/2 baków.
      Sprawdzono, że w Warszawie zatankował do pełna (zgodnie z procedurą dla
      helikopterów rządowych Mi-8, albo Hip'ów jak mówią amerykanie, gdy cała
      planowana trasa przekracza 1/2 zasięg, tankuje się do pełna) i poleciał 300 km
      do Lubina i wracał, w Lubinie nie tankował. Gwarantuje wam, że podczas krótkiego
      awaryjnego lądowania nie zrzuciłby takiej ilości paliwa, chyba, że rządowe Hipy
      mają wyrzutnie napalmu. A może
      zrobił to wcześniej ?
      Dlaczego prawego pilota nie było na stanowisku podczas lądowania ? Czy wiedział
      że w jego miejsce wbije się drzewo ? Czy może raczej był to przypadek, a w
      helikopterze nie było pasażerów tylko jeden pilot.
      Dlaczego świadkowie widzieli jedynie końcową fazę lotu i twierdzą, że widzieli
      jak helikopter z wysokości 10-15 metrów runął na ziemię, tak nie wygląda
      awaryjne lądowanie. A może było to twarde lądowanie, po wcześniejszym
      uszkodzeniu sprężarki.
      Wszystkie służby, były na miejscu po 10 minutach, bo agenci Boru podali im
      lokalizację wypadku z wyjątkową precyzją, na chwilę przed zdarzeniem. Sami
      piloci natomiast mówili, że nie znali dokładnie swojej lokalizacji, było ciemno
      i była mgła. Pewnie GPRS. Nie wierzę w taką organizację. Zadzwońcie na policję,
      przyjadą za 3,4 godziny albo wcale, albo na
      pogotowie: "kochanie z której jesteś kasy chorych". Sorry, nie ma już kas
      chorych, a to w końcu premier.
      Dochodzi mnóstwo sprzecznych informacji: premier ma złamaną nogę w czwartek
      wieczorem, w piątek po południu noga jest ok, tylko złamany kręgosłup. Jedni
      mówią, że premier wyszedł z helikoptera o własnych siłach, on sam mówi, że
      wynieśli go agenci BORU.
      Świadkowie wypadku są zastraszani przez BOR, nie wolno im z nikim rozmawiać,
      udzielać wywiadów. Zauważcie, temat tabu, najważniejsze jest zdrowie premiera.
      Może szukają spiskowców.
      2. Korzyści z wypadku:
      Rząd może teraz kupić dowolne maszyny do floty rządowej, za dowolne pieniądze i
      wziąć odpowiednią prowizję.
      Premier Miller poprzez społeczne współczucie poprawia swoje notowania oraz
      pojedzie do Brukseli i będzie bohaterem.
      3Wypadek był wcześniej przygotowany i wyreżyserowany przez wąską grupę ludzi
      Millera. Helikopter prawdopodobnie wylądował gdzieś w okolicach miejsca
      pozorowanego wypadku wysadził pasażerów, a następnie na wysokości 10-15m nad
      lasem wyłączył silniki (najłatwiej uszkodzić sprężarkę) co dało efekt opisywany
      przez świadków. W helikopterze był wtedy 1 pilot, ale w momencie uderzenia o
      ziemię był już w środkowej części kadłuba w przygotowanym miejscu, albo nie
      było go tam wcale, a helikopter był sterowany zdalnie.
      Gdyby helikopter wpadł do lasu podczas awaryjnego lądowania to byłby w zupełnie
      innym stanie, rozbił by się o konary drzew, ponieważ podczas takiego lądowania
      kadłub śmigłowca obraca się. Żaden doświadczony pilot nie wybrałby za miejsce
      lądowania awaryjnego lasu, chyba że wszystko jest przygotowane wcześniej i
      zależy nam aby było jak najmniej
      świadków lub nie był ich wcale. Myślę, że najlepszym dowodem, że obrażenia
      większości są pozorowane będzie bohaterski wyjazd Millera do Brukseli. Za 2 ,3
      lata dowiemy się z kolei jakie to przekręty były przy zakupie floty rządowej w
      2004 roku. Możliwe też, że Miller wykorzysta pozorowane zajście w walce
      politycznej i dowiemy się, że przyczyną awaryjnego lądowania np: był sabotaż
      sprężarki, czyli był to zamach. Winnych szybko znajdą. Czarną skrzynkę można
      podmienić, tak jak podmieniają kasy fiskalne.

      Raz jeszcze przepraszam, wszystkich, których uraziłem. Każdy ma prawo do swojego
      zdania. Być może jestem przeczulony, bo w swoim życiu nasłuchałem się wiele
      kłamstw w wojsku. Pamiętam jak mówiono o Popiełuszce, że popełnił samobójstwo,
      albo ostatnia wersja, że zabiło go CIA, aby szkalować SB.
      Pokazywano nam zdjęcia, filmy i przekonujące dowody. Albo ten student Pyjas,
      oficjalna wersja była, że był nałogowym alkoholikiem i spadł ze schodów i się
      zabił. Wtedy w to wierzyłem.......
      • alex.4 Re: Uwaga! Skandal! 28.05.04, 19:01
        prezydent został wybrany w wyborach bezpośrednich więc jest odwoływany tylko
        przez wyborcó. Absurd, ale logiczny
        pozdr
    • Gość: von Barszczewo Re: Prezydent szefem radnych? IP: *.mexico.one.pl 28.05.04, 20:56
      Pomysł aby prezydent był szefem radnych powinien osiągnąć maksymalne notowania
      w kronice wypadków umysłowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka