Dodaj do ulubionych

Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan?

20.10.11, 10:48
Widać, że faworyt redakcji Gazety Koszernej nie dostał "pewnego" mandatu, bo przegrał ze startującym z najgorszego miejsca Żalkiem :)

Śmiesznie się czyta takie teksty w stylu "aj,waj, Żalek winien, że wyborcy nie wybrali naszego kandydata, który miał lepsze miejsce na liście i większy limit na kampanię!", bo akurat Gazeta Wyborcza równie przekonująco wypada w roli obrończyni przyzwoitości i uczciwości, jak jej naczelny, Aron Szechter, wypadał przed komisją w tzw. aferze Michnika.
Obserwuj wątek
    • natt Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 20.10.11, 11:03
      Oczywiście, to nic że facet łamał prawo, to nic że wszystkie wątpliwości wokół jego kampanii zamiatają pod dywan. Skoro Wyborcza o tym pisze, to facet musi być kryształowej uczciwości.
      Przy takim podejściu do aktu świadomego głosowania, demokracja przedstawicielska w Polsce nie ma najmniejszego sensu.
    • jakub.medek atj-architekt 20.10.11, 11:10
      Abstrachując od poziomu pana wypowiedzi i pana żydożerczych obsesji, ciekawi mnie bardzo który to z kandydatów był faworytem Gazety i na jakiej podstawie pan tak wnosi.
      • w.koronkiewicz Re: atj-architekt 20.10.11, 19:16
        Jakubie bardzo dobry tekst.Moje gratulacje. A'propos żydożerczych obsesji, to zakładamy w końcu ten klub piłkarski Maakabi Białystok?
        • gawnauka Re: atj-architekt 20.10.11, 19:35
          Zakładajcie, tylko trzeba bedzie oddzielic sie od Strefy Gazy murem...
          Już widze te derby Białegostoku.
    • wbialymstoku Żalka wybrali wyborcy 20.10.11, 23:41
      Jak wiem, że ciężko to znieść, ale o wyborze Żalka zdecydowali wyborcy. To oni oddali na niego ponad 8 tysięcy głosów. Niestety, na chwilę obecną, głos wyborczy przeciętnego Jaśka Kowaljuka spad Białegostoka jest tyle samo wart co głos Redaktora Jakuba Medka. Możemy jedynie ubolewać , że tak jest .
      Jeśli J. Żalek starał się o większe pieniądze na kampanię, to grzechu ciężkiego nie popełnił. Nie był nagannym wyjątkiem. Twierdzi, że dostał zgodę na większą kasę. No i wygrał. A miał przecież przegrać. I to jest chyba ten jego grzech ciężki. :P
    • smokwawelsky Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 09:43
      Autor to jakiś obsesjonat cierpiący na nerwicę natręctw... drogi panie, dziennikarz nie powinien zajmować się prywatnymi wojenkami bo traci spod nóg grunt rzetelności i interesu publicznego, a z pana tekstów brak obiektywności i ewidentne zaangażowanie wyziera z każdego akapitu, czas zmienić albo zawód (na lobbysta - choć nieudolny) albo popracować nad warsztatem - bardzo popracować...

      Aha odnoszę wrażenie, jako profesjonalista - że ekwiwalent reklamowy wywołany obsesjami autora był jeszcze większy niż kwoty wskazane przez "profesjonalistów", co polecam przy analizie celowości i kunsztownych przemyśleniach post- nomen omen wyborczych
      • jakub.medek Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 11:51
        Dziękuję za troskę. Śmiem jednak zauważyć, że jeśli profesjonalizm ma się przejawiać w przymykaniu oczy na patologie (co pan mi zaleca), to nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być profesjonalistą.

