natalia1143
30.03.12, 21:01
Potrzebna jest natychmiastowa weryfikacja Konstytucji RP. Likwidacja urzędu prezydenta, likwidacja senatu, redukcja sejmu
Potrzebna jest natychmiastowa weryfikacja Konstytucji RP. Likwidacja urzędu prezydenta, likwidacja senatu, redukcja sejmu, najwyżej 30 posłów ale za to najwyższej klasy wykształconych specjalistów. Okręgi jednomandatowe. Likwidacja powiatów. Cofnięcie dotacji dla partii rządzących. Zatrudnienie w administracji państwowej tylko i wyłącznie prawdziwych specjalistów a nie polityków. Wprowadzenie pełnej odpowiedzialności i likwidacja bezkarności decydentów we wszystkich urzędach państwowych. Maksymalny okres sprawowania funkcji parlamentarnej, tylko dwie kadencje. Likwidacja parlamentarzystom immunitetu, wszelkich przywilejów, limuzyny, mieszkania, nielimitowane rozmowy telefoniczne, lecznictwo, podróże, zniżki bankowe oraz usługi i przywileje dla ich rodzin. Funkcja parlamentarzysty powinna być szczególnym wyróżnieniem, służbą prawdziwych patriotów i fachowców dla dobra kraju i godnego życia jego obywateli. Apanaże pełnionej funkcji parlamentarzysty nie powinny być liczone do emerytury, tylko czas kadencji. Zmniejszenie ich uposażenia do najniższej krajowej, syty nie czuje głodnego. Całkowita likwidacja diety dla radnych na wszystkich szczeblach administracji rządowej, samorządowej i w zarządach. Zostaną tylko ludzie najwartościowsi, nie materialiści, którym na sercu leży Polska. Wprowadzenie pełnej, jawnej kontroli finansowej nad faktycznymi wydatkami każdego ministerstwa i każdego urzędu w samorządowej jednostce organizacyjnej. Będzie wiadomo ile i na co idą nasze pieniądze. Natychmiastowe rozwiązanie konkordatu. Wprowadzenie całkowitego rozdziału państwa od kościoła. Zakaz finansowania jakichkolwiek grup wyznaniowych, pieniędzmi wszystkich Polaków z budżetu państwa. Rozliczenie komisji majątkowej. Likwidacja lub reorganizacja kilkunastu deficytowych molochów państwowych: IPN, KRRiTV, NFZ, ZUS, KRUS i innych tworów z patologicznym finansowaniem karuzelowych prezesów dyletantów, partyjnych kolegów czy też członków rodzin parlamentarzystów. Dość już tej patologii sprawowania władzy przez przypadkowe, sowicie opłacane miernoty. Polska nie musi być poligonem doświadczalnym pseudo polityków, nawiedzonych oszołomów, prywatnym folwarkiem grup trzymających władzę, od wielu lat ciągle tych samych dyletantów, którzy nic dobrego nie zrobili i nie robią dla dobra państwa i godnego życia Polaków, bojących się jak ognia rozpocząć zaciskanie pasa od siebie.