        Trudno mi też za "prywatną wojenkę" uznać opisywanie spraw związanych z działalnością publiczną posła na Sejm RP.
        • smokwawelsky Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 11:56
          Udaje Pan, czy ma problem z rozumieniem słowa pisanego?
          Forma Pana "troski" dyskwalifikuje Pana warsztatowo... stąd moje wnioski..., jakby materiał był rzetelny dziennikarsko, możnaby mu tylko z przyjemnością czas poświęcić, a tak...
          a tak pojawiają się różnego rodzaju domysły nt. prawdziwych intencji...
          • jakub.medek Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 12:32
            Proszę mi konkretnie wskazać, w którym miejscu ów materiał jest nierzetelny. Proszę też podzielić się ze mną swoimi domysłami na temat "prawdziwych intencji".
            • smokwawelsky Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 12:56
              Materiał oparty jest na supozycjach i opiniach, zadałem sobie dużo trudu aby poznać sprawę... jeśli wytacza się tak poważne działa - to rzekomych ekspertów od wycen podaje się z imienia i nazwiska..., a podstawy znajomości prawa w aspekcie opakowań zbiorczych też by się przydały, a jak są wątpliwości - to przywołanie eksperta prawnego..., jeśli nie podaje Pan faktów a opinie, to zajmuje się Pan nie dziennikarstwem a budową tzw. wpływu, dla mnie z dziennikarskeigo punktu znacznie ciekawsze niż szukanie dziury w całym byłoby pokazanie case'u wydolnościowego, zwłaszcza, że mamy naocznie ewenement na skalę ogólnopolską - oto pojawia się w Sejmie kandydat z najgorszego możliwego miejsca na liście... i to jest interesujące dla czytelników, bo pokazuje, że są mechanizmy, które warto szkolić, na których warto się skupiać, by osiągać podobne sukcesy - bo chyba nie napisze Pan, że cała kampania nie była sukcesem i to nieprawdopodobnym, dopiero po takiej konstatacji można podejmować się oceny pozostałych działań, Pan nawet nie analizuje fenomenu - dla Pana to skandal, no to jako bezzasadny analityk przybliżę problem, mamy oto rząd, który osłania medialnie Pana gazeta, który poza marketingowymi - ma żadne sukcesy - tymczasem piszecie Państwo o ich wyczynach z podziwem i szacunkiem, gdy tymczasem podobne działania w swojej skali podejmuje szeregowy i de facto szykanowany za swoje poglądy - poseł - to nagle staje się obiektem bezrozumnego - powtarzam bezrozumnego ataku, bo merytoryczny wyglądałby inaczej, nie wiem czy ma Pan świadomość, że osoba ;) która wrzuciła na wykop żelki - a którą utożsamiam z Panem - proszę mi wybaczyć śmiałość - ale porównuję jej styl komentarzy z pańskimi i znajduję podobne sprawy warsztatowe - po prostu pomogła tej kampanii zwyciężyć... Pisze Pan w którejś ze swoich "sympatycznych i obiektywnych" relacji o rzekomym lenistwie posła, ma Pan świadomość, że ilość wystąpień na mównicy sejmowej to tylko jeden, najbardziej medialny sposób ewaluacji działalności poselskiej, ma pan świadomość jak wyglądają kulisy działań tzw. posłów pierwszej kadencji i jak wiele zależy od woli partii na ten sposób eksponowania swojego zaangażowania w sprawy obywateli? No to uświadamiam, wola wygłaszania opinii z mównicy nie jest tożsama z możliwością, to raz, a dwa znając realia Trybunału Konstytucyjnego i ilości materiałów, z którymi trzeba się zapoznawać jestem w stanie postawić dolary przeciw orzechom, że trud takiej pracy jest niezmiernie niewdzięczny medialnie (bo TV nie pokazuje, dziennikarze piszą tylko raz na bardzo długi okres) natomiast ilość energii i czasu własnego w ten sposób angażowanego jest kosmicznie duża... tyle, w temacie - może pan z moją wiedzą zrobić cokolwiek Pan zechce..., faktem jest, ze nie naruszono żadnej z reguł demokracji, a to - że tak wygląda ona w praniu i smutnej prozie życia - no cóż..., aha jeszcze jedno - w ilu partiach politycznych był p. Prezydent Komorowski? W ilu p. Premier Tusk? Czy to jest jakimś powodem ich ocen? I czy może być elementem rzetelnej ewaluacji? A może po prostu partie przestawały być zgodne z poglądami p. Posła Żalka... bo widzi Pan - ja odnajduję spokojnie w każdej z nich wspólny kościec ideowy... jakby nałożyć zbiory programowe na jedną siatkę to nagle okazałoby się, że istnieje element wspólny ideowo - konserwatywny wolnorynkizm, więc może p. Poseł jest po prostu konserwatywnym wolnorynkowcem - i taka konkluzja pana uspokoi i spowoduje, że przestanie Pan stygmatyzować człowieka, który chce realizować swój własny program oparty o własny światopogląd, a do tego jest bardziej niż wyrazisty... Capisci?
              • wwredny Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 13:23
                smokwawelsky napisał:

                > Materiał oparty jest na supozycjach i opiniach, zadałem sobie dużo trudu aby po
                > znać sprawę...
                Chetnie bysmy poznali tą "sprawę" ktora tak "poznałeś" ale jakos w tekscie nie znalazlem zadnych konkretow. Dziwne, co nie?

                > ... pokazanie case'u wydolnościowego...
                Czego ?? Co to za pies?

                " Materiał oparty jest na supozycjach i opiniach, zadałem sobie dużo trudu aby poznać sprawę... jeśli wytacza się tak poważne działa - to rzekomych ekspertów od wycen podaje się z imienia i nazwiska..., a podstawy znajomości prawa w aspekcie opakowań zbiorczych też by się przydały, a jak są wątpliwości - to przywołanie eksperta prawnego..., jeśli nie podaje Pan faktów a opinie, to zajmuje się Pan nie dziennikarstwem a budową tzw. wpływu, dla mnie z dziennikarskeigo punktu znacznie ciekawsze niż szukanie dziury w całym byłoby pokazanie case'u wydolnościowego, zwłaszcza, że mamy naocznie ewenement na skalę ogólnopolską - oto pojawia się w Sejmie kandydat z najgorszego możliwego miejsca na liście... i to jest interesujące dla czytelników, bo pokazuje, że są mechanizmy, które warto szkolić, na których warto się skupiać, by osiągać podobne sukcesy - bo chyba nie napisze Pan, że cała kampania nie była sukcesem i to nieprawdopodobnym, dopiero po takiej konstatacji można podejmować się oceny pozostałych działań, Pan nawet
                nie analizuje fenomenu - dla Pana to skandal, no to jako bezzasadny analityk przybliżę problem, mamy oto rząd, który osłania medialnie Pana gazeta, który poz a marketingowymi - ma żadne sukcesy - tymczasem piszecie Państwo o ich wyczynac h z podziwem i szacunkiem, gdy tymczasem podobne działania w swojej skali podej muje szeregowy i de facto szykanowany za swoje poglądy - poseł - to nagle staje się obiektem bezrozumnego - powtarzam bezrozumnego ataku, bo merytoryczny wygl ądałby inaczej, nie wiem czy ma Pan świadomość, że osoba ;) która wrzuciła na w ykop żelki - a którą utożsamiam z Panem - proszę mi wybaczyć śmiałość - ale por ównuję jej styl komentarzy z pańskimi i znajduję podobne sprawy warsztatowe - p o prostu pomogła tej kampanii zwyciężyć... "
                BTW To ma byc jedno zdanie??

                > No to uświadamia
                > m, wola wygłaszania opinii z mównicy nie jest tożsama z możliwością, to raz, a
                > dwa znając realia Trybunału Konstytucyjnego i ilości materiałów, z którymi trze
                > ba się zapoznawać jestem w stanie postawić dolary przeciw orzechom, że trud tak
                > iej pracy jest niezmiernie niewdzięczny medialnie (bo TV nie pokazuje, dziennik
                > arze piszą tylko raz na bardzo długi okres) natomiast ilość energii i czasu wła
                > snego w ten sposób angażowanego jest kosmicznie duża... tyle, w temacie - może
                > pan z moją wiedzą zrobić cokolwiek Pan zechce..., faktem jest, ze nie naruszono
                > żadnej z reguł demokracji, a to - że tak wygląda ona w praniu i smutnej prozie
                > życia - no cóż..., aha jeszcze jedno - w ilu partiach politycznych był p. Prez
                > ydent Komorowski?
                BTW a to drugie zdanie??
                • smokwawelsky Re: Zamiatanie kampanijnych brudów pod dywan? 25.10.11, 13:39
                  Autor popełnił kilka tekstów w temacie Panie wwredny... więc to nie jedyny tekst w tejże sprawie... warto poczytać, poprzednie były jeszcze bardziej "merytoryczne"...

                  A co do formy - ma Pan z nią jakiś problem? Ja nie publikuję w mainstreamowym tygodniku - więc troska o formę nie musi być naczelnym motywatorem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